Ilona Felicjańska w Pani: Rozwodzę się!

487 487

Ilona Felicjańska postanowiła zmienić swoje życie. Po wypadku, jaki spowodowała będąc pod wpływem alkoholu, wyznała całej Polsce, że ma problem z piciem.

Obiecała, że będzie się leczyć.

Teraz w miesięczniku Pani ogłosiła, że rozwodzi się z mężem.

Jak widać była modelka chce zmienić swoje życie na oczach całego show biznesu.

– Szanuję swojego męża, uważam go za wartościowego człowieka, ale przyszedł w moim życiu czas na zmiany – mówi Felicjańska. – Obecnie jestem w trakcie przygotowywania dokumentów rozwodowych. Dwa lata temu zrozumiałam, że dłużej nie jestem w stanie żyć w ciągłej niepewności. Ale brakowało mi odwagi, żeby coś z tym zrobić, więc tkwiłam w oczekiwaniu, że sytuacja sama się wyjaśni.

Wiele gwiazd próbowało takich publicznych \”spowiedzi\” – nigdy nie kończyły się one dobrze. Coś nam mówi, że Ilona gorzko pożałuje tych zwierzeń.

 
20 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

No..jak sie wali to nieraz się wali wszystko hurtem, znam to z autopsji….życie…

Boże, mam już dość wynurzeń tej kobiety. Zero klasy.

Takie sprawy powinno się jednak załatwiać w rodzinnym gronie w zaciszu domowym. Zawsze są dwie strony medalu a ona przedstawia tylko swoją historię nie dając szansy na obronę dla męża, który najwidoczniej ma więcej klasy niż ta pani i nie świeci z okładek czasopism z uśmiechem i komentarzem jestem alkoholiczką która się rozwodzi. Jak będą się czuły jej dzieci.To chyba kasa tak rozwiązuje jej język. Gazety chcą wywiadów i płacą jej za to pieniądze.. a rozwód pozbawi ją części majątku, każdy grosz się przyda, a nie wiadomo kiedy następnym razem będzie tak popularna. Trzeba korzystać póki można 😉

kogo to obchodzi niech robi co chce

idiotka. po raz kolejny ta baba udowodniła, że jest totalną debilką.

szkoda mi jej. teraz bedzie miala trudny okres w zyciu

krytykuje ją za to że pieprzy o swoim problemie na lewo i prawo, próbując się przy tym jakby to ładnie ująć i nie przerysować sytuacji… hmmmm nie to że wybielić ale gadać o tym ,żeby z show biznesu nie wypaść…

ona się ośmiesza… nie dziwie się ,że ma problemy w związku jak popijała… na pewno przyczyniło się do kłotni i nieporozumień… A co do jej alkoholizmu, w co niewątpie że jest, to i tak nie zachowuje się jak kompletna meliniara alkoholiczka,( no poza wypadkiem), która to potrawi mieć ciąg alkoholowy nie ma kontaktu z otoczeniem, sra i sika pod siebie bo ( przy okazji wymiotuje bo ile można)…- znam z życia i takie przypadki alkoholizmu

pije i wszyscy ja krytykuja !!! ma byc nieskazitelna zeby dali jej spokoj? takich ludzi nie ma!!!!!!!1

gość, 26-05-10, 11:45 napisał(a):Krytykujecie ją za to że występuje i opowiada o sobie ,ale to w jakiś sensie jej praca ,bez mediów ona nie istnieje ,czyli to ma wpisane w ,,zawód,, natomiast dlaczego wy tacy normalni ,przyzwoici i samowystarczalni piszecie bzdury przepełnione jadem ,inwektywami i co najważniejsze nieznajomością tematu.Ale co właściwie jest jej pracą?I dlaczego wymaga to opowiadania o rodzinnych sprawach w gazetach?Dziwna ta praca.

Krytykujecie ją za to że występuje i opowiada o sobie ,ale to w jakiś sensie jej praca ,bez mediów ona nie istnieje ,czyli to ma wpisane w ,,zawód,, natomiast dlaczego wy tacy normalni ,przyzwoici i samowystarczalni piszecie bzdury przepełnione jadem ,inwektywami i co najważniejsze nieznajomością tematu.

chba sobie uciela pogawedke z Edzia:)

mam nadzije ze sie wszytsko z czasem pouklada, czasem ciezkie chwile w zyciu pomagaja poukladac zycie na lepsze

gość, 26-05-10, 09:04 napisał(a):niech ta pani zamieni w końcu kolorowe gazety na kozetkę u terapeuty.no ba, ale kiedy terapeucie trzeba płacić, a kolorowe gazetki płacą jej:-)

Dlaczego czepiacie się tego że tak często gada , to jest celebryckie ,,zboczenie,,poza tym od lat to małżeństwo nie istniało ,długi okres czasu to ona utrzymywała i spłacała zobowiązania , a jest jeszcze na tyle młoda że może sobie odbudować życie prywatno-zawodowe ,wystarczy sesja ,udział w show,pokazie i stanie na nogi ,co do partnerstwa to może liczyć na wielu i to bez zobowiązań ,gorsze pasztety maja swoich wielbicieli ,życzę jej szczęścia właśnie dlatego że nie ukrywa swoich problemów ,a co do chlania to przypomnę wybryki Figury i dr.Lubicza ,tam były gorsze przypadki.

nie rozumiem tej nieodpartej potrzeby “wywnętrzania się” na forum publicznym. jakieś to niesmaczne takie…

podobno ja zdradzal. nie powinna z tego powodu pic, ale kazdy pomaga sobie jak moze. teraz nie bedzie miala ani meza, ani opinii publicznej po swojej stronie z powodu wypadku, a jak sie nie przestanie zwierzac, to jeszcze pogorszy sprawe. w kazdym razie wspolczuje.

Tak to jest jak wychodzi się za kogoś dla kasy i wygody:O Czy ona liczyła, że “SZCZĘŚCIE” można kupić???

Sama nie wie co ma zrobić ;pp

niech ta pani zamieni w końcu kolorowe gazety na kozetkę u terapeuty.