Jessica Biel ma nietypowe obawy związane z porodem (FOTO)
Wiele pań dałoby się pociąć za możliwość spędzenia kilku chwil w pokoju z Justinem Timberlakem (34 l.). Dla Jessiki Biel to chleb powszedni, jednak są chwile, gdy aktorka nie ma ochoty na towarzystwo swojego lubego. Mowa o porodzie.
Dwie osoby będą mieć wstęp: mój lekarz i moja druga połówka. Zostanie aż do końca. I będziemy głowa w głowę, nie głową w pochwę. No chyba, że chce ryzykować życiem i zobaczyć. Ale ja na jego miejscu bym tego nie zrobiła. Wątpię, by chciał oglądać, jak ta część ciała zostaje porwana na kawałki. Bo będzie, kwestia tylko jak bardzo – mówiła przed narodzinami swojej pierwszej córeczki Milia Kunis.
Jess również boi się o wygląd, jednak nie pochwy, a swojej twarzy.
Jessika boi się tego, jak będzie wyglądała podczas porodu. Justin wciąż mówi jej, że wygląda pięknie i chce być przy niej w najważniejszym dniu w jej życiu. Jess jednak woli, by była przy niej bliska przyjaciółka – głosi magazyn OK!.
Czy wygląd faktycznie ma znaczenie na porodówce? W końcu Kim Kardashian rodziła w pełnym makijażu…



po tym, co usłyszałam od Koleżanek, które już rodziły, mnie się odechciało dzieci całkiem.
Moj maz chcial byc przy porodzie… I byl. Porod byl najpiekniejszym doswiadczeniem w moim, naszym zyciu 🙂 ale nie kazdy facet chce uczestniczyc w tej chwili i nie nalezy go oceniac! I nie wolno na sile go zaciagac na porodowke!
poczatkowo zastanawiałam się dlaczego Mozil całuje ją w brzuch
do 23;30Dzieki dziewczyny, ze mnie oswiecilyscie, nie wyobrazam sobie, zeby w tak waznym momencie nie bylo obok mnie partnera, macie racje, jak taki facet nie chce brac udzialu bo to zbyt ciezkie do przezycia, to trzeba go kopnac w zad i niech spada, zaplodnil i mysli, ze to wszystko, jesli dla nich jest trauma od samego patrzenia sie jak przebiega porod, to co dopiero przezywaja kobiety ktore narazaja zycie i zdrowie, by urodzic dziecko takiego nieodpowiedzialnego dupka? Nam potrzebny facet z jajami, ktory bedzie w kazdej trudnej sytuacji, a nie jakis pizdus lalus, ktory martwi sie tylko o swoj komfort psychiczny, tacy prawdziwi faceci, ktorzy szanuja swoje matki, zony, siostry, na ktorych mozna liczyc w kazdym momencie, ktorzy kiedy trzeba bedzie pojda na wojne, sa na wyginieciu niestety.
[b]gość, 27-02-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 14:24 napisał(a):[/b]patola rodzic z wieku 20 latbez przesady, a seks w wieku 18, 19, 20 lat to juz nie patola ? Seks to seks neizaleznie czy efektem jest ciaza a zadne zabezpieczenie nie daje 100 % pewnosci. 15 – 16 lat – ok to juz jest szokujace bo czlowiek nawet nie moze byc prawnym opiekunem, ledwie wyszedl z gimnazjum ale 20 ? mlodo bo mlodo ale nie widze w tym nci nadzwyczaj szokuajcego. Kiedys to byla norma na rodzenie dzieci teraz wszystkich to szokuje tylko dlatego, ze ludziom pozmienialy sie priorytety i w pierwszej kolejnosci stawiaja na kariere. Moja mama urodzila mnie majac 20 lat i nie zauwazylam bym wychowywala sie w rodzinie patologicznej[/quote]Osobie z pierwszego komentarza polecam słownik i sprawdzenie hasła Patologia 🙂
O wygląd twarzy podczas porodu się martwi? Ha ha ha, dobre.
[b]gość, 27-02-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ja sie zastanwiam jakie pizdy niektore baby sobie biora za facetow. Wam dupska targa przy porodzie, zwijacie sie z bólu jakbyscie mialy zaraz umrzec, nie mozecie usiasc pozniej normalnie na tylku, wszystko po to, zeby wydac na swiat dziecko – a do zrobienia dziecka trzeba dwojga. A faceci sa gotowi odejsc od Was bo dostaja traumy od samego patrzenia ? Zamiast Was podziwiac i byc Was dumni ? Oni na pewno maja jaja miedzy nogami ? Czy zostawili gdzies pod stołem ? Dla mnie porod rodzinny powinien byc normalnie obowiazkiem. Przynajmniej byloby widac ile facet jest wart a nie zostawi Was sama i sie męczcie a on na latwizne pojdzie i poczeka za dzrzwiami – bo jeszcze biedaczek sie poplacze albo obrzydzenia dostanie. Jakby mi sie mialo rozpasc malzenstwo bo facet dostalby “traumy” towarzyszac mi przy porodzie to jeszcze bym mu kopnela w tylek i krzyzyk na droge bo skoro w takiej chwili jest gotowy ze mnie zrezygnowac to co by bylo gdybym zachorowala, miala wypadek czy cokolwiek innego. Wybaczcie ale kobiety, ktore pisza ” nie chce meza przy porodzie bo slyszalam, ze przez to rozpadaja sie czasem zwiazki, mezczyzni dostaja traumy, dostaja obrzydzenia ” są dla mnie zwyczajnie glupie i zasluguja dokaldnie na takiego frajera na jakiego trafily. Same sobie sprawiacie los cierpietnic a facet to nietykalna swieta krowaZgadam się w 100 procentach, jak umiał zapłodnić to niech stanie na wysokości zadania i bierze udział w porodzie, bo na tym polega odpowiedzialność i partnerstwo w związku. Jak mój facet odmówił by mi obecności przy porodzie to bym go kopnęłą w tyłek i niech spada
[b]gość, 27-02-15, 22:20 napisał(a):[/b]Ja nie uważam, że moja córka wychowywała się w rodzinie patologicznej… Tak urodziłam ja w wieku 18 lat i to jest wcześnie, wcale temu nie przeczę… Ale mówienie, że to patologia? Patologią jest przemoc w rodzinie, alkoholizm lub chociażby pedofila za nie wychowywanie dziecka w młodym wieku…Nie wychowała *
Od roku wklejacie te sams zdjecia. Naprawde nie macie ani jednego innego zdjecia tej kobiety?
Ja nie uważam, że moja córka wychowywała się w rodzinie patologicznej… Tak urodziłam ja w wieku 18 lat i to jest wcześnie, wcale temu nie przeczę… Ale mówienie, że to patologia? Patologią jest przemoc w rodzinie, alkoholizm lub chociażby pedofila za nie wychowywanie dziecka w młodym wieku…
Pier**lenie. Jakbyście siłą zatargały faceta na porodówkę, zobaczył by co się dzieje z pochwą kobiety w trakcie porodu, odechciąło by mu sie seksu do końca życia. Nie chce to nie. Nie kazdy facet jest pipą, bo nie wytrzymałby takiego widoku. Ile z was mdleje na widok krwi? Ile z was boi się porodu i że bedzie po nim miała brzydkie krocze? Chcecie być solidarne? Każcie sobie amontować lusterka tak, żeby patrzeć na wszystko co się dzieje. A… no i musi tez być wspaniałym widokiem jak kobieta wypróżnia się w trakcie parcia. o na pewno każdy facet powinien zobacyzć
[b]gość, 27-02-15, 22:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:28 napisał(a):[/b]W wieku 20 lat sie chodzi do szkoly dziewczyno. Co z ciebie za autorytet, we sie lepiej nie przyznawaj do tego na glos bo to po prostu wstyd. Nawet sie zabezpieczyc nie umiala…Chyba Ty jeszcze jesteś w szkole sądząc po Twojej wypowiedzi 🙂 Szkołę skończyłam zanim rodziłam syna bo ukończyłam zawodówkę 🙂 wiec nie koniecznie w wieku 20 lat chodzi sie do szkoły. Dziecko było planowane jesli cię to tak interesuje nie martw sie nie wpadłam[/quote]zaraz będzie komentarz że jesteś złą matką bo po zawodówce ha ha :D:D[/quote]Ja mialam 19 lat jak zaszlam w ciaze a juz wtedy bylam po liceum, ktos tu liczyc nie umie. Normalnie poszlam na studia, co to za wstyd miec dzieckow tym wieku ? Wstyd to nie umiec podjac odpowiedzialnosci za swoje czyny. Ile jest normalnych mlodych rodzicow a ile przypadkow maltretowania wsrod starszych.Sraszna generalizacja – ktos mysli, ze jak sie zajdzie w ciaze majac19 -20 lat to cale zycie przekreslone, koniec ze szkola, hobby, pracą, karierą, podrozami, wszystkim[/quote]A dla mnie to troche smieszne – wstyd ze zaszla w ciaze majac 20 lat i wstyd ze sie nie zabezpieczyla ale pruc nie na prawo i lewo zabezpieczajac sie przy tym to juz nie wstyd. Jakies podwojne standardy. Seks to seks, robicie wszyscy to samo wiec nie rozumiem afer, jak sie czlowiek bzyka ale nie wpadnie to jest zajebisty a jak juz dziewczyna zajdzie w ciaze i zostanie matka to wstyd mimo, ze i tu i tu jest taki sam stosunek plciowy.
Ja sie zastanwiam jakie pizdy niektore baby sobie biora za facetow. Wam dupska targa przy porodzie, zwijacie sie z bólu jakbyscie mialy zaraz umrzec, nie mozecie usiasc pozniej normalnie na tylku, wszystko po to, zeby wydac na swiat dziecko – a do zrobienia dziecka trzeba dwojga. A faceci sa gotowi odejsc od Was bo dostaja traumy od samego patrzenia ? Zamiast Was podziwiac i byc Was dumni ? Oni na pewno maja jaja miedzy nogami ? Czy zostawili gdzies pod stołem ? Dla mnie porod rodzinny powinien byc normalnie obowiazkiem. Przynajmniej byloby widac ile facet jest wart a nie zostawi Was sama i sie męczcie a on na latwizne pojdzie i poczeka za dzrzwiami – bo jeszcze biedaczek sie poplacze albo obrzydzenia dostanie. Jakby mi sie mialo rozpasc malzenstwo bo facet dostalby “traumy” towarzyszac mi przy porodzie to jeszcze bym mu kopnela w tylek i krzyzyk na droge bo skoro w takiej chwili jest gotowy ze mnie zrezygnowac to co by bylo gdybym zachorowala, miala wypadek czy cokolwiek innego. Wybaczcie ale kobiety, ktore pisza ” nie chce meza przy porodzie bo slyszalam, ze przez to rozpadaja sie czasem zwiazki, mezczyzni dostaja traumy, dostaja obrzydzenia ” są dla mnie zwyczajnie glupie i zasluguja dokaldnie na takiego frajera na jakiego trafily. Same sobie sprawiacie los cierpietnic a facet to nietykalna swieta krowa
[b]gość, 27-02-15, 14:24 napisał(a):[/b]patola rodzic z wieku 20 latbez przesady, a seks w wieku 18, 19, 20 lat to juz nie patola ? Seks to seks neizaleznie czy efektem jest ciaza a zadne zabezpieczenie nie daje 100 % pewnosci. 15 – 16 lat – ok to juz jest szokujace bo czlowiek nawet nie moze byc prawnym opiekunem, ledwie wyszedl z gimnazjum ale 20 ? mlodo bo mlodo ale nie widze w tym nci nadzwyczaj szokuajcego. Kiedys to byla norma na rodzenie dzieci teraz wszystkich to szokuje tylko dlatego, ze ludziom pozmienialy sie priorytety i w pierwszej kolejnosci stawiaja na kariere. Moja mama urodzila mnie majac 20 lat i nie zauwazylam bym wychowywala sie w rodzinie patologicznej
[b]gość, 27-02-15, 22:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 22:20 napisał(a):[/b]Ja nie uważam, że moja córka wychowywała się w rodzinie patologicznej… Tak urodziłam ja w wieku 18 lat i to jest wcześnie, wcale temu nie przeczę… Ale mówienie, że to patologia? Patologią jest przemoc w rodzinie, alkoholizm lub chociażby pedofila za nie wychowywanie dziecka w młodym wieku…Nie wychowała *[/quote]Zgadzam sie. Poza tym wszystkie pisza tu tak jakby dziewictwo stracily po 25 roku zycia. Seks to seks niezaleznie czy jego efektem jest ciaza czy nie. Nie rozumiem dlaczego jesli jakas kobieta urodzi mlodo ale jest dobra matka jest uznawana za patologie a jej ciaza za wstyd za to jak malolaty sie prują na prawo i lewo to juz jest ok tylko dlatego, ze nie wpadly
[b]gość, 27-02-15, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:28 napisał(a):[/b]W wieku 20 lat sie chodzi do szkoly dziewczyno. Co z ciebie za autorytet, we sie lepiej nie przyznawaj do tego na glos bo to po prostu wstyd. Nawet sie zabezpieczyc nie umiala…Chyba Ty jeszcze jesteś w szkole sądząc po Twojej wypowiedzi 🙂 Szkołę skończyłam zanim rodziłam syna bo ukończyłam zawodówkę 🙂 wiec nie koniecznie w wieku 20 lat chodzi sie do szkoły. Dziecko było planowane jesli cię to tak interesuje nie martw sie nie wpadłam[/quote]zaraz będzie komentarz że jesteś złą matką bo po zawodówce ha ha :D:D[/quote]Ja mialam 19 lat jak zaszlam w ciaze a juz wtedy bylam po liceum, ktos tu liczyc nie umie. Normalnie poszlam na studia, co to za wstyd miec dzieckow tym wieku ? Wstyd to nie umiec podjac odpowiedzialnosci za swoje czyny. Ile jest normalnych mlodych rodzicow a ile przypadkow maltretowania wsrod starszych.Sraszna generalizacja – ktos mysli, ze jak sie zajdzie w ciaze majac19 -20 lat to cale zycie przekreslone, koniec ze szkola, hobby, pracą, karierą, podrozami, wszystkim
ja pierdziele w jakich wy jesteście związkach? że boicie się co powie facet jak zobaczy was zmęczone, bez makijażu. .a jak zachorujecie? Jeśli będzie taka potrzeba i partner będzie wami się opiekował. To może zdarzyć się zawsze niezaleznie od wieku. Podczas porodu również zależało mi żeby wyglądać ok, ale nie robiłam tego dla męża tylko dla siebie i również dlatego że wiedziałam, że będę współpracować z zupełnie obcymi osobami a nie lubię robić z siebie sieroty. Dostałam znieczulenie w odpowiednim momencie i nic mnie nie bolało, szybko bez popekanych naczynek, brak rozstępów szybko wrocilam do formy.Piersi zupełnie się nie zmieniły ale fakt nie karmilam.Nie ma potrzeby demonizować ciąży i porodu. Mój partner był przy porodzie i to daje takie poczucie bezpieczeństwa, obcy lekarz położna i wiedziałam, że jak będzie potrzeba to będzie interweniował; ) natomiast pół roku po porodzie zachorowałam, opiekował sie mną karmił mył i był najwiekszym wsparciem. Zdał egzamin;) nigdy mu tego nie zapomnę . To też nam uświadomiło , że wszystko jest takie ulotne i trzeba cieszyć sie każdym dniem.
[b]gość, 27-02-15, 20:22 napisał(a):[/b]ja mieszkam w ameryce, swoje pierwsze dziecko rodziłam w jednej z najlepszych klinik, był przy mnie nażeczony i nie robił za specjalnie paniki czy coś, ale to też przez to, że na sali był on, lekarz i 2 położne oraz oczywiście ja:-) i sam personel tak o mnie dbał ,że nie wierzyłam… nażeczony cały czas ze mną rozmawiał, rozśmieszał mnie, powtarzał mi, że mnie kocha do tego stopnia, że się popłakałam:D ten moment jak dostaliśmy synka na ręce zapamiętam do końca życia i wtedy on też ryczał, ale to coś pięknego, zapomniałam o całym tym bólu i wysiłku narzeczony się pisze kochana 😉
ja mieszkam w ameryce, swoje pierwsze dziecko rodziłam w jednej z najlepszych klinik, był przy mnie nażeczony i nie robił za specjalnie paniki czy coś, ale to też przez to, że na sali był on, lekarz i 2 położne oraz oczywiście ja:-) i sam personel tak o mnie dbał ,że nie wierzyłam… nażeczony cały czas ze mną rozmawiał, rozśmieszał mnie, powtarzał mi, że mnie kocha do tego stopnia, że się popłakałam:D ten moment jak dostaliśmy synka na ręce zapamiętam do końca życia i wtedy on też ryczał, ale to coś pięknego, zapomniałam o całym tym bólu i wysiłku
Ja prawie pół roku temu urodziłam trzecie dziecko i mnie nie nacieli bo nie zdążyli 😉 popękane krocze jak diabli ale mam to w nosie. Zroslo się jakoś i tyle. Z poprzednimi dziećmi mnie rozcinali i nie widzę różnicy. Goilo się tak samo.
Rzygac sie chce. Zmiencie forum wariatki.
[b]gość, 27-02-15, 20:15 napisał(a):[/b]Ale czego wy oczekujecie? 17latka w ciazy to jest patologia, 2 lata mniej i sprawca bylby uznany za pedofilaAle nie miałam 15 tylko 17 więc nie dopisuj jakiś chorych wymysłów, do tej historii… Dzisiaj moja córa ma 4 lata i nie odczuwam tego,że rodziłam ja mając raptem 18 lat… A tak na marginesie proszę mi powiedzieć czy się różni 18 letnia mama od np 35 letniej?
Ale czego wy oczekujecie? 17latka w ciazy to jest patologia, 2 lata mniej i sprawca bylby uznany za pedofila
[b]gość, 27-02-15, 13:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:38 napisał(a):[/b]19 lat i ciaza? Nie mam wiecej pytan20 lat i ciąża 🙂 urodziny mam w styczniu w ciąże zaszłam w lutym 🙂 wiec nie martw sie 2 była z przodu jeśli to takie ważne 🙂 I zaskoczenie roku …dzieck mam z mężem za ktorego wyszłam w wieku 19 lat patologia nie ?? Bo byłam gotowa wczesniej niż inni 🙂 Ja niczego nie załuje a Wy Sobie uważajcie że to chore że nie jestem wzrem i bla bla dla Mnie to śmieszne c wypisujecie …[/quote]A ja zaszłam jak miałam 17 lat! A to patologia ze mnie 😉 ps. Czekam na hejty, bo pewnie posypią się jak z rękawa ;*
[b]gość, 27-02-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:39 napisał(a):[/b]koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poródJa z kolei ostatnio czytałam o tym, że lekarze nagminnie nacinają kobiety czy trzeba czy nie trzeba. Podobno bardzo często nie ma takiej potrzeby!! Wypowiedzcie się proszę w tej sprawie.[/quote]położne nacinają tak jak piszesz niezależnie od tego czy trzeba czy nie[/quote]Położne nacinają tylko kiedy naprawdę istnieje taka potrzeba. Z dwojga złego lepsze małe nacięcie skóry niż pęknięcie krocza, nacięcie goi się zdecydowanie szybciej
Ja urodzilam siłami natury 6 tygodni temu noe mam nacięcia bo smarowalam okolice oliwka i nie było potrzeby nacinania, jestem szczęśliwa ze mój partner był przy mnie szybko urodziłam 30 minut i po wszystkim i boli nie miałam mocnych.
rodziłam 11 godzin, masakra, ale nie mam urazu, dostalam znieczulenie pod koniec i bylo na prawde ok. nie wyobrażam sobie rodzić bez znieczulenia
[b]gość, 27-02-15, 17:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:39 napisał(a):[/b]koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poródJa z kolei ostatnio czytałam o tym, że lekarze nagminnie nacinają kobiety czy trzeba czy nie trzeba. Podobno bardzo często nie ma takiej potrzeby!! Wypowiedzcie się proszę w tej sprawie.[/quote]położne nacinają tak jak piszesz niezależnie od tego czy trzeba czy nie[/quote]Położne nacinają tylko kiedy naprawdę istnieje taka potrzeba. Z dwojga złego lepsze małe nacięcie skóry niż pęknięcie krocza, nacięcie goi się zdecydowanie szybciej[/quote]wszystko zależy od szpitala, niestety są u nas jeszcze takie szpitale w których nie wpuszczają męża do porodu, robią lewatywę nie pytając o zgodę i nacinają wszystkie rodzące[/quote]mozesz prosze ktorys polecic? bo ja wlasnie wrecz przeciwnie, mam wrazenie, ze predzej sufit im spadnie na glowy, niz sie zgodza na cesarke… widac co szpital to obyczaj
[b]gość, 27-02-15, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:39 napisał(a):[/b]koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poródJa z kolei ostatnio czytałam o tym, że lekarze nagminnie nacinają kobiety czy trzeba czy nie trzeba. Podobno bardzo często nie ma takiej potrzeby!! Wypowiedzcie się proszę w tej sprawie.[/quote]położne nacinają tak jak piszesz niezależnie od tego czy trzeba czy nie[/quote]Położne nacinają tylko kiedy naprawdę istnieje taka potrzeba. Z dwojga złego lepsze małe nacięcie skóry niż pęknięcie krocza, nacięcie goi się zdecydowanie szybciej[/quote]wszystko zależy od szpitala, niestety są u nas jeszcze takie szpitale w których nie wpuszczają męża do porodu, robią lewatywę nie pytając o zgodę i nacinają wszystkie rodzące
Zaszlas w ciaze niecale 2 miesiace od porodu? Twoj maz to jakis niewyzyty malpiszon czy jak? Boze jak mozna tak kobiete narazac. Bydlo a nie ludzie.
[b]gość, 27-02-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:39 napisał(a):[/b]koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poródJa z kolei ostatnio czytałam o tym, że lekarze nagminnie nacinają kobiety czy trzeba czy nie trzeba. Podobno bardzo często nie ma takiej potrzeby!! Wypowiedzcie się proszę w tej sprawie.[/quote]położne nacinają tak jak piszesz niezależnie od tego czy trzeba czy nie
[b]gość, 27-02-15, 16:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:39 napisał(a):[/b]koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poródJa z kolei ostatnio czytałam o tym, że lekarze nagminnie nacinają kobiety czy trzeba czy nie trzeba. Podobno bardzo często nie ma takiej potrzeby!! Wypowiedzcie się proszę w tej sprawie.[/quote]położne nacinają tak jak piszesz niezależnie od tego czy trzeba czy nie[/quote]Przy pierwszym musialam byc cieta ( zagrozenie niekontrolowanego ciecia ) , natomiast przy dwoch kolejnych juz nie 🙂 . Czulam sie o niebo lepiej .. Na drugi dzien czulam sie , jakbym w ogole nie rodzila :))). A po pierwszym porodzie kolejny mialam 11 miesiecy pozniej .. Jezeli dobre jest ciecia i dobrze zszyte to nawet slad po tym nie zostaje .pzdr[/quote]* niekontrolowanego pekniecia
[b]gość, 27-02-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 15:39 napisał(a):[/b]koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poródJa z kolei ostatnio czytałam o tym, że lekarze nagminnie nacinają kobiety czy trzeba czy nie trzeba. Podobno bardzo często nie ma takiej potrzeby!! Wypowiedzcie się proszę w tej sprawie.[/quote]położne nacinają tak jak piszesz niezależnie od tego czy trzeba czy nie[/quote]Przy pierwszym musialam byc cieta ( zagrozenie niekontrolowanego ciecia ) , natomiast przy dwoch kolejnych juz nie 🙂 . Czulam sie o niebo lepiej .. Na drugi dzien czulam sie , jakbym w ogole nie rodzila :))). A po pierwszym porodzie kolejny mialam 11 miesiecy pozniej .. Jezeli dobre jest ciecia i dobrze zszyte to nawet slad po tym nie zostaje .pzdr
[b]gość, 27-02-15, 15:39 napisał(a):[/b]koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poródJa z kolei ostatnio czytałam o tym, że lekarze nagminnie nacinają kobiety czy trzeba czy nie trzeba. Podobno bardzo często nie ma takiej potrzeby!! Wypowiedzcie się proszę w tej sprawie.
powiem Wam tak: miałam takie same obawy. bałam się porodu naturalnego, ale bardzo chciałam mieć dziecko. urodziłam przez cc, a jeśli chodzi o bóle porodowe, to były one tak silne, że zwymiotowałam na porodówce trzy razy. nigdy nie urodzę naturalnie! a co do wyglądu ciała, to nie mam nawet jednego rozstępu, a waga wróciła do tej sprzed porodu po 3 tygodniach. w połogu odchodzi dużo wody z organizmu, naprawdę nie wszystkie dziewczyny tyją po porodzie.[b]gość, 27-02-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:26 napisał(a):[/b]Nigdy nie bede rodzic, to straszne ze wszystko spada na kobiety. Nie godze sie na to i nigdy nie urodze dzieciaka w trosce o wlasne zdrowie.W pełni Cię rozumiem, mam podobnie. To jest chore, by takim wysiłkiem obarczać kobiety – pękają im naczynka, skóra na brzuchu, narządy rozrodcze. Ilu kobietom po porodzie nie udaje się utrzymać moczu a niektórym nawet zwieracze nie działają sprawnie! Występują też problemy ze współżyciem. Jest to mega obciążenie, później przy karmieniu wypadają włosy, osłabione paznokcie, obolałe piersi… Ściąganie mleka… Nie daj Boże jak Ci ząbkujące dziecko ugryzie sutek.Tak, macierzyństwo fajnie wygląda u gwiazd, u znajomych. Nie przeczę że ma też wiele pozytywnych aspektów, ale uważam, że poród i towarzyszące mu ryzyko tych wszystkich nieodwracalnych zmian jest zbyt straszny dla kobiet. To mężczyźni powinni rodzić.[/quote]
[b]gość, 27-02-15, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 10:11 napisał(a):[/b]Ja nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego facet nie powinien zagladac w pochwe przy porodzie? Faceci maja biedni takie slabe psychiki? Splodzil to niech patrzy jak kobieta musi to znosic. Jakbym musiala rodzic kiedykolwiek, w dodatku naturalnie to bym swojego lubego posadzila przed moja pochwa. A ja nie, tam jest miejsce dla lekarza. Facet powinien wspierać mnie przy głowie, dodawać otuchy, w końcu sama też nie będę obserwować swojej pochwy w trakcie porodu, więc dlaczego on ma tak zaglądać.
[b]gość, 27-02-15, 16:44 napisał(a):[/b]Zaszlas w ciaze niecale 2 miesiace od porodu? Twoj maz to jakis niewyzyty malpiszon czy jak? Boze jak mozna tak kobiete narazac. Bydlo a nie ludzie.tak i nie widze w tym nic zlego , bardzo chcialam z mezem zeby nasze dzieci mialy mala roznice w wieku. i na nic nie bylam narazona . jestem zdrowa i bardzo szczesliwa z takiego stanu rzeczy. ludzie zyjacy jakimis steotypami nie maja nic z zycia . jezeli sie zna siebie i swoje mozliwosci to dlaczego mam nie chciec realizowac swoich marzen.? i na zmiane sie Dziecmi zajmujemy i pracujemy. wszystko sie da , tylko trzeba chcec dac z siebie cos wiecej..a kultura swiadczy o czlowieku najbardziej tak apropo “bydla’ pzdr
koleżanka ostatnio rodziła i gdyby nie to, że mąż był na sali, to chyba byłoby po niej. ona taka malutka, a chłopa ma na prawdę wysokiego. no i dziecko też urodziło się duże i ciężkie. na tyle, że leżała na porodówce przez wiele, wiele godzin, a dziecka nie dało się urodzić. w końcu jej facet się wściekł i wykłucił się o cesarkę. no i dobrze zrobił, bo koleżanka ma stwierdzoną wadę serca i tak ciężki poród był niebezpieczny i dla niej i dla dziecka. ja też urodziłam sie ze 4 punktami przez zaniedbanie lekarzy. polecam branie na porodówkę kogoś, kto wrazie potrzeby wkroczy do akcji. w końcu same nie wiecie jaki będziecie miały poród
niech sie lepiej martwi o to ze by sie nie po.rac podczas porodu a nie o wygląd twarzy
[b]gość, 27-02-15, 13:26 napisał(a):[/b]Nigdy nie bede rodzic, to straszne ze wszystko spada na kobiety. Nie godze sie na to i nigdy nie urodze dzieciaka w trosce o wlasne zdrowie.W pełni Cię rozumiem, mam podobnie. To jest chore, by takim wysiłkiem obarczać kobiety – pękają im naczynka, skóra na brzuchu, narządy rozrodcze. Ilu kobietom po porodzie nie udaje się utrzymać moczu a niektórym nawet zwieracze nie działają sprawnie! Występują też problemy ze współżyciem. Jest to mega obciążenie, później przy karmieniu wypadają włosy, osłabione paznokcie, obolałe piersi… Ściąganie mleka… Nie daj Boże jak Ci ząbkujące dziecko ugryzie sutek.Tak, macierzyństwo fajnie wygląda u gwiazd, u znajomych. Nie przeczę że ma też wiele pozytywnych aspektów, ale uważam, że poród i towarzyszące mu ryzyko tych wszystkich nieodwracalnych zmian jest zbyt straszny dla kobiet. To mężczyźni powinni rodzić.
[b]gość, 27-02-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 13:28 napisał(a):[/b]W wieku 20 lat sie chodzi do szkoly dziewczyno. Co z ciebie za autorytet, we sie lepiej nie przyznawaj do tego na glos bo to po prostu wstyd. Nawet sie zabezpieczyc nie umiala…Chyba Ty jeszcze jesteś w szkole sądząc po Twojej wypowiedzi 🙂 Szkołę skończyłam zanim rodziłam syna bo ukończyłam zawodówkę 🙂 wiec nie koniecznie w wieku 20 lat chodzi sie do szkoły. Dziecko było planowane jesli cię to tak interesuje nie martw sie nie wpadłam[/quote]zaraz będzie komentarz że jesteś złą matką bo po zawodówce ha ha :D:D
[b]gość, 27-02-15, 13:38 napisał(a):[/b]19 lat i ciaza? Nie mam wiecej pytan20 lat i ciąża 🙂 urodziny mam w styczniu w ciąże zaszłam w lutym 🙂 wiec nie martw sie 2 była z przodu jeśli to takie ważne 🙂 I zaskoczenie roku …dzieck mam z mężem za ktorego wyszłam w wieku 19 lat patologia nie ?? Bo byłam gotowa wczesniej niż inni 🙂 Ja niczego nie załuje a Wy Sobie uważajcie że to chore że nie jestem wzrem i bla bla dla Mnie to śmieszne c wypisujecie …
patola rodzic z wieku 20 lat
[b]gość, 27-02-15, 13:40 napisał(a):[/b]Nie uwazam ze to mezczyzni powinno rodzic ale natura strasznie to rozwiazala. Kobieta doslownie poswieca swoje zdrowie oraz cialo aby urodzic czlowieka. Straszne. Nigdy w zyciu a mam juz prawie 27 lat.No ja już mam 27 właśnie i czytam wiele wypowiedzi na ten temat i opinii znajomych – niestety rzadko która dziewczyna miała łatwo i lekko przy i po porodzie. Tak to zawsze coś było nie tak. Ja rozstępy mam gwarantowane bo pojawiły się one u mnie w wieku dojrzewania na piersiach i pośladkach – walczyłam z tym kompleksem przez wiele długich lat nim udało mi się moje ciało zaakceptować. Jak pomyślę, że jeszcze ma mi brzuch zorać to już mi ręce opadają na samym wstępie, nie mówiąc o innych, delikatnie ujmując “niedogodnościach” związanych z porodem i połogiem.
Nie uwazam ze to mezczyzni powinno rodzic ale natura strasznie to rozwiazala. Kobieta doslownie poswieca swoje zdrowie oraz cialo aby urodzic czlowieka. Straszne. Nigdy w zyciu a mam juz prawie 27 lat.
19 lat i ciaza? Nie mam wiecej pytan
[b]gość, 27-02-15, 13:28 napisał(a):[/b]W wieku 20 lat sie chodzi do szkoly dziewczyno. Co z ciebie za autorytet, we sie lepiej nie przyznawaj do tego na glos bo to po prostu wstyd. Nawet sie zabezpieczyc nie umiala…Chyba Ty jeszcze jesteś w szkole sądząc po Twojej wypowiedzi 🙂 Szkołę skończyłam zanim rodziłam syna bo ukończyłam zawodówkę 🙂 wiec nie koniecznie w wieku 20 lat chodzi sie do szkoły. Dziecko było planowane jesli cię to tak interesuje nie martw sie nie wpadłam
[b]gość, 27-02-15, 13:24 napisał(a):[/b]Ha ha może to trochę próźne ale … miałam 20 lat jak rodziłam synka i naprawde przejmowałam się tym jak będę wygladała.Nałozylam na twarz krem bb i troche bronzera…przez pierwsze pare godzin czytałam gazetke a jak przyszło do bóli krzyzowych to nie interesowało Mnie to jak wygladam , jaką mam minę …chciałam już urodzić i mieć to za sobą. Wygladałam okropnie przekrwione oczy a na twarzy mnostwo popękanych naczynek 🙂 To nie ma w takiej sytuacji jak porod znaczenia 🙂 liczy sie co innego. Takie drobne slady znikaja szybko 🙂 do formy wrociłam błyskawicznie a dzis ciesze sie z Mojego 3 letniego szkrabaSwoją drogą nie wiem jak można rodzic w pełnym makijazu … u Mnie by to nie przeszło 😀 ….rozmazałabym sie i wygladala naprawde atrakcyjnie ha ha
[b]gość, 27-02-15, 13:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 12:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 12:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-02-15, 12:37 napisał(a):[/b]Przerażają mnie porody oraz to jak ciało kobiety się po nich zmienia. Chciałabym mieć dzieci, ale jak o tym pomyślę to chce mi się płakać i czuję wielką niesprawiedliwość, że kobiety tyle muszą znieść a faceci później oglądają się za 20 laskami na ulicy…Znajdz mezczyzne, ktorego bedziesz kochala calym sercem i on Ciebie rowniez. Znajdz mezczyzne ktory bedzie Twoim wymarzonym krolewiczem z bajki. Wtedy niczego nie bedziesz sie bala. Bo najwazniejsze bedzie to ze sie kochacie, a nie Twoich pare rosztepow po ciazy. Z reszta, teraz juz nawet rozstepy mozna likwidowac, np laserem.[/quote]No mam już takiego i rozstępy niestety też. Faktycznie się nimi nie przejmuję a on bardzo mnie komplementuje. Jednak mam takie obawy, bo czas leci a wiem że czym później kobieta rodzi tym gorzej to znosi jej organizm i ciało.[/quote]Jedna i najwazniejsza rzecz na swiecie, jak komus oddajesz cale swoje serce, a on tego nie docenia, to nie jest Ciebie wart i nie warto za kims takim plakac. Swoje serce zawsze i trzeba oddac komus wyjatkowemu.[/quote]Zgadzam się, ale wiesz jak to z tym sercem bywa. “Serce kieruje się racjami, których rozum nie pojmuje”…
W wieku 20 lat sie chodzi do szkoly dziewczyno. Co z ciebie za autorytet, we sie lepiej nie przyznawaj do tego na glos bo to po prostu wstyd. Nawet sie zabezpieczyc nie umiala…