Jakie metody wychowawcze stosuje Kinga Rusin?
Bycie dzieckiem znanej gwiazdy niesie za sobą sporo plusów, ale i minusów, choćby w postaci szpiegujących paparazzi. Jak sławy wychowują swoje dzieci? Jakie metody stosują? Czy pomagają im nianie? To pytanie zadaje sobie wielu z nas. Wiecie, że Izabela Łukomska-Pyżalska, która spodziewa się właśnie szóstego dziecka, zatrudnia trzy nianie, a znana bizneswoman, Ivanka Trump, codziennie nagradza córkę za dobre zachowanie kolorowymi pomponami? O swoich córkach opowiedziała też Kinga Rusin (43 l.).
Prezenterka prowadziła wczoraj w DDTVN rozmowę na temat zajęć dzieci po lekcjach. Sama postanowiła zabrać głos w dyskusji. Jej zdaniem dodatkowe kursy i inne zajęcia to doskonałe rozwiązanie:
W klasie mojej córki jest bardzo dużo Azjatów, i to są dzieci, które mają najlepsze oceny w klasie. To dzieci, które są niewyobrażalnie zdyscyplinowane, nie mam wrażenia, że są bardzo pokrzywdzone przez los, ale faktycznie wszyscy są geniuszami z przedmiotów ścisłych i wszyscy grają na jakiś instrumentach. Ja powiem szczerzę, może się narażę wielu osobom, ale ja uważam, że ten model, gdzie dyscyplinujemy dzieci po szkole, oczywiście dajemy im trochę czasu, żeby się ponudziły, nie jest taki zły. Ten model wymaga niezwykle dużo poświęcenia ze strony rodziców, bo trzeba dziecko cały czas pilnować.
Mama dodała też, że jej pociechy, Pola i Iga, są jej bardzo wdzięczne za trzymanie dyscypliny w domu:
– Rozmawiam ze swoimi córkami, moje dzieci musiały spróbować moich sportów, tych co ja próbowałam, tych co ja znam. Był bunt, ale teraz mi dziękują.
Dobre podejście?


[b]gość, 11-09-14, 13:22 napisał(a):[/b]W sumie dobrze mówi.Dyscyplina jest bardzo ważna.Dziecko musi mieć wyraźnie wyznaczone granice.Niestety,z tego co zauważyłam coraz więcej rodziców żeby mieć spokój i czas dla siebie,woli żeby dziecko siedziało przy komputerze,czy biegało po osiedlu.Większość rodziców “hoduje” dzieci,zamiast zająć się porządnie wychowaniem.W efekcie dzieci są rozwydrzone,nie szanują nauczycieli,czy też np.swoich słabszych rówieśników.
kinia, sprobuj to powiedziec jeszcze raz , po polsku
Dyscyplinowanie dziecka a stawianie mu granic, różnią się od siebie. I to bardzo.
[b]gość, 12-09-14, 07:08 napisał(a):[/b]Azjaci to oszusci i klamczuchy. Zwlaszcza Chinczycy. Co z tego ze studenci maja zawsze na maksa prace domowe jak sciagaja od siebie. Prace sa kopiowane slowo w slowo. Mozna im tlumaczyc w kolko zeby nie sciagali a i tak potem sciagaja tyle ze bardziej ostrozni i nie kopiuja bezmyslnie. Na egzaminie nie moga siedziec kolo siebie bo zaraz jest praca zespolowa. Jasne ze graja na imstrumentach ale oni zaczynaja nauke w wieku 3 lat. Akurat zeby grac na istrumentcie 20% sukcesu to dlugosc gry i czestotliwosc cwiczen …. Co do nauk scislych to maja duzy szacunek wiec sie ich ucza. W Polsce jak dziecko zaczyna miec problemy z mtematyki to rodzice zaraz twierdza ze dziecko jest humanista i olewaja problem …. A Azjaci siedza z dzieckiem …w większości się zgodzę, tylko nie z ćwiczeniem – 90% to ciężka praca, godziny dziennie grania, 9% i umiejętność zapamiętywania i 1% to talent. Uwierz, gram od 18 lat 🙂
Co to znaczy co ona powiedziała… ?
Pani Kindze zabraklo dyscypliny w trakcie nauki jezyka polskiego. Mowi sie: Tych, ktorych ja probowalam. Tych, ktore ja zna. Dobrze, ze nie jest juz powazna dziennikarka i nie “musi” pisac niczego w prasie, a my nie musimy tego czytac.
Rusin skoncz pierd…c! Arogancka pindo!
Ciekawe z kad tych azjatów stać na prywatne szkoły?
Azjaci to oszusci i klamczuchy. Zwlaszcza Chinczycy. Co z tego ze studenci maja zawsze na maksa prace domowe jak sciagaja od siebie. Prace sa kopiowane slowo w slowo. Mozna im tlumaczyc w kolko zeby nie sciagali a i tak potem sciagaja tyle ze bardziej ostrozni i nie kopiuja bezmyslnie. Na egzaminie nie moga siedziec kolo siebie bo zaraz jest praca zespolowa. Jasne ze graja na imstrumentach ale oni zaczynaja nauke w wieku 3 lat. Akurat zeby grac na istrumentcie 20% sukcesu to dlugosc gry i czestotliwosc cwiczen …. Co do nauk scislych to maja duzy szacunek wiec sie ich ucza. W Polsce jak dziecko zaczyna miec problemy z mtematyki to rodzice zaraz twierdza ze dziecko jest humanista i olewaja problem …. A Azjaci siedza z dzieckiem …
No i normalna matka, fajnie że pokazuje córkom swoje pasje, i trzyma dyscyplinę a nie rozpuszcza jak dziadowski bicz. Akurat Rusin ma zdrowe podejście do wychowywania
Mój kolega miał takiego dyscyplinujacego ojca. Nie bił, nie krzyczał. Decydował i pilnował na każdym kroku. Czy dobrze wychowal? B. powiesił się, co gorsza – bez zgody ojca.
[b]gość, 11-09-14, 15:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-09-14, 15:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-09-14, 14:39 napisał(a):[/b]najbardziej podobaja mi sie matki, ktore wyprowadzaja swoje dziecko na dwor, zostawiaja samopas na placu zabaw a same grzebia w telefonie alba pala papierosy i plotkuja z kolezanka. od czasu do czasu zawarcza co w stylu – zostaw to- i to caly ich czas z dzieckiem:)Dziecko na placu zabaw powinno bawić się z innymi dziećmi a nie z mamusią. Sama mam dziecko i jak wychodzę z nim na plac zabaw to bawi się z innymi dziećmi a ja tylko pilnuję aby nie zrobiło sobie ani nikomu innemu krzywdy ale to nie oznacza, że nie spędzam czasu z dzieckiem. Wystarczy iść do parku, do ogródka itp. i tam fantastycznie spędzać razem czas. Więc uważam, że nie powinnaś krytykować tych mam jeśli ich nie znasz i nie wiesz czy faktycznie nie spędzają czasu ze swoimi pociechami. Pozdrawiam[/quote]Zgadzam się! Najgorsze są takie , które robią za animatora zabaw i nie zostawiają żadnego pola dla decyzji dziecka.[/quote]Tez się zgadzam. Szczególnie jesli ktos ma wiecej niż 1 dziecko. Mnie dla odmiany bawią i irytują zarazem takie mamy,ktore siedza w piaskownicy ze swoim dzieckiem i tym samym z moimi dziećmi i cała reszta i kompletnie absorbują uwagę swojego dziecka przeszkadzajac przy tym całej reszcie. Dzieci same powinny umieć nawiązywać relacje,a nie za sprawa sugestii.
Amerykę odkryła
[b]gość, 11-09-14, 14:39 napisał(a):[/b]najbardziej podobaja mi sie matki, ktore wyprowadzaja swoje dziecko na dwor, zostawiaja samopas na placu zabaw a same grzebia w telefonie alba pala papierosy i plotkuja z kolezanka. od czasu do czasu zawarcza co w stylu – zostaw to- i to caly ich czas z dzieckiem:) Dziecko na placu zabaw powinno bawić się z innymi dziećmi a nie z mamusią. Sama mam dziecko i jak wychodzę z nim na plac zabaw to bawi się z innymi dziećmi a ja tylko pilnuję aby nie zrobiło sobie ani nikomu innemu krzywdy ale to nie oznacza, że nie spędzam czasu z dzieckiem. Wystarczy iść do parku, do ogródka itp. i tam fantastycznie spędzać razem czas. Więc uważam, że nie powinnaś krytykować tych mam jeśli ich nie znasz i nie wiesz czy faktycznie nie spędzają czasu ze swoimi pociechami. Pozdrawiam
i ma racje….
[b]gość, 11-09-14, 15:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-09-14, 14:39 napisał(a):[/b]najbardziej podobaja mi sie matki, ktore wyprowadzaja swoje dziecko na dwor, zostawiaja samopas na placu zabaw a same grzebia w telefonie alba pala papierosy i plotkuja z kolezanka. od czasu do czasu zawarcza co w stylu – zostaw to- i to caly ich czas z dzieckiem:) Dziecko na placu zabaw powinno bawić się z innymi dziećmi a nie z mamusią. Sama mam dziecko i jak wychodzę z nim na plac zabaw to bawi się z innymi dziećmi a ja tylko pilnuję aby nie zrobiło sobie ani nikomu innemu krzywdy ale to nie oznacza, że nie spędzam czasu z dzieckiem. Wystarczy iść do parku, do ogródka itp. i tam fantastycznie spędzać razem czas. Więc uważam, że nie powinnaś krytykować tych mam jeśli ich nie znasz i nie wiesz czy faktycznie nie spędzają czasu ze swoimi pociechami. Pozdrawiam[/quote]Zgadzam się! Najgorsze są takie , które robią za animatora zabaw i nie zostawiają żadnego pola dla decyzji dziecka.
W sumie dobrze mówi.Dyscyplina jest bardzo ważna.Dziecko musi mieć wyraźnie wyznaczone granice.Niestety,z tego co zauważyłam coraz więcej rodziców żeby mieć spokój i czas dla siebie,woli żeby dziecko siedziało przy komputerze,czy biegało po osiedlu.Większość rodziców “hoduje” dzieci,zamiast zająć się porządnie wychowaniem.W efekcie dzieci są rozwydrzone,nie szanują nauczycieli,czy też np.swoich słabszych rówieśników.
Hah ma torbe z letterbaga xd
mala to totalna lisica 😛
najbardziej podobaja mi sie matki, ktore wyprowadzaja swoje dziecko na dwor, zostawiaja samopas na placu zabaw a same grzebia w telefonie alba pala papierosy i plotkuja z kolezanka. od czasu do czasu zawarcza co w stylu – zostaw to- i to caly ich czas z dzieckiem:)
Ale bzdety. Ciekawe ile siedziała&myślała, żeby się o tym wypowiedzieć 🙂
Czekałam tutaj, aż Pani Kinga powie o jakiejś stymulacji intelektualnej córek, a tu co się okazuje ? “musiały spróbować tych samych sportów”.. co Ona..
To ta Pani, co siedzi i tylko myśli ?
TAK! DOBRE! Przynajmniej jest szansa ze zajmą się swoim rozwojem a nie rozwojem swojej dupy co ostatnio jest najmodniejsze