Jak Beyonce chce uratować swoje małżeństwo?
Prawdopodobnie Beyonce nie miała innego wyboru – musiała wybaczyć zdradę swojemu mężowi, Jayowi Z. W końcu łączy ich prawie miliard dolarów i fakt, że osobno nie byliby już tak cenni…
Bey Z obecnie są w trakcie trasy koncertowej, spędzają ze sobą dużo czasu i próbują wskrzesić łączące ich uczucie. Zasługi możemy przypisać piosenkarce, która dwoi się i troi, by uchować małżeństwo od rozpadu i skandalu. Jak wiadomo, Bey ma obsesję na punkcie nieskazitelnego wizerunku.
Bey zabiera Jaya Z do najlepszych restauracji. Stara się, by codziennie wychodzili razem z córką na spacery. Ich uczucie ma odżyć, ma być tak, jak kiedyś – relacjonuje osoba z otoczenia Bey.
Może niebawem dowiemy się, że piosenkarka jest w drugiej ciąży? Podobno planuje kolejne dziecko po trasie.
Dobry sposób na ratowanie związku?



[b]gość, 06-07-14, 14:40 napisał(a):[/b]Skończcie już to gadanie o ich małżeństwie! Ani jego nie przyłapano nigdy z kochanką (przynajmniej ja nie widziałam żadnych zdjęć), ani żadna z tych “kochanek” publicznie się nie przyznała do romansu z nim.Nicole Scherzinger z dawnego Pussycat Dolls powiedziała, że z nim spała:)
jprdl… skad wy to wszyscy wiecie.. nie bylo zadnej zdrady.. kochaja sie, to jest piekne a inni zazdroszcza im zycia i malzenstwa… swiat jest coraz gorszy
Kto to wymyśla? Żal
[b]gość, 06-07-14, 22:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-07-14, 13:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 21:49 napisał(a):[/b]Wolałabym jeść suchy chleb dla konia razem z kimś, kto mnie kocha, a więc i szanuje niż pławić się w luksusach ze zdradzającym mnie dziwkarzem. Sorry, ale tolerowanie zdrad to szmacenie siebie. Może to i jest miłość, ale jakaś totalnie chora.Ona i bez jego pomocy zylaby w luksusie wiec tymbardziej jej nie rozumiem :/[/quote]Może to zwykły związek biznesowy na potrzeby mediów[/quote]a moze ona boi sie byc sama? to takie popularne wsrod kobiet. niestety[/quote]..a moze nie bylo zadnego romansu nie bylo, i zostalo to wyssane z palca na potrzeby mediow, ktore trzepia teraz kase bo maja o czym pisac, a ludzie to lykaja? 😛
[b]gość, 05-07-14, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 21:49 napisał(a):[/b]Wolałabym jeść suchy chleb dla konia razem z kimś, kto mnie kocha, a więc i szanuje niż pławić się w luksusach ze zdradzającym mnie dziwkarzem. Sorry, ale tolerowanie zdrad to szmacenie siebie. Może to i jest miłość, ale jakaś totalnie chora.Ona i bez jego pomocy zylaby w luksusie wiec tymbardziej jej nie rozumiem :/[/quote]Może to zwykły związek biznesowy na potrzeby mediów
Skończcie już to gadanie o ich małżeństwie! Ani jego nie przyłapano nigdy z kochanką (przynajmniej ja nie widziałam żadnych zdjęć), ani żadna z tych “kochanek” publicznie się nie przyznała do romansu z nim.
[b]gość, 06-07-14, 13:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 21:49 napisał(a):[/b]Wolałabym jeść suchy chleb dla konia razem z kimś, kto mnie kocha, a więc i szanuje niż pławić się w luksusach ze zdradzającym mnie dziwkarzem. Sorry, ale tolerowanie zdrad to szmacenie siebie. Może to i jest miłość, ale jakaś totalnie chora.Ona i bez jego pomocy zylaby w luksusie wiec tymbardziej jej nie rozumiem :/[/quote]Może to zwykły związek biznesowy na potrzeby mediów[/quote]a moze ona boi sie byc sama? to takie popularne wsrod kobiet. niestety
[b]gość, 06-07-14, 00:04 napisał(a):[/b]Zdradzanie oznacza zwyczajny brak miłości. Kochając nie chcesz być z kimś,kto cię nie kocha, kto kocha kogoś innego albo może być szczęśliwy z kimś innym. Nie ma czegoś takiego jak usprawiedliwienie zdrady. Nie wie, czy w ich przypadku to układ biznesowy czy jakaś inna chora zależność, ale na pewno nie miłość.Ale co to za różnica? Zdradzane, życiowo nieporadne matki polki siedzące w domu bez pracy i żadnego własnego źródła dochodu dalej będą się upierać, że nie odchodzą od męża bo to dla dobra rodziny. Z obserwacji otoczenia wnioskuję, że głównie takie kobity dalej dają się poniżać bo kobieta niezależna i szanująca siebie odejdzie. Przecież gdyby było przyzwolenie na seks na boku to po co być w jakimkolwiek związku? Lepiej się umówić na jakiś układ/związek otwarty i tyle. Bo jak ktoś chce być w związku a nie układzie to niech zacznie od szanowania siebie.
Brawo. Poziom słownictwa faktycznie wysoki…
[b]gość, 05-07-14, 23:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 11:52 napisał(a):[/b]SORRY, ALE JAKA JEST KURDE ROZNICA MIEDZY JEDNORAZOWA A KILKUKROTNA ZDRADA?Zadna!Durne pytanie. Jednorazowe wpadki zdarzają sie wielu osobom, na przykład pod wpływem alkoholu. Wielu zdradzonych nigdy sie o nich nie dowiaduje.[/quote]To niech nie piją skoro po alkoholu nie panują nad sobą. A jakby mi się zdarzyło zamordować kogoś gdy byłabym pod wpływem alkoholu to też twoim zdaniem alkohol mnie tłumaczy? Alkohol nie odbiera mózgu. Nie rozumiem tego, że dalej się tak tłumaczy czyjeś ciągoty do zdrad. Osoba pijana zdradza bo chciała a nie dlatego bo wypiła.[/quote]Ale głupie porównanie. Dałam ci przykład jednorazowej zdrady, nie usprawiedliwialam jej. Prawda jest taka, ze mogłas zostać w ten sposób zdradzona i nawet o tym nie wiesz.[/quote]Palnij się w swój pusty łeb. Albo facet cię zdradził i nie masz jaj aby go zostawić, albo sama jesteś alkoholową dupodajką i własnej cipy nie umiesz upilnować – stąd to twoje pierdolenie. I nie moja droga, ja żyję w wybitnie szczęśliwym związku i mnie na pewno nikt nie zdradził. Obecny facet jest człowiekiem na wysokim poziomie – sorry ale ja nie zadaję się z bydłem, które rucha na prawo i lewo więc nie muszę bawić się w detektywa. A że w łóżku mu niczego nie brakuje to tym bardziej, więc nie podniecaj się tak, że być może ktoś jedzie na tym samym żałosnym wózku co ty.[/quote]Może i facet jest na wysokim poziomie ale tobie do tego wysokiego poziomu jeszcze bardzo,bardzo daleko. Na pewno nikt cię nie zdradził?? Hehe
Zdradzanie oznacza zwyczajny brak miłości. Kochając nie chcesz być z kimś,kto cię nie kocha, kto kocha kogoś innego albo może być szczęśliwy z kimś innym. Nie ma czegoś takiego jak usprawiedliwienie zdrady. Nie wie, czy w ich przypadku to układ biznesowy czy jakaś inna chora zależność, ale na pewno nie miłość.
[b]gość, 06-07-14, 00:02 napisał(a):[/b]sorry ale twoja pisownia świadczy o tym że jednak jesteś byłem a ten twój facet widoczne jest na naprawdę niskim poziomie skoro zadaje sie z tobą i co ty na to głupia zdziroOpinia takiego prostaka jak ty nikogo nie obchodzi kretynko. Idź powąchaj swojego faceta czy inną laską nie capi 😀 Ja takiej patoli u siebie nie mam i zazdrość cię zżera?
[b]gość, 05-07-14, 23:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 21:49 napisał(a):[/b]Wolałabym jeść suchy chleb dla konia razem z kimś, kto mnie kocha, a więc i szanuje niż pławić się w luksusach ze zdradzającym mnie dziwkarzem. Sorry, ale tolerowanie zdrad to szmacenie siebie. Może to i jest miłość, ale jakaś totalnie chora.Ona i bez jego pomocy zylaby w luksusie wiec tymbardziej jej nie rozumiem :/[/quote]I właśnie to świadczy o tym, że ona go bardzo kocha i nie chce rozbijać swojej rodziny.[/quote]Taaa… I z pewnością, gdyby byli zwykłymi Iksińskimi nadal by przy nim tkwiła, chociaż informacje o jego zdradach wyciekają od lat.
[b]gość, 05-07-14, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 21:49 napisał(a):[/b]Wolałabym jeść suchy chleb dla konia razem z kimś, kto mnie kocha, a więc i szanuje niż pławić się w luksusach ze zdradzającym mnie dziwkarzem. Sorry, ale tolerowanie zdrad to szmacenie siebie. Może to i jest miłość, ale jakaś totalnie chora.Ona i bez jego pomocy zylaby w luksusie wiec tymbardziej jej nie rozumiem :/[/quote]I właśnie to świadczy o tym, że ona go bardzo kocha i nie chce rozbijać swojej rodziny.
[b]gość, 05-07-14, 21:49 napisał(a):[/b]Wolałabym jeść suchy chleb dla konia razem z kimś, kto mnie kocha, a więc i szanuje niż pławić się w luksusach ze zdradzającym mnie dziwkarzem. Sorry, ale tolerowanie zdrad to szmacenie siebie. Może to i jest miłość, ale jakaś totalnie chora.Ona i bez jego pomocy zylaby w luksusie wiec tymbardziej jej nie rozumiem :/
sorry ale twoja pisownia świadczy o tym że jednak jesteś byłem a ten twój facet widoczne jest na naprawdę niskim poziomie skoro zadaje sie z tobą i co ty na to głupia zdziro
Wolałabym jeść suchy chleb dla konia razem z kimś, kto mnie kocha, a więc i szanuje niż pławić się w luksusach ze zdradzającym mnie dziwkarzem. Sorry, ale tolerowanie zdrad to szmacenie siebie. Może to i jest miłość, ale jakaś totalnie chora.
[b]gość, 05-07-14, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 20:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 20:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 20:01 napisał(a):[/b]Tylko potrafisz obrazac. Tylko to. To chyba obrona, na nieumiejetnosc konwersacji i konstruowania argumentow, prawda? Mozna rozmawiac tak jak Ty to robisz, powyzywac sie od najgorszych i koniec. A mozna porozmawiac teoretycznie o czyms, nie biorac do siebie tego o czym sie rozmawia. Zycze Ci mimo wszystko powodzenia.Hehe naprawde zabawna jesteś:) jakby nie patrzeć histeryczka:) dziewczyno do Twojego infantylnego poziomu nie warto się zniżać ot co. Troche wiecej samokrytycyzmu, wierz mi przyda Ci się bardzo. Tobie również życze powodzenia:)[/quote]Jestem histeryczka, bo rozmawiam z Toba ogolnie o tym czym jest zdrada, a Ty caly czas mnie obrazasz za to co pisze?[/quote]A Ty jesteś święta i nikogo nie obraziłaś? Dziewczyno skończ już, bo najgorzej dyskutować z ludzmi takimi jak Ty, czyli przewrażliwionymi na swoim punkcie i którym totalnie brakuje samokrytyki. Jeszcze sie popłacz.[/quote]Dlaczego mam skonczyc? Nie rozmawiamy ani o mnie, ani o Tobie tylko temat zaczal sie od tego czym jest zdrada. O tym jest dyskusja.
[b]gość, 05-07-14, 12:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 11:52 napisał(a):[/b]SORRY, ALE JAKA JEST KURDE ROZNICA MIEDZY JEDNORAZOWA A KILKUKROTNA ZDRADA?Zadna!Durne pytanie. Jednorazowe wpadki zdarzają sie wielu osobom, na przykład pod wpływem alkoholu. Wielu zdradzonych nigdy sie o nich nie dowiaduje.[/quote]To niech nie piją skoro po alkoholu nie panują nad sobą. A jakby mi się zdarzyło zamordować kogoś gdy byłabym pod wpływem alkoholu to też twoim zdaniem alkohol mnie tłumaczy? Alkohol nie odbiera mózgu. Nie rozumiem tego, że dalej się tak tłumaczy czyjeś ciągoty do zdrad. Osoba pijana zdradza bo chciała a nie dlatego bo wypiła.[/quote]Ale głupie porównanie. Dałam ci przykład jednorazowej zdrady, nie usprawiedliwialam jej. Prawda jest taka, ze mogłas zostać w ten sposób zdradzona i nawet o tym nie wiesz.[/quote]Palnij się w swój pusty łeb. Albo facet cię zdradził i nie masz jaj aby go zostawić, albo sama jesteś alkoholową dupodajką i własnej cipy nie umiesz upilnować – stąd to twoje pierdolenie. I nie moja droga, ja żyję w wybitnie szczęśliwym związku i mnie na pewno nikt nie zdradził. Obecny facet jest człowiekiem na wysokim poziomie – sorry ale ja nie zadaję się z bydłem, które rucha na prawo i lewo więc nie muszę bawić się w detektywa. A że w łóżku mu niczego nie brakuje to tym bardziej, więc nie podniecaj się tak, że być może ktoś jedzie na tym samym żałosnym wózku co ty.
[b]gość, 05-07-14, 20:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 20:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 20:01 napisał(a):[/b]Tylko potrafisz obrazac. Tylko to. To chyba obrona, na nieumiejetnosc konwersacji i konstruowania argumentow, prawda? Mozna rozmawiac tak jak Ty to robisz, powyzywac sie od najgorszych i koniec. A mozna porozmawiac teoretycznie o czyms, nie biorac do siebie tego o czym sie rozmawia. Zycze Ci mimo wszystko powodzenia.Hehe naprawde zabawna jesteś:) jakby nie patrzeć histeryczka:) dziewczyno do Twojego infantylnego poziomu nie warto się zniżać ot co. Troche wiecej samokrytycyzmu, wierz mi przyda Ci się bardzo. Tobie również życze powodzenia:)[/quote]Jestem histeryczka, bo rozmawiam z Toba ogolnie o tym czym jest zdrada, a Ty caly czas mnie obrazasz za to co pisze?[/quote]A Ty jesteś święta i nikogo nie obraziłaś? Dziewczyno skończ już, bo najgorzej dyskutować z ludzmi takimi jak Ty, czyli przewrażliwionymi na swoim punkcie i którym totalnie brakuje samokrytyki. Jeszcze sie popłacz.
Z dzieckiem jest tak,że umacnia silny związek, a słaby rozwala.
[b]gość, 05-07-14, 19:52 napisał(a):[/b]Beyonce napisała na Twitterze że się nie powodzi więc czego się podniecacie ? na dodatek nie swoim życiemNiektorzy nie podniecaja sie zyciem innych, bo maja swoje wlasne, ale na podstawie doswiadczen innych, mozna porozmawiac o istocie problemu, w tym wypadku zdrady.
Taa, dla majątku, statusu, wizerunku będzie znosiła wszystko. Nawet jak Jay będzie posuwał kozy i pejsatych Żydów pod warszawską tęczą.
[b]gość, 05-07-14, 21:12 napisał(a):[/b]Z dzieckiem jest tak,że umacnia silny związek, a słaby rozwala.racja.
[b]gość, 05-07-14, 20:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 20:01 napisał(a):[/b]Tylko potrafisz obrazac. Tylko to. To chyba obrona, na nieumiejetnosc konwersacji i konstruowania argumentow, prawda? Mozna rozmawiac tak jak Ty to robisz, powyzywac sie od najgorszych i koniec. A mozna porozmawiac teoretycznie o czyms, nie biorac do siebie tego o czym sie rozmawia. Zycze Ci mimo wszystko powodzenia.Hehe naprawde zabawna jesteś:) jakby nie patrzeć histeryczka:) dziewczyno do Twojego infantylnego poziomu nie warto się zniżać ot co. Troche wiecej samokrytycyzmu, wierz mi przyda Ci się bardzo. Tobie również życze powodzenia:)[/quote]Jestem histeryczka, bo rozmawiam z Toba ogolnie o tym czym jest zdrada, a Ty caly czas mnie obrazasz za to co pisze?
[b]gość, 05-07-14, 20:01 napisał(a):[/b]Tylko potrafisz obrazac. Tylko to. To chyba obrona, na nieumiejetnosc konwersacji i konstruowania argumentow, prawda? Mozna rozmawiac tak jak Ty to robisz, powyzywac sie od najgorszych i koniec. A mozna porozmawiac teoretycznie o czyms, nie biorac do siebie tego o czym sie rozmawia. Zycze Ci mimo wszystko powodzenia.Hehe naprawde zabawna jesteś:) jakby nie patrzeć histeryczka:) dziewczyno do Twojego infantylnego poziomu nie warto się zniżać ot co. Troche wiecej samokrytycyzmu, wierz mi przyda Ci się bardzo. Tobie również życze powodzenia:)
Jakie koszmarne brednie! Równie wiarygodne jak to, że mogę teraz powiedziec o autorze tego “newsa”, że je płatki śniadaniowe na kolacje a osoby z jego otoczenia wszystko potwierdzają -.-
[b]gość, 05-07-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 16:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 14:55 napisał(a):[/b]Macie, kurwa, problemy. Przeczytaliście parę plotek i na ich podstawie wyrabiacie sobie opinię. Skąd generalnie wiecie, że ona toleruje jego zdrady wyłącznie dla kasy? Może go po prostu kocha? Może fajnie im się razem bzyka, muzykuje, spędza wolny czas? Może są najlepszymi przyjaciółmi i szanują się wzajemnie jako artyści, ale że człowiek to istota ułomna – potrafią się czasem i zranić? Ona jest control-freakiem, on lubi umoczyć na boku. Czy to boli? Pewnie tak. Stąd te emocjonalne piosenki. Czy warto z tego powodu pierdolnąć prawie 10 lat wspólnego życia, dziecko i rozstać się z kimś, kto może być genialnym kumplem/kochankiem/inspiracją? Zależy. Czasami o wybaczeniu nie przesądzają kompleksy, czy wyrachowanie lecz uczciwe stwierdzenie, że bycie z wyjątkowym człowiekiem jest ważniejsze niż ego. Nawiasem mówiąc, przypuszczam, że wśród tych, dla których “zdrada=rozstanie” tylko jakieś 10% odpuszcza, bo im duma nakazuje. Pozostałe 90% ewakuuje się ze związku, który od dawna nie spełniał oczekiwań.Brawo za komentarz.[/quote]Za co brawo? Niby skad te statystyki? Jesli jest zdrada, tzn ze ludzie sie nie kochaja. Sa ze soba z miliona roznych powodow, zwykle egoistysznych, ale nie kochaja sie. Jesli ktos toleruje zdrady partnera, to jest smieciem. Jesli jest gleboka relacja, bliskosc, to nie ma mowy o zdradzie, a jesli tej bliskosci nie ma, to po co ze soba byc? Jak mozna byc dla kogos inspiracja, kiedy nie kochamy tej osoby? Bzdury piszesz. Dojrzala relacja, to gleboka relacja, pelna szacunku i pasji, a Ty piszesz o jakims plytkim bzykaniu.[/quote]Zgadzam się.
[b]gość, 05-07-14, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:04 napisał(a):[/b]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.Coz, mimo wszystko nie zycze Ci tego co nazwalas komplementem. Nikomu nie powinno sie zyczyc [/quote][/quote]Oj zaczynasz się plątać strasznie w tych swoich wywodach. Najpierw wyzywasz mnie od chamek a potem piszesz że nie życzysz mi tego. Hehe nie wiem za bardzo co autor miał na myśli z tym ostatnim, ale spoko dzięki wielkie:)[/quote]Oczywiscie, ze nie zycze. Ja stwierdzilam fakt. Zawsze jednak mozesz sie zmienic i juz nikt tak (o) Tobie nie powie. Btw, nie wiesz za co dziekujesz? Zwracam sie z uprzejma prosba do Ciebie i innych. Ludzie!! zacznijcie myslec, zanim cos powiecie, bo gadac bez sensu kazdy potrafi. Tylko po co?[/quote]Z komentarza na komentarz coraz bardziej zaczynasz mnie rozśmieszać:) uwielbiam takie głupio “mądre” histeryczki:) ile Ty masz lat, chyba niewiele, ale spoko żyj dalej w swoim wyimaginowanym świecie:) może kiedyś dorośniesz.[/quote]Tylko potrafisz obrazac. Tylko to. To chyba obrona, na nieumiejetnosc konwersacji i konstruowania argumentow, prawda? Mozna rozmawiac tak jak Ty to robisz, powyzywac sie od najgorszych i koniec. A mozna porozmawiac teoretycznie o czyms, nie biorac do siebie tego o czym sie rozmawia. Zycze Ci mimo wszystko powodzenia.
Beyonce napisała na Twitterze że się nie powodzi więc czego się podniecacie ? na dodatek nie swoim życiem
[b]gość, 05-07-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:04 napisał(a):[/b]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.Coz, mimo wszystko nie zycze Ci tego co nazwalas komplementem. Nikomu nie powinno sie zyczyc [/quote][/quote]Oj zaczynasz się plątać strasznie w tych swoich wywodach. Najpierw wyzywasz mnie od chamek a potem piszesz że nie życzysz mi tego. Hehe nie wiem za bardzo co autor miał na myśli z tym ostatnim, ale spoko dzięki wielkie:)[/quote]Oczywiscie, ze nie zycze. Ja stwierdzilam fakt. Zawsze jednak mozesz sie zmienic i juz nikt tak (o) Tobie nie powie. Btw, nie wiesz za co dziekujesz? Zwracam sie z uprzejma prosba do Ciebie i innych. Ludzie!! zacznijcie myslec, zanim cos powiecie, bo gadac bez sensu kazdy potrafi. Tylko po co?
[b]gość, 05-07-14, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:04 napisał(a):[/b]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.Coz, mimo wszystko nie zycze Ci tego co nazwalas komplementem. Nikomu nie powinno sie zyczyc [/quote][/quote]Oj zaczynasz się plątać strasznie w tych swoich wywodach. Najpierw wyzywasz mnie od chamek a potem piszesz że nie życzysz mi tego. Hehe nie wiem za bardzo co autor miał na myśli z tym ostatnim, ale spoko dzięki wielkie:)[/quote]Oczywiscie, ze nie zycze. Ja stwierdzilam fakt. Zawsze jednak mozesz sie zmienic i juz nikt tak (o) Tobie nie powie. Btw, nie wiesz za co dziekujesz? Zwracam sie z uprzejma prosba do Ciebie i innych. Ludzie!! zacznijcie myslec, zanim cos powiecie, bo gadac bez sensu kazdy potrafi. Tylko po co?[/quote]Z komentarza na komentarz coraz bardziej zaczynasz mnie rozśmieszać:) uwielbiam takie głupio “mądre” histeryczki:) ile Ty masz lat, chyba niewiele, ale spoko żyj dalej w swoim wyimaginowanym świecie:) może kiedyś dorośniesz.
[b]gość, 05-07-14, 19:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 19:04 napisał(a):[/b]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.Coz, mimo wszystko nie zycze Ci tego co nazwalas komplementem. Nikomu nie powinno sie zyczyc [/quote][/quote]Oj zaczynasz się plątać strasznie w tych swoich wywodach. Najpierw wyzywasz mnie od chamek a potem piszesz że nie życzysz mi tego. Hehe nie wiem za bardzo co autor miał na myśli z tym ostatnim, ale spoko dzięki wielkie:)
[b]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.Nie rozśmieszaj mnie, znalazła się osoba która ma patent na znieważanie innych, nie ważne czy ogółu czy jedej osoby, znieważanie to znieważanie. Każda obiektywna osoba która przeczyta Twoje komentarze wyrobi sobie opinie o Twojej kulturze osobistej tudzież jej braku. Skoro taka osoba wyzywa mnie od chamki, toż to komplement dosłownie:)
[b]gość, 05-07-14, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 18:08 napisał(a):[/b]Za co brawo? Niby skad te statystyki? Jesli jest zdrada, tzn ze ludzie sie nie kochaja. Sa ze soba z miliona roznych powodow, zwykle egoistysznych, ale nie kochaja sie. Jesli ktos toleruje zdrady partnera, to jest smieciem. Jesli jest gleboka relacja, bliskosc, to nie ma mowy o zdradzie, a jesli tej bliskosci nie ma, to po co ze soba byc? Jak mozna byc dla kogos inspiracja, kiedy nie kochamy tej osoby? Bzdury piszesz. Dojrzala relacja, to gleboka relacja, pelna szacunku i pasji, a Ty piszesz o jakims plytkim bzykaniu.Sama jesteś śmieciem skoro Bogu winnych ludzi obrzucasz takimi epitetami. Uważaj bo życie nie jest czarno białe i pisze rozmaite historie, nie życze Ci żebyś kiedyś się sama przekonała o tym na własnej skórze. Najlepiej to jest pilnować własnego nosa i nie oceniać tak radykalnie innych ludzi, bo los bywa przewrotny i nigdy nie wiemy w jakiej sytuacji mozemy sie znaleźć. Obyś nabrała wiecej pokory i mądrości życiowej. Ja Bey nie oceniam bo nic tak naprawdę nie wiem o jej życiu i z jakimi problemami musi sobie radzić.[/quote]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.
[b]gość, 05-07-14, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.Coz, mimo wszystko nie zycze Ci tego co nazwalas komplementem. Nikomu nie powinno sie zyczyc zle. Nie rozśmieszaj mnie, znalazła się osoba która ma patent na znieważanie innych, nie ważne czy ogółu czy jedej osoby, znieważanie to znieważanie. Każda obiektywna osoba która przeczyta Twoje komentarze wyrobi sobie opinie o Twojej kulturze osobistej tudzież jej braku. Skoro taka osoba wyzywa mnie od chamki, toż to komplement dosłownie:)[/quote]
[b]gość, 05-07-14, 18:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 18:08 napisał(a):[/b][/quote]Ale chamka z Ciebie. Sama widzisz. Nie odnioslam sie do konkretnych osob, ale napisalam ogolnie o osobach, ktore postepuja tak jak opisalam w komentarzu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Pisalam tam tez o szacunku, przy dojrzalosci. A jesli odnioslas – to co napisalam – do siebie, to juz Twoj problem, bo ja sie do Ciebie personalnie nie odnosilam. PS naucz sie kultury i szacunku do innych osob, bo niedobrze sie robi, jak cham zaczyna pisac, czy mowic.[/quote]Ojoj, widzę, że mój komentarz (ten o relacji Jaya-Z i Beyonce) wywołał czyjeś niezdrowe emocje. Nie wnikam, w którym miejscu cię zabolało, a w zamian proponuję takie ćwiczenie: zamień słowo “zdrada” na “oświadczyny” i zastanów się, że może ze zdradą jest jak ze ślubem. Jedni nie wyobrażają sobie bez niego życia i każda inna relacja będzie dla nich “płytka” i “pozbawiona szacunku”, inni nie mają z tym problemu, że partner(ka) wyobraża sobie wspólnotę do grobowej deski, ale potwierdzenie tego na piśmie – już niekoniecznie. Jeszcze inni woleliby mieć takie oficjalne potwierdzenie zaangażowania drugiej strony i boli ich, że wolą oni “zostawić sobie furtkę”, ale po przemyśleniu godzą się z tym, bo bardziej zależy im na byciu z kimś, na kim im zależy niż na zaspokojeniu tej swojej potrzeby. Teraz usiądź i rozkminiaj, w którym z wymienionych przypadków partnerzy się nie szanują i nie mogą sobie zaufać. Tylko nie zacznij się ciskać, że to zupełnie inna kwestia niż wierność, bo jeszcze w XX wieku ślub był “mustem” wśród ludzi spoza marginesu, a kobieta godząca się na otwarty związek z facetem pracowała na ostracyzm społeczny i opinię naiwniaczki albo latawicy. I słuchała takich tyrad jak twoje.
ht tp://al legro.p l/list ing/us er/listing.p hp?us_id=2124 3390Atrakcyjne ceny, Zara, Stradivarius, Bershka, PULL&BEAR, H&M, PRIMARK
[b]gość, 05-07-14, 18:08 napisał(a):[/b]Za co brawo? Niby skad te statystyki? Jesli jest zdrada, tzn ze ludzie sie nie kochaja. Sa ze soba z miliona roznych powodow, zwykle egoistysznych, ale nie kochaja sie. Jesli ktos toleruje zdrady partnera, to jest smieciem. Jesli jest gleboka relacja, bliskosc, to nie ma mowy o zdradzie, a jesli tej bliskosci nie ma, to po co ze soba byc? Jak mozna byc dla kogos inspiracja, kiedy nie kochamy tej osoby? Bzdury piszesz. Dojrzala relacja, to gleboka relacja, pelna szacunku i pasji, a Ty piszesz o jakims plytkim bzykaniu.Sama jesteś śmieciem skoro Bogu winnych ludzi obrzucasz takimi epitetami. Uważaj bo życie nie jest czarno białe i pisze rozmaite historie, nie życze Ci żebyś kiedyś się sama przekonała o tym na własnej skórze. Najlepiej to jest pilnować własnego nosa i nie oceniać tak radykalnie innych ludzi, bo los bywa przewrotny i nigdy nie wiemy w jakiej sytuacji mozemy sie znaleźć. Obyś nabrała wiecej pokory i mądrości życiowej. Ja Bey nie oceniam bo nic tak naprawdę nie wiem o jej życiu i z jakimi problemami musi sobie radzić.
[b]gość, 05-07-14, 13:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 12:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 11:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 11:43 napisał(a):[/b]Popieram zdrada =koniec Ps.Jestem 35 letnim smarkaczem , ale takie mam zdanie bo się szanuję !A stanąłes kiedyś przed takim dylematem? Znam pare w której partner wybaczył partnerce dla dobra rodziny i sie im udało. Dzisiaj są szczęśliwi.[/quote]Pier*olenie o Szopenie, zgrywaja tak tylko na pozor, trzeba nie miec do siebie szacunku i byc zdesperowanym zeby tak postapic[/quote]Dokladnie ! Zero szacunku i godności do samej siebie[/quote]Dla niektórych utrzymanie rodziny dla dobra dzieci jest ważniejsze od własnego ego. Każdy powinien decydować o sobie a nie narzucać innym.[/quote]Nie rozumiem. A co to nagle dochody całej rodzinie się zmienią, ktoś będzie zarabiał mniej? Jest coś takiego jak alimenty a o swoje utrzymanie powinnaś sama zadbać. No ale dobrze było poniżej opisane – są to typowe powody, dla których kobiety nie odchodzą od facetów. Bo się bidy boją bo same nie potrafią na siebie zarobić.[/quote]Czytaj ze zrozumieniem. Autorowi chodziło o utrzymanie rodziny w sensie emocjonalnym a nie ekonomicznym.[/quote]to jeszcze gorzej bo ktoś zdradzony nigdy nie zapomni, zawsze juz do konca zycia bedzie mial ryse na sercu i problemy psychiczne, to jest dobre dla zwiazku i dla dzieci?[/quote]Nie mędrkuj psychologu podwórkowy
[b]gość, 05-07-14, 16:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-07-14, 14:55 napisał(a):[/b]Macie, kurwa, problemy. Przeczytaliście parę plotek i na ich podstawie wyrabiacie sobie opinię. Skąd generalnie wiecie, że ona toleruje jego zdrady wyłącznie dla kasy? Może go po prostu kocha? Może fajnie im się razem bzyka, muzykuje, spędza wolny czas? Może są najlepszymi przyjaciółmi i szanują się wzajemnie jako artyści, ale że człowiek to istota ułomna – potrafią się czasem i zranić? Ona jest control-freakiem, on lubi umoczyć na boku. Czy to boli? Pewnie tak. Stąd te emocjonalne piosenki. Czy warto z tego powodu pierdolnąć prawie 10 lat wspólnego życia, dziecko i rozstać się z kimś, kto może być genialnym kumplem/kochankiem/inspiracją? Zależy. Czasami o wybaczeniu nie przesądzają kompleksy, czy wyrachowanie lecz uczciwe stwierdzenie, że bycie z wyjątkowym człowiekiem jest ważniejsze niż ego. Nawiasem mówiąc, przypuszczam, że wśród tych, dla których “zdrada=rozstanie” tylko jakieś 10% odpuszcza, bo im duma nakazuje. Pozostałe 90% ewakuuje się ze związku, który od dawna nie spełniał oczekiwań.Brawo za komentarz.[/quote]Za co brawo? Niby skad te statystyki? Jesli jest zdrada, tzn ze ludzie sie nie kochaja. Sa ze soba z miliona roznych powodow, zwykle egoistysznych, ale nie kochaja sie. Jesli ktos toleruje zdrady partnera, to jest smieciem. Jesli jest gleboka relacja, bliskosc, to nie ma mowy o zdradzie, a jesli tej bliskosci nie ma, to po co ze soba byc? Jak mozna byc dla kogos inspiracja, kiedy nie kochamy tej osoby? Bzdury piszesz. Dojrzala relacja, to gleboka relacja, pelna szacunku i pasji, a Ty piszesz o jakims plytkim bzykaniu.
on powinien sie starac a nie ona..z drugiej strony boi sie,ze straci fanów i miliony wiec sie osmiesza
[b]gość, 05-07-14, 14:55 napisał(a):[/b]Macie, kurwa, problemy. Przeczytaliście parę plotek i na ich podstawie wyrabiacie sobie opinię. Skąd generalnie wiecie, że ona toleruje jego zdrady wyłącznie dla kasy? Może go po prostu kocha? Może fajnie im się razem bzyka, muzykuje, spędza wolny czas? Może są najlepszymi przyjaciółmi i szanują się wzajemnie jako artyści, ale że człowiek to istota ułomna – potrafią się czasem i zranić? Ona jest control-freakiem, on lubi umoczyć na boku. Czy to boli? Pewnie tak. Stąd te emocjonalne piosenki. Czy warto z tego powodu pierdolnąć prawie 10 lat wspólnego życia, dziecko i rozstać się z kimś, kto może być genialnym kumplem/kochankiem/inspiracją? Zależy. Czasami o wybaczeniu nie przesądzają kompleksy, czy wyrachowanie lecz uczciwe stwierdzenie, że bycie z wyjątkowym człowiekiem jest ważniejsze niż ego. Nawiasem mówiąc, przypuszczam, że wśród tych, dla których “zdrada=rozstanie” tylko jakieś 10% odpuszcza, bo im duma nakazuje. Pozostałe 90% ewakuuje się ze związku, który od dawna nie spełniał oczekiwań.Brawo za komentarz.
dziecko to najgorszy element rozwiazywania problemow. generalnie zadko cokolwiek rozwiaZUJE, jak chlop nie bedzie chcial z nia byc i byc jej wierny, dziecko tego nie zmieni i niczego nie umocni – moze umocni ale w innym kontekscie nizeli emocjonalnym.
[b]gość, 05-07-14, 14:51 napisał(a):[/b]Ja piernicze! Osobno ni byliby tak cenni? A ile by mieli mniej, o 40 milionow? Jak mozna pozwolic sie tak odrzec z honoru i dumy dla dodatkowych zer na koncie, ktore juz i tak nie sprawia zadnej roznicy.Uspokoj sie, przecież to tylko ploty podsycane przez tabloidy, zeby zgarnąć więcej komentarzy. Nie przyszło ci do głowy, ze ratować związek można po prostu z miłości do partnera?
ta tylko te głupie ruchanie najważniejsze
Ja piernicze! Osobno ni byliby tak cenni? A ile by mieli mniej, o 40 milionow? Jak mozna pozwolic sie tak odrzec z honoru i dumy dla dodatkowych zer na koncie, ktore juz i tak nie sprawia zadnej roznicy.
[b]gość, 05-07-14, 15:32 napisał(a):[/b]No tak, facet Cie zdradza to najlepsze co możesz zrobić to zajść w ciążę… Wachania nastroju, poranne mdłości… To jest to co odciągnie faceta od kochanki… Zamiast naprawdę dobrego i udanego seksu… Dziewczyny !! Żaden facet nie znajdzie sobie kochanki jeśli zadba się też o jego przyjemności !! SEX JEST NAJWAŻNIEJSZY !!Tu się mylisz. Mam kolegę, który z jedną dziewczyną (później żoną) wytrzymał 10 lat. Mieli więź, seks był średni, ale to nie on ich ostatecznie poróżnił. Zaraz po rozstaniu związał się z kobitą, z którą – jak sam stwierdził – mesiącu wiedział, że nic z tego nie będzie. Po 2 zakończył związek, bo wprawdzie seks był super, ale różnice w podejściu do dzieci już nie i… nie było o czym gadać. Kumpel specjalnie rodzinny nigdy nie był, ale sam z niemałym zdumieniem musiał stwierdzić, że seks to w zasadzie dodatek. Tak więc nie ma reguły i nie warto wierzyć, że można znaleźć na każdego jeden prosty sposób. Ludzie to nie roboty, nie wystarczy wcisnąć guzik i będzie wszystko dobrze.
Macie, kurwa, problemy. Przeczytaliście parę plotek i na ich podstawie wyrabiacie sobie opinię. Skąd generalnie wiecie, że ona toleruje jego zdrady wyłącznie dla kasy? Może go po prostu kocha? Może fajnie im się razem bzyka, muzykuje, spędza wolny czas? Może są najlepszymi przyjaciółmi i szanują się wzajemnie jako artyści, ale że człowiek to istota ułomna – potrafią się czasem i zranić? Ona jest control-freakiem, on lubi umoczyć na boku. Czy to boli? Pewnie tak. Stąd te emocjonalne piosenki. Czy warto z tego powodu pierdolnąć prawie 10 lat wspólnego życia, dziecko i rozstać się z kimś, kto może być genialnym kumplem/kochankiem/inspiracją? Zależy. Czasami o wybaczeniu nie przesądzają kompleksy, czy wyrachowanie lecz uczciwe stwierdzenie, że bycie z wyjątkowym człowiekiem jest ważniejsze niż ego. Nawiasem mówiąc, przypuszczam, że wśród tych, dla których “zdrada=rozstanie” tylko jakieś 10% odpuszcza, bo im duma nakazuje. Pozostałe 90% ewakuuje się ze związku, który od dawna nie spełniał oczekiwań.
No tak, facet Cie zdradza to najlepsze co możesz zrobić to zajść w ciążę… Wachania nastroju, poranne mdłości… To jest to co odciągnie faceta od kochanki… Zamiast naprawdę dobrego i udanego seksu… Dziewczyny !! Żaden facet nie znajdzie sobie kochanki jeśli zadba się też o jego przyjemności !! SEX JEST NAJWAŻNIEJSZY !!