Jennifer Aniston wróciła do Mayera?
Samolocie! Ale od początku:
Od momentu zerwania Jennifer Aniston z Johnem Mayerem upłynęły prawie dwa miesiące. Wydawało się, że para ostatecznie powiedziała sobie “do widzenia\”.
Tymczasem byli kochankowie znów się spotkali.
Podobno zaczęło się od maili, które John przesyłał Jen. Wiadomości miały specyficzny charakter – były jak miłosne piosenki. Pisał w nich, że nigdy nie przestanie jej kochać i był chyba przekonujący, skoro Aniston zdecydowała się na spotkanie.
Miało ono miejsce w Nowym Jorku. Potem para razem wróciła do Los Angeles. Świadkowie donoszą, że oboje byli bardzo w siebie wpatrzeni, nie brakło czułych gestów, a nawet pocałunków!
fajnie,zaraz sie rozejda bedzie znowu sensacja,niech mu kupi zlote instrumenty muzyczne i zloty lancuch i przykuje go do kostki
Bla bla bla.
A ja uważam,że to rozstanie było tylko po to by media dały im spokój
a ja im wróżę powodzenie, a powiem Wam, że wróżka ze mnie niezła:D
heh myslalam ze w lozku…..
Ciekawe czy coś z tego będzie?
powodzenia
no i gites
Stara jest, a zachowuje się jak głupiutka nastolatka! Sama ładuje się w związki bez przyszłości, a potem rozpacza! Jak dorosła kobieta może myśleć,że tacy młodzi mężczyźni będą chcieli założyć z nią rodzinę???
Są siebie warci!
Jeśli to prawda i ona do niego wróciła, to znaczy to tyle,że jest mało inteligentna! Przecież on był z nią dla sławy, teraz zrobiło się o nim cicho i nagle za nią zatęsknił!
jakoś nie widzę ich jako kochającej się pary; biedna Jen, do facetów to ona nie ma szczęścia…
to nie facet dla niej,ale ona nie może już znieść samotności , postarałaby się o dziecko ,miałaby zajęcie i miłość komu okazać,tyle sierot na świeciefaceci przychodzą i odchodzą ,lata jej lecą nie ma szans znależć idealnego partnera,niech zrobi coś dla kogoś i dla siebie zarazem
skonczona idiotka nicego sie w zyciu nie nauczyla oprocz klamania na temat swoich operacji plastycznych a i tak wyglada jak pies normalnie Pluto we wlasnej osobie( nie obrazajac Pluta)
w kategori najwiekszy zyciowy bład 1 miejsce
Nie wróżę tej parze powodzenia.