Jacek Jeschke wspomina poród i zdradza do kogo Róża jest bardziej podobna!

AKPA/IG: hannazudziewicz AKPA/IG: hannazudziewicz

Na początku października Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke powitali na świecie swoje pierwsze dziecko – córeczkę Różę. Po narodzinach córki chętnie udzielają wywiadów i odpowiadają na pytania fanów dotyczące ich nowej roli jako rodziców, emocji związanych z porodem i planami na przyszłość.

Jakiś czas temu Hanna na Instagramie wspominała, że sam poród nie był dla niej aż tak straszny jak słyszała z opowieści i za sprawą profesjonalnego personelu i dobrego lekarza cały swój pobyt w szpitalu wspominała dobrze. Następnie wyznała, że “na ten moment nie myślą nad kolejnym dzieckiem”, a zamiast tego planują ślub.

Hania Żudziewicz wspomina poród i zdradza, czy korzysta z pomocy niani

Jacek Jeschke i Hanna Żudziewicz wspominają narodziny córki i zdradzają do kogo jest podobna

Jak się jednak okazuje Jacek nie do końca podziela opinię Hanny w temacie dzieci i w rozmowie z reporterką Party wyznał, że nie miałby nic przeciwko szybkiemu powiększeniu rodziny o rodzeństwo dla Róży, ponieważ sam nie był jedynakiem:

Ja to od razu. Mam brata i siostrę. Wychowałem się w rodzeństwie. Mój brat jest tylko rok młodszy ode mnie. Jeszcze mamy na dodatek młodszą siostrę. Ciężko wyobrazić mi siebie bez rodzeństwa.

Następnie Jacek i Hanna wrócili wspomnieniami do porodu i pobytu Hanny w szpitalu. Okazuje się, że emocje były tak silne, że obydwoje nie mogli powstrzymać łez:

W szpitalu opieka była super, ale muszę powiedzieć, że miałam taki jeden dzień, Jacek z resztą wie, że te emocje i hormony… Po prostu płakałam cały dzień, tak naprawdę bez wyraźnego powodu – wyznała Hanna, a Jacek dodał: Nawet ja płakałem!

Jacek Jeschke zdradził też, że choć nie odstępował żony na krok i dzielnie wspierał ją w trudnych chwilach, sam był bardzo zestresowany:

Byłem przy porodzie, ale przyznam, że wszystko dookoła było dla mnie większą bombą emocjonalną niż sam poród. To był dla mnie stres, bo widziałem, że Hania się stresowała.

Okazuje się, że to właśnie on jako pierwszy zobaczył i trzymał w ramionach swoją córkę:

Ja pierwszy zobaczyłem naszą córeczkę i ja przez pierwszy okres miałem ją na rękach, i ją widziałem, wiec z jednej strony byłem trochę ciekawy, a z drugiej się obawiałem, żeby wszystko było dobrze. Byłem zestresowany, było bardzo dużo emocji.

Jednocześnie Hanna zdradziła, że choć narodziny Róży spełniły jej marzenia o córce, dziewczynka zrobiła jej psikusa i bardziej przypomina swojego tatę:

Ja chciałam dziewczynkę, bo myślałam, że będę miała małego klonika.. (…) Ale wygląda jak tata.

Tancerka podkreśliła jednak, że córka “ma oczy po niej” i na koniec zwróciła się z nietypowym apelem do fanów:

Dzieci bardzo szybko się zmieniają i proszę nie pisać do mnie wiadomości, że wykapany tatuś, bo dostaję ich milion!

Hania Żudziewicz pokazała oszałamiającą figurę 9 dni po porodzie!

IG: hannazudziewicz
scena z: Hanna Żudziewicz, Jacek Jeschke, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA
scena z: Hanna Żudziewicz, Jacek Jeschke, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA
scena z: Jacek Jeschke, Hanna Żudziewicz, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Jacek Jeschke, Hanna Żudziewicz, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze