Ile dostaje osobisty trener Chrisa Martina za godzinę pracy?
Musi wziąć się w garść. Osobiste perturbacje schodzą na drugi plan, gdy zbliża się trasa koncertowa, do której trzeba się odpowiednio przygotować. Dlatego Chris Martin wziął się ostro do pracy – zatrudnił osobistego trenera. Pod jego okiem wokalista będzie ćwiczyć boks. Chce dobrze wyglądać na scenie.
Podobno trenera, któremu Martin płaci około 550 złotych za godzinę, polecił mu Jay Z.
– Nie chce mieć wielkich bicepsów, ale chce nadać ładny kształt ramionom, które są nieco za chude. Chce też poprawić swoją wytrzymałość
– mówi informator.
Kto wie, może nowa sylwetka spodoba się jakiejś pani? Może Gwyneth Paltrow nie będzie ostatnią wielką miłością muzyka?

daliście specjalnie jego stare zdjęcie, teraz wyglada bardzo dobrze skrócił włosy nabrał masy mięśniowej i zrobił zęby
on nie musi być ładny, wystarczy, że tworzy piękną muzykę
te loki, koszmar!!!
Fatalne uzębienie. Lepiej na scenie to muszą wyglądać chłopcy z bojsbendow, a nie facet z kapeli pokroju Coldplaya.
Dla mnie to on jest kompletnym brzydalem. Nie gustuje w pieknisiach ale moglby troszke o siebie zadbac nie mowiac juz o zebach.
Ja bym nie zdecydowała sie na trenera którego poleca JayZ,