Jarmołowicz przerwała milczenie po rozstaniu z Królikowskim: “Upadłam na samo dno”
Joanna Jarmołowicz była w związku z Janem Królikowskim przez prawie dekadę. W zeszłym roku głośno było o ich rozstaniu. Teraz aktorka zdradziła kilka tajemnic z jej życia.
Joanna Jarmołowicz rozstała się z Janem Królikowskim
To było jedno z najgłośniejszych wydarzeń zeszłego roku – w październiku media obiegła informacja o końcu trwającego siedem lat związku Joanny Jarmołowicz i Jana Królikowskiego. Sprawa była bardzo skomplikowana, ponieważ para w 2019 przywitała na świecie swojego synka – Józefa.
Nie mam potrzeby pokazywania synowi, że skoro my z tatusiem nie jesteśmy razem, jak my się lubimy. Po co robić mu takie fiu-bździu w głowie? Nie będę oszukiwać rzeczywistości i kłamać dziecku w oczy. Bez sensu – opowiadała będąc gościem w podcaście autorstwa Anny-Marii Siekluckiej na antenie RMF FM.
Jak Joanna przyznaje w wywiadach – jej życie w czasie tego związku była nieustannie na świeczniku, co przysporzyło jej wiele problemów.
To później odbiło się na moim zdrowiu psychicznym. Nie potrafiłam połączyć już żadnych kropek, bo byłam tak zmęczona przez te media. Byłam po prostu non stop opisywana jako była dziewczyna Antka Królikowskiego, teraźniejsza dziewczyna jego brata, która jeszcze ma z nim dziecko. Jest to potworne. Naprawdę potworne, bo ludzie nie wiedzą, co się wydarzyło, gdzie się wydarzyło i jak to się wydarzyło. I ile mnie to kosztowało – mówiła.
ZOBACZ TEŻ: Widzowie zażenowani potraktowaniem Mateusza Króla podczas finału „Top Model”
Joanna Jarmołowicz po rozstaniu martwi się o swojego synka.
W odcinku aktorka wyznała również, że jej życie – po ogromnym kryzysie – powoli wraca na dobre tory.
Aczkolwiek myślę, że powoli zaczynam z tego wychodzić. A często jest tak, że pojawiając się w jakimś miejscu, jestem pytana tylko o nich, nie o to, co w filmie, w którym zagrałam
Wyraziła też obawy o dobro jej synka – sześcioletniego Józefa.
Poczyta to wszystko w internetowych portalach, gdzieś się będzie mógł pogubić. To jest straszne, ale nie mam nad tym żadnej kontroli. Media piszą, co chcą, nie sprawdzając tych informacji
ZOBACZ TAKŻE: Wstrząsające słowa Babiarza o śmierci żony. Serce pęka na kawałki
Joanna Jarmołowicz opowiedziała o swoim upadku na dno
Sytuacja Joanny była dramatyczna – jej słowa szokują.
Już upadłam na samo dno. Były dwa wyjścia: albo mnie nie będzie, albo od tego dna się tam odbiję. No i dużo mnie to kosztowało, aczkolwiek myślę, że warto było się odbić od dna. Gdybym nie chciała, tylko inni by mnie do tego namawiali, to nie było fajne
Aktorka nie bała się używać mocnych słów.
Ludzie to po prostu zwyczajne k…, niestety. […] Nie piję od jakiegoś czasu, nie imprezuję. I mam wrażenie, że w trzeźwym życiu niektórzy sobie nie poradzili z tym, że zaczęłam stawiać granice. Mam wrażenie, że mnie nie szanowali przez długi czas. Ja też nie dawałam się szanować
Co ważne – nastąpił przesiew wśród jej znajomych – pozbyła się części z nich ze swojego życia.
Jak zaczęłam stawiać granice, no to się zrobiło potwornie. Straciłam bardzo dużo ludzi, ale dużo ludzi też przyszło. […] Śmieci same się wyniosły. Teraz już wiem, co w trawie piszczy. Jestem dużo silniejsza, mimo wszystko. Nie pozwalam sobie wchodzić na głowę
Została też zapytana o to, jak wygląda jej wychowanie syna bez ojca.
Szczerze, dobrze mi jest. Dobrze mi jest właśnie teraz. Nie było dobrze, ale teraz jest moment, w którym odetchnęłam. To też jest tak, że mamy opiekę naprzemienną. No, super – tata świetnie się tam dogaduje. Jest jakieś obciążenie dla Józa, no bo wiadomo, że on tydzień tu i tydzień tam, ale mieszkamy w miarę blisko siebie, przedszkole jest jedno. Jak jest jakiś problem – czy lekarz, czy cokolwiek – to razem to robimy. Nie będę mu jednak pokazywać, że jesteśmy przyjaciółmi, bo nimi nie jesteśmy. Nie będziemy sobie kłamać w oczy.
ZOBACZ TAKŻE: Wstrząsające słowa Babiarza o śmierci żony. Serce pęka na kawałki

