Jennifer Garner MÓWI WSZYSTKO o niani i o rozwodzie
Zobacz: Niania zamieniła życie Bena i Jennifer w piekło!
Winna podobno była niania, Christine Ouzounian, z którą aktor miał zdradzać żonę. Najokrutniejsza z plotek mówiła, że Ben spał z opiekunką trójki swoich dzieci w łóżku, które na co dzień dzielił z Jenn.

Plotek było wiele, Jennifer, która stroni od komentowania swojego życia i nie interesuje się tym, co piszą tabloidy, postanowiła położyć kres wszelkim oszczerstwom.
Gwiazda udzieliła wywiadu magazynowi Vanity Fair, który już śmiało możemy okrzyknąć wywiadem roku. Jeśli ktoś chce przebić szczere wyznania, które zafundowała nam aktorka, życzymy powodzenia.

Rozprawmy się z nianią – czy to Christine Ouzounian rozbiła małżeństwo Bena Afflecka i Jennifer Garner?
Pozwólcie mi coś wyjaśnić. Od miesięcy byliśmy w separacji, gdy po raz pierwszy usłyszałam o niani. Nie miała nic wspólnego z naszą decyzją o rozwodzie. Nie była częścią tego równania – mówi Jenn.
Zobacz: Ben Affleck zostawił żonę, bo przestała być seksowna?

Kolejna sprawa do wyjaśnienia, czy Jenn i Ben faktycznie się rozwodzą?
Przecież, co chwilę widzimy ich na spacerach z dziećmi. Odpowiedź brzmi: to nie miłość, a przyjaźń. I Jenn tłumaczy to w przepiękny sposób.
Zadaniem Bena nie jest uszczęśliwianie mnie, najważniejsze są nasze dzieci i zgadzamy się w tym. Przestałam marzyć o tym, że zatańczę z mężem na ślubie naszej córki. Powinniście zobaczyć twarze dzieciaków, kiedy Ben wchodzi do domu. I jeśli zobaczysz swoje dzieci, które kochają kogoś tak czysto i całkowicie, będziesz się przyjaźnić z tą osobą do końca życia – mówi Jenn, a nam na rękach wyskakuje gęsia skórka.

Istnieją rozwody z klasą. Ben i Jenn są tego idealnym przykładem, albo mieli doskonały pijar. W wywiadzie Garner tłumaczy, że Ben jest miłością jej życia i podkreśla, że gdyby mogła cofnąć czas, związałaby się z nim ponownie, bo jest najbystrzejszą, najbardziej charyzmatyczną i najwspanialszą osobą, jaką zna…
Zobacz: ROZWÓD – JAK WESPRZEĆ DZIECKO

o ja cie, chciałabym poznać takiego mężczyznę…
[b]gość, 27-02-16, 22:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 12:16 napisał(a):[/b]Gardner to ładna kobieta. Jeśli ostatnio nie wyglądała najlepiej świadczy to tylko o Afflecku. Przy kochającym facecie kobieta kwitnie, a on pewnie taki egoista, że nic jej nie pomagał i pewnie jeszcze przysparzał trosk. Dobrze, że się rozwodzą. Garnder odżyje 🙂 a wszystkie kobiety, które wieszają psy na innych kobietach zasługują na to co najgorsze. Po facetach można się spodziewać wszystkiego. Przykre jest jednak jak jakieś idiotki zamiast bronić innej kobiety tylko ją atakują.Wy to kiepski wygląd u kobiety zawsze zwalicie na zaniedbanie, to że nie układa się w miłości i ewentualnie na operacje plastyczne. Bzdura!Upływ czasu dziewczyny. Ona nie jest już 20-latką i to od dawna. Na drugim miejscu to jej niski wzrost i typ urody. Ona tak wygląda że nie da się z nią za wiele zrobić. Trzecia sprawa ciąże i użeranie sie z dziećmi. Te opiekunki nie załatwiają wszystkiego. Matką trzeba i tak być.[/quote]Większych bzdur nie czytałam. Zgadzam się, nie ma typu urody seksbomby, ale czy to źle? Jest ładna, szczupła.[/quote]Nie zrozum mnie źle. Ona nie jest jakaś gruba czy brzydka. Na swój sposób można by stwierdzić że jest ładna, ale wybacz na tle innych gwiazd nawet podobnych wiekowo to wygląda szaro i przeciętnie. I nie musi tu chodzić od razu o bycie seksbombą tylko o jakąś taką szlachetność w wyglądzie.[/quote]Wlasnie ona ma ta szlechetnosc.[/quote]Nie ma jej właśnie. Nie jest posągowa. Jest zwykła do bólu, jak Jennifer Aniston. Ale rozumiem że wy tak nienawidzicie już tych którymi się normalnie ludzie zachwycają że będziecie wmawiać na siłe tą zwykłością trzeba sie zachwycać. No można. Czasami na chwile sobie popatrzeć na zwykłość, ale bez przesady. Wzrok zawsze będzie tęsknił za czymś innym
Dokładnie!!!zgadzam się z tym..przestańcie wieszać psy tylko na wolnej kochance,która nie ma rodziny,nikomu nic nie przysięgała a skupcie się na facecie,który zdradza podwójnie,swoją żonę,i słowa przysięgi którą mówił do niej!!przeważnie psy na kochane wieszają urażone żony,które nie widzą winy w sobie tylko w facecie a już najbardziej w kochance!!!ogólnie to jest masakra spotykać się z zajętym gościem który ma rodzinę bo z tego nigdy nic dobrego nie wyjdzie ale patrzmy na takie przypadki bardziej obiektywnie!!!nie wieszajmy psów tylko na jednej osobie a najlepiej nie oceniajmy żebyśmy my kiedyś nie byli oceniani!!!
[b]gość, 28-02-16, 13:03 napisał(a):[/b]To ja Ci moge milion przykładów podać z życia moich znajomych jak to facet był wierny, a stado kobiet dwoiło się i troiło żeby takiego żonatego i dzieciatego zaciągnąć do łóżka. A dlaczego? Bo koleś dużo hajsu ma. Kobitki to też wyrachowane bestie. Także nie ma co generalizować, bo każdy przypadek to inna historia. Ja dalej obstaje przy swoim zdaniu i zdradzający mąż to kawał wuja i kochanka, która z premedytacją pcha się takiemu do lóżka to s…dla mnie odydwoje winni po równo. I sorry argument że tylko facet przysięgał wierność jest strasznie słaby. Ja też nie przysięgam obcej osobie którą spotkam na spacerze że jej nie okradne. Po prostu wiem, że tak się nie robi. Ludzka przyzwoitość tak nakazuje.I serio odmawiali? Nie posądzam Cię broń Boże o kłamstwo, ale po prostu ciężko mi w to uwierzyć. Może po prostu w innych kręgach się obracamy, bo z reguły widzę więcej nic nie wartych facetów aniżeli takich kobiet o jakich piszesz. Do mnie ten argument przemawia, bo np. jak facet żonaty a kobieta wolna, to ona może w zasadzie podbijać do kogo chce, bo nie ma zobowiązań. Oczywiście, to nie fair i dalej podkreślam, że takie zachowanie jest niemoralne jeśli wie, że on jest zajęty, ale jednak decyzja należy do faceta w takim przypadku i jak ulegnie, to wina jest jego, bo się złamał. Aczkolwiek rzeczywiście jest taka grupa kobiet, która z premedytacją uwodzi żonatych i chyba zwyczajnie mają z tego frajdę, jak uda im się czyjś związek rozwalić. Chore. Zgodzę się jednak z tym, że każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, bo to wszystko to tylko same ogólniki. Pozdrawiam.
A pamiętam jak oglądałam rozdanie Oscarów, gdzie Ben odbierał statuetkę i dziękował żonie, piękne to było- skoda, że się tak szybko skończyło.
[b]gość, 28-02-16, 11:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 23:53 napisał(a):[/b]Napisałaś, że kobiety powinny być bardziej solidarne. Dokładnie! Ale nie z kochankami, tak jak Ty uważasz, ale ze zdradzonymi żonami, a to zawsze na nie, nie wiedzieć czemu, wylewa się wiadro pomyj! Nie rozumiem takich osób jak Ty. I facet winny i kochanka winna, po równo. Koniec kropka. Dla mnie zajęty facet to świętość, a taki dzieciaty to już w ogóle. I właśnie takie myślenie to jest solidaryzowanie się pełną gębą ze swoją płcią!W przypadku zdrady faceta to na kobiety się wylewa wiadro pomyj – na żonę za to, że przestała o siebie dbać, a na kochankę za to, że uwiodła. Facet zawsze niewinny, bo on tylko uległ przecież… Tak, masz rację, podbijanie do zajętych jest nie fair. Ale nie sądzisz, że mężczyźni często np. udają singli, żeby wyrywać inne? Zresztą… nawet jeśli jakaś go podrywa to on zobligował się do wierności żonie, więc to w jego obowiązku należy spławienie takiej kobiety. Ale nie, oczywiście najłatwiej pójść na bok i udawać świętego… Żeby nie było – nie jestem jakąś zdradzoną frustratką, ale wkurza mnie to, że zawsze kobieta jest obwiniana o całe zło w takich sytuacjach.[/quote]To ja Ci moge milion przykładów podać z życia moich znajomych jak to facet był wierny, a stado kobiet dwoiło się i troiło żeby takiego żonatego i dzieciatego zaciągnąć do łóżka. A dlaczego? Bo koleś dużo hajsu ma. Kobitki to też wyrachowane bestie. Także nie ma co generalizować, bo każdy przypadek to inna historia. Ja dalej obstaje przy swoim zdaniu i zdradzający mąż to kawał wuja i kochanka, która z premedytacją pcha się takiemu do lóżka to s…dla mnie odydwoje winni po równo. I sorry argument że tylko facet przysięgał wierność jest strasznie słaby. Ja też nie przysięgam obcej osobie którą spotkam na spacerze że jej nie okradne. Po prostu wiem, że tak się nie robi. Ludzka przyzwoitość tak nakazuje.
[b]gość, 28-02-16, 11:41 napisał(a):[/b]Czasami ludzie sa tyle ze sobą, a wczesniej ktoś kogoś zdradzał. Nigdy nie ma sie pewności, zwłaszcza dzieci o wielu sprawach swych rodziców nie wiedzaDokładnie. To, że ludzie ze sobą spędzili tyle lat nie znaczy, że się nie zdradzali. Oczywiście jest to godne pozazdroszczenia, bo teraz ciągle słyszy się o rozwodach, ale wierność małżeńska to zupełnie inna bajka i niekoniecznie musiała być dochowywana.
[b]gość, 28-02-16, 11:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 23:53 napisał(a):[/b]Napisałaś, że kobiety powinny być bardziej solidarne. Dokładnie! Ale nie z kochankami, tak jak Ty uważasz, ale ze zdradzonymi żonami, a to zawsze na nie, nie wiedzieć czemu, wylewa się wiadro pomyj! Nie rozumiem takich osób jak Ty. I facet winny i kochanka winna, po równo. Koniec kropka. Dla mnie zajęty facet to świętość, a taki dzieciaty to już w ogóle. I właśnie takie myślenie to jest solidaryzowanie się pełną gębą ze swoją płcią!W przypadku zdrady faceta to na kobiety się wylewa wiadro pomyj – na żonę za to, że przestała o siebie dbać, a na kochankę za to, że uwiodła. Facet zawsze niewinny, bo on tylko uległ przecież… Tak, masz rację, podbijanie do zajętych jest nie fair. Ale nie sądzisz, że mężczyźni często np. udają singli, żeby wyrywać inne? Zresztą… nawet jeśli jakaś go podrywa to on zobligował się do wierności żonie, więc to w jego obowiązku należy spławienie takiej kobiety. Ale nie, oczywiście najłatwiej pójść na bok i udawać świętego… Żeby nie było – nie jestem jakąś zdradzoną frustratką, ale wkurza mnie to, że zawsze kobieta jest obwiniana o całe zło w takich sytuacjach.[/quote]Mój znajomy ściąga obrączkę jak idziemy na kawe:) jak sie spytałam czemu mowi ze zapomniał zLozyc, bo jeszcze sie nie przyzwyczaił;) 3 lata w małzeństwie
[b]gość, 28-02-16, 11:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-02-16, 11:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 23:53 napisał(a):[/b]Napisałaś, że kobiety powinny być bardziej solidarne. Dokładnie! Ale nie z kochankami, tak jak Ty uważasz, ale ze zdradzonymi żonami, a to zawsze na nie, nie wiedzieć czemu, wylewa się wiadro pomyj! Nie rozumiem takich osób jak Ty. I facet winny i kochanka winna, po równo. Koniec kropka. Dla mnie zajęty facet to świętość, a taki dzieciaty to już w ogóle. I właśnie takie myślenie to jest solidaryzowanie się pełną gębą ze swoją płcią!W przypadku zdrady faceta to na kobiety się wylewa wiadro pomyj – na żonę za to, że przestała o siebie dbać, a na kochankę za to, że uwiodła. Facet zawsze niewinny, bo on tylko uległ przecież… Tak, masz rację, podbijanie do zajętych jest nie fair. Ale nie sądzisz, że mężczyźni często np. udają singli, żeby wyrywać inne? Zresztą… nawet jeśli jakaś go podrywa to on zobligował się do wierności żonie, więc to w jego obowiązku należy spławienie takiej kobiety. Ale nie, oczywiście najłatwiej pójść na bok i udawać świętego… Żeby nie było – nie jestem jakąś zdradzoną frustratką, ale wkurza mnie to, że zawsze kobieta jest obwiniana o całe zło w takich sytuacjach.[/quote]Mój znajomy ściąga obrączkę jak idziemy na kawe:) jak sie spytałam czemu mowi ze zapomniał zLozyc, bo jeszcze sie nie przyzwyczaił;) 3 lata w małzeństwie[/quote]No więc właśnie. Ja facetom wcale nie ufam, bo nawet idealny z pozoru mężczyzna potrafi być taką świnią. Prędzej czy później ich świerzbi za innymi i kombinują jak tylko mogą, żeby jednocześnie mieć kochającą żonkę i liczne kochanki w międzyczasie. I żeby wszystko rzecz jasna nie wyszło na jaw… Szkoda mi tylko kobiet, które wierzą w ich kłamstwa, bo ja to już się łudzić dawno przestałam.
[b]gość, 28-02-16, 11:11 napisał(a):[/b]To zależy od faceta moj dziadek jest z babcia ponad 50 lat i szczerze mogę powiedzieć że są idealną para nie kłócą się w ogóle zwasze ja wspieral a ona jego. .. z drugiej strony mam w rodzinie tez parę 40 lat ze sobą a facet ja ciągle zdradzal.Wiadomo, że tak. Sporadycznie może się zdarzają takie przypadki, ale nie w tych czasach – sama mówisz, że to dziadkowie, więc zostali wychowani na innych zasadach. Obecnie jest zbyt duże zepsucie i rozpasanie seksualne, żeby coś takiego się udało (moim zdaniem). Zresztą… ja moich dziadków też uważałam za krystaliczne małżeństwo a gdy dorosłam, to babcia opowiedziała mi całe kulisy ich pożycia i dowiedziałam się o licznych zdradach, które babcia odkryła. Tak więc wiele kobiet pewnie nawet nie ma pojęcia, że jest zdradzana.
[b]gość, 28-02-16, 00:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 21:50 napisał(a):[/b]Dokładnie tak dziewczyny. Facet potrafi zdradzić nawet najpiękniejszą kobietę, bo zwyczajnie się znudzi – uroda tak samo jak brzydota, powszednieje. Moim zdaniem mężczyzna nie jest monogamistą i prędzej czy później i tak zdradzi albo przynajmniej chce to zrobić, tylko niekoniecznie ma okazję. Tu chodzi o zwykłą odmianę, bo ileż można sypiać z jedną kobietą, skoro wokół tyle ładnych? Zauważcie, że kochanki często są brzydsze od żon, więc tu chodzi ewidentnie o ten efekt świeżości, żeby się przespać z kimś nowym. Niestety, ale prawda jest taka, że mężczyzna myśli penisem i każdego, który jest w długoletnim związku (nie mówiąc już o wolnych), da się uwieść i nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, by to osiągnąć… Dziwi mnie jednak fakt, że kobiety winią kochanki za zdrady swoich facetów. Przecież gdyby nie chcieli, to by nie korzystali – trzeba być naprawdę głupią, by w takiej sytuacji wybielać mężczyznę i zrzucać całą winę na dziewczynę… moim zdaniem kobiety powinny być bardziej solidarne i nie być wobec siebie tak surowe, bo faceci to doskonale wykorzystują. Tak na logikę: skoro wiedzą, że nie zostaną obarczeni winą, to dlaczego mają nie zdradzać? Doszłam do takiego wniosku, że kobiety muszą zmądrzeć i siebie nawzajem najpierw zacząć szanować, a na nich przestać patrzeć jak na Bogów – jedyna szansa na to, aby sytuacja się poprawiła i żeby bardziej się z nami liczyli.Bardzo stronniczo wyrażasz opinię. Właśnie obchodziliśmy 55 rocznicę ślubu moich rodziców i wybacz ale mój też ojciec jest facetem, ale takim, który nie zdradza i szczęśliwie trwa u boku mojej matki i oby jak najdłużej. Nie należy z nikim solidaryzować się ani nikogo nie popierać, bo każdy związek ma swoją historię.[/quote]Czasami ludzie sa tyle ze sobą, a wczesniej ktoś kogoś zdradzał. Nigdy nie ma sie pewności, zwłaszcza dzieci o wielu sprawach swych rodziców nie wiedza
[b]gość, 27-02-16, 23:53 napisał(a):[/b]Napisałaś, że kobiety powinny być bardziej solidarne. Dokładnie! Ale nie z kochankami, tak jak Ty uważasz, ale ze zdradzonymi żonami, a to zawsze na nie, nie wiedzieć czemu, wylewa się wiadro pomyj! Nie rozumiem takich osób jak Ty. I facet winny i kochanka winna, po równo. Koniec kropka. Dla mnie zajęty facet to świętość, a taki dzieciaty to już w ogóle. I właśnie takie myślenie to jest solidaryzowanie się pełną gębą ze swoją płcią!W przypadku zdrady faceta to na kobiety się wylewa wiadro pomyj – na żonę za to, że przestała o siebie dbać, a na kochankę za to, że uwiodła. Facet zawsze niewinny, bo on tylko uległ przecież… Tak, masz rację, podbijanie do zajętych jest nie fair. Ale nie sądzisz, że mężczyźni często np. udają singli, żeby wyrywać inne? Zresztą… nawet jeśli jakaś go podrywa to on zobligował się do wierności żonie, więc to w jego obowiązku należy spławienie takiej kobiety. Ale nie, oczywiście najłatwiej pójść na bok i udawać świętego… Żeby nie było – nie jestem jakąś zdradzoną frustratką, ale wkurza mnie to, że zawsze kobieta jest obwiniana o całe zło w takich sytuacjach.
To zależy od faceta moj dziadek jest z babcia ponad 50 lat i szczerze mogę powiedzieć że są idealną para nie kłócą się w ogóle zwasze ja wspieral a ona jego. .. z drugiej strony mam w rodzinie tez parę 40 lat ze sobą a facet ja ciągle zdradzal.
Nie rozumiem czemu gęsia skorka – przecież bardzo ładna wypowiedz
[b]gość, 27-02-16, 21:50 napisał(a):[/b]Dokładnie tak dziewczyny. Facet potrafi zdradzić nawet najpiękniejszą kobietę, bo zwyczajnie się znudzi – uroda tak samo jak brzydota, powszednieje. Moim zdaniem mężczyzna nie jest monogamistą i prędzej czy później i tak zdradzi albo przynajmniej chce to zrobić, tylko niekoniecznie ma okazję. Tu chodzi o zwykłą odmianę, bo ileż można sypiać z jedną kobietą, skoro wokół tyle ładnych? Zauważcie, że kochanki często są brzydsze od żon, więc tu chodzi ewidentnie o ten efekt świeżości, żeby się przespać z kimś nowym. Niestety, ale prawda jest taka, że mężczyzna myśli penisem i każdego, który jest w długoletnim związku (nie mówiąc już o wolnych), da się uwieść i nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, by to osiągnąć… Dziwi mnie jednak fakt, że kobiety winią kochanki za zdrady swoich facetów. Przecież gdyby nie chcieli, to by nie korzystali – trzeba być naprawdę głupią, by w takiej sytuacji wybielać mężczyznę i zrzucać całą winę na dziewczynę… moim zdaniem kobiety powinny być bardziej solidarne i nie być wobec siebie tak surowe, bo faceci to doskonale wykorzystują. Tak na logikę: skoro wiedzą, że nie zostaną obarczeni winą, to dlaczego mają nie zdradzać? Doszłam do takiego wniosku, że kobiety muszą zmądrzeć i siebie nawzajem najpierw zacząć szanować, a na nich przestać patrzeć jak na Bogów – jedyna szansa na to, aby sytuacja się poprawiła i żeby bardziej się z nami liczyli.Bardzo stronniczo wyrażasz opinię. Właśnie obchodziliśmy 55 rocznicę ślubu moich rodziców i wybacz ale mój też ojciec jest facetem, ale takim, który nie zdradza i szczęśliwie trwa u boku mojej matki i oby jak najdłużej. Nie należy z nikim solidaryzować się ani nikogo nie popierać, bo każdy związek ma swoją historię.
[b]gość, 28-02-16, 00:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 21:50 napisał(a):[/b]Dokładnie tak dziewczyny. Facet potrafi zdradzić nawet najpiękniejszą kobietę, bo zwyczajnie się znudzi – uroda tak samo jak brzydota, powszednieje. Moim zdaniem mężczyzna nie jest monogamistą i prędzej czy później i tak zdradzi albo przynajmniej chce to zrobić, tylko niekoniecznie ma okazję. Tu chodzi o zwykłą odmianę, bo ileż można sypiać z jedną kobietą, skoro wokół tyle ładnych? Zauważcie, że kochanki często są brzydsze od żon, więc tu chodzi ewidentnie o ten efekt świeżości, żeby się przespać z kimś nowym. Niestety, ale prawda jest taka, że mężczyzna myśli penisem i każdego, który jest w długoletnim związku (nie mówiąc już o wolnych), da się uwieść i nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, by to osiągnąć… Dziwi mnie jednak fakt, że kobiety winią kochanki za zdrady swoich facetów. Przecież gdyby nie chcieli, to by nie korzystali – trzeba być naprawdę głupią, by w takiej sytuacji wybielać mężczyznę i zrzucać całą winę na dziewczynę… moim zdaniem kobiety powinny być bardziej solidarne i nie być wobec siebie tak surowe, bo faceci to doskonale wykorzystują. Tak na logikę: skoro wiedzą, że nie zostaną obarczeni winą, to dlaczego mają nie zdradzać? Doszłam do takiego wniosku, że kobiety muszą zmądrzeć i siebie nawzajem najpierw zacząć szanować, a na nich przestać patrzeć jak na Bogów – jedyna szansa na to, aby sytuacja się poprawiła i żeby bardziej się z nami liczyli.Bardzo stronniczo wyrażasz opinię. Właśnie obchodziliśmy 55 rocznicę ślubu moich rodziców i wybacz ale mój też ojciec jest facetem, ale takim, który nie zdradza i szczęśliwie trwa u boku mojej matki i oby jak najdłużej. Nie należy z nikim solidaryzować się ani nikogo nie popierać, bo każdy związek ma swoją historię.[/quote]Żal mi kobiet które uważają że każdy facet prędzej czy pózniej zdradza – mają zapewne bardzo smutne życie – współczuje na maxa
to dlaczego się rozstają? dlaczego byli w separacji, skoro on jest takim świetnym ojcem????
[b]gość, 27-02-16, 21:50 napisał(a):[/b]Dokładnie tak dziewczyny. Facet potrafi zdradzić nawet najpiękniejszą kobietę, bo zwyczajnie się znudzi – uroda tak samo jak brzydota, powszednieje. Moim zdaniem mężczyzna nie jest monogamistą i prędzej czy później i tak zdradzi albo przynajmniej chce to zrobić, tylko niekoniecznie ma okazję. Tu chodzi o zwykłą odmianę, bo ileż można sypiać z jedną kobietą, skoro wokół tyle ładnych? Zauważcie, że kochanki często są brzydsze od żon, więc tu chodzi ewidentnie o ten efekt świeżości, żeby się przespać z kimś nowym. Niestety, ale prawda jest taka, że mężczyzna myśli penisem i każdego, który jest w długoletnim związku (nie mówiąc już o wolnych), da się uwieść i nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, by to osiągnąć… Dziwi mnie jednak fakt, że kobiety winią kochanki za zdrady swoich facetów. Przecież gdyby nie chcieli, to by nie korzystali – trzeba być naprawdę głupią, by w takiej sytuacji wybielać mężczyznę i zrzucać całą winę na dziewczynę… moim zdaniem kobiety powinny być bardziej solidarne i nie być wobec siebie tak surowe, bo faceci to doskonale wykorzystują. Tak na logikę: skoro wiedzą, że nie zostaną obarczeni winą, to dlaczego mają nie zdradzać? Doszłam do takiego wniosku, że kobiety muszą zmądrzeć i siebie nawzajem najpierw zacząć szanować, a na nich przestać patrzeć jak na Bogów – jedyna szansa na to, aby sytuacja się poprawiła i żeby bardziej się z nami liczyli.Napisałaś, że kobiety powinny być bardziej solidarne. Dokładnie! Ale nie z kochankami, tak jak Ty uważasz, ale ze zdradzonymi żonami, a to zawsze na nie, nie wiedzieć czemu, wylewa się wiadro pomyj! Nie rozumiem takich osób jak Ty. I facet winny i kochanka winna, po równo. Koniec kropka. Dla mnie zajęty facet to świętość, a taki dzieciaty to już w ogóle. I właśnie takie myślenie to jest solidaryzowanie się pełną gębą ze swoją płcią!
[b]gość, 27-02-16, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 12:16 napisał(a):[/b]Gardner to ładna kobieta. Jeśli ostatnio nie wyglądała najlepiej świadczy to tylko o Afflecku. Przy kochającym facecie kobieta kwitnie, a on pewnie taki egoista, że nic jej nie pomagał i pewnie jeszcze przysparzał trosk. Dobrze, że się rozwodzą. Garnder odżyje 🙂 a wszystkie kobiety, które wieszają psy na innych kobietach zasługują na to co najgorsze. Po facetach można się spodziewać wszystkiego. Przykre jest jednak jak jakieś idiotki zamiast bronić innej kobiety tylko ją atakują.Wy to kiepski wygląd u kobiety zawsze zwalicie na zaniedbanie, to że nie układa się w miłości i ewentualnie na operacje plastyczne. Bzdura!Upływ czasu dziewczyny. Ona nie jest już 20-latką i to od dawna. Na drugim miejscu to jej niski wzrost i typ urody. Ona tak wygląda że nie da się z nią za wiele zrobić. Trzecia sprawa ciąże i użeranie sie z dziećmi. Te opiekunki nie załatwiają wszystkiego. Matką trzeba i tak być.[/quote]Większych bzdur nie czytałam. Zgadzam się, nie ma typu urody seksbomby, ale czy to źle? Jest ładna, szczupła.[/quote]Nie zrozum mnie źle. Ona nie jest jakaś gruba czy brzydka. Na swój sposób można by stwierdzić że jest ładna, ale wybacz na tle innych gwiazd nawet podobnych wiekowo to wygląda szaro i przeciętnie. I nie musi tu chodzić od razu o bycie seksbombą tylko o jakąś taką szlachetność w wyglądzie.[/quote]Wlasnie ona ma ta szlechetnosc.
[b]gość, 27-02-16, 20:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 19:11 napisał(a):[/b]Tu pewnie chodzi o zwykłą odmiane, żeby to była jakaś inna osoba niż żona. Ja już nie wierzę w miłość, nie żebym obarczała facetów winą, po prostu kultura wkręciła ludziom że istnieje ten “jeden jedyny”. Nie ma czegoś takiego jak ten “jeden jedyny”. Kazdym człowiekiem na ziemi sie można zafascynować. Każda fascynacja przechodzi w znudzenie i rutyne. My jako ludzie nie jesteśmy wstanie dać bezgranicznej miłości jednej osobie na wieczność. Jest fascynacja na kilka lat ale miłości nie ma, nawet nie ma na nią konkretnej definicji to o czym tu właściwie mówić jak początkowej definicji brak. Małżeństwo to są reakcje wyuczone żeby w społeczeństwie był ład i porządek, żeby zapewnić dzieciom stabilność. To wszystko.Ja też myślę, że małżeństwo to twór sprytny, ale rzadko uszczęśliwiający ludzi. Nie dlatego jednak, że długotrwałe uczucie nie istnieje. Chodzi o to, że wielu z nas myśli, że ono jest dane raz na zawsze. A o relację trzeba dbać codziennie, wymaga starań i pracy. Niewielu to wie, niewielu się chce.[/quote]”Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać. ” Pozdro.[/quote]Jakby to powiedzieć;) poezja rządzi sie swoimi prawami, a ksiądz w zawiązku z kobieta, przynajmniej oficjalnym, nigdy nie był:) Ale coz złudzenia pozwalają nam zyc:)
[b]gość, 27-02-16, 20:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 16:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 15:16 napisał(a):[/b]Żelazna zasada: niania MUSI być starsza, gruba i brzydka.Mnie tam nic nie zdzwi. Zauważ ze żadna z tych niań z którymi faceci tak ochoczo zdradzali nie była pięknością. Ta od Gwen Stefani chociażby – brzydka, przaśna dziołcha, ktora mogłaby Gwen buty czyścić. Wydaje mi sie, ze tu juz nie chodzi o wyglad tych nianiek tylko zwyczajnie niektórzy panowie maja skłonności do kurestwa i jak sie im pod samym nosem napatoczyła okazja to skorzystali. Nie z tymi to zdradziliby z innymi.[/quote]Tu pewnie chodzi o zwykłą odmiane, żeby to była jakaś inna osoba niż żona. Ja już nie wierzę w miłość, nie żebym obarczała facetów winą, po prostu kultura wkręciła ludziom że istnieje ten “jeden jedyny”. Nie ma czegoś takiego jak ten “jeden jedyny”. Kazdym człowiekiem na ziemi sie można zafascynować. Każda fascynacja przechodzi w znudzenie i rutyne. My jako ludzie nie jesteśmy wstanie dać bezgranicznej miłości jednej osobie na wieczność. Jest fascynacja na kilka lat ale miłości nie ma, nawet nie ma na nią konkretnej definicji to o czym tu właściwie mówić jak początkowej definicji brak. Małżeństwo to są reakcje wyuczone żeby w społeczeństwie był ład i porządek, żeby zapewnić dzieciom stabilność. To wszystko.[/quote]Ja też myślę, że małżeństwo to twór sprytny, ale rzadko uszczęśliwiający ludzi. Nie dlatego jednak, że długotrwałe uczucie nie istnieje. Chodzi o to, że wielu z nas myśli, że ono jest dane raz na zawsze. A o relację trzeba dbać codziennie, wymaga starań i pracy. Niewielu to wie, niewielu się chce.[/quote]”Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać. ” Pozdro.[/quote]
Dokładnie tak dziewczyny. Facet potrafi zdradzić nawet najpiękniejszą kobietę, bo zwyczajnie się znudzi – uroda tak samo jak brzydota, powszednieje. Moim zdaniem mężczyzna nie jest monogamistą i prędzej czy później i tak zdradzi albo przynajmniej chce to zrobić, tylko niekoniecznie ma okazję. Tu chodzi o zwykłą odmianę, bo ileż można sypiać z jedną kobietą, skoro wokół tyle ładnych? Zauważcie, że kochanki często są brzydsze od żon, więc tu chodzi ewidentnie o ten efekt świeżości, żeby się przespać z kimś nowym. Niestety, ale prawda jest taka, że mężczyzna myśli penisem i każdego, który jest w długoletnim związku (nie mówiąc już o wolnych), da się uwieść i nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, by to osiągnąć… Dziwi mnie jednak fakt, że kobiety winią kochanki za zdrady swoich facetów. Przecież gdyby nie chcieli, to by nie korzystali – trzeba być naprawdę głupią, by w takiej sytuacji wybielać mężczyznę i zrzucać całą winę na dziewczynę… moim zdaniem kobiety powinny być bardziej solidarne i nie być wobec siebie tak surowe, bo faceci to doskonale wykorzystują. Tak na logikę: skoro wiedzą, że nie zostaną obarczeni winą, to dlaczego mają nie zdradzać? Doszłam do takiego wniosku, że kobiety muszą zmądrzeć i siebie nawzajem najpierw zacząć szanować, a na nich przestać patrzeć jak na Bogów – jedyna szansa na to, aby sytuacja się poprawiła i żeby bardziej się z nami liczyli.
Jak możecie używać tak brzydkich słów. Nie boicie się gniewu naszego Pana Jezusa Chrystusa i Najświętszej Panienki i Świętego Kościoła Polskiego. Pójdziecie wszyscy do piekła
żałosna jest…wyuczone teksty pozbawione emocji wyjęte z romansideł a nie z życia wzięte…żal to czytać…
[b]gość, 27-02-16, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 16:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 15:16 napisał(a):[/b]Żelazna zasada: niania MUSI być starsza, gruba i brzydka.Mnie tam nic nie zdzwi. Zauważ ze żadna z tych niań z którymi faceci tak ochoczo zdradzali nie była pięknością. Ta od Gwen Stefani chociażby – brzydka, przaśna dziołcha, ktora mogłaby Gwen buty czyścić. Wydaje mi sie, ze tu juz nie chodzi o wyglad tych nianiek tylko zwyczajnie niektórzy panowie maja skłonności do kurestwa i jak sie im pod samym nosem napatoczyła okazja to skorzystali. Nie z tymi to zdradziliby z innymi.[/quote]Tu pewnie chodzi o zwykłą odmiane, żeby to była jakaś inna osoba niż żona. Ja już nie wierzę w miłość, nie żebym obarczała facetów winą, po prostu kultura wkręciła ludziom że istnieje ten “jeden jedyny”. Nie ma czegoś takiego jak ten “jeden jedyny”. Kazdym człowiekiem na ziemi sie można zafascynować. Każda fascynacja przechodzi w znudzenie i rutyne. My jako ludzie nie jesteśmy wstanie dać bezgranicznej miłości jednej osobie na wieczność. Jest fascynacja na kilka lat ale miłości nie ma, nawet nie ma na nią konkretnej definicji to o czym tu właściwie mówić jak początkowej definicji brak. Małżeństwo to są reakcje wyuczone żeby w społeczeństwie był ład i porządek, żeby zapewnić dzieciom stabilność. To wszystko.[/quote]Ja też myślę, że małżeństwo to twór sprytny, ale rzadko uszczęśliwiający ludzi. Nie dlatego jednak, że długotrwałe uczucie nie istnieje. Chodzi o to, że wielu z nas myśli, że ono jest dane raz na zawsze. A o relację trzeba dbać codziennie, wymaga starań i pracy. Niewielu to wie, niewielu się chce.[/quote]“Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać. ” Pozdro.
[b]gość, 27-02-16, 18:55 napisał(a):[/b]W wywiadzie Garner tłumaczy, że Ben jest miłością jej życia ..-to czemu się z nim rozwodzi?Bo ona nie jest jego miłością życia najwyrazniej
[b]gość, 27-02-16, 16:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 15:16 napisał(a):[/b]Żelazna zasada: niania MUSI być starsza, gruba i brzydka.Mnie tam nic nie zdzwi. Zauważ ze żadna z tych niań z którymi faceci tak ochoczo zdradzali nie była pięknością. Ta od Gwen Stefani chociażby – brzydka, przaśna dziołcha, ktora mogłaby Gwen buty czyścić. Wydaje mi sie, ze tu juz nie chodzi o wyglad tych nianiek tylko zwyczajnie niektórzy panowie maja skłonności do kurestwa i jak sie im pod samym nosem napatoczyła okazja to skorzystali. Nie z tymi to zdradziliby z innymi.[/quote]Tu pewnie chodzi o zwykłą odmiane, żeby to była jakaś inna osoba niż żona. Ja już nie wierzę w miłość, nie żebym obarczała facetów winą, po prostu kultura wkręciła ludziom że istnieje ten “jeden jedyny”. Nie ma czegoś takiego jak ten “jeden jedyny”. Kazdym człowiekiem na ziemi sie można zafascynować. Każda fascynacja przechodzi w znudzenie i rutyne. My jako ludzie nie jesteśmy wstanie dać bezgranicznej miłości jednej osobie na wieczność. Jest fascynacja na kilka lat ale miłości nie ma, nawet nie ma na nią konkretnej definicji to o czym tu właściwie mówić jak początkowej definicji brak. Małżeństwo to są reakcje wyuczone żeby w społeczeństwie był ład i porządek, żeby zapewnić dzieciom stabilność. To wszystko.[/quote]Ja też myślę, że małżeństwo to twór sprytny, ale rzadko uszczęśliwiający ludzi. Nie dlatego jednak, że długotrwałe uczucie nie istnieje. Chodzi o to, że wielu z nas myśli, że ono jest dane raz na zawsze. A o relację trzeba dbać codziennie, wymaga starań i pracy. Niewielu to wie, niewielu się chce.
gesia skorka? poje…lo was do reszty? nic takiego niezwyklego nie powiedziala
[b]gość, 27-02-16, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 12:16 napisał(a):[/b]Gardner to ładna kobieta. Jeśli ostatnio nie wyglądała najlepiej świadczy to tylko o Afflecku. Przy kochającym facecie kobieta kwitnie, a on pewnie taki egoista, że nic jej nie pomagał i pewnie jeszcze przysparzał trosk. Dobrze, że się rozwodzą. Garnder odżyje 🙂 a wszystkie kobiety, które wieszają psy na innych kobietach zasługują na to co najgorsze. Po facetach można się spodziewać wszystkiego. Przykre jest jednak jak jakieś idiotki zamiast bronić innej kobiety tylko ją atakują.Wy to kiepski wygląd u kobiety zawsze zwalicie na zaniedbanie, to że nie układa się w miłości i ewentualnie na operacje plastyczne. Bzdura!Upływ czasu dziewczyny. Ona nie jest już 20-latką i to od dawna. Na drugim miejscu to jej niski wzrost i typ urody. Ona tak wygląda że nie da się z nią za wiele zrobić. Trzecia sprawa ciąże i użeranie sie z dziećmi. Te opiekunki nie załatwiają wszystkiego. Matką trzeba i tak być.[/quote]Większych bzdur nie czytałam. Zgadzam się, nie ma typu urody seksbomby, ale czy to źle? Jest ładna, szczupła.
Biedna… Ciągle go kocha…
W wywiadzie Garner tłumaczy, że Ben jest miłością jej życia ..-to czemu się z nim rozwodzi?
[b]gość, 27-02-16, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 12:16 napisał(a):[/b]Gardner to ładna kobieta. Jeśli ostatnio nie wyglądała najlepiej świadczy to tylko o Afflecku. Przy kochającym facecie kobieta kwitnie, a on pewnie taki egoista, że nic jej nie pomagał i pewnie jeszcze przysparzał trosk. Dobrze, że się rozwodzą. Garnder odżyje 🙂 a wszystkie kobiety, które wieszają psy na innych kobietach zasługują na to co najgorsze. Po facetach można się spodziewać wszystkiego. Przykre jest jednak jak jakieś idiotki zamiast bronić innej kobiety tylko ją atakują.Wy to kiepski wygląd u kobiety zawsze zwalicie na zaniedbanie, to że nie układa się w miłości i ewentualnie na operacje plastyczne. Bzdura!Upływ czasu dziewczyny. Ona nie jest już 20-latką i to od dawna. Na drugim miejscu to jej niski wzrost i typ urody. Ona tak wygląda że nie da się z nią za wiele zrobić. Trzecia sprawa ciąże i użeranie sie z dziećmi. Te opiekunki nie załatwiają wszystkiego. Matką trzeba i tak być.[/quote]Większych bzdur nie czytałam. Zgadzam się, nie ma typu urody seksbomby, ale czy to źle? Jest ładna, szczupła.[/quote]Nie zrozum mnie źle. Ona nie jest jakaś gruba czy brzydka. Na swój sposób można by stwierdzić że jest ładna, ale wybacz na tle innych gwiazd nawet podobnych wiekowo to wygląda szaro i przeciętnie. I nie musi tu chodzić od razu o bycie seksbombą tylko o jakąś taką szlachetność w wyglądzie.
[b]gość, 27-02-16, 12:16 napisał(a):[/b]Gardner to ładna kobieta. Jeśli ostatnio nie wyglądała najlepiej świadczy to tylko o Afflecku. Przy kochającym facecie kobieta kwitnie, a on pewnie taki egoista, że nic jej nie pomagał i pewnie jeszcze przysparzał trosk. Dobrze, że się rozwodzą. Garnder odżyje 🙂 a wszystkie kobiety, które wieszają psy na innych kobietach zasługują na to co najgorsze. Po facetach można się spodziewać wszystkiego. Przykre jest jednak jak jakieś idiotki zamiast bronić innej kobiety tylko ją atakują.Wy to kiepski wygląd u kobiety zawsze zwalicie na zaniedbanie, to że nie układa się w miłości i ewentualnie na operacje plastyczne. Bzdura!Upływ czasu dziewczyny. Ona nie jest już 20-latką i to od dawna. Na drugim miejscu to jej niski wzrost i typ urody. Ona tak wygląda że nie da się z nią za wiele zrobić. Trzecia sprawa ciąże i użeranie sie z dziećmi. Te opiekunki nie załatwiają wszystkiego. Matką trzeba i tak być.
[b]gość, 27-02-16, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 15:16 napisał(a):[/b]Żelazna zasada: niania MUSI być starsza, gruba i brzydka.Mnie tam nic nie zdzwi. Zauważ ze żadna z tych niań z którymi faceci tak ochoczo zdradzali nie była pięknością. Ta od Gwen Stefani chociażby – brzydka, przaśna dziołcha, ktora mogłaby Gwen buty czyścić. Wydaje mi sie, ze tu juz nie chodzi o wyglad tych nianiek tylko zwyczajnie niektórzy panowie maja skłonności do kurestwa i jak sie im pod samym nosem napatoczyła okazja to skorzystali. Nie z tymi to zdradziliby z innymi.[/quote]Tu pewnie chodzi o zwykłą odmiane, żeby to była jakaś inna osoba niż żona. Ja już nie wierzę w miłość, nie żebym obarczała facetów winą, po prostu kultura wkręciła ludziom że istnieje ten “jeden jedyny”. Nie ma czegoś takiego jak ten “jeden jedyny”. Kazdym człowiekiem na ziemi sie można zafascynować. Każda fascynacja przechodzi w znudzenie i rutyne. My jako ludzie nie jesteśmy wstanie dać bezgranicznej miłości jednej osobie na wieczność. Jest fascynacja na kilka lat ale miłości nie ma, nawet nie ma na nią konkretnej definicji to o czym tu właściwie mówić jak początkowej definicji brak. Małżeństwo to są reakcje wyuczone żeby w społeczeństwie był ład i porządek, żeby zapewnić dzieciom stabilność. To wszystko.
[b]gość, 27-02-16, 11:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 10:35 napisał(a):[/b]Znasz osobiście, że tak ją opisujesz???? Takt to termin nie tylko muzyczny!!!!Opowiadanie o tym, ze szkoda marnowac sperme swojej przepustki do slawy jest dopiero taktem.[/quote]Przepustki do sławy? Raczej bilety do opuszczenia sławy? Polecam archiwa, ona była na topie i wróżono jej wielka kariere, zanim wyszła za bena. Złotego globa tez juz wtedy miała. A on był wymoczkiem, ktory nosił torebkę za lopez i grał w śmieciach jak gligli[/quote]W ogóle wyglada juz jak stary, zapuszczony grzyb z brzuchem ale baby i tak tego nie zauważają bo przeciez tylko kobieta kobiecie moze do gardła skakać a panowie to święte krowy
Ale zauważycie że ona swą wypowiedzią potwierdziła że z tą nianią jednak coś sie wydarzyło nieważne już kiedy.
[b]gość, 27-02-16, 15:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 11:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 10:35 napisał(a):[/b]Znasz osobiście, że tak ją opisujesz???? Takt to termin nie tylko muzyczny!!!!Opowiadanie o tym, ze szkoda marnowac sperme swojej przepustki do slawy jest dopiero taktem.[/quote]Przepustki do sławy? Raczej bilety do opuszczenia sławy? Polecam archiwa, ona była na topie i wróżono jej wielka kariere, zanim wyszła za bena. Złotego globa tez juz wtedy miała. A on był wymoczkiem, ktory nosił torebkę za lopez i grał w śmieciach jak gligli[/quote]W ogóle wyglada juz jak stary, zapuszczony grzyb z brzuchem ale baby i tak tego nie zauważają bo przeciez tylko kobieta kobiecie moze do gardła skakać a panowie to święte krowy[/quote]Kobieta dla kobiety jest gorsza od kata. Facetowi wybacza się jak zdradza, bije itp.
Jednak jest jakaś mniej piękna strona o której ona głośno nie powie. Inaczej by sie nie rozstali.
Wychodzi na to, że ona nadal go kocha. On ją zostawił dla tej niani tylko lepiej będzie dla ojciec jej Dzieci nie zostanie znienawidzony przez prasę
[b]gość, 27-02-16, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 13:59 napisał(a):[/b]On posuwa nianie, a ona opowiada jaki jest cudowny…. troche szacunku do siebie, kobieto.Udziela wywiadu mając świadomość, że dzieci go przeczytają. A jakim ch***jem by Ben nie był zawsze będzie ojcem, i dzieciaki go kochają Jen jest dobrą matka i nie chciała ich zranić. Tak myślę.[/quote]A mnie się własnie podoba, że nie atakuje go wściekle i nie wywleka brudów. Pokazuje ogormną klasę, której wielu komentującym brakuje. Życzę Jen, żeby ułożyła sobie życie 🙂 Fajna i ładna babka z niej jest. A Ben pewnie zdziadzieje jak Pitt czy Deep ;)[/quote]Dokładnie tym bardziej ze ona go tu nie opłakuje, nie błaga by wrócił, nie mówi w wywiadzie, ze wciąż kocha go jak partnera ale, ze traktuje go jak przyjaciela i w sumie sama dała do zrozumienia, ze ze względu na dzieci.
[b]gość, 27-02-16, 15:16 napisał(a):[/b]Żelazna zasada: niania MUSI być starsza, gruba i brzydka.Mnie tam nic nie zdzwi. Zauważ ze żadna z tych niań z którymi faceci tak ochoczo zdradzali nie była pięknością. Ta od Gwen Stefani chociażby – brzydka, przaśna dziołcha, ktora mogłaby Gwen buty czyścić. Wydaje mi sie, ze tu juz nie chodzi o wyglad tych nianiek tylko zwyczajnie niektórzy panowie maja skłonności do kurestwa i jak sie im pod samym nosem napatoczyła okazja to skorzystali. Nie z tymi to zdradziliby z innymi.
Żelazna zasada: niania MUSI być starsza, gruba i brzydka.
[b]gość, 27-02-16, 09:33 napisał(a):[/b]Pijar. Kto to pisał?? akurat takie słowo jak “pijar” już istnieje w języku polskim i jest zatwierdzone 🙂 pozdrawiam
[b]gość, 27-02-16, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 13:59 napisał(a):[/b]On posuwa nianie, a ona opowiada jaki jest cudowny…. troche szacunku do siebie, kobieto.Udziela wywiadu mając świadomość, że dzieci go przeczytają. A jakim ch***jem by Ben nie był zawsze będzie ojcem, i dzieciaki go kochają Jen jest dobrą matka i nie chciała ich zranić. Tak myślę.[/quote]A mnie się własnie podoba, że nie atakuje go wściekle i nie wywleka brudów. Pokazuje ogormną klasę, której wielu komentującym brakuje. Życzę Jen, żeby ułożyła sobie życie 🙂 Fajna i ładna babka z niej jest. A Ben pewnie zdziadzieje jak Pitt czy Deep 😉
a ja dla podtrzymania odpowiednich proporcji zaleznosci naszej przyszlej znajomosci, sposcilabym go ze schodow, a wczesniej lekki wpier..ol .. i pa,pa
On posuwa nianie, a ona opowiada jaki jest cudowny…. troche szacunku do siebie, kobieto.
[b]gość, 27-02-16, 13:59 napisał(a):[/b]On posuwa nianie, a ona opowiada jaki jest cudowny…. troche szacunku do siebie, kobieto.Udziela wywiadu mając świadomość, że dzieci go przeczytają. A jakim ch***jem by Ben nie był zawsze będzie ojcem, i dzieciaki go kochają Jen jest dobrą matka i nie chciała ich zranić. Tak myślę.
[b]gość, 27-02-16, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 11:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 09:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 07:00 napisał(a):[/b]Kobietki pamietajcie aby mezczyzna kochal na amen musicie byc troszke tajemnicze, miec swoje zycie, lubic sex przynajmniej 1 w tyg! Bo jak chodzita w dresach ja ta tutaj pani, sexu pewnie raz w miesiacu no to sorry ale facet predzej czy pozniej pokieruje sie instynktem. W koncu to zwierz!;-)współczuję, jeśli ktoś uprawia seks z ukochaną osobą raz w tygodniu. codziennie to już za często??[/quote]Watpię by ludzie mający jakiekolwiek zajęcia w zyciu, prace, obowiązki mieli na dłuższe metę czas i ochotę na seks codziennie[/quote]Moze tak robia jacyś prymitywni faceci, ale w koncu takich nie chcemy, prawda?[/quote]facet to nie jest zwierze tylko człowiek, który podejmuje decyzje. jesli decyduje się zdradzić to nie dlatego, że “taka jego natura”, tylko dlatego, że uznał, że to jest warte problemów lub myślał, że ich uniknie, lub uznał, że w ogóle nie ma problemu. i naprawde nasze dresy itp maja niewielkie znaczenie. zreszta to dziala w dwie strony. jesli facet notorycznie odmawia seksu lub sie w niego niedostatecznie angazuje, lub nosi po domu dresy ;] to kobieta staje przed takimi samymi decyzjami.
[b]gość, 27-02-16, 10:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-16, 09:33 napisał(a):[/b]Ben to jej drugi mąż, z poprzednim szybko wzięła rozwód jak tylko złapała lepszego i bardziej ustawionego.Ano właśnie. Wyrachowany, nudny, brzydki babsztyl, który opowiadał o cudownej spermie męża, bo cóż innego ona potrafi, jeśli nie nadstawiać pierdę i rodzić?[/quote]przerażająco prawdziwe
Boże w stanach jak u nas,jebnęli jej tak wyretuszowaną okładkę ze gdyby nie bylo to podpisane w zyciu nie powiedzialabym ze to jest. JeniferGarner….