Jak wygląda Kourtney Kardashian po porodzie? (FOTO)

3-69-R1 3-69-R1

Drugi synek i trzecie dziecko Kourtney Kardashian (35 l.) i Scotta Disicka (31 l.), chłopiec o imieniu Reign Aston, przyszedł na świat w grudniu zeszłego roku. Od tego czasu jego rodzice nie opublikowali ani nie sprzedali jego zdjęć – może czekają na odpowiedni moment, w którym uda im się zarobić na nim jak najwięcej?

Kourtney nie robiła takich cyrków jak jej młodsza siostra, Kim Kardashian (34 l.), z pokazywaniem się publicznie po urodzeniu. Celebrytkę można było spotkać od czasu do czasu w drodze na siłownię czy zakupy.

Ostatnio paparazzi udało się spotkać Kourt, gdy uprawiała pełny lans na ulicach Los Angeles. Ładnie ubrana i umalowana odbierała Penelope z lekcji baletu. Niestety gwiazda nie podkreśliła swojej pociążowej figury, tylko zakryła ją różowym, pastelowym płaszczem. A podobno już odzyskała swoją wymarzoną wagę, czyli 54 kilogramy.

Jak się prezentuje?

Jak wygląda Kourtney Kardashian po porodzie? (FOTO)

Jak wygląda Kourtney Kardashian po porodzie? (FOTO)

Jak wygląda Kourtney Kardashian po porodzie? (FOTO)

Jak wygląda Kourtney Kardashian po porodzie? (FOTO)

Jak wygląda Kourtney Kardashian po porodzie? (FOTO)

   
55 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Mam też 54 kg, ale 20 cm wzrostu więcej 😉 Więc śmieszą mnie wasze komentarze, że jedna z was jest za chuda a ma wymiary Kourt, albo że Kourtney pewnie waży 64 kg 😉

Toż to mój szlafrok!

Chyba 64 wazy

Mam też 54 kg, ale 20 cm wzrostu więcej 😉 Więc śmieszą mnie wasze komentarze, że jedna z was jest za chuda a ma wymiary Kourt, albo że Kourtney pewnie waży 64 kg 😉

Lecz sie a nie pisz takiego komentarza ty płetwo pisz krótko i na temat a nie kśiązke,

Kto pisze takie komentarze długie chyba same idiot…i

Jedna kobieta komentujaca twierdzi ze nie moze miec dzieci bo praez niedoczynnosc tarczycy nie schudnie. Otoz jest to bzdura.Niedoczynnosc tarczycy sie leczy, i sie reguluje hormony suplementujac tyroksyne. Jezeli to sie robi i pacjent am dobrana dawke to nie ma problemu ze tyje. A jak sie cwiczy i zdrowo odzywia (zero slodycyz) to mozna schudnac. Nie ma problemu tez z hormonami dziecka w czasie ciazy ani odchudzanie po ciazy. Urodzilam 3 dzieci z dawno zdiagnozowana niedoczynnoscia tarczycy (typu Hashimoto). Po ciazach jak karmilam piersia to wazylam mniej niz zanim zalozylam rodzine … Teraz na “starosc” 😉 jak dzieci chodza do szkoly waze tyle ile wazylam pod koniec podstawowki i mam zupelnie normalne BMI, blizej niedowagi ale norma. Jak sie chce to mozna. Sa fora pelne podobnych kobiet do mnie i wystarczy poszukac zeby sprawdzic ze niedoczynnosc tarczycy nie oznacza zaraz otylosci. Tylko trzeba o siebie dbac i badac hormony … nie obzerac sie. Kardashianki mnie za bardzo nie obchodza … uwazam ze propaguja jak Grycaki – niezdrowe wzroce. Te ich figury klepsydry tylko dlatego nie sa jeszcze otyloscia bo maja chude nogi. Kazda normalna kobieta z taka dupa jest otyla. Sorry ale jest msnodtwo miejsca miedzy anoreksja a otyloscia i zadne ekstremum nie powinno byc tak chamsko lansowane.

Ja w jej wzroście wazę 50 kg i wyglądam złe … Jestem za chuda

[b]gość, 23-03-15, 17:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 17:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 15:12 napisał(a):[/b]Mi też kiedyś się wydawało ,że powròt do figury to pestka zawsze byłam szczupła i po pierwszej ciąży jeszcze tak było ale po kolejnej i nadodatek bliźniaczej to sie zmienioło nie jestem jakaś mega gruba ale nie akceptuje do końca siebie .W gruncie rzeczy jem mało bo nie batdzo mam nawet kiedy przy 3 dzieci ,pracy,zajmowaniu domem jest ciężko mój dzien zaczyna się o 6 rano ,szykowanie ,sniadanie ,przedsxkole ,praca potem z językiem na zebach po dzieci ,zakupy ,obiad sprzatanie ,itd a do tego chora mama i tak do 24 sie schodzi .wiec dziewczyny nie zawsze jest czas na fitness nie oceniajmy bo mi tez kiedys sie wydawało że to takie proste.A ja ciążowe kilogramy zrzucilam dopiero po obronie pracy doktorskiej. Są rzeczy ważne i ważniejsze najpierw doktorat i dziecko potem dopiero miałam czas na fanaberie typu fitness. Także przez rok byłam klucha, ale nie żałuję podjętych decyzji i kolejności priorytetów.[/quote]No tak ale to kazdego indywidualna decyzja w jakim momencie decyduje sie na dziecko i na ile dzieci,u autorki pierwszego komentarza rozumiem ciezka sytuacje bo blizniaki to podwojna praca,ale z tego co napisalas wynika ze nie dosc ze pracujesz,to sprzatasz,gotujesz i je odbierasz z przedszkola majac przy tym chora mame,nasuwa sie pytanie gdzie jest maz bo chyba obowiazkami sie nalezy dzielic po rowno,jesli mu na to pozwalasz to sama stwarzasz sobie taka syruacje,jesli jestes samotna matka to jak najbardziej rozumiem ze nie masz zbyt wielu mozliwosci,moze jak dzieci juz podrosna.[/quote] do pani z pierwszego komentarza nie masz na nic czasu ale na kozaka masz czas[/quoteDo osoby z ostatniego komentarza: Obyś się nie zesrała..

[b]gość, 23-03-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 09:47 napisał(a):[/b]Tylko w Polsce sie wraca do formy 5 lat po ciazy. Bo przeciez 24 h swojego zycia trzeba poswiecic dziecku. Najlepiej jeszcze stac przy lozeczku jak spi i patrzec jak spi. Zeby nie stracic ani minutki. I zaraz skocza na mnie plujace jadem swiete mamuski ze pewnie nie mam dzieci itp i jaka to ja okropna nie jestem. A tak szczerze to mozna miec dziecko, nie trzeba miec jakies wielkiej kasy zeby wrocic do “formy” wystrczy chciec drogie panie! Nie mowie jak maluszek choruje czy ma kolki ale i to da sie sie pogodzic z chwila czasu dla siebie.glupia jestes-przyjedz do Grecji to zobaczysz jak piekne i szczuple sa Greczynki nawet przed ciaza-Polki sa pieknosciami!!!![/quote]Haha…dokladnie. To samo w uk,tu spotkac ladna zadbana kobieta to jak Los na loterii

Wyglada jak przecietna latynoska. Szybko starzejaca sie z wielka dupa i zwisajacym biustem. USa jest pelne podonych “pieknosc” dlatego Krupa zrobila kariere ….

[b]gość, 23-03-15, 18:34 napisał(a):[/b]Mit matek polek jest uzasadniony bo jeszcze nie tak dawno kobieta po ciąży wyglądała odpychajaco gruba, z odrostami, bez makijażu i z zaniedbanymi włosami bo społeczeństwo miało takie nastawienie, że mężatka z dziećmi nie ma prawa chcieć coś dla siebie i komuś się podobać. Naszczescie to się zmienia coraz bardziej, kobieta ok 40 to często jeszcze zgrabna babka na chodzie nie jak kiedyś zaniedbana babulenka. Określenie matka polka według mnie za 20 lat gora przestanie funkcjonowaćTo prawda. Pamiętam jak na początku podstawówki były spotkania naszych rodziców. Z całym szacunkiem do matek, były strasznie zaniedbane i w większości grube. Dziś sama jestem w tym wieku i sama chodzę na zebrania do synka,dzisiejsze matki wyglądają dużo młodziej, lepiej. Kocham moja mamę nad życie, ale w moim wieku ważyła ze 20 kg. więcej niż ja, miała okropne włosy i wyglądała na 10 lat starszą. (Mamusiu przepraszam)

Po co długie komentarze co kur..a ksiąźke piszesz idź do lekarza i pogadaj z nim o tarczycy

Twarz jej zaczyna wisieć.

[b]gość, 23-03-15, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 15:12 napisał(a):[/b]Mi też kiedyś się wydawało ,że powròt do figury to pestka zawsze byłam szczupła i po pierwszej ciąży jeszcze tak było ale po kolejnej i nadodatek bliźniaczej to sie zmienioło nie jestem jakaś mega gruba ale nie akceptuje do końca siebie .W gruncie rzeczy jem mało bo nie batdzo mam nawet kiedy przy 3 dzieci ,pracy,zajmowaniu domem jest ciężko mój dzien zaczyna się o 6 rano ,szykowanie ,sniadanie ,przedsxkole ,praca potem z językiem na zebach po dzieci ,zakupy ,obiad sprzatanie ,itd a do tego chora mama i tak do 24 sie schodzi .wiec dziewczyny nie zawsze jest czas na fitness nie oceniajmy bo mi tez kiedys sie wydawało że to takie proste.A ja ciążowe kilogramy zrzucilam dopiero po obronie pracy doktorskiej. Są rzeczy ważne i ważniejsze najpierw doktorat i dziecko potem dopiero miałam czas na fanaberie typu fitness. Także przez rok byłam klucha, ale nie żałuję podjętych decyzji i kolejności priorytetów.[/quote] No tak ale to kazdego indywidualna decyzja w jakim momencie decyduje sie na dziecko i na ile dzieci,u autorki pierwszego komentarza rozumiem ciezka sytuacje bo blizniaki to podwojna praca,ale z tego co napisalas wynika ze nie dosc ze pracujesz,to sprzatasz,gotujesz i je odbierasz z przedszkola majac przy tym chora mame,nasuwa sie pytanie gdzie jest maz bo chyba obowiazkami sie nalezy dzielic po rowno,jesli mu na to pozwalasz to sama stwarzasz sobie taka syruacje,jesli jestes samotna matka to jak najbardziej rozumiem ze nie masz zbyt wielu mozliwosci,moze jak dzieci juz podrosna.

[b]gość, 23-03-15, 16:43 napisał(a):[/b]Przy wzroście 1,52 ważyć 54 kg to wcale nie mało bo 4 kg więcej i już jest nadwaga. To tak jakby kobieta przy wzroście 173 ważyła 70 kg. BMI w obu przypadkach identyczne. Naprawdę jest czego zazdrościć?BMI o niczym nie swiadczy, Kourtney ze wzgledu na drobna budowe nie wyglada na 54 kg ma dobrze rozlozony tluszcz, nie ma wielkiego brzucha, tylka czy nog, wszystko w normie, wiec gdzie Twoj problem?

[b]gość, 23-03-15, 17:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 15:12 napisał(a):[/b]Mi też kiedyś się wydawało ,że powròt do figury to pestka zawsze byłam szczupła i po pierwszej ciąży jeszcze tak było ale po kolejnej i nadodatek bliźniaczej to sie zmienioło nie jestem jakaś mega gruba ale nie akceptuje do końca siebie .W gruncie rzeczy jem mało bo nie batdzo mam nawet kiedy przy 3 dzieci ,pracy,zajmowaniu domem jest ciężko mój dzien zaczyna się o 6 rano ,szykowanie ,sniadanie ,przedsxkole ,praca potem z językiem na zebach po dzieci ,zakupy ,obiad sprzatanie ,itd a do tego chora mama i tak do 24 sie schodzi .wiec dziewczyny nie zawsze jest czas na fitness nie oceniajmy bo mi tez kiedys sie wydawało że to takie proste.A ja ciążowe kilogramy zrzucilam dopiero po obronie pracy doktorskiej. Są rzeczy ważne i ważniejsze najpierw doktorat i dziecko potem dopiero miałam czas na fanaberie typu fitness. Także przez rok byłam klucha, ale nie żałuję podjętych decyzji i kolejności priorytetów.[/quote]No tak ale to kazdego indywidualna decyzja w jakim momencie decyduje sie na dziecko i na ile dzieci,u autorki pierwszego komentarza rozumiem ciezka sytuacje bo blizniaki to podwojna praca,ale z tego co napisalas wynika ze nie dosc ze pracujesz,to sprzatasz,gotujesz i je odbierasz z przedszkola majac przy tym chora mame,nasuwa sie pytanie gdzie jest maz bo chyba obowiazkami sie nalezy dzielic po rowno,jesli mu na to pozwalasz to sama stwarzasz sobie taka syruacje,jesli jestes samotna matka to jak najbardziej rozumiem ze nie masz zbyt wielu mozliwosci,moze jak dzieci juz podrosna.[/quote] do pani z pierwszego komentarza nie masz na nic czasu ale na kozaka masz czas

“Glupia jestes ..” Niech Ci bedzie mimozo 🙂 Polki sa piekne owszem co nie zmienia faktu ze sa leniwe, pluja jadem i nadodatek wszytsko wiedza najlepiej. I oczywiscie uwielbiaja sie uzalac nad soba. I czytaj ze zrozumieniem bo twoj komentarz ni w pi*** ni w oko zreszta.

Przy wzroście 1,52 ważyć 54 kg to wcale nie mało bo 4 kg więcej i już jest nadwaga. To tak jakby kobieta przy wzroście 173 ważyła 70 kg. BMI w obu przypadkach identyczne. Naprawdę jest czego zazdrościć?

[b]gość, 23-03-15, 12:46 napisał(a):[/b]54 przy jej wzroscie to wymarzona waga? Ja tyle waze majac 166 cm wzrostuA co nas obchodzisz? Różni ludzie wyglądają różnie bo od wagi większe znaczenie ma budowa. Artykuł jest o Kourtney Kardashian nie o Tobie. Ona i tak zawsze będzie piękniejsza od większości polek bi ma ładne rysy i jest zadbana co jest w tym kraju rzadkością

Mit matek polek jest uzasadniony bo jeszcze nie tak dawno kobieta po ciąży wyglądała odpychajaco gruba, z odrostami, bez makijażu i z zaniedbanymi włosami bo społeczeństwo miało takie nastawienie, że mężatka z dziećmi nie ma prawa chcieć coś dla siebie i komuś się podobać. Naszczescie to się zmienia coraz bardziej, kobieta ok 40 to często jeszcze zgrabna babka na chodzie nie jak kiedyś zaniedbana babulenka. Określenie matka polka według mnie za 20 lat gora przestanie funkcjonować

[b]gość, 23-03-15, 12:58 napisał(a):[/b]ona mierzy 155 cm-ale jest ladniejsza jak maciora Kim1,52 nie 1,55

serio 54 kg? chyba 64 kg…

ona mierzy 155 cm-ale jest ladniejsza jak maciora Kim

[b]gość, 23-03-15, 15:12 napisał(a):[/b]Mi też kiedyś się wydawało ,że powròt do figury to pestka zawsze byłam szczupła i po pierwszej ciąży jeszcze tak było ale po kolejnej i nadodatek bliźniaczej to sie zmienioło nie jestem jakaś mega gruba ale nie akceptuje do końca siebie .W gruncie rzeczy jem mało bo nie batdzo mam nawet kiedy przy 3 dzieci ,pracy,zajmowaniu domem jest ciężko mój dzien zaczyna się o 6 rano ,szykowanie ,sniadanie ,przedsxkole ,praca potem z językiem na zebach po dzieci ,zakupy ,obiad sprzatanie ,itd a do tego chora mama i tak do 24 sie schodzi .wiec dziewczyny nie zawsze jest czas na fitness nie oceniajmy bo mi tez kiedys sie wydawało że to takie proste.A ja ciążowe kilogramy zrzucilam dopiero po obronie pracy doktorskiej. Są rzeczy ważne i ważniejsze najpierw doktorat i dziecko potem dopiero miałam czas na fanaberie typu fitness. Także przez rok byłam klucha, ale nie żałuję podjętych decyzji i kolejności priorytetów.

Mi też kiedyś się wydawało ,że powròt do figury to pestka zawsze byłam szczupła i po pierwszej ciąży jeszcze tak było ale po kolejnej i nadodatek bliźniaczej to sie zmienioło nie jestem jakaś mega gruba ale nie akceptuje do końca siebie .W gruncie rzeczy jem mało bo nie batdzo mam nawet kiedy przy 3 dzieci ,pracy,zajmowaniu domem jest ciężko mój dzien zaczyna się o 6 rano ,szykowanie ,sniadanie ,przedsxkole ,praca potem z językiem na zebach po dzieci ,zakupy ,obiad sprzatanie ,itd a do tego chora mama i tak do 24 sie schodzi .wiec dziewczyny nie zawsze jest czas na fitness nie oceniajmy bo mi tez kiedys sie wydawało że to takie proste.

[b]gość, 23-03-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 09:47 napisał(a):[/b]Tylko w Polsce sie wraca do formy 5 lat po ciazy. Bo przeciez 24 h swojego zycia trzeba poswiecic dziecku. Najlepiej jeszcze stac przy lozeczku jak spi i patrzec jak spi. Zeby nie stracic ani minutki. I zaraz skocza na mnie plujace jadem swiete mamuski ze pewnie nie mam dzieci itp i jaka to ja okropna nie jestem. A tak szczerze to mozna miec dziecko, nie trzeba miec jakies wielkiej kasy zeby wrocic do “formy” wystrczy chciec drogie panie! Nie mowie jak maluszek choruje czy ma kolki ale i to da sie sie pogodzic z chwila czasu dla siebie.glupia jestes-przyjedz do Grecji to zobaczysz jak piekne i szczuple sa Greczynki nawet przed ciaza-Polki sa pieknosciami!!!![/quote]Pllka jak wloszka piękna i smukła z długimi włosami przed ślubem i ciążą zaś po otyłe szkarady z brudnymi włosami ścięte na krótko, nie każda, ale większość.

[b]gość, 23-03-15, 09:47 napisał(a):[/b]Tylko w Polsce sie wraca do formy 5 lat po ciazy. Bo przeciez 24 h swojego zycia trzeba poswiecic dziecku. Najlepiej jeszcze stac przy lozeczku jak spi i patrzec jak spi. Zeby nie stracic ani minutki. I zaraz skocza na mnie plujace jadem swiete mamuski ze pewnie nie mam dzieci itp i jaka to ja okropna nie jestem. A tak szczerze to mozna miec dziecko, nie trzeba miec jakies wielkiej kasy zeby wrocic do “formy” wystrczy chciec drogie panie! Nie mowie jak maluszek choruje czy ma kolki ale i to da sie sie pogodzic z chwila czasu dla siebie.glupia jestes-przyjedz do Grecji to zobaczysz jak piekne i szczuple sa Greczynki nawet przed ciaza-Polki sa pieknosciami!!!!

54 przy jej wzroscie to wymarzona waga? Ja tyle waze majac 166 cm wzrostu

Ona zawsze była drobna i chudziutka to może rodzić nawet tabuny dzieci. Ja ważę 65 kg czyli normę, baaaardzo się pilnuje cale zycie, mam niedoczynność tarczycy i ZPJ po porodzie spokojnie miałabym z 90 kg jak nie więcej sam lekarz endokrynolog mi o tym mówił więc o dzieciach nawet nie myślę. Macierzyństwo może jest ok, ale na pewno nie warte tego aby zrobić z siebie oddychającego potwora złożonego z wałków tłuszcz niczym ludzie Michell

[b]gość, 23-03-15, 10:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-03-15, 10:01 napisał(a):[/b]narobiła se dzieci – lepiej niech już podwiąże jajniki i się nie rozmnaża bo wstyd dla światawstydem jest rodzenie dzieci ?[/quote]Kourtney akurat jest zaangażowana w macierzyństwo rozmnażać to się nie powinna Kim, ktora zrobiła z dziecka lalkę i dodatek do stroju

[b]gość, 23-03-15, 10:34 napisał(a):[/b]Nie ma nic lepszego na poprawę humoru jak przeczytanie tych komentarzy – żal mi matek poleka mnie zal takich,co po lbach dzieci tluka i pozniej musimy czytac wypociny tych nieszczesliwych, niekochanych dzieciatek z lekkimi defektami. Na szczescie wszystko,co chore sie w dzisiejszych czasach dobrze sprzedaje,wiec masz szanse zaistniec.

Chyba 64

Nieważne są kilogramy, tylko to, aby nie wystawały boczki i fałdy. Ciało jędrne bez cellulitu jest zdrowe i ładne.

[b]gość, 23-03-15, 10:32 napisał(a):[/b]Nieważne są kilogramy, tylko to, aby nie wystawały boczki i fałdy. Ciało jędrne bez cellulitu jest zdrowe i ładne.teraz mogę się wypowiadać, bo sama mam ciążę za sobą i ŻADNA idiotka mi nie wmówi, że na te pociążowe kilosy nie miały wpływu!! bzdura!!! przetestowałam na własnej skórze. jeden miesiąc jadłam normalne porcje bez obżerania się i utyłam 4 kg, w kolejnym zmniejszyłam ilości i jadłam praktycznie same owoce i warzywa, żadnych smażonych rzeczy i nie przytyłam nic. więc moje drogie mamuśki, nie tłumaczcie się, że nie miałyście wpływu na kilogramy-bo pomijając choroby, które się zdarzają w ciąży i powodują tycie, na co faktycznie wpływu nie ma, większość kobiet zwyczajnie je większe porcje nawet tego nie zauważając.

[b]gość, 23-03-15, 09:47 napisał(a):[/b]Tylko w Polsce sie wraca do formy 5 lat po ciazy. Bo przeciez 24 h swojego zycia trzeba poswiecic dziecku. Najlepiej jeszcze stac przy lozeczku jak spi i patrzec jak spi. Zeby nie stracic ani minutki. I zaraz skocza na mnie plujace jadem swiete mamuski ze pewnie nie mam dzieci itp i jaka to ja okropna nie jestem. A tak szczerze to mozna miec dziecko, nie trzeba miec jakies wielkiej kasy zeby wrocic do “formy” wystrczy chciec drogie panie! Nie mowie jak maluszek choruje czy ma kolki ale i to da sie sie pogodzic z chwila czasu dla siebie.A gdzie jest napisane, że kobiety ” muszą ” wracać do formy ? Bo gwiazdy robią to w ekspresowym tempie ? Może są takie co chcą być grube. Dajesz im na te pączki z własnej kieszeni czy jak ? Niech każda kobieta robi co chce – zachodzi w ciąże kiedy chce, myje włosy kiedy chce ( artykuł o Aniston ). Przestańcie ludziom narzucać schematy, nie wszyscy muszą być jak od sztancy.

Nie ma nic lepszego na poprawę humoru jak przeczytanie tych komentarzy – żal mi matek polek

[b]gość, 23-03-15, 10:34 napisał(a):[/b]Nie ma nic lepszego na poprawę humoru jak przeczytanie tych komentarzy – żal mi matek poleka mnie zal takich,co po lbach dzieci tluka i pozniej musimy czytac wypociny tych nieszczesliwych, niekochanych dzieciatek z lekkimi defektami. Na szczescie wszystko,co chore sie w dzisiejszych czasach dobrze sprzedaje,wiec masz szanse zaistniec.

odnosnie cellulitu.Na tycie mozesz miec wplyw ale napewno nie masz wplywy na to czy masz cellulit.Ja zawsze bylam i jestem szczupla zadnych skokow wagi,sport uprawialam przecietnie tak jak moje kolezanki.Cale moje zycie mam cellulit nawet przy wadze 50kg

[b]gość, 23-03-15, 10:06 napisał(a):[/b]Ja tam nie mam oporow,zeby angazowac mojego meza do opieki nad dzieckiem. Po powrocie do domu on sie musial zajmowac synkiem,bo bylam przeorana cesarka i mialam sile tylko karmic. Nauczyl sie wszystkiego i jak jest w domu to mnie odciaza a ja mam czas dla siebie. Za to jego koledzy zala sie,ze zony nawet ich do lozeczka nie dopuszczaja, co jest skrajna glupota kobiet.no ale chwileczkę…do tego trzeba dwojga, bo sama sobie dziecka nie zrobiłaś, więc później do dalszej zabawy też wypada, aby oboje rodziców w tym uczestniczyło. ja siedzę z dzieckiem cały dzień, bo mąż jest w pracy, więc jak przychodzi to on się nim zajmuje tak żebym ja miała czas dla siebie, żebym ochłonęła, a nawet wyszła do ludzi, bo nikt mi nie wmówi, że kobieta spełnia się niańcząc dziecko 24h. też potrzebujemy spotkać się ze znajomymi, wyjść na zakupy czy zwyczajnie odsapnąć. więc jeśli któraś ma faceta, co nie chce się własnym dzieckiem zająć, to takiego buca radzę od razu w dupsko kopnąć i wypierdzielić z życia.

Tak, owszem nie kazda musi wracac do formy, moga jesc nawet 100 paczkow dziennie i wygladac jak wieloryby, tylko niech nie pluja jadem pod takiego typu artykulami komentarzami w stylu “ma pieniadze ma nianki ma forme”, “nie ma tyle obiowiazkow to ma forme” o to barziej mi chodzilo. Taka prawda tak sie “super czuja ” w swoim ciele sa takie “spelnione” a rzygaja jadem jak w egzorcyscie ..

[b]gość, 23-03-15, 10:01 napisał(a):[/b]narobiła se dzieci – lepiej niech już podwiąże jajniki i się nie rozmnaża bo wstyd dla światawstydem jest rodzenie dzieci ?

[b]gość, 23-03-15, 10:06 napisał(a):[/b]Ja tam nie mam oporow,zeby angazowac mojego meza do opieki nad dzieckiem. Po powrocie do domu on sie musial zajmowac synkiem,bo bylam przeorana cesarka i mialam sile tylko karmic. Nauczyl sie wszystkiego i jak jest w domu to mnie odciaza a ja mam czas dla siebie. Za to jego koledzy zala sie,ze zony nawet ich do lozeczka nie dopuszczaja, co jest skrajna glupota kobiet.Bardzo mądre podejście! Ja mojemu dałam zmienić pieluchę już w szpitalu i wszyscy patrzyli na mnie jak na wariatkę! Od razu zbiegły się pielęgniarki, ze one to zrobią skoro ja nie mogę! Teraz mąż czuje więź i mocno angażuje się w wychowanie:) patrząc po koleżankach to rzadkosc:)

[b]gość, 23-03-15, 10:16 napisał(a):[/b]“Ja dalam zmienic mezowi pieluszke juz w szpitalu” oohh. Troche smieszne. Przeciez to chyba normalne. To nie tylko twoje dziecko. I nigdzie nie jest napisane ze to kobieta ma wszytsko robic :)ciii…. nie przerywaj, zaraz się pochwalą, że mąż w ogóle przyznał się do ojcostwa a nawet wziął bobasa na ręce, nie odbieraj mi proszę tej zabawy uwielbiam wyznania Kozaczkowych wonder-mothers;););)

[b]gość, 23-03-15, 10:06 napisał(a):[/b]Ja tam nie mam oporow,zeby angazowac mojego meza do opieki nad dzieckiem. Po powrocie do domu on sie musial zajmowac synkiem,bo bylam przeorana cesarka i mialam sile tylko karmic. Nauczyl sie wszystkiego i jak jest w domu to mnie odciaza a ja mam czas dla siebie. Za to jego koledzy zala sie,ze zony nawet ich do lozeczka nie dopuszczaja, co jest skrajna glupota kobiet.Zapytam wprost – a co Cię to obchodzi ? Pilnuj swojego męża a nie zaglądaj innym po d kołdrę. No chyba, że jako dobra samarytanka zamierzasz im ulżyć w niedoli.

“Ja dalam zmienic mezowi pieluszke juz w szpitalu” oohh. Troche smieszne. Przeciez to chyba normalne. To nie tylko twoje dziecko. I nigdzie nie jest napisane ze to kobieta ma wszytsko robic 🙂

Ona chyba bardzo niziutka jest, także możliwe, że waży ponad 50 kg

Ja tam nie mam oporow,zeby angazowac mojego meza do opieki nad dzieckiem. Po powrocie do domu on sie musial zajmowac synkiem,bo bylam przeorana cesarka i mialam sile tylko karmic. Nauczyl sie wszystkiego i jak jest w domu to mnie odciaza a ja mam czas dla siebie. Za to jego koledzy zala sie,ze zony nawet ich do lozeczka nie dopuszczaja, co jest skrajna glupota kobiet.

narobiła se dzieci – lepiej niech już podwiąże jajniki i się nie rozmnaża bo wstyd dla świata

[b]gość, 23-03-15, 09:35 napisał(a):[/b]Ona nie wazy 54 kilo tylko z 70 ma za duze cycy brzuch tez ma sporawy jakby byla szczupla to by tak nie musiala tuszowac sylwetkiGdyby ważyła 70 kg przy jej wzroście 1,52 m, to wyglądałaby jak Rob Kardashian… Myślę, że może ważyć 55 kg, na facebooku są jej inne zdjęcia i widać że ma duży biust po ciąży ale jest już szczuplutka.