Jennifer i Ben Affleck przez dwa lata ratowali małżeństwo
Agenci Bena Afflecka (42 l.) i Jennifer Garner (43 l.) mają teraz pełne ręce roboty. Ich rozwodzący się po 10 latach małżeństwa klienci muszą przecież rozwieść się z klasą! Stąd te liczne zapewnienia o zachowaniu przyjaźni, polubownym rozstaniu i próbach ratowania związku.
Okazuje się, że małżonkowie przez ostatnie 2 lata przezywali kryzys, który próbowali przezwyciężyć z pomocą terapeuty. Niestety 24 miesiące terapii nie przywróciły małżonkom miłości.
Przez dwa lata chodzili na terapię i próbowali zmienić swoje życie, chcieli je uzdrowić, ale niestety chęci nie wystarczyły. Zresztą tylko Jenn wydawała się być zaangażowana w terapię, Ben nie wkładał w nią serca – zdradza informator.
Ostatnie 10 miesięcy państwo Affleck spędzili w separacji. Jednak jedno, co trzeba im przyznać, to fakt, że jak na hollywoodzkie standardy 10 lat małżeństwa, to piękny wynik!



[b]gość, 04-07-15, 12:12 napisał(a):[/b]facet po prostu chce wreszcie bez kamuflażu wa..ić młode piękne laski, które stoją do niego w kolejce, a najzwyczajniej znudziło mu się rodzinne życie, no i ta “niewola”!; ale tak po prawdzie – kuszenie jest ogromne, nie tylko dla facetów, jakbym tylko mogła to wyrwałabym Jay’a Courtney i Charlie Hunnam’a, więc nie można jednak potępiać, każdego można czymś skusić – kasa, seks, władza, tym najpewniej; każdegoKażdego o Twojej moralności.
[b]gość, 03-07-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 14:07 napisał(a):[/b]Mnie tez wlasnie facet po 5 latach zostawił :((( bo sie jego milosc wypalilam mowi ze potrzebuje nowej… Chwile przed urlopem a mielismy plany … I co teraz mam robicJedź sama, odpocznij, daj sobie czas by być sama ze sobą i baw się dobrze:) Widocznie nie byliście dla siebie stworzeni i znajdziesz lepszego:) Nie ma co płakać,chociaż wiadomo, że na początku jest bardzo ciężko.[/quote]Jest bardzo cieżko …Mielismy plany…Myslalam ze mu zalezy a teraz zostałam sama i nawet mi sie w te najcieplejsze dni z domu nie chce wychodzić nie chce mi sie jesc… W niedziele ma po resztę rzeczy przyjechac…boje sie ze nie wytrzymam ze serce pęknie To sie nagle stało nie wiem co dalej robicWszystko mi go przypominaNikomu takiego cierpienia nie życzę[/quote]współczuję i pilnuj się żeby w depresję nie wpaść!!ten dupek niech spada!!!nie jest wart niczego palant!!!kłamca!!typowy facet!!łajdak!!
pasowali do siebie – tyle ze Affleck to hazardzista i AA no i kobita w koncu nie wytrzymala o tym jak Affleck mial opiekowac sie dziecmi odcas jej nieobecnosci a on poleciał do vegas do kasyna…
Szkoda, bardzo fajni ludzie. uważam, że części z tych rozwodów by nie było, gdyby nie podjudzanie i wścibstwo mediów.
facet po prostu chce wreszcie bez kamuflażu wa..ić młode piękne laski, które stoją do niego w kolejce, a najzwyczajniej znudziło mu się rodzinne życie, no i ta “niewola”!; ale tak po prawdzie – kuszenie jest ogromne, nie tylko dla facetów, jakbym tylko mogła to wyrwałabym Jay’a Courtney i Charlie Hunnam’a, więc nie można jednak potępiać, każdego można czymś skusić – kasa, seks, władza, tym najpewniej; każdego
Dla mnie facet zostawiajacy zone z 3 malutkich dzieci to zwykly smiec.
Byli taką fajną parą, niby nic mi do tego ale uważam, że bardzo do siebie pasowali.. szkoda
[b]gość, 04-07-15, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 14:07 napisał(a):[/b]Mnie tez wlasnie facet po 5 latach zostawił :((( bo sie jego milosc wypalilam mowi ze potrzebuje nowej… Chwile przed urlopem a mielismy plany … I co teraz mam robicJedź sama, odpocznij, daj sobie czas by być sama ze sobą i baw się dobrze:) Widocznie nie byliście dla siebie stworzeni i znajdziesz lepszego:) Nie ma co płakać,chociaż wiadomo, że na początku jest bardzo ciężko.[/quote]Jest bardzo cieżko …Mielismy plany…Myslalam ze mu zalezy a teraz zostałam sama i nawet mi sie w te najcieplejsze dni z domu nie chce wychodzić nie chce mi sie jesc… W niedziele ma po resztę rzeczy przyjechac…boje sie ze nie wytrzymam ze serce pęknie To sie nagle stało nie wiem co dalej robicWszystko mi go przypominaNikomu takiego cierpienia nie życzę[/quote]współczuję i pilnuj się żeby w depresję nie wpaść!!ten dupek niech spada!!!nie jest wart niczego palant!!!kłamca!!typowy facet!!łajdak!![/quote]Jest lajdakiem i egoista ale i tak nie potrafie przestać go kochac chciałabym jak on byc taka obojętna ale nie potrafie
[b]gość, 03-07-15, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 18:49 napisał(a):[/b]Mój facet nie chce mnie bzykać. Na terapie tez nie chce isc. Jesteśmy razem prawie 5 lat. Nie wiem co robic :-(Mam ten sam problem. Koszmar.[/quote]Zycie to gowno, musimy byc twarde wiem ale jakos nie potrafie chciałabym jakos miło czas spedzic na urlopie ale boje sie ze będę ciagle siezamartwiala, nie umiem sobie sama zycia zorganizować po takim czasie siedze non stop na necie albo gadam przez tel nawet z domu mi sie nie chce wyjsc wiem ze weekend złe nie chce mi sie ubierać etc
Z dwojka aktorow to nigdy nie wiadomo czy to co widac na zdjeciach to zycie czy gra aktorska ….Ich zycie ich problem. Zawsze dzieci szkoda. 3 lata to jest jeszcze maluch wiec niezbyt fajnie dla dziecka zaczac widywac tatusia w weekendy.
[b]gość, 03-07-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 14:07 napisał(a):[/b]Mnie tez wlasnie facet po 5 latach zostawił :((( bo sie jego milosc wypalilam mowi ze potrzebuje nowej… Chwile przed urlopem a mielismy plany … I co teraz mam robicJedź sama, odpocznij, daj sobie czas by być sama ze sobą i baw się dobrze:) Widocznie nie byliście dla siebie stworzeni i znajdziesz lepszego:) Nie ma co płakać,chociaż wiadomo, że na początku jest bardzo ciężko.[/quote]Jest bardzo cieżko …Mielismy plany…Myslalam ze mu zalezy a teraz zostałam sama i nawet mi sie w te najcieplejsze dni z domu nie chce wychodzić nie chce mi sie jesc… W niedziele ma po resztę rzeczy przyjechac…boje sie ze nie wytrzymam ze serce pęknie To sie nagle stało nie wiem co dalej robicWszystko mi go przypominaNikomu takiego cierpienia nie życzę[/quote]Albo wyjdz z domu jak przyjedzie po rzeczy albo ubierz sie w najlepsze (sexi) ciuchy, umaluj sie i uczesz na lachona. Niech patrzy co stracil!!!
Mój facet nie chce mnie bzykać. Na terapie tez nie chce isc. Jesteśmy razem prawie 5 lat. Nie wiem co robic 🙁
[b]gość, 03-07-15, 18:49 napisał(a):[/b]Mój facet nie chce mnie bzykać. Na terapie tez nie chce isc. Jesteśmy razem prawie 5 lat. Nie wiem co robic :-(Mam ten sam problem. Koszmar.
[b]gość, 03-07-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 14:07 napisał(a):[/b]Mnie tez wlasnie facet po 5 latach zostawił :((( bo sie jego milosc wypalilam mowi ze potrzebuje nowej… Chwile przed urlopem a mielismy plany … I co teraz mam robicJedź sama, odpocznij, daj sobie czas by być sama ze sobą i baw się dobrze:) Widocznie nie byliście dla siebie stworzeni i znajdziesz lepszego:) Nie ma co płakać,chociaż wiadomo, że na początku jest bardzo ciężko.[/quote]Jest bardzo cieżko …Mielismy plany…Myslalam ze mu zalezy a teraz zostałam sama i nawet mi sie w te najcieplejsze dni z domu nie chce wychodzić nie chce mi sie jesc… W niedziele ma po resztę rzeczy przyjechac…boje sie ze nie wytrzymam ze serce pęknie To sie nagle stało nie wiem co dalej robicWszystko mi go przypominaNikomu takiego cierpienia nie życzę
Jaka szkoda, nie umiem wyrazić, jak mi przykro. Człowiek traci nadzieję w małżeństwo, jak widzi jak się kolejna sympatyczna para rozstaje.
[b]gość, 03-07-15, 14:07 napisał(a):[/b]Mnie tez wlasnie facet po 5 latach zostawił :((( bo sie jego milosc wypalilam mowi ze potrzebuje nowej… Chwile przed urlopem a mielismy plany … I co teraz mam robicJedź sama, odpocznij, daj sobie czas by być sama ze sobą i baw się dobrze:) Widocznie nie byliście dla siebie stworzeni i znajdziesz lepszego:) Nie ma co płakać,chociaż wiadomo, że na początku jest bardzo ciężko.
[b]gość, 03-07-15, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 10:37 napisał(a):[/b]na ostatnich fotkach on wygląda jak bardzo zużyty człowiek.Znam taką sytuację, ona kocha do bólu i angażuje się zapominając o sobie. On niby kocha ale nie wie co to tak naprawdę znaczy. Zawsze ma coś ważnego do zrobienia a ją mimo jej poświęceń stawia zawsze gdzieś na szarym końcu. Ona jest coraz bardziej wyrozumiała bo kocha na tyle mocno żeby wszystko wybaczyć i chcieć tylko jego szczęścia, on nie chce jej skrzywdzić ale jest na tyle zagubiony sam w sobie, że się odcina i zatapia we wszelkiego rodzaju zajęciach, przez co ona cierpi jeszcze bardziej i robi dobrą minę do złej gry. Znam to, też miałam taką sytuację….i chyba lepiej być samemu niż przeżywać taką udrękę.ps….a historia kończy się tak: ona zostaje z sama z sercem wyszarpanym na zawsze a on…..znajduje sobie niepozorną, niezbyt ładną kobietkę ale generalnie miłą….tylko bardzo egoistyczną i jest szczęśliwy. Bo w końcu zdobywa, nie jest obdarzany miłością bezwarunkową….i przede wszystkim nie musi się bać. Bo strach przed bardzo głęboką miłością to jej największy zabójca.[/quote]możesz dorabiać jako autorka harlekinów;) u ciebie stereotyp pogania stereotyp…a ich małżeństwa normalnie żal, byli tacy normalni, z dala od fleszy i skandali…[/quote]hihi 😀 bym chciała żeby to były stereotypy :)) u mnie tak autentycznie było[/quote]To ja się pytam dlaczego kobiety sobie to robią i kochają za bardzo?? Też taka byłam przez pierwszy rok, kochałam bardziej i to był błąd, teraz jest na odwrót i to mi się znacznie bardziej podoba;D Faceci nie moga czuć się pewnie, muszą zdobywać zabiegać byc zazdrosnym wtedy czują że kobieta ma wartość (wiem, idiotyzm, ale tak działają ich mózgi)! oddana dobra kobieta się nudzi i szuka wrazeń
musi chcieć dwoje aby się udało wygrać
[b]gość, 03-07-15, 10:37 napisał(a):[/b]na ostatnich fotkach on wygląda jak bardzo zużyty człowiek.Znam taką sytuację, ona kocha do bólu i angażuje się zapominając o sobie. On niby kocha ale nie wie co to tak naprawdę znaczy. Zawsze ma coś ważnego do zrobienia a ją mimo jej poświęceń stawia zawsze gdzieś na szarym końcu. Ona jest coraz bardziej wyrozumiała bo kocha na tyle mocno żeby wszystko wybaczyć i chcieć tylko jego szczęścia, on nie chce jej skrzywdzić ale jest na tyle zagubiony sam w sobie, że się odcina i zatapia we wszelkiego rodzaju zajęciach, przez co ona cierpi jeszcze bardziej i robi dobrą minę do złej gry. Znam to, też miałam taką sytuację….i chyba lepiej być samemu niż przeżywać taką udrękę.ps….a historia kończy się tak: ona zostaje z sama z sercem wyszarpanym na zawsze a on…..znajduje sobie niepozorną, niezbyt ładną kobietkę ale generalnie miłą….tylko bardzo egoistyczną i jest szczęśliwy. Bo w końcu zdobywa, nie jest obdarzany miłością bezwarunkową….i przede wszystkim nie musi się bać. Bo strach przed bardzo głęboką miłością to jej największy zabójca.
Nie przesadzacie? W Hollywood jest masa zgodnych, wieloletnich małżeństw. Ale nie pchają się na afisz, może dlatego wydaje się, że to cud.
[b]gość, 03-07-15, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 10:37 napisał(a):[/b]na ostatnich fotkach on wygląda jak bardzo zużyty człowiek.Znam taką sytuację, ona kocha do bólu i angażuje się zapominając o sobie. On niby kocha ale nie wie co to tak naprawdę znaczy. Zawsze ma coś ważnego do zrobienia a ją mimo jej poświęceń stawia zawsze gdzieś na szarym końcu. Ona jest coraz bardziej wyrozumiała bo kocha na tyle mocno żeby wszystko wybaczyć i chcieć tylko jego szczęścia, on nie chce jej skrzywdzić ale jest na tyle zagubiony sam w sobie, że się odcina i zatapia we wszelkiego rodzaju zajęciach, przez co ona cierpi jeszcze bardziej i robi dobrą minę do złej gry. Znam to, też miałam taką sytuację….i chyba lepiej być samemu niż przeżywać taką udrękę.ps….a historia kończy się tak: ona zostaje z sama z sercem wyszarpanym na zawsze a on…..znajduje sobie niepozorną, niezbyt ładną kobietkę ale generalnie miłą….tylko bardzo egoistyczną i jest szczęśliwy. Bo w końcu zdobywa, nie jest obdarzany miłością bezwarunkową….i przede wszystkim nie musi się bać. Bo strach przed bardzo głęboką miłością to jej największy zabójca.[/quote]możesz dorabiać jako autorka harlekinów;) u ciebie stereotyp pogania stereotyp…a ich małżeństwa normalnie żal, byli tacy normalni, z dala od fleszy i skandali…
Mnie tez wlasnie facet po 5 latach zostawił :((( bo sie jego milosc wypalilam mowi ze potrzebuje nowej… Chwile przed urlopem a mielismy plany … I co teraz mam robic
Wspolczuje, wydawali sie szczesliwa para. Nie rozumiem Twoich uszczypliwosci kozak, to ze ludziom czasem nie wychodzi zycie razem nie oznacza ze musza sie nienawidziec.
[b]gość, 03-07-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-15, 10:37 napisał(a):[/b]na ostatnich fotkach on wygląda jak bardzo zużyty człowiek.Znam taką sytuację, ona kocha do bólu i angażuje się zapominając o sobie. On niby kocha ale nie wie co to tak naprawdę znaczy. Zawsze ma coś ważnego do zrobienia a ją mimo jej poświęceń stawia zawsze gdzieś na szarym końcu. Ona jest coraz bardziej wyrozumiała bo kocha na tyle mocno żeby wszystko wybaczyć i chcieć tylko jego szczęścia, on nie chce jej skrzywdzić ale jest na tyle zagubiony sam w sobie, że się odcina i zatapia we wszelkiego rodzaju zajęciach, przez co ona cierpi jeszcze bardziej i robi dobrą minę do złej gry. Znam to, też miałam taką sytuację….i chyba lepiej być samemu niż przeżywać taką udrękę.ps….a historia kończy się tak: ona zostaje z sama z sercem wyszarpanym na zawsze a on…..znajduje sobie niepozorną, niezbyt ładną kobietkę ale generalnie miłą….tylko bardzo egoistyczną i jest szczęśliwy. Bo w końcu zdobywa, nie jest obdarzany miłością bezwarunkową….i przede wszystkim nie musi się bać. Bo strach przed bardzo głęboką miłością to jej największy zabójca.[/quote]możesz dorabiać jako autorka harlekinów;) u ciebie stereotyp pogania stereotyp…a ich małżeństwa normalnie żal, byli tacy normalni, z dala od fleszy i skandali…[/quote]hihi 😀 bym chciała żeby to były stereotypy :)) u mnie tak autentycznie było
na ostatnich fotkach on wygląda jak bardzo zużyty człowiek.Znam taką sytuację, ona kocha do bólu i angażuje się zapominając o sobie. On niby kocha ale nie wie co to tak naprawdę znaczy. Zawsze ma coś ważnego do zrobienia a ją mimo jej poświęceń stawia zawsze gdzieś na szarym końcu. Ona jest coraz bardziej wyrozumiała bo kocha na tyle mocno żeby wszystko wybaczyć i chcieć tylko jego szczęścia, on nie chce jej skrzywdzić ale jest na tyle zagubiony sam w sobie, że się odcina i zatapia we wszelkiego rodzaju zajęciach, przez co ona cierpi jeszcze bardziej i robi dobrą minę do złej gry. Znam to, też miałam taką sytuację….i chyba lepiej być samemu niż przeżywać taką udrękę.
Jenn pięknie wygląda na przedostatnim zdjęciu 🙂