Jak myślicie, ile lat ma ta gwiazdka? (FOTO)
Chloe Grace Moretz na czerwonym dywanie jest pewna siebie, pozuje z wprawą, jakby skończyła kurs dla modelek. Lubi elegancki, nieco dystyngowany styl. Jak na swój wiek – Chloe ma zaledwie 13 lat – dziewczynka prezentuje się dojrzale i – to chyba będzie najlepsze określenie – profesjonalnie.
Moretz można już oglądać na ekranach kin w nowej produkcji, Kick-Ass, w której zagrała Hit-Girl. Zdjęcia, które dziś pokazujemy Wam na Kozaczku, pochodzą z premiery tego obrazu, która odbyła się w Los Angeles.
Zobaczcie kilka fotek młodziutkiej aktorki. Może ją już znacie (Chloe zagrała Carrie Fuller w filmie Agent XXL 2), a może wkrótce będziecie mieli okazję ją poznać. Jak się Wam podoba? Wróżycie jej karierę?
Chloe Grace Moretz wiem że jestes sławna ja tesz chce byc super bohaterem ni dlatego rzebym był sławny chciałem cie lepiej poznac i innych twojch przyjaciół. Dla mie jestes wyjątkowa a ale jest o jak bys mogła kiedys porozmawiac ze mna to bardzo się ucieszę i zycze ci durzo szczescia dobrei kariery
ma ktos jej e -maila???
czy te wszystkie “gwiazdy” nie potrafią stać prosto wszystkie zawsze powykręcane, pokrzywione!??
nie mam powodów, żeby ci nie wierzyć- twoje wypowiedzi determinują po prostu sposób, w jaki się ciebie postrzega- stąd nieśmiałe przypuszczenia o zakompleksieniu, ale tylko przypuszczenia- nie znam cię.Znowu mówisz o samoocenie i wiążącej się z nią zaradności życiowej- moim zdaniem osiąga się to dzięki skupieniu na atutach innych niż fizyczne. Trzeba dbać o siebie- jasne- ale tak, żeby nie przekraczać pewnych granic. Uważasz, że robienie z dziecka starej maleńkiej pomoże jej w życiu- twoja sprawa. Chyba trochę zbyt emocjonalnie podchodzisz do sprawy- wszystko wyolbrzymiasz i wypisujesz tyrady o damach i prostytutkach- spokojnie- nic mi do tego, jak wychowujesz swoje córki, a poza tym nie sugerowałam, że szpilki robią z dziecka od razu nieletnią prostytutkę ( w sensie wizualnym chociażby;) )A chłopiec, chłopak, mężczyzna- wszystko to dzieciarnia;)
Przekroczeniem granic byłoby przeźroczyste bikini. Dosyć przewrażliwienia.
Znam ją dobrze i ma 14 lat deby
Na pewno przekroczeniem byłaby kraciasta spódnica z wełny. Postarzyłaby ją o całe dziesięciolecia.
co to w ogóle jest to kick as?
uznajmy, że każdy granice ustanawia sobie sam i na tym zakończmy dyskusję Pozdrawiam
uśmieszek już wytrenowany hehe
I tak nie uwierzysz mi, jeśli powiem że nie miałam traumatycznego dzieciństwa. Ale jedno musisz mi przyznać: Bardzo silna empatia.Być matką, to znaczy ciągle się martwić. Obojętne czy jesteś nadopiekuńcza, czy pozwalasz wracać z imprezy skoro świt. Jednym ze zmartwień jest, jak sobie dziecię poradzi w życiu, gdy dorośnie. Nie będziemy żyły wiecznie. I chcemy mieć pewność, że w wyruszy dorosłość zaradne. Świat jest taki jaki jest. Samoocena to 99% potrzebnych do tego rzeczy.Ja nie zmuszam i nie zachęcam do operacji plastycznych, okrutnych zabiegów, dręczenia się… Nie lękaj się. Do momentu zamykania tego postu, moje dzieci nie wyglądały jak prostytutki. Dopóki ze mną mieszkają, jak damy. Jak damy! Są etapem pośrednim. Naprawdę, nie jestem taka jak sobie wyobrażasz. Jak damy.Nastolatka jest etapem pośrednim. Co innego chłopcy. Nawet dwudziestolatek bywa infantylny. Ale my tu nie o chłopcach…
Bo są zagrożeniem. Tylko, że szpilki nie spowodują większego niż nastolatka ubrana jak cebula, ale z odkryty włosami prosto od fryzjera.Dobrze, że nie popadasz w histerię. Kropla w morzu. Dla mnie istnieje coś takiego jak wyższa konieczność. Skoro tak traktujesz córkę, na pewno wyjdzie za mąż za pierwszego z brzegu. Szpilki to nie nos klauna. Nastolatka jest etapem pośrednim. Twoja definicja dziecka jest zbyt bliska ideałom i zbyt daleka do rzeczywistości.
no więc po raz kolejny- zboczeniec jest zboczeńcem i WSZYSTKO może wywoływać w nim chore instynkty. Nie rozumiem, dlaczego wciąż do tego wracasz- wydawało mi się, że względnie się już zrozumiałyśmy w tym temacie.Nie chcę bawić się tu w psychoanalizę, ale coś mi się zdaję, że masz, albo miałaś w dzieciństwie, masę kompleksów, z którymi sobie nie radziłaś i teraz starasz się udowodnić, jak to naczelną rolą matki jest wystrojenie swojej córki tak, żeby nogi miała długie, brzuch płaski i biust odpowiednio wyeksponowany:/ myślisz, że jeśli z dziewczynki nie stara się zrobić ideału, to w przyszłości nie poradzi sobie w życiu i nie będzie potrafiła wybrać sobie odpowiedniego faceta? to strasznie smutne, co mówisz. Zdaj sobie w końcu sprawę, że są ważniejsze rzeczy niż wygląd i można tego nauczyć swoje dziecko, a wtedy ono zna swoją wartość i będzie potrafiło w przyszłości dokonywać mądrych wyborów i być szczęśliwe- wygląd nijak ma się do tego. Chyba jesteś zbyt podatna na stereotypy, skoro masz takie poglądy.A co do etapu pośredniego, to zgadzam się, że istnieje coś takiego, ale nie na poziomie lat 13- stu. To, że się miesiączkuje i piersi rosną to trochę za mało, żeby być traktowaną jak kobieta. 15- 16 lat- ok, zgodzę się, ale 13 to dziecko. I to nie idealizm, o którym tak uparcie mówisz, tylko zdrowe podejście.
No cóż. Kiedy widzę koło, mówię że to koło. Gdy widzę kwadrat, mówię że to kwadrat.Wiele negatywnych skutków założenia szpilek nie podałaś. Jeśli zrobi to góra kilka razy z 365 i ćwierci dnia w roku, jej szkielecik nie zamieni się w proch. Obawiasz się, że przez szpilki, byłaby wyzywająca. Ja to rozumiem. Ale faceci nie są aż tacy. Potrzeba więcej zachodu, aby wyglądać prowokująco. TO NIE jest moim celem. Celem są proporcje. A zboczeniec może zachęcić się na widok takiej, co jest ubrana w kombinezon narciarski, ale ma odkryte włosy. Kup córce burkę.“Nie i basta”. Ironizuję. Traktujesz szpilki na równo z przeźroczystymi stringami. Gdybym nie wiedziała o co chodzi, pomyślałabym po Twoich tekstach, że wyszła przed reporterów tylko w tym.Gdy matka mówi córce, że ma nie wychodzić tak, bo niespecjalnie wygląda, robi to z sercem. Dziecię odbiera to inaczej niż gdyby usłyszała to od obcych lub pseudo-przyjaciółki. To jedna z metod okazywania miłości.Nie znamy charakteru tej dziewczyny. Ale nastolatki, które nie są muzułmankami, wszędzie podobne. Niewysokie szpilki to nie przeźroczyste stringi.
yyyyy….. chyba przeczysz sama sobie- we wszystkich wcześniejszych komentarzach atakowałaś mnie, że mówię o zagrożeniu jakim są pedofile, a teraz nagle stwierdzasz, że to był solidny argument… A poza tym wydawało mi się po prostu, że nie muszę pisać zdań 10-krotnie złożonych, żeby coś było czytelne- pisząc, że faceci nie zaczną się na nią od razu rzucać, nie miałam na myśli tego, że zagrożenie w postaci zboczeńców nie istnieje w ogóle:/ jest to w jakiś sposób kuszenie losu, ale nie popadam w histerię w tym temacie i tyle. Skoro nadal nie rozumiesz, dlaczego uważam, że szpilki nie są dla dzieci, to powiem jeszcze raz- dla mnie to jest robienie cyrku z własnego dziecka i przebieranie go za kogoś, kim nie jest, czyli za dorosłą kobietę. A ty znowu mówisz o kręgosłupie:/ A to, że “wyjaśniasz różnicę między szpilkami a stringami” chyba raczej nie wnosi zbyt wiele… Nie traktuję szpilek jak gadżetu erotycznego, a ty chyba tak mnie błędnie zrozumiałaś.Z tym, że każdy chce czuć się ładny, w pełni się zgadzam i ZNOWU mówię, że nie mam nic przeciwko temu, że mama w takich sprawach pomaga córce. Ale to nie zmienia dla mnie faktu, że dziewczynka wygląda ładnie, gdy jest ubrana jak dziewczynka, a nie wystrojona w szpilki, bo wtedy wygląda groteskowo.I przestań mówić o idealizmie, bo to naprawdę za duże słowo. Rozmawiamy o butach, a nie o filozofii życiowej.
ojej no i znowu powtarzasz to samo:/ Więc powiem raz jeszcze, ale już chyba po raz ostatni, bo taka dyskusja nie ma sensu: nie chodzi mi o wpływ szpilek na jej kręgosłup, nie chodzi o to, że jakiś facet od razu się na nią rzuci, odpowiednie ubranie dla dziewczynki w jej wieku to nie od razu burka- proszę, przyjmij do wiadomości to, co napisałam.Nie mówię, że w szpilkach wyglądałaby bóg wie jak wyzywająco- mówię, że to jest dziecko i wciskanie jej takich butów na nogi nie ma większego sensu, a argument, że ma krótkie nogi jest wynikiem chorej presji otoczenia- no niech ma te krótkie nogi, to nie jakaś zbrodnia! Jest dzieckiem, więc to chyba dobrze, że nie pakuje jej się do głowy tej całej sieczki o przymusie idealności w każdym calu. A co do matczynej troski o wygląd córki to wszystko ok, ale powtarzam- w granicach zdrowego rozsądku. Naprawdę nie wygląd jest podstawą wysokiej samooceny, a przynajmniej nie powinien być.
ta dyskusja jest niestety strasznie jałowa, a to dlatego, że nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć, co mówię… Znowu mówisz, że nie umrze jak założy szpilki od czasu do czasu, a ja znowu odpowiadam, że nie chodzi o częstotliwość, a o sam fakt w ogóle. I nie mówię, że osoba w jej wieku nie ma prawa dobrze wyglądać- ma, ale to dla mnie nie oznacza ubierania dziecka jak kobietę- po prostu. To, że ktoś wie, jak optycznie przedłużyć nogi nie jest raczej wyznacznikiem tego, że jest się dobrą matką… nie mówię, że ty nie jesteś- nie zrozum mnie źle- sformułowanie mnie po prostu rozbawiło:)Co do kolejnego apelu o zaprzestanie mówienia o pedofilii to trochę nie rozumiem… jeśli możesz to przypomnij mi kiedy stwierdziłam, że większość społeczeństwa to zboczeńcy, bo nie przypominam sobie… to, że większość ludzi pedofilami nie jest, to nie oznacza, że pedofile nie istnieją wcale, więc nie rozumiem, dlaczego tak przeszkadza ci mówienie na ten temat?Co do budowania samooceny u córki przez matkę, to chyba trochę się zagalopowałaś, albo nie przemyślałaś do końca… Gdyby mi moja mama w dzieciństwie mówiła, że mam krótkie nogi i wyglądam dramatycznie i dlatego muszę ubierać się tak a tak, to moja samoocena znajdowałaby się dzisiaj grubo pod kreską… To nei jest wspieranie i uczenie wiary w siebie, a podleganie presji i uczenie dziecka, że najważniejsza jest otoczka, a nie to, co ma się w głowie- moim zdaniem nijak ma się to do wysokiej samooceny.A pogląd o tym, że dziecko jest dzieckiem i tak powinno się je traktować to nie idealizm- to zdrowy rozsądek.
Nie zamierzasz uzasadnić, dlaczego byłoby to nieodpowiednie. Tylko ideały. Ja potrafię uzasadnić wszystko. Szpilki są nieodpowiednie dla Suri. Ogromna jest różnica między nastolatką, a czterolatką. Tej ostatniej… Nie mogę sobie wyobrazić jak niszczą jej szkielecik. Jakiś lekarz rzekł, że może przestać rosnąć.Jak możesz mówić o powtarzaniu? Skoro wyjaśniłam różnicę między szpilkami, a stringami? Nie uzasadniłaś rzekomego braku zdrowego rozsądku. Brak rozsądku zdrowego jest wtedy, gdy racjonalnie coś jest szkodliwe.“nie chodzi o to, że jakiś facet od razu się na nią rzuci” – pozbawiłaś się solidnego argumentu. Jedyne, śladowe ilości szkodliwości. Które, przyznaję uczciwie, można dostrzec.Ideały kontra racjonalizm = zawsze bezcelowe.Ja nie mam matczynej troski o wygląd córek. Tylko ich zdrowie psychiczne. Nie ma presji otoczenia. To jest naturalna potrzeba kobiety w każdym wieku. W każdym wieku. W każdym… Jeśli jest presja, to własnej psychiki każdej kobiety.
twoja “lawina argumentów” ogranicza się niestety do powtarzania w kółko tego samego i do ignorowania prostych rzeczy, które staram ci się powiedzieć… Po pierwsze- wszystko, co pisałam poparłam argumentami, a jeśli się mylę, to bardzo cię proszę- zacytuj mi fragment, w którym piszę ” nie i basta” ( nie dosłownie oczywiście) A co do tego czy wiem, jakie znaczenie ma dla nastolatki wysoka samoocena to możesz mi wierzyć na słowo, że wiem. Tylko, że dla mnie budowanie tej samooceny przez matkę nie powinno się odbywać na poziomie tuszowania mankamentów urody. W ten sposób tylko upewnia się to biedne dziewczę, że taka jaka jest niewiele znaczy i powinna wiedzieć, co zrobić, by butami, makijażem, fryzurą czy czymkolwiek innym zmienić się tak, by odpowiadać pewnym kanonom, które będą ją w ten sposób ograniczać już do końca życia:/ Nie twierdzę, że ”pomaganie” strojem czy fryzurą jest złe- uważam tylko, że powinno się to odbywać w granicach zdrowego rozsądku, a co za tym idzie- 13- letnia dziewczynka może naprawdę ładnie wyglądać bez przebierania się za dorosłą kobietę. Jeśli ma wysoką samoocenę to naprawdę przeżyje to, że ma krótkie nogi, bo zna swoją wartość i wie, że nie to jest najważniejsze. Nie bądź więc taka pewna, że ta ”aktoreczka” przeżyła załamanie nerwowe po obejrzeniu swoich zdjęć- jeśli została mądrze wychowana, to skupi się na radości z tego, że w tak młodym wieku zagrała w filmie w doborowym towarzystwie, a nie na tym, że niekorzystnie wyszła na fotce.
Argumenty: “Nie i już” nie docierają do logicznie myślących.Nie pozwoliłam córce jak miała 10 lat, wyjść w makijażu. Nie dlatego, że idealizm. Przyczyny czysto racjonalne: Wyglądała jak idiotka.
Nie rozumiesz jak ogromne znaczenie dla nastolatki ma wysoka samoocena. Dorosła kobieta zawsze znajdzie w sobie jakiś mankament: Za krótkie nogi, albo za długi nos. Ale jakoś da się z tym żyć. Nastolatka, przeżywa takie kompleksy potrójnie! I potem jako dorosła kobieta, będzie życiową fajtłapą. Wyjdzie za mąż za pierwszego z brzegu, który powie jej: “Cześć”. Bo będzie wierzyła, że jak nie teraz, to do końca życia pozostanie starą panną.Nie ma nic ważniejszego w wychowaniu nastolatki jak podtrzymywanie w niej wysokiej samooceny. Chyba, że naprawdę chcesz zafundować jej wyżej opisaną dorosłość. Dzięki mnie, każda z córek ma doła co najwyżej raz na trzy miesiące. Najdłużej dwudniowe. A jak chłopak je odstawi, nie przeżywają tego bardzo silnie. A jeśli, to są świetnymi aktorkami. Niczego nie dałam im w takiej ilości jak pewności siebie. Misskami, a nawet półmiskami nastolatek, nie zostaną i nie przejmują się tym. I nie muszę się obawiać, że wyjdą za mąż za byle kogo.Twoje argumenty można podsumować: ”Nie i basta”. A moje? Jak każdy widzi. Serce matki chce aby dziecko w każdej sytuacji szło przez życie jak taran. Nastolatka nie jest ślepa. Jak ma krótkie nogi, nikt nie musi jej informować. Informować ją trzeba, co z tym zrobić.Może to nie Ty, mówiłaś o pedofilii. Łatwo przeoczyć gdy każdy ma ksywkę: ”Gość”. To nieopisanie niewyszukane i dręczące niewinnych. Jakiegoś Polaka w Stanach posłali na 30 lat, bo kąpał swoją córkę… Ale to inny temat. Poziom histerii sto razy przewyższa skalę problemu.Zrozum. Jak ta aktoreczka zobaczyła te zdjęcia, bez wątpienia zamknęła się w pokoju na kilka dni. Dorosła jakoś to przeżyje. Nastolatka, nie.I znowu to samo: ”Nie i już”. Przedstawiłam lawinę argumentów. A Ty: ”Nie i już”.
Kolejne sweetaśne dziecko szołbiznesu.
A ja mówię, że przedstawicielka płci przeciwnej ma absolutne prawo ślicznie wyglądać. Czy ma 7 czy 70 lat. Kluczem jest zachowanie odpowiednich proporcji. Ona ma bardzo krótkie łydki. I jako dobra matka, wiem jak optycznie je przedłużyć. Optycznie. I nie tak jak to robi Beckhamowa. Normalnie. Góra 5 cm. Może ciut mniej. Nie umrze od tego, jeśli tylko na premiery. I będzie ślicznie wyglądać. Zerowym kosztem.Szpilki są nieodpowiednie dla 13 latki! Która ma długie nogi. A tutaj obraz nędzy i rozpaczy. Nie ma innej rady. Wyższa konieczność.Na samym początku wyjeżdżałaś z pedofilami. Daj żyć ludziom, którzy nie są nimi. Naprawdę, mają przewagę liczebną.Jesteś idealistką: “Nie i basta”. Ideały. Dobra matka staje na głowie, by jej dziecię miało wysoką samoocenę. Gdybyś była moją, wyrosłabym na zakompleksioną, szarą mysz. W psychice. Oj, takie ciężko mają w życiu.A jakże. Chciałabym zatrzymać czas. Jeśli złapię złotą rybkę, zażyczę sobie by moje aniołki miały znowu 5, 7 i 10 lat a ja… niech będzie 30. Na zawsze. Przez wieczność czytanie bajek i ani słowa o powrocie do domu po 19.00 Ah. Rozmarzyłam się.Niestety, rybki złote ze sklepu, nie sprawdzają się. Proszę, skończ z idealizmem. Szkodzi mi na trzustkę.
Daj żyć. Od tej manii cierpią niewinni ludzie. Lwia część ludzkości ma czyste sumienia. Albo bądź konsekwentna: W krajach islamskich małe dziewczynki chodzą bez burek. Podrosną, są obowiązkowe. W jakim wieku? Zależy od miejscowego prawa. Idąc Twoim tropem, my musimy odwrotnie.“Nie muszę być matką nastolatki”. Masz zaszczyt rozmawiać z matką trzech nastolatek. Nie traktuj tego jako argumentum ad personam. Od tak, ciekawostka.Tak, ona wygląda jak fleja. Każda przedstawicielka płci pięknej, obojętnie czy ma 5, 10, 15, 35 czy nawet 88 lat, ma potrzebę ładnego wyglądania. Wszystkie lubią słyszeć: ”Ah, jaka fajniutka kruszynka”.Miło, że za n-tym razem zauważyłaś, że uważam, iż powinna mieć spódnicę kończącą się mniej więcej centymetr poniżej kolan. Ona naprawdę nie umarłaby, gdyby miała je tylko na premiery. Tylko. W dawnych czasach, kobiety unikały obcasów jak ognia. Z wyjątkiem przyjęć. Góra tej sukienki na pewno została zaprojektowana dla dziecka. Ale dół ktoś wziął z sukienki dla dwumetrowej kobiety.
ej , ona grała w 500 days of summer ?
brzydkie dziecko. won do szkoły
my się chyba nie rozumiemy… albo może to tylko ja nie rozumiem ciebie, w każdym razie pierwszej części twojej wypowiedzi Czy ja coś mówiłam o burkach? mówiłam tylko i wyłącznie o stroju odpowiednim do wieku… naprawdę tak trudno zrozumieć, że szpilki nie są odpowiednie dla 13- latki? nie wspomniałam ANI SŁOWEM, że dzieci powinno się zakrywać od stóp do głów, bo za każdym krzakiem czai się podofil, więc nie udowadniaj mi, że pisałam coś takiego:/radzę pomyśleć nad znaczeniem słowa “fleja” Zapewniam cię, że to nie jest określenie osoby, która ma brzydką sukienkę i buty- to jest określenie osoby niedbającej o higienę i wyglądającej nieestetycznie, więc w tym przypadku chyba jest co najmniej nie na miejscuNo i mi nie chodzi o to, że w szpilkach byłoby jej niewygodnie- zrozum Argument, że by nie umarła, gdyby nosiła je tylko na premiery całkowicie do mnie nie przemawia, bo nie chodzi o częstotliwość, tylko ogólnie o to, że takie rzeczy nie są dla dziecia no i gratuluję trzech nastolatek, ale nie przesadzaj, że rozmowa z tobą to jakiś zaszczyt- to, że urodziłaś dzieci nie czyni z ciebie jeszcze bohaterki narodowej;) dziwię się tylko, że nie chciałabyś, żeby twoje dzieci jak nadłużej pozostały dziećmi, no ale to już tylko i wyłącznie twoja sprawa
Dodam jeszcze że wystraczy spojrzeć np na aktorkę Tildę Swinton, która gra w wielu dobrych filmach , co potwierdza, że w tym biznesie wbrew pozorom nie liczy się jedynie wyglad..
Ona ma zeza?
Przemyślałam! Ludzie w latach 40., 50. i 60. byli mniej opętani. Dzisiaj mężczyźni lękają się przytulać własne dzieci, by nie wzbudzać u obcych świńskich wyobrażeń. Co gorsza, ich obawy są uzasadnione. Prawdziwi zboczeńcy widzą pornografię tam, gdzie jej nie ma.Zostań matką nastolatek. Przekonasz się, że to etap pośredni.Uważasz, że ta sukienka jest stosowna? Wygląda jakby była w 9 miesiącu ciąży.W żadnym wieku nie wolno wyglądać jak fleja. Przy jej figurze, nie ma innej rady. Zwróć uwagę, że zaleciłam DŁUGĄ spódnicę.
wydaje się że ma dlugie ręce a krótkie nogi..dziwna
Nie rozumiem jak można umieszczać komentarze typu brzydka jest, (ciekawa jestem jak co po niektórzy wyglądali w jej wieku i czym się zajmowali w tym okresie ) , żal mi jej a określenie “dziwka” to już ewidentnie efekt zazdrości. Jako osoba która występuje przed kamerami pomimo iż ma te 13 lat, logiczne ze nie wyjdzie w T-shirtcie i dresie tylko dlatego że ma 13 lat! Sukienka jest dziewczęca choc moim zdaniem powinna mieć jakieś ramiączka, no ale bez przesady! Pomyślcie ludzie obiektywnie bo żałosne to są ale Wasze komentarze świadczące o tym jak płytki i powierzchowny jest Wasz sposób widzenia.
niestety nie zrozumiałaś o co chodziło z przemyśleniami o latach 40. czy 50. Pedofilia wtedy też niestety istniała, tylko że nie mówiło się o niej głośno. Nie o to chodzi. W tamtych czasach krótka sukienka to był atrybut DZIECKA i dlatego nikogo nie szokował- nikt nie odbierał tego, jako czegoś wulgarnego. Chyba powinnaś jeszcze raz przejrzeć swój stary album i poszukać w nim dorosłej kobiety w “mini do pępka”; podpowiem ci- nie znajdziesz. Z tego wynika, że twoje porównanie nie wnosi do dyskusji absolutnie nic, bo pewne zjawiska mają dzis zupełnie inny wydzwiek niż 60 czy 70 lat temu- wydawało mi się, że to oczywiste…Nie muszę być matką nastolatki- z własnego doświadczenia wiem, że w wieku 13 lat uważa się, że jest się dorosłym, ale to jeszcze nie oznacza, że to prawda:/ ja jestem wdzięczna mojej mamie, że nie wystroiła mnie nigdy w szpilki, bo takie przyspieszenie w sferze fizycznej powoduje niestety opóźnienia sferze umysłowej, co z przerażeniem obserwuję u dzisiejszej młodzieży:/Jeśli luźna sukienka u 13- latki kojarzy ci się od razu z ciążą, to chyba tylko dowód na to jak bardzo wrósł ci w głowę schemat ”brakującego ogniwa” To nie jest zdrowe.A nazwanie dziecka ”fleją” ( bo wygląda jak w ciąży?) jest dla mnie oznaką wielkiej frustracji, jaka musi tobą targać- to jest dziewczynka w słodkiej sukieneczce, naprawdę jesteś w stanie postrzegać ją inaczej?… a poza tym zwróć uwagę, że nie czepiałam się twoich uwag co do długości spódnicy, a twoich sugestii co do stosowności szpilek u dziewczynki w wieku lat trzynastu
Ale pozować to ona nie umie wypieła sie i myśli że ludzie pomyślą że ma cycki hehe:D:D żal mi jej:D:DAle z twarzy jest ładna…
jak się wypięła ! xdz tymi małymi cycuszkami to ona se może ;Pżal z niej .
gość, 17-04-10, 02:25 napisał(a):wydaje się że ma dlugie ręce a krótkie nogi..dziwnaMA 13 LAT!!! PRZECIEZ NADAL ROSNIE!!!!
gość, 16-04-10, 19:12 napisał(a):gość, 16-04-10, 14:33 napisał(a):ludzie!! to jest DZIECKO a wy komentujecie jakbyście oceniali dorosłą kobietę:/ a osoba, która napisała, że na miejscu jej matki założyłaby małej szpilki musi mieć naprawdę niezły bałagan w głowie- zastanów się dziewczyno, co mówisz! naprawdę chciałabyś zrobić ze swojego dziecka wabik na pedofilów? bo niestety, ale zboczeniec oglądający zdjęcia przebranej za kobietę dziewczynki na pewno zareagowałby na swój obrzydliwy sposób…:/ to straszne, że ludzie potrafią być aż tak głupi- bez obrazy, ale właśnie tak cię po tym wpisie odbieram1. Prawdziwi zboczeńcy widzą pornografię tam, gdzie jej nie ma. 2. Ona jest brakującym ogniwem: Jeszcze nie kobieta, ale już nie dziecko.3. Załatw obowiązkowe burkini dla wszystkich poniżej 25 lat. Nie popadajmy w absurdy.4. Obejrzyj swój stary, rodzinny album. Wszystkie dziewczynki w latach 40., 50., i 60. nosiły mini do pępka i nikt nie popadał w histęrię.A ja powiedziałam o spódnicy do nieco poniżej kolan!!!1. wysokie obcasy to nie pornografia tylko próba stworzenia sztucznego tworu, czyli 13-latki wyglądającej jak kobieta2. kiedy ma się 13 lat to jest się dzieckiem, a nie żadnym “brakującym ogniwem” To, że rosną piersi nie oznacza jeszcze, że przestało się być dzieckiem- takie myślenie jest typowe właśnie dla dzieci, więc podejrzewam, że musisz być albo bardzo młoda, albo bardzo niedojrzała3.ubiór stosowny dla wieku nie musi oznaczać burkini i doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, więc nie wygłupiaj się pisząc takie rzeczy4. zastanów się dobrze nad różnicami pomiędzy życiem w latach 40. czy 50.,a życiem w dzisiejszej rzeczywistości, przemyśl dogłębnie
kick ass dokładnie znaczy :skopać tyłek, ale raczej używane jest jako określenie w slangu: dać popalić komuś po prostu zwyciężyć nad kimś łatwo, być lepszym
Wiecie co to znaczy: “Kick ass”???
Ok. Niech zarabia ale pamiętajmy.“To, że ubierzesz się jak dojrzała kobieta jej z ciebie nie czyni”.To samo się tyczy makijażu.To, że się tak ubiera i maluje nie oznacza, że jest dojrzała.Cóż, ja w jej wieku myślałam o innych rzeczach 🙂
Jej! Różowo mi! Nie pasuje jej do wieku ta sukienka.
wydaje sie …
no i dobra niech sobie dziewczyna zarabia …aa jeszcze sie wyrobi wiec o wygladzie nie ma co pisac 🙂 ale zeza chyba ma czy mi sie tylko wydaję ??
ŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻAAAAAAAAAAAAALLLLLLLLLLLLL mi jej!!!!!!!!!
gość, 16-04-10, 19:51 napisał(a):Z buzi taka sobie. Ale widać że wy jej tutaj zazdroście . Ma 13 lat i już wiele osiągneła .Ja osobiście sama mam 13 lat (rocznik 97 ) tak jak ona , i muszę przyznać że ukuła mnie zazdrość ponieważ ja marzę żeby być sławna . Ale ja umiem się do tego przyznać i nie obrażam jej z tego powodu . Pasztety z was. no tak… JEJ nie obraziłaś…
Z buzi taka sobie. Ale widać że wy jej tutaj zazdroście . Ma 13 lat i już wiele osiągneła .Ja osobiście sama mam 13 lat (rocznik 97 ) tak jak ona , i muszę przyznać że ukuła mnie zazdrość ponieważ ja marzę żeby być sławna . Ale ja umiem się do tego przyznać i nie obrażam jej z tego powodu . Pasztety z was.
mnie akurat nie ukłuła zazdrosc, patrze na to obiektywnie. i tez powiem ze z twarzy i tym makijazem nie wyglada na 13 lat tylko tak jakby miała juz ok 25
gość, 15-04-10, 08:39 napisał(a):kriia, 15-04-10, 08:19 napisał(a):Nieźle się trzyma jak na swoje 13 lat.doobre!!!haha dokładnie ;ddd
jak dla mnie to ona jest po prostu BRZYDKA. i chyba za wcześnie na mówienie o jej “karierze”
gość, 16-04-10, 14:33 napisał(a):ludzie!! to jest DZIECKO a wy komentujecie jakbyście oceniali dorosłą kobietę:/ a osoba, która napisała, że na miejscu jej matki założyłaby małej szpilki musi mieć naprawdę niezły bałagan w głowie- zastanów się dziewczyno, co mówisz! naprawdę chciałabyś zrobić ze swojego dziecka wabik na pedofilów? bo niestety, ale zboczeniec oglądający zdjęcia przebranej za kobietę dziewczynki na pewno zareagowałby na swój obrzydliwy sposób…:/ to straszne, że ludzie potrafią być aż tak głupi- bez obrazy, ale właśnie tak cię po tym wpisie odbieram1. Prawdziwi zboczeńcy widzą pornografię tam, gdzie jej nie ma. 2. Ona jest brakującym ogniwem: Jeszcze nie kobieta, ale już nie dziecko.3. Załatw obowiązkowe burkini dla wszystkich poniżej 25 lat. Nie popadajmy w absurdy.4. Obejrzyj swój stary, rodzinny album. Wszystkie dziewczynki w latach 40., 50., i 60. nosiły mini do pępka i nikt nie popadał w histęrię.A ja powiedziałam o spódnicy do nieco poniżej kolan!!!