Ile waży Anna Mucha? (Instagram)
Anna Mucha słynie z zamiłowania do dobrej kuchni. Celebrytka jako swe ulubione miejsce wypoczynku wskazuje Toskanię z jej smakowitymi przysmakami. Mucha nie kryje, że jest hedonistką, a dobre jedzenie stawia na równi z innymi przyjemnościami życia – na przykład z seksem.
Oczywiście aktorka musi się pilnować – gdyby pofolgowała swoim zachciankom, wróciłaby do dawnej wagi. Kilka lat temu, po powrocie z USA, Mucha ważyła więcej. O spodniach, które wyrzuciła z szafy, gdy schudła, pisała “dupowory” i “namioty”.
Teraz na bieżąco kontroluje wagę. Ostatnio podzieliła się z fanami zdjęciem zrobionym podczas ważenia. Waga wskazuje ponad 127 kg.
Właśnie stanęłam na wadze… #nofilter #nomercy #no(n)sens! ratuuuuuuunkuuuu ! – napisała celebrytka.
Internauci zgadują:
ciekawe z którym “szczęściem” tyle ważysz? Stefania czy Teodor? – pyta ktoś.
Kiedyś jak stanąłem na wadzę to myślałem ze zawału dostanę 😀 dopiero potem zobaczyłem ze to we funtach – zauważa ktoś inny.
U mnie tak jest kiedy baterie na wyczerpaniu – pisze kolejna osoba.
Na koniec cytat przewidującego internauty:
No to pudelki, plotki, kozaczki będą miały co pisać.
No ba!


[b]gość, 15-09-15, 21:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 17:57 napisał(a):[/b]Oj dziewczyny, ja mam 168 cm a spasłam się do 79 kg i najlepsze jest to, że jak ważę 10 kg mniej to wyglądam prawie tak samo, jak teraz… Nawet po ciuchach jakoś nie zauważyłam wielkiej różnicy, tylko trochę w pasie. Cel – 62 kg. No ale już prawie 4 kg zrzucone, siłownię odwiedzam, dietę od jakiegoś czasu trzymam (w granicach 800 kcal – jak się zrezygnuje z mięsa i pieczywa oraz wiadomo – słodyczy, napoi – a spożywa się głównie warzywa, do tego owoce i same podstawowe nieprzetworzone produkty jak trochę kaszy, ryżu to naprawdę te 800 kcal trudno mi przekroczyć. Także trzymajcie kciuki za mnie a ja trzymam za wszystkie kobitki na diecie!Powodzenia! Ja jem co popadnie, duze ilosci i nir moge przytyc :/[/quote]Ja jestem na diecie Dr Tomorrow. Powiem Wam ze beznadzieja. Zero efektow. A nawet gorzej. Wyszukalam inna dieta Dr Today. Ale zaczne od jutra 😀 😀 :-D[/quote]Ale ja jestem głupia, dopiero się zorientowałam, o co chodzi 😀 A mówiłam od kilku dni, że przez małą ilość węglowodanow w diecie gorzej mi się myśli no i oto dowód 😀 Czekaj no, kilka dni pogłodujesz i humor Ci przejdzie 😀 A tak poważnie to życz powodzenia, jak pierwsze 2-3 dni się przejdzie to później pojawia się motywacja i zaczyna dobrze iść 🙂 – Autorka.[/quote]Wiem o co chodzi, bo pol zycia bylam na glodowkach oczyszczajacych. Od 5 dnia to to gory moglam przenosic;-) ciezko zaczac, ciezej przestac. Jedz regularnie, na poczatku jest trudno, ale potem ogranizm bedzie chcial jesc tylko o danej godzinie, bez podjadania. Nalepszy sprzymierzenca diety i treningow to Systematycznosc;) pozdrawiam serdecznie;-) humor nadal mam 😛
Powinna isc do psychiatry nie da sie na ta loche patrzec
jaki klocek się z niej zrobił
[b]gość, 16-09-15, 18:43 napisał(a):[/b]Powinna isc do psychiatry nie da sie na ta loche patrzecStrach pomyśleć jak ty wyglądasz,mucha to normalna szczupła kobieta:)
Dziewczyny wiecej ruchu i tyle sama dieta nie pomaga.Wiem na swoim przykladzie jak zaczelam biegac efekty od razu sie pojawily!!!!!
ciagle uwydatnia swoje brzuszysko i brak talii.wyglada zle
[b]gość, 15-09-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 17:57 napisał(a):[/b]Oj dziewczyny, ja mam 168 cm a spasłam się do 79 kg. Cel – 62 kg. No ale już prawie 4 kg zrzucone, siłownię odwiedzam, dietę od jakiegoś czasu trzymam (w granicach 800 kcal – jak się zrezygnuje z mięsa i pieczywa, słodyczy, napoi – a spożywa się głównie warzywa, do tego owoce i trochę kaszy, ryżu to naprawdę te 800 kcal trudno mi przekroczyć. Także trzymajcie kciuki za mnie a ja trzymam za wszystkie kobitki na diecie!Powodzenia! Ja jem co popadnie, duze ilosci i nir moge przytyc :/[/quote]Ja jestem na diecie Dr Tomorrow. Powiem Wam ze beznadzieja. Zero efektow. A nawet gorzej. Wyszukalam inna dieta Dr Today. Ale zaczne od jutra 😀 😀 :-D[/quote]Jestem autorką pierwszego komentarza. Ja sobie układam dietę sama, w internecie (używam prostego kalkulatora, oczywiście tak pi razy oko). Polecam dziennik na stronie ilewazy.pl – ukladasz sobie diete na caly tydzien. Jem okolo 100g weglowodanow dziennie, 30g bialka i 30g tluszczu. Na śniadanie mała owsianka, kawałek jakiegoś owoca i kawa ez cukru z mlekiem, na przekąskę znowu kawałek owoca + np. galaretka albo jaka surowka, na obiad np. na jutro mam szpinak, surówkę z jabłka, marchewki i pora i troszkę kuskusu, a na kolację pół opakowania serka wiejskiego z chrupkim pieczywem, Pieczywo skraplam oliwa z oliwek zamiast masła i kanapkę posypuję kiełkami oraz pcham na nią np. paprykę, ogórka. To jest około 700 kcal 🙂 Nie napycham się ale nie chodzę wyjątkowo głodna, lecz przyznam, że nie mam zbyt wiele energii.
[b]gość, 15-09-15, 21:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 19:43 napisał(a):[/b]Ja jestem gruba bo jestem w ciazy i jem co leciTo przestań. Więcej ruchu i warzyw w domu 🙂 Tylko kobitki proszę nie piszcie później, że aktorki mają dostępy do cudów nauki po ciążach i że to niemożliwe, że sylwetkę odzyskują kilka tygodni po porodzie bo jednak widać, że jesteście same sobie winne – one się pilnują, a wy nie i tu jest pies pogrzebany.[/quote]A ja planuje zajsc w ciaze poradzcie mi jak nie utyc za bardzo co jesc a czego nie???
[b]gość, 15-09-15, 19:43 napisał(a):[/b]Ja jestem gruba bo jestem w ciazy i jem co leciTo przestań. Więcej ruchu i warzyw w domu 🙂 Tylko kobitki proszę nie piszcie później, że aktorki mają dostępy do cudów nauki po ciążach i że to niemożliwe, że sylwetkę odzyskują kilka tygodni po porodzie bo jednak widać, że jesteście same sobie winne – one się pilnują, a wy nie i tu jest pies pogrzebany.
[b]gość, 15-09-15, 19:43 napisał(a):[/b]Ja jestem gruba bo jestem w ciazy i jem co leciteż tak miałam, wciągałam taśmowo ;p i na wadze 95kg sie pokazało ;/ na szczęscie teraz po 3 miesiącach już 72 . Jeszcze parę i bedzie ok (bo wysoka jestem )dasz radę i Ty 😉 trzymam kciuki
[b]gość, 15-09-15, 15:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 12:51 napisał(a):[/b]Jesteś grubamówisz tak do swojego odbicia w lustrze?;) smuteczek,Mucha ma świetną figurę i fajną wagę,możesz pomarzyć tylko o takiej[/quote]to ty musisz być koszmarnie gruba , skoro ociosany kolek , bez talli i budyniem zamiast brzucha jest dla ciebie perfekcyjny[/quote]a Ty totalnie wychudzona i nie kobieca;)pies z budą by między nogami przebiegł
[b]gość, 15-09-15, 20:34 napisał(a):[/b]Na tą chwilę lepiej nie poruszać tematu wagi. Przesadziłam z tłustymi potrawami i jestem ociężała, rozdęta a na dodatek puszczam gazy.Uff przeklęte obżarstwo.Ratunku!!!Coś wspomagającego trawienie,przeczyszczenie.Byle bym tylko przestała być wzdęta i przepełniona!
[b]gość, 15-09-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 17:57 napisał(a):[/b]Oj dziewczyny, ja mam 168 cm a spasłam się do 79 kg i najlepsze jest to, że jak ważę 10 kg mniej to wyglądam prawie tak samo, jak teraz… Nawet po ciuchach jakoś nie zauważyłam wielkiej różnicy, tylko trochę w pasie. Cel – 62 kg. No ale już prawie 4 kg zrzucone, siłownię odwiedzam, dietę od jakiegoś czasu trzymam (w granicach 800 kcal – jak się zrezygnuje z mięsa i pieczywa oraz wiadomo – słodyczy, napoi – a spożywa się głównie warzywa, do tego owoce i same podstawowe nieprzetworzone produkty jak trochę kaszy, ryżu to naprawdę te 800 kcal trudno mi przekroczyć. Także trzymajcie kciuki za mnie a ja trzymam za wszystkie kobitki na diecie!Powodzenia! Ja jem co popadnie, duze ilosci i nir moge przytyc :/[/quote]Ja jestem na diecie Dr Tomorrow. Powiem Wam ze beznadzieja. Zero efektow. A nawet gorzej. Wyszukalam inna dieta Dr Today. Ale zaczne od jutra 😀 😀 :-D[/quote]Ale ja jestem głupia, dopiero się zorientowałam, o co chodzi 😀 A mówiłam od kilku dni, że przez małą ilość węglowodanow w diecie gorzej mi się myśli no i oto dowód 😀 Czekaj no, kilka dni pogłodujesz i humor Ci przejdzie 😀 A tak poważnie to życz powodzenia, jak pierwsze 2-3 dni się przejdzie to później pojawia się motywacja i zaczyna dobrze iść 🙂 – Autorka.
[b]gość, 15-09-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 17:57 napisał(a):[/b]Oj dziewczyny, ja mam 168 cm a spasłam się do 79 kg i najlepsze jest to, że jak ważę 10 kg mniej to wyglądam prawie tak samo, jak teraz… Nawet po ciuchach jakoś nie zauważyłam wielkiej różnicy, tylko trochę w pasie. Cel – 62 kg. No ale już prawie 4 kg zrzucone, siłownię odwiedzam, dietę od jakiegoś czasu trzymam (w granicach 800 kcal – jak się zrezygnuje z mięsa i pieczywa oraz wiadomo – słodyczy, napoi – a spożywa się głównie warzywa, do tego owoce i same podstawowe nieprzetworzone produkty jak trochę kaszy, ryżu to naprawdę te 800 kcal trudno mi przekroczyć. Także trzymajcie kciuki za mnie a ja trzymam za wszystkie kobitki na diecie!Powodzenia! Ja jem co popadnie, duze ilosci i nir moge przytyc :/[/quote]Jeśli chcesz przytyć to polecam Ci przede wszystkim rzeczy bogate w tłuszcz i węglowodany – np. zapiekanka ziemniaczana albo makaronowa z serem, pizza jest też ok (na pizzy jest masa warzyw, tylko ten ser jest niestety kaloryczny i niezdrowy), duuuze ilosci orzechow i migdalow (poprawiaja sie przy okazji wlosy, paznokcie, cera), oraz duzo miesa z sosami. Pieczywo, ryze, kasze, makarony tez sa wskazane. Jezu, jak ja chcialabym miec ten problem i chciec przytyc 😀
[b]gość, 15-09-15, 17:57 napisał(a):[/b]Oj dziewczyny, ja mam 168 cm a spasłam się do 79 kg i najlepsze jest to, że jak ważę 10 kg mniej to wyglądam prawie tak samo, jak teraz… Nawet po ciuchach jakoś nie zauważyłam wielkiej różnicy, tylko trochę w pasie. Cel – 62 kg. No ale już prawie 4 kg zrzucone, siłownię odwiedzam, dietę od jakiegoś czasu trzymam (w granicach 800 kcal – jak się zrezygnuje z mięsa i pieczywa oraz wiadomo – słodyczy, napoi – a spożywa się głównie warzywa, do tego owoce i same podstawowe nieprzetworzone produkty jak trochę kaszy, ryżu to naprawdę te 800 kcal trudno mi przekroczyć. Także trzymajcie kciuki za mnie a ja trzymam za wszystkie kobitki na diecie!Powodzenia! Ja jem co popadnie, duze ilosci i nir moge przytyc :/
[b]gość, 15-09-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 17:57 napisał(a):[/b]Oj dziewczyny, ja mam 168 cm a spasłam się do 79 kg i najlepsze jest to, że jak ważę 10 kg mniej to wyglądam prawie tak samo, jak teraz… Nawet po ciuchach jakoś nie zauważyłam wielkiej różnicy, tylko trochę w pasie. Cel – 62 kg. No ale już prawie 4 kg zrzucone, siłownię odwiedzam, dietę od jakiegoś czasu trzymam (w granicach 800 kcal – jak się zrezygnuje z mięsa i pieczywa oraz wiadomo – słodyczy, napoi – a spożywa się głównie warzywa, do tego owoce i same podstawowe nieprzetworzone produkty jak trochę kaszy, ryżu to naprawdę te 800 kcal trudno mi przekroczyć. Także trzymajcie kciuki za mnie a ja trzymam za wszystkie kobitki na diecie!Powodzenia! Ja jem co popadnie, duze ilosci i nir moge przytyc :/[/quote]Ja jestem na diecie Dr Tomorrow. Powiem Wam ze beznadzieja. Zero efektow. A nawet gorzej. Wyszukalam inna dieta Dr Today. Ale zaczne od jutra 😀 😀 😀
dziadzieje na starość
Na tą chwilę lepiej nie poruszać tematu wagi. Przesadziłam z tłustymi potrawami i jestem ociężała, rozdęta a na dodatek puszczam gazy.
Ja jestem gruba bo jestem w ciazy i jem co leci
ona naprawdę mysli że jest drugą Belucci
Oj dziewczyny, ja mam 168 cm a spasłam się do 79 kg i najlepsze jest to, że jak ważę 10 kg mniej to wyglądam prawie tak samo, jak teraz… Nawet po ciuchach jakoś nie zauważyłam wielkiej różnicy, tylko trochę w pasie. Cel – 62 kg. No ale już prawie 4 kg zrzucone, siłownię odwiedzam, dietę od jakiegoś czasu trzymam (w granicach 800 kcal – jak się zrezygnuje z mięsa i pieczywa oraz wiadomo – słodyczy, napoi – a spożywa się głównie warzywa, do tego owoce i same podstawowe nieprzetworzone produkty jak trochę kaszy, ryżu to naprawdę te 800 kcal trudno mi przekroczyć. Także trzymajcie kciuki za mnie a ja trzymam za wszystkie kobitki na diecie!
[b]gość, 15-09-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 10:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 09:55 napisał(a):[/b]58 kilo to dużo bo ona nie jest wysokaja tyle ważę przy 167 i mam plask brzuch,zgrabne nogi i wiekszy biust więc zdziwilabys się;)Mucha też wygląda ok,jedyna jej wada to fakt że odklada jej sie w brzuchu zamiast w tylku lub biuscie…stąd ta lekka opona w talii,jakby szło w inne miejsce byloby super[/quote]Moim zdaniem Twoja waga jest idealna. Kiedyś czytałam (i tak zostało mi w głowie na długie lata), że aby być zdrowym i ładnie wyglądać należy od wzrostu odjąć 110 i otrzymujemy naszą idealną wagę. Sama mam 168 cm i ważyłam niegdyś 60 kg i wyglądałam naprawdę super, niestety trochę mi się przytyło 😀 Natomiast przez całe życie moje BMI było w normie (ok 65 kg) ale nigdy nie czułam się zgrabna, zawsze choć góra ciała była naprawdę szczupła to nogi miałam za grube. Dopiero w okolicy 60 kg czułam się naprawdę zgrabnie i wreszcie podobałam się sama sobie niestety chyba nie jest to “moja waga” bo choć byłam średnio-aktywna i jadłam jakieś 1000 kcal dziennie to już dalej nie chudłam. A przejść życie na 1000 kcal dziennie to nie jest normalne na dłuższą metę.[/quote]Jakbym siebie czytała. Ma ten sam wzrost i czuję sie super zgrabna gdy ważę 60kg (jako nastolatka wazyłam 58 ale to było 20 lat temu), natomiast jeżeli przytyję powyżej 62, juz jestem obtluszczona i nie lubie tego.[/quote]Ja dziewczyny dokładnie to samo. Mam teraz 65 i niezły klocek że mnie. Przy 58-60 jest super
[b]gość, 15-09-15, 15:38 napisał(a):[/b]127 to nie , ale 60 to lekkoA 60 to dużo według Ciebie tak?
127 to nie , ale 60 to lekko
[b]gość, 15-09-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 12:51 napisał(a):[/b]Jesteś grubamówisz tak do swojego odbicia w lustrze?;) smuteczek,Mucha ma świetną figurę i fajną wagę,możesz pomarzyć tylko o takiej[/quote]to ty musisz być koszmarnie gruba , skoro ociosany kolek , bez talli i budyniem zamiast brzucha jest dla ciebie perfekcyjny
Niech przestanie wciskać się w za małe ciuchy, czas pogodzić się z nowym rozmiarem albo zacząć ćwiczyć.
[b]gość, 15-09-15, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 10:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 09:55 napisał(a):[/b]58 kilo to dużo bo ona nie jest wysokaja tyle ważę przy 167 i mam plask brzuch,zgrabne nogi i wiekszy biust więc zdziwilabys się;)Mucha też wygląda ok,jedyna jej wada to fakt że odklada jej sie w brzuchu zamiast w tylku lub biuscie…stąd ta lekka opona w talii,jakby szło w inne miejsce byloby super[/quote]Moim zdaniem Twoja waga jest idealna. Kiedyś czytałam (i tak zostało mi w głowie na długie lata), że aby być zdrowym i ładnie wyglądać należy od wzrostu odjąć 110 i otrzymujemy naszą idealną wagę. Sama mam 168 cm i ważyłam niegdyś 60 kg i wyglądałam naprawdę super, niestety trochę mi się przytyło 😀 Natomiast przez całe życie moje BMI było w normie (ok 65 kg) ale nigdy nie czułam się zgrabna, zawsze choć góra ciała była naprawdę szczupła to nogi miałam za grube. Dopiero w okolicy 60 kg czułam się naprawdę zgrabnie i wreszcie podobałam się sama sobie niestety chyba nie jest to “moja waga” bo choć byłam średnio-aktywna i jadłam jakieś 1000 kcal dziennie to już dalej nie chudłam. A przejść życie na 1000 kcal dziennie to nie jest normalne na dłuższą metę.[/quote]Jakbym siebie czytała. Ma ten sam wzrost i czuję sie super zgrabna gdy ważę 60kg (jako nastolatka wazyłam 58 ale to było 20 lat temu), natomiast jeżeli przytyję powyżej 62, juz jestem obtluszczona i nie lubie tego.
Aniu M, sztućce po skończonym posiłku kładziemy “na piątej” 😉
[b]gość, 15-09-15, 14:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 09:46 napisał(a):[/b]wszystko zależy od budowy ciała, moja koleżanka waży 80 kg i ma świetną figurę, ja ważę 75 kg i jestem tłusta… nie liczą się cyfry tylko wygląd drogiepanieTa koleżanka ma 2 i pół metra wzrostu?Nie da się mieć dobrej fugiory ważąc 80 kg! Słonica i smalec i tyle. Proporcje nieważne skoro wielkie cielsko.[/quote]Opanuj się dziewczyna z 1 ma rację. Za to Ty pokazalas jaką tepa lycha jesteś!
Nie lubię Muchy i jej wszędobylstwa, ale nie mogę zaprzeczyć, że ładna z niej kobietka. Ma świeżą, młodzieńczą urodę i niezłą figurę w porównaniu z tym, co prezentowała kilka lat temu – pamiętacie te szerokie bary? Dziś jest ok. Tylko ten dziwaczny flak… Zdarza się, nie ma powodu do wstydu, ale najlepszym sposobem jest nie wciskanie ciasnych ciuchów, ale luźniejszych w okolicy brzucha. Ewentualnie jakaś mała dietka czy brzuszki, jeśli ma ochotę spuścić nieco z masy. Niech ma w nosie, co mówią inni 😉
[b]gość, 15-09-15, 12:51 napisał(a):[/b]Jesteś grubamówisz tak do swojego odbicia w lustrze?;) smuteczek,Mucha ma świetną figurę i fajną wagę,możesz pomarzyć tylko o takiej
Tak, waga w funtach… 793591a ma wadze jak byk pisze ‘max 150kg’, tak KG! Tak to jest jak się komentujencoś, a nawet się dobrze nie przeczyta czy zobaczy.
[b]gość, 15-09-15, 09:46 napisał(a):[/b]wszystko zależy od budowy ciała, moja koleżanka waży 80 kg i ma świetną figurę, ja ważę 75 kg i jestem tłusta… nie liczą się cyfry tylko wygląd drogiepanieTa koleżanka ma 2 i pół metra wzrostu?Nie da się mieć dobrej fugiory ważąc 80 kg! Słonica i smalec i tyle. Proporcje nieważne skoro wielkie cielsko.
[b]gość, 15-09-15, 11:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 10:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 09:55 napisał(a):[/b]58 kilo to dużo bo ona nie jest wysokaja tyle ważę przy 167 i mam plask brzuch,zgrabne nogi i wiekszy biust więc zdziwilabys się;)Mucha też wygląda ok,jedyna jej wada to fakt że odklada jej sie w brzuchu zamiast w tylku lub biuscie…stąd ta lekka opona w talii,jakby szło w inne miejsce byloby super[/quote]Moim zdaniem Twoja waga jest idealna. Kiedyś czytałam (i tak zostało mi w głowie na długie lata), że aby być zdrowym i ładnie wyglądać należy od wzrostu odjąć 110 i otrzymujemy naszą idealną wagę. Sama mam 168 cm i ważyłam niegdyś 60 kg i wyglądałam naprawdę super, niestety trochę mi się przytyło 😀 Natomiast przez całe życie moje BMI było w normie (ok 65 kg) ale nigdy nie czułam się zgrabna, zawsze choć góra ciała była naprawdę szczupła to nogi miałam za grube. Dopiero w okolicy 60 kg czułam się naprawdę zgrabnie i wreszcie podobałam się sama sobie niestety chyba nie jest to “moja waga” bo choć byłam średnio-aktywna i jadłam jakieś 1000 kcal dziennie to już dalej nie chudłam. A przejść życie na 1000 kcal dziennie to nie jest normalne na dłuższą metę.[/quote]dziewczyno masz bardzo dobrą wagę,po co sobie wkręcasz kompleksy- skoro jestes gruszką z tego co piszesz to przy tym wzroscie musisz wyglądać w sam raz,nie przejmuj sie jakims glupim 5kg. A Mucha wygląda w porządku,na pewno nie jest gruba;)Po prostu ma ciut za duzy brzuch do reszty ciala,taki typ[/quote]Powiedzcie Kochane jak wygonić lenia z siebie? Już z nim nie wyrabiam :/
[b]gość, 15-09-15, 12:56 napisał(a):[/b]Zeby wygonic lenia z siebie trzeba zrobic co nastepuje:1. Wez kartke papieru 2. Dlugopis jesli bardzoej uzywasz lewej LOGICZNEJ strony mozgu Kolorowe pisaki jesli jestes bardziej KREATYWNA3. Logiczne wypisuja od punktow Kreatywne robia tzw mape mysli i uzywaja wielu kolorow4. Uswiadom sobie, ze aby zmienic cos w swoim zyciu musisz tym samym zmienic siebie. Zyjemy tylko raz, chcemy, aby nasze zycie bylo lepsze, dlatego zmiany jakie wprowadzimy za chwile beda nas uskrzydlac, myslenie o nich bedzie sprawialo, ze poczujemy prYplyw energii .Teraz napisz slowi klucz – swoja zmiane- chce byc zdrowa, silna, wysportowana (nie pisz ze chcesz schudnac bo juz samo to zniecheca), chce nauczyc sie jezyka obcego, gry na pianinie, poprawic relacje z chlopakiem, wyjechac na wakacje etcMozg aby cos wykonac potrzebuje A)zobaczyc to na papierzeB) dostac konkretne ramy czasowePodziel swoj cel na Cel krotkoterminowy – realnie w zaleznosci co chcesz 1 miesiac, 2, rok itdSeednioterminowy i dlugoterminowy. Pamietaj- ludzie sukcesu ponosza mnostwo porazek. Cechuja ich optymizm, branie odpowiedzialnosci za awoje czyny, a wiec i porazki, wytrwalosc, podejmowanie decyzji bez emocji(daj sobie zawsze 24h na odpowiedz, lepiej powiedziec – zastanowi sie i dam ci znac niz palnac cos czego nie mozna odwrocic).Duzo spij, pij i jedz zdrowo. Wszystko jest mozliwe! Powodzenia :-)Mój leń jest odkąd pamiętam. Ciekawe jak wychować swoje dziecko, żeby tego lenia nie miało. Zazdroszczę ludziom aktywnym. Mają tak mało czasu a tak sensownie go wykorzystują. Ja swój marnuję. Prawda taka, że to nie żaden hedonim tylko zwykła wegetacja. Zastosuje się do Twoich wskazówek. Dzięki za taki kompetentny wpis 🙂
A co za różnica ile ona waży? Pasztet jest i będzie, niezależnie od wagi. Gruba niezdarna klucha
Zeby wygonic lenia z siebie trzeba zrobic co nastepuje:1. Wez kartke papieru 2. Dlugopis jesli bardzoej uzywasz lewej LOGICZNEJ strony mozgu Kolorowe pisaki jesli jestes bardziej KREATYWNA3. Logiczne wypisuja od punktow Kreatywne robia tzw mape mysli i uzywaja wielu kolorow4. Uswiadom sobie, ze aby zmienic cos w swoim zyciu musisz tym samym zmienic siebie. Zyjemy tylko raz, chcemy, aby nasze zycie bylo lepsze, dlatego zmiany jakie wprowadzimy za chwile beda nas uskrzydlac, myslenie o nich bedzie sprawialo, ze poczujemy prYplyw energii .Teraz napisz slowi klucz – swoja zmiane- chce byc zdrowa, silna, wysportowana (nie pisz ze chcesz schudnac bo juz samo to zniecheca), chce nauczyc sie jezyka obcego, gry na pianinie, poprawic relacje z chlopakiem, wyjechac na wakacje etcMozg aby cos wykonac potrzebuje A)zobaczyc to na papierzeB) dostac konkretne ramy czasowePodziel swoj cel na Cel krotkoterminowy – realnie w zaleznosci co chcesz 1 miesiac, 2, rok itdSeednioterminowy i dlugoterminowy. Pamietaj- ludzie sukcesu ponosza mnostwo porazek. Cechuja ich optymizm, branie odpowiedzialnosci za awoje czyny, a wiec i porazki, wytrwalosc, podejmowanie decyzji bez emocji(daj sobie zawsze 24h na odpowiedz, lepiej powiedziec – zastanowi sie i dam ci znac niz palnac cos czego nie mozna odwrocic).Duzo spij, pij i jedz zdrowo. Wszystko jest mozliwe! Powodzenia 🙂
waga nie jest taka ważna, ta pani powinna wybierać większy rozmiar ubrań
Trzeba przyznać, że mimo dwóch ciąż to wygląda świetnie – promienna, uśmiechnięta. Nie to co np. blada i wychudzona Ala Janosz, która wygląda, jakby miała zaraz umrzeć… Kilka innych celebrytek też po ciążach wyglądają jak chodzące trupy + 20 lat starzej.
Jesteś gruba
[b]gość, 15-09-15, 10:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 09:55 napisał(a):[/b]58 kilo to dużo bo ona nie jest wysokaja tyle ważę przy 167 i mam plask brzuch,zgrabne nogi i wiekszy biust więc zdziwilabys się;)Mucha też wygląda ok,jedyna jej wada to fakt że odklada jej sie w brzuchu zamiast w tylku lub biuscie…stąd ta lekka opona w talii,jakby szło w inne miejsce byloby super[/quote]Moim zdaniem Twoja waga jest idealna. Kiedyś czytałam (i tak zostało mi w głowie na długie lata), że aby być zdrowym i ładnie wyglądać należy od wzrostu odjąć 110 i otrzymujemy naszą idealną wagę. Sama mam 168 cm i ważyłam niegdyś 60 kg i wyglądałam naprawdę super, niestety trochę mi się przytyło 😀 Natomiast przez całe życie moje BMI było w normie (ok 65 kg) ale nigdy nie czułam się zgrabna, zawsze choć góra ciała była naprawdę szczupła to nogi miałam za grube. Dopiero w okolicy 60 kg czułam się naprawdę zgrabnie i wreszcie podobałam się sama sobie niestety chyba nie jest to “moja waga” bo choć byłam średnio-aktywna i jadłam jakieś 1000 kcal dziennie to już dalej nie chudłam. A przejść życie na 1000 kcal dziennie to nie jest normalne na dłuższą metę.
[b]gość, 15-09-15, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 10:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 09:55 napisał(a):[/b]58 kilo to dużo bo ona nie jest wysokaja tyle ważę przy 167 i mam plask brzuch,zgrabne nogi i wiekszy biust więc zdziwilabys się;)Mucha też wygląda ok,jedyna jej wada to fakt że odklada jej sie w brzuchu zamiast w tylku lub biuscie…stąd ta lekka opona w talii,jakby szło w inne miejsce byloby super[/quote]Moim zdaniem Twoja waga jest idealna. Kiedyś czytałam (i tak zostało mi w głowie na długie lata), że aby być zdrowym i ładnie wyglądać należy od wzrostu odjąć 110 i otrzymujemy naszą idealną wagę. Sama mam 168 cm i ważyłam niegdyś 60 kg i wyglądałam naprawdę super, niestety trochę mi się przytyło 😀 Natomiast przez całe życie moje BMI było w normie (ok 65 kg) ale nigdy nie czułam się zgrabna, zawsze choć góra ciała była naprawdę szczupła to nogi miałam za grube. Dopiero w okolicy 60 kg czułam się naprawdę zgrabnie i wreszcie podobałam się sama sobie niestety chyba nie jest to “moja waga” bo choć byłam średnio-aktywna i jadłam jakieś 1000 kcal dziennie to już dalej nie chudłam. A przejść życie na 1000 kcal dziennie to nie jest normalne na dłuższą metę.[/quote]dziewczyno masz bardzo dobrą wagę,po co sobie wkręcasz kompleksy- skoro jestes gruszką z tego co piszesz to przy tym wzroscie musisz wyglądać w sam raz,nie przejmuj sie jakims glupim 5kg. A Mucha wygląda w porządku,na pewno nie jest gruba;)Po prostu ma ciut za duzy brzuch do reszty ciala,taki typ
Ona ma ze 155 cm wzrostu to i tak na nia za duzo.
[b]gość, 15-09-15, 10:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-09-15, 09:55 napisał(a):[/b]58 kilo to dużo bo ona nie jest wysokaja tyle ważę przy 167 i mam plask brzuch,zgrabne nogi i wiekszy biust więc zdziwilabys się;)Mucha też wygląda ok,jedyna jej wada to fakt że odklada jej sie w brzuchu zamiast w tylku lub biuscie…stąd ta lekka opona w talii,jakby szło w inne miejsce byloby super[/quote] No ale co to za porownanie? Ty masz wzrost sredni a oba jest niziutka. 167 cm to nie jest niski wzrost.
Pewnie jej się mięśnie po ciąży rozjechały, bez operacji niewiele z tym zrobi nawet jak schudnie
[b]gość, 15-09-15, 09:55 napisał(a):[/b]58 kilo to dużo bo ona nie jest wysokaja tyle ważę przy 167 i mam plask brzuch,zgrabne nogi i wiekszy biust więc zdziwilabys się;)Mucha też wygląda ok,jedyna jej wada to fakt że odklada jej sie w brzuchu zamiast w tylku lub biuscie…stąd ta lekka opona w talii,jakby szło w inne miejsce byloby super
58 kilo to dużo bo ona nie jest wysoka
58 niecałe kg
127 funtów to 58 kg 🙂
To nie są kilogramy pewnie funty