Jessica Mercedes u Jakóbiaka: Pracuję od 13 roku życia
To był zdecydowanie jeden z odcinków 20m2 Łukasza, na który czekaliśmy z zapartym tchem. Wielu z Was pewnie również. Co ciekawego może powiedzieć Jessica Mercedes, którą uznaje się za najbardziej dumną polską blogerkę modową?
Jessy niewątpliwie chciała ogrzać tym wywiadem swój wizerunek, o który teraz nie dba sama. 20-latka przyznała, że zatrudnia 4-5 osób, które jej pomagają. Mercedes marzy, by jej blog przerodził się w profesjonalną stronę o modzie, sama chciałaby zostać redaktorką modową, z której zdaniem każdy będzie się liczył. Czyli rośnie nam polska Anna Wintour?
U Jakóbiaka Jess wyznała, że nie kupiła nic, co tego dnia miała na sobie, za to poopowiadała o swojej ciężkiej pracy, której podjęła się bardzo wcześnie:
(…)Jak miałam 13 lat i mama kazała mi iść do pracy, żebym miała na ubrania, książki, że tak powiem takie przyjemności, to byłam od niej zależna finansowo, bo mama płaciła za proszek, za prąd i za mieszkanie. No więc to nie była jeszcze taka niezależność finansowa. Jak skończyłam 18 lat to, co miesiąc już płaciłam mamie czynsz. Wtedy już miałam pierwszą pensję co miesiąc, bo pracowałam w telewizji, miałam ten swój program w Eska TV. I miałam pierwsze pieniądze z bloga – wspomina Jessy.
Ile przesyłek tygodniowo dostaje Mercedes?
No… dużo – blogerka jest przeciwna wymianie barterowej. Nie wystarczy już wysłać butelki alkoholu, by zamieściła jej zdjęcia. Czyżby odcinała się od swoich początków?
Porozmawiajmy o finansach…
Ja nie mówię o stawkach, bo nie chcę denerwować innych.(…) Nie ma co narzekać, mamy bardzo fajne życie. Bardzo doceniam swoje życie. Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że jestem w miejscu, w którym jestem i swojej mamie, że mnie tak wychowała i pozwoliła mi się rzucić na głęboką wodę. Za to, że mnie w tym wspierała, że nie mówiła, że to coś głupiego, więc ja codziennie się budzę się z uśmiechem na twarzy i myślę sobie, że mam zaje*iste życie i że bardzo kocham swoje życie i że to jest dopiero mój level numer jeden, ewentualnie dwa, że takich poziomów mam sto do przekroczenia i cały czasz muszę się rozwijać i coś działać.
A czy Jessy wyzywająca hejterów i śmiejąca się z ich zawodów ma do siebie dystans?
No ja się często z siebie śmieję, no i wiem, jakie mam wady.(…) Mam obrzydliwe zęby. Jutro zakładam aparat i tak się cieszę! Czekałam na aparat kilka lat! – wielu internautów też czekało na ten moment.
A na koniec przyznajmy Jessice rację 🙂 Bo ja tu się nie zgodzić, że najgorzej ubranymi “gwiazdami” w Polsce są Monika Pietrasińska i Jola Rutowicz.
Życzycie Mercedes powodzenia w dążeniu do wyznaczonych celów?




Żal im dupska ściska bo zapiepszają na kasie w biedronie,a prowadzenie własnej firmy i praca przy laptopie to jakiś inny świat.Dla twojej wiadomości: komputer służy również do wykonywania PRAWDZIWEJ pracy. I ochłoń trochę: niemożliwością jest, żeby Biedronka zatrudniała wszystkich, którzy są odmiennego zdania niż ty.
[b]gość, 24-06-14, 07:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 23:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 23:21 napisał(a):[/b][quote][b]gośćw, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!czemu nie? w koncu musi wymyslic temat, musi zrobic zdjecia, sama nawiazac wspolprace, ulokowac produkt, wymyslic historyjke do zdjec, odpisa cna komentarze. a siedzenie na 4 literach 8 godzin dziennie za ladą, podawanie produktow i nabijanie na kase jest wg ciebie pracą? przeciez to moze wykonywac maszyna (rozbudowany automat do slodyczy). albo machanie lopata, to jest wg ciebie praca? przeciez to tez moze robic maszyna?[/quote]Tylko tak się składa, że ona ma już całkiem niezły team, więc niewiele musi robić ![/quote]czyli jak ktoś prowadzi firmę i zatrudnia ludzi to też oznacza, że nie pracuje?[/quote]Pod warunkiem, że im PŁACI, a nie ma takiego podejścia jak MG !
[b]gość, 23-06-14, 22:57 napisał(a):[/b]A artysta? Piosenkarz, aktor itp.? Nie jestem fanką szafiarek, ale cóż – skoro na ich blogi wchodzi masę osob, jakis celw tym jest -inspiracja, dostarczenie wrażen estetycznych. Poza tym, po co oceniać kogoś. Lepiej siedzieć i nic nie robić albo mieć przytłaczającą pracę, przezktora ląduje się u psychiatry, nie? Każdy orze jak może, nie wiem o co ci chodzi.Jasne. Można albo kopać rowy, albo pisać bloga. Nic pośrodku już nie ma, bo… bo tak. Nawet, jeśli to ich pierdu – pierdu ma jakiś cel, to nie oznacza jeszcze, że to jest praca. Ale zasadniczo to mi to wisi, nie przejmuj się moją opinią, myśl co chcesz, masz takie prawo, ja do swojego zdania też mam prawo i luz.Nie chodziło mi o to, że można tylko kopać rowy albo pisać bloga. Miałam na myśli, że jeśli mają te blogi i to im wychodzi, to chyba lepsze, niż miałyby coś robić na siłę, albo co gorsza coś ,,ambitnego”, bo jest ambitne… No ale masz rację – kazdy ma swoją opinię 😉
fajna, sympatyczna dziewczyna 🙂
[b]gość, 23-06-14, 23:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 23:21 napisał(a):[/b][quote][b]gośćw, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!czemu nie? w koncu musi wymyslic temat, musi zrobic zdjecia, sama nawiazac wspolprace, ulokowac produkt, wymyslic historyjke do zdjec, odpisa cna komentarze. a siedzenie na 4 literach 8 godzin dziennie za ladą, podawanie produktow i nabijanie na kase jest wg ciebie pracą? przeciez to moze wykonywac maszyna (rozbudowany automat do slodyczy). albo machanie lopata, to jest wg ciebie praca? przeciez to tez moze robic maszyna?[/quote]Tylko tak się składa, że ona ma już całkiem niezły team, więc niewiele musi robić ![/quote] czyli jak ktoś prowadzi firmę i zatrudnia ludzi to też oznacza, że nie pracuje?
[b]gość, 24-06-14, 13:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-14, 07:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 23:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 23:21 napisał(a):[/b][quote][b]gośćw, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!czemu nie? w koncu musi wymyslic temat, musi zrobic zdjecia, sama nawiazac wspolprace, ulokowac produkt, wymyslic historyjke do zdjec, odpisa cna komentarze. a siedzenie na 4 literach 8 godzin dziennie za ladą, podawanie produktow i nabijanie na kase jest wg ciebie pracą? przeciez to moze wykonywac maszyna (rozbudowany automat do slodyczy). albo machanie lopata, to jest wg ciebie praca? przeciez to tez moze robic maszyna?[/quote]Tylko tak się składa, że ona ma już całkiem niezły team, więc niewiele musi robić ![/quote] czyli jak ktoś prowadzi firmę i zatrudnia ludzi to też oznacza, że nie pracuje?[/quote]Żal im dupska ściska bo zapiepszają na kasie w biedronie,a prowadzenie własnej firmy i praca przy laptopie to jakiś inny świat.[/quote]ty jestes jakas popieprzona dziewczynko! mam nadzieje,ze dopadnie cie taki czas,ze bedziesz ZMUSZONA pracowac w bierdonie-jak to ujelas-zapierdalac ze az sie bedzie kurzylo za toba! myslisz,ze twoja rzekoma firma i obsluga komputera cos daje Aniu? haha smieszna i zalosna jestes!!
Pierwszy raz słucham jej wypowiedzi i… lubię ją! Bardzo ją lubię. Szczera, prawdziwa dziewczyna. Cieszę się, że poszła w swoją stronę i może utrzymywać się z tego co kocha. Kibicuję jej mocno i trzymam za nią kciuki.
zakwasy ma na twarzy ze tak ja ścięło???
a jaka brzydka… tez od 13 roku zycia???
[b]gość, 24-06-14, 07:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 23:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 23:21 napisał(a):[/b][quote][b]gośćw, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!czemu nie? w koncu musi wymyslic temat, musi zrobic zdjecia, sama nawiazac wspolprace, ulokowac produkt, wymyslic historyjke do zdjec, odpisa cna komentarze. a siedzenie na 4 literach 8 godzin dziennie za ladą, podawanie produktow i nabijanie na kase jest wg ciebie pracą? przeciez to moze wykonywac maszyna (rozbudowany automat do slodyczy). albo machanie lopata, to jest wg ciebie praca? przeciez to tez moze robic maszyna?[/quote]Tylko tak się składa, że ona ma już całkiem niezły team, więc niewiele musi robić ![/quote] czyli jak ktoś prowadzi firmę i zatrudnia ludzi to też oznacza, że nie pracuje?[/quote]Żal im dupska ściska bo zapiepszają na kasie w biedronie,a prowadzenie własnej firmy i praca przy laptopie to jakiś inny świat.
kurde w sumie to madra dziewczyna !!!!
jutro powinna założyć aparat na CAŁĄ twarz, może coś to pomorze???
No cóż, ja uważam, że ta dziewczyna jest dość głupiutka.
[b]gość, 23-06-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:04 napisał(a):[/b]Nie interesuje sie modą na tyle żeby czytać blogi modowe. Mam swój styl,ulubione sklepy,w których kupuje ubrania. Nie rozumiem tylko tej fali krytyki na Jessice. Moim zdaniem to fajnie, ze sie realizuje . Dziewczyna umie bawić sie modą,jej wypowiedzi może nie są bardzo wartościowe merytorycznie ,ale tez nie są pozbawione sensu. Jest bardzo młoda osoba. Widać,ze ma zamiłowanie do mody i ze to jej “konik” . Co innego reprezentuje sobą Kasia Tusk ,która wykorzystuje tylko chwile popularności uzyskanej dzięki tatusiowi. Są ludzie zajmujący sie moda z zamiłowania i są ci którzy robią to dla pieniędzy. Niewątpliwie do tej 2 kategorii należy Kasia Tusk. Dlatego tym.bardziej życzę Jessice jak najlepiej:)Zgadzam sie w 100%[/quote]Dokładnie. Kiedy nie ma pasji to nie ma radości;)
[b]gość, 23-06-14, 21:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.[/quote]Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie. Nie znam tej tutaj ani jej bloga, ale z ciekawości poczytałam sobie kiedyś blog Kasi Tusk. Praca to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra. Nie sądzę, żeby takim dobrem była informacja o wyższości french manicure nad paznokciami pomalowanymi na karmazynowo, bądź uczenie kobiet, jak się myje głowę.[/quote]Czyli wszystkie zawody związane z rozrywką również nie są żadną pracą, tak samo jak te ” urodowe” jak kosmetyczka – zwykła próżność itd. itd.[/quote]Ano właśnie nie. Kosmetyczka doradza, ale przynajmniej świadczy określoną usługę. Wykonuje pracę, której wyniki są wymierne.
A artysta? Piosenkarz, aktor itp.? Nie jestem fanką szafiarek, ale cóż – skoro na ich blogi wchodzi masę osob, jakis celw tym jest -inspiracja, dostarczenie wrażen estetycznych. Poza tym, po co oceniać kogoś. Lepiej siedzieć i nic nie robić albo mieć przytłaczającą pracę, przezktora ląduje się u psychiatry, nie? Każdy orze jak może, nie wiem o co ci chodzi.Jasne. Można albo kopać rowy, albo pisać bloga. Nic pośrodku już nie ma, bo… bo tak. Nawet, jeśli to ich pierdu – pierdu ma jakiś cel, to nie oznacza jeszcze, że to jest praca. Ale zasadniczo to mi to wisi, nie przejmuj się moją opinią, myśl co chcesz, masz takie prawo, ja do swojego zdania też mam prawo i luz.
[b]gość, 23-06-14, 23:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!czemu nie? w koncu musi wymyslic temat, musi zrobic zdjecia, sama nawiazac wspolprace, ulokowac produkt, wymyslic historyjke do zdjec, odpisa cna komentarze. a siedzenie na 4 literach 8 godzin dziennie za ladą, podawanie produktow i nabijanie na kase jest wg ciebie pracą? przeciez to moze wykonywac maszyna (rozbudowany automat do slodyczy). albo machanie lopata, to jest wg ciebie praca? przeciez to tez moze robic maszyna?[/quote]Tylko tak się składa, że ona ma już całkiem niezły team, więc niewiele musi robić !
jaki szczurek, kto to jest?
[b]gość, 23-06-14, 21:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.[/quote]Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie. Nie znam tej tutaj ani jej bloga, ale z ciekawości poczytałam sobie kiedyś blog Kasi Tusk. Praca to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra. Nie sądzę, żeby takim dobrem była informacja o wyższości french manicure nad paznokciami pomalowanymi na karmazynowo, bądź uczenie kobiet, jak się myje głowę.[/quote]Czyli wszystkie zawody związane z rozrywką również nie są żadną pracą, tak samo jak te ” urodowe” jak kosmetyczka – zwykła próżność itd. itd.[/quote]Dla niektórych pracą jest tyranie w pocie czoła i to najlepiej do 2000 zł. brutto, bo za więcej to złodziejstwo. Prawda jest taka,że dziewczyna dużo zarabia, utrzymuje się na wysokim poziomie, jeśli dla niektórych to nie praca, to niech będzie to wysoko płatne hobby,ale nazewnictwo nie zmienia faktu,że Mercedes dostaje co miesiąc duże pieniądze i jest rozpoznawana, zapraszana na różne imprezy, po prostu osiągnęła sukces.
[b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!czemu nie? w koncu musi wymyslic temat, musi zrobic zdjecia, sama nawiazac wspolprace, ulokowac produkt, wymyslic historyjke do zdjec, odpisa cna komentarze. a siedzenie na 4 literach 8 godzin dziennie za ladą, podawanie produktow i nabijanie na kase jest wg ciebie pracą? przeciez to moze wykonywac maszyna (rozbudowany automat do slodyczy). albo machanie lopata, to jest wg ciebie praca? przeciez to tez moze robic maszyna?
[b]gość, 23-06-14, 22:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 21:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.[/quote]Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie. Nie znam tej tutaj ani jej bloga, ale z ciekawości poczytałam sobie kiedyś blog Kasi Tusk. Praca to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra. Nie sądzę, żeby takim dobrem była informacja o wyższości french manicure nad paznokciami pomalowanymi na karmazynowo, bądź uczenie kobiet, jak się myje głowę.[/quote]Czyli wszystkie zawody związane z rozrywką również nie są żadną pracą, tak samo jak te ” urodowe” jak kosmetyczka – zwykła próżność itd. itd.[/quote]Ano właśnie nie. Kosmetyczka doradza, ale przynajmniej świadczy określoną usługę. Wykonuje pracę, której wyniki są wymierne.[/quote]A artysta? Piosenkarz, aktor itp.? Nie jestem fanką szafiarek, ale cóż – skoro na ich blogi wchodzi masę osob, jakis celw tym jest -inspiracja, dostarczenie wrażen estetycznych. Poza tym, po co oceniać kogoś. Lepiej siedzieć i nic nie robić albo mieć przytłaczającą pracę, przezktora ląduje się u psychiatry, nie? Każdy orze jak może, nie wiem o co ci chodzi.
[b]gość, 23-06-14, 22:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 21:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.[/quote]Ale szafiarki też pośrednio doradzają, pokazują w co się ubrać polecają kosmetyki, Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie. Nie znam tej tutaj ani jej bloga, ale z ciekawości poczytałam sobie kiedyś blog Kasi Tusk. Praca to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra. Nie sądzę, żeby takim dobrem była informacja o wyższości french manicure nad paznokciami pomalowanymi na karmazynowo, bądź uczenie kobiet, jak się myje głowę.[/quote]Czyli wszystkie zawody związane z rozrywką również nie są żadną pracą, tak samo jak te ” urodowe” jak kosmetyczka – zwykła próżność itd. itd.[/quote]Ano właśnie nie. Kosmetyczka doradza, ale przynajmniej świadczy określoną usługę. Wykonuje pracę, której wyniki są wymierne.[/quote]Jak ktoś ubiera się tragicznie i szukając inspiracji trafi na blog Kasi Tuski gdzie znajdzie coś dla siebie i wreszcie zacznie wyglądać przyzwoicie to chyba jest jakiś “wymierny wynik”. Albo jak na tym samym blogu podpatrzy jakiś przepis i pokocha gotowanie chociaż wcześniej nawet ziemniaków nie gotował albo zacznie ćwiczyć po przeczytaniu posta o tym jak zacząć biegać… itd.
bardzo fajny wywiad!
[b]gość, 23-06-14, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.[/quote]Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie. Nie znam tej tutaj ani jej bloga, ale z ciekawości poczytałam sobie kiedyś blog Kasi Tusk. Praca to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra. Nie sądzę, żeby takim dobrem była informacja o wyższości french manicure nad paznokciami pomalowanymi na karmazynowo, bądź uczenie kobiet, jak się myje głowę.[/quote]Czyli wszystkie zawody związane z rozrywką również nie są żadną pracą, tak samo jak te ” urodowe” jak kosmetyczka – zwykła próżność itd. itd.
zarabiała od dziecka, super, ale nie zmienia to faktu, że jest okrutna z twarzy, a i charakterek też nie najlepszy; trochę samokrytyki dziewczyno , czasem warto przemilczeć to i owo
no właśnie pracowała w tv… jaka żenada uważać to za samodzielność… Nie każda osoba , która nawet chcę to się tam dostaję i nie każda osoba ma wtyki żeby tam pracować.. Ja znam osobę, która naprawdę musiała pracować. Bo inaczej nie miałaby na podstawowe rzeczy, ale to była ciężka praca. W tygodniu po szkole praca w takim przygarażowym mechaniku samochodowym, akurat szczęście, że Pan sąsiad znał sytuację i pomógł mu się wprawić i parę groszy miał. A w weekendy, że w technikum był i szczeniakiem już aż takim nie był to ulotki, albo barman w wiejskiej spelunie. To jest wyczyn, a nie takie coś jak ona..
[b]gość, 23-06-14, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 17:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:12 napisał(a):[/b]Matka każąca pracować 13-latce powinna zostać ukarana. Rodzic ma zapewnić dziecku wszystko, a nie wysyłać do pracy. Rąbnięta pseudo- matka.Z tego co zauważyłam to właśnie tak myślący rodzice wychowują życiowe ciamajdy, które nie potrafią odciąć pępowiny i uniezależnić się finansowo.[/quote]13 latka ma się uniezależnić finansowo ? przecież to jeszcze DZIECKO. Może od razu niech się wyprowadzi i rodzine zakłada, co ? Nie popadajmy ze skrajności w skrajność ludzie. Albo zarabiające 13 latki albo 40 latkowie mieszkający z mamusią. Troche rozsądku ludzie.[/quote]A gdzie jest napisane, że w wieku 13 lat ma się uniezależnić finansowo?[/quote]Wiesz, dorabiać w kawiarni czy w kwiaciarni to sobie może 16-latka. Praca u dzieci 13-letnich jest wręcz nielegalna, nawet nie wiem czy barierą nie jest ukończone 18 lat. Także mówi to chyba samo za siebie, prawda? Matka, która każe dziecku sobie dorabiać w tym wieku jest jakaś psychiczna. Jak masz dziecko – daj mu to, czego potrzebuje. I nie mówię tu o ipodach, wakacjach na Malediwach czy nowych ciuchach 3 razy w tygodniu. Ale o normalnych podstawowych w dzisiejszych czasach rzeczach, którymi nie jest tylko jedzenie i ciepła woda. W mojej rodzinie bywało różnie i nauczyłam się szanować pieniądze. Dziś moi rodzice są bardzo bogaci a ja i tak jestem na swoim za granicą ale nigdy nie kazali mi pracować w wieku 13 lat. Poszłam do pracy mając 18 lat, po maturze, wcześniej się uczyłam bo to był mój obowiązek, a nie praca.[/quote]Dokształć się i później filozofuj, polskie prawo zezwala na pracę poniżej 18 roku życia.
[b]gość, 23-06-14, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.[/quote]Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie. Nie znam tej tutaj ani jej bloga, ale z ciekawości poczytałam sobie kiedyś blog Kasi Tusk. Praca to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra. Nie sądzę, żeby takim dobrem była informacja o wyższości french manicure nad paznokciami pomalowanymi na karmazynowo, bądź uczenie kobiet, jak się myje głowę.[/quote]Idąc Twoim tokiem myślenia to 3/4 zawodów nie miałoby sensu.
[b]gość, 23-06-14, 21:07 napisał(a):[/b]ja tez pracowalam sezonowo [przy zbiorze ogorkow majac 13 lat ale ja nie nazywam tego praca. nikt mnie tez do tego nei zmuszal. mam zachecala, ale nie zmuszala. bardzo sie ciesze ze pracowalam. w zasadzie od 15 roku zycia kiedy przez trzy lata mialam bardzo wysokie stypendium naukowe + wlasnie prace sezonowe takze nie bralam od mamy wiekszych pieniedzy. co wiecej bylam w stanie robic wieksze zakupy do domu za swoje pieniadze i nie przeszkadzalo mi to. ciezylam sie, ze moge w jakis sposob pomoc rodzicom. teraz studiuje i sytuacja ma sie podobnie, mam na wszystko co chce, w polowie utrzymuje mojego ukochanego mlodszego brata, no i co nieco jestem w stanie odlozyc.Fajna jesteś:) Masz poukładane w głowie:) Mam nadzieję, że moja córka też taka będzie. Rokowania są bardzo dobre jak na razie:) Pozdrowionka.
[b]gość, 23-06-14, 20:49 napisał(a):[/b]Moja córka ma 12 lat i jakoś nie widzę jej, jak za rok uniezależnia się finansowo…Przecież nikt nie mówi o pracy po to, by zamieszkać samodzielnie, ale po to, by mieć na swoje wydatki ! Dzięki temu dziecko widzi, że pieniądze nie biorą się z powietrza i bardziej je docenia już od samego początku ! Starsze dzieciaki w USA koszą trawniki, rozwożą gazety, czy dzieje się im coś złego z tego powodu ?
ciekawe ile z tego co mówi to prawda.
Moja córka ma 12 lat i jakoś nie widzę jej, jak za rok uniezależnia się finansowo…
a podatki placi????
pusta dziewczyna
[b]gość, 23-06-14, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.[/quote]Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie. Nie znam tej tutaj ani jej bloga, ale z ciekawości poczytałam sobie kiedyś blog Kasi Tusk. Praca to miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra. Nie sądzę, żeby takim dobrem była informacja o wyższości french manicure nad paznokciami pomalowanymi na karmazynowo, bądź uczenie kobiet, jak się myje głowę.
ja tez pracowalam sezonowo [przy zbiorze ogorkow majac 13 lat ale ja nie nazywam tego praca. nikt mnie tez do tego nei zmuszal. mam zachecala, ale nie zmuszala. bardzo sie ciesze ze pracowalam. w zasadzie od 15 roku zycia kiedy przez trzy lata mialam bardzo wysokie stypendium naukowe + wlasnie prace sezonowe takze nie bralam od mamy wiekszych pieniedzy. co wiecej bylam w stanie robic wieksze zakupy do domu za swoje pieniadze i nie przeszkadzalo mi to. ciezylam sie, ze moge w jakis sposob pomoc rodzicom. teraz studiuje i sytuacja ma sie podobnie, mam na wszystko co chce, w polowie utrzymuje mojego ukochanego mlodszego brata, no i co nieco jestem w stanie odlozyc.
Spoko, fajnie cieszyć się z własnego życia. Ja też ze swojego jestem mega zadowolona, choć chyba nigdy nikomu nie podoba się wszystko w 100% 🙂 Jakkolwiek nie szczycę się swoim szczęściem, bo nikogo ono nie obchodzi. I polecam takie podejście każdemu.
[b]gość, 23-06-14, 18:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 17:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:12 napisał(a):[/b]Matka każąca pracować 13-latce powinna zostać ukarana. Rodzic ma zapewnić dziecku wszystko, a nie wysyłać do pracy. Rąbnięta pseudo- matka.Z tego co zauważyłam to właśnie tak myślący rodzice wychowują życiowe ciamajdy, które nie potrafią odciąć pępowiny i uniezależnić się finansowo.[/quote]13 latka ma się uniezależnić finansowo ? przecież to jeszcze DZIECKO. Może od razu niech się wyprowadzi i rodzine zakłada, co ? Nie popadajmy ze skrajności w skrajność ludzie. Albo zarabiające 13 latki albo 40 latkowie mieszkający z mamusią. Troche rozsądku ludzie.[/quote]A gdzie jest napisane, że w wieku 13 lat ma się uniezależnić finansowo?[/quote]Wiesz, dorabiać w kawiarni czy w kwiaciarni to sobie może 16-latka. Praca u dzieci 13-letnich jest wręcz nielegalna, nawet nie wiem czy barierą nie jest ukończone 18 lat. Także mówi to chyba samo za siebie, prawda? Matka, która każe dziecku sobie dorabiać w tym wieku jest jakaś psychiczna. Jak masz dziecko – daj mu to, czego potrzebuje. I nie mówię tu o ipodach, wakacjach na Malediwach czy nowych ciuchach 3 razy w tygodniu. Ale o normalnych podstawowych w dzisiejszych czasach rzeczach, którymi nie jest tylko jedzenie i ciepła woda. W mojej rodzinie bywało różnie i nauczyłam się szanować pieniądze. Dziś moi rodzice są bardzo bogaci a ja i tak jestem na swoim za granicą ale nigdy nie kazali mi pracować w wieku 13 lat. Poszłam do pracy mając 18 lat, po maturze, wcześniej się uczyłam bo to był mój obowiązek, a nie praca.
praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!
[b]gość, 23-06-14, 18:31 napisał(a):[/b]praca szafiarki to NIE praca -zrozum to w koncu pusta gowniaro!!!!Jasne, że jest. A to, że łatwa i przyjemna…przynajmniej dziewczyna wie jak sobie życie dobrze ułożyć. Niektórzy nie mają tego pomysłu i kończą sfrustrowani własnym życiem i wyżywają się na tych, którym się udało.
[b]gość, 23-06-14, 17:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:12 napisał(a):[/b]Matka każąca pracować 13-latce powinna zostać ukarana. Rodzic ma zapewnić dziecku wszystko, a nie wysyłać do pracy. Rąbnięta pseudo- matka.Z tego co zauważyłam to właśnie tak myślący rodzice wychowują życiowe ciamajdy, które nie potrafią odciąć pępowiny i uniezależnić się finansowo.[/quote]13 latka ma się uniezależnić finansowo ? przecież to jeszcze DZIECKO. Może od razu niech się wyprowadzi i rodzine zakłada, co ? Nie popadajmy ze skrajności w skrajność ludzie. Albo zarabiające 13 latki albo 40 latkowie mieszkający z mamusią. Troche rozsądku ludzie.[/quote]A gdzie jest napisane, że w wieku 13 lat ma się uniezależnić finansowo?
to pewnie z przepracowania ma taka brzydka twarz, juz ma wory pod oczami, na czarno białej foci sie uwypukliły i usta jak maly karp, o 3 rozmiary za male( levele)
[b]gość, 23-06-14, 18:04 napisał(a):[/b]Nie interesuje sie modą na tyle żeby czytać blogi modowe. Mam swój styl,ulubione sklepy,w których kupuje ubrania. Nie rozumiem tylko tej fali krytyki na Jessice. Moim zdaniem to fajnie, ze sie realizuje . Dziewczyna umie bawić sie modą,jej wypowiedzi może nie są bardzo wartościowe merytorycznie ,ale tez nie są pozbawione sensu. Jest bardzo młoda osoba. Widać,ze ma zamiłowanie do mody i ze to jej “konik” . Co innego reprezentuje sobą Kasia Tusk ,która wykorzystuje tylko chwile popularności uzyskanej dzięki tatusiowi. Są ludzie zajmujący sie moda z zamiłowania i są ci którzy robią to dla pieniędzy. Niewątpliwie do tej 2 kategorii należy Kasia Tusk. Dlatego tym.bardziej życzę Jessice jak najlepiej:)Zgadzam sie w 100%
Nie interesuje sie modą na tyle żeby czytać blogi modowe. Mam swój styl,ulubione sklepy,w których kupuje ubrania. Nie rozumiem tylko tej fali krytyki na Jessice. Moim zdaniem to fajnie, ze sie realizuje . Dziewczyna umie bawić sie modą,jej wypowiedzi może nie są bardzo wartościowe merytorycznie ,ale tez nie są pozbawione sensu. Jest bardzo młoda osoba. Widać,ze ma zamiłowanie do mody i ze to jej “konik” . Co innego reprezentuje sobą Kasia Tusk ,która wykorzystuje tylko chwile popularności uzyskanej dzięki tatusiowi. Są ludzie zajmujący sie moda z zamiłowania i są ci którzy robią to dla pieniędzy. Niewątpliwie do tej 2 kategorii należy Kasia Tusk. Dlatego tym.bardziej życzę Jessice jak najlepiej:)
[b]gość, 23-06-14, 17:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:12 napisał(a):[/b]Matka każąca pracować 13-latce powinna zostać ukarana. Rodzic ma zapewnić dziecku wszystko, a nie wysyłać do pracy. Rąbnięta pseudo- matka.Z tego co zauważyłam to właśnie tak myślący rodzice wychowują życiowe ciamajdy, które nie potrafią odciąć pępowiny i uniezależnić się finansowo.[/quote]Od nauki jest ROK SZKOLNY, jeśli chce pracować w wakacje, by mieć na swoje wydatki, to tylko się cieszyć, że dziecko jest zaradne ! Grunt by praca była odpowiednia, a nie ekhmmm… w galerii handlowej !chyba jesteś je.bnięta! 13 letnie dziecko ma się uczyć a nie pracować, ty tez jestes życiową ciamajdą?? co robiłas w wieku 13 lat?? pewnie chodziłaś do szkoły kretynko![/quote]musisz tak przeklinac? nikt tu nie mówi o katorżniczej pracy, czy pracy na etacie po 8 godzin tylko o zwyklyn dorabianiu! typu zrywanie truskawek na wakacjach itp! ja sie aż rwałam w tym wieku, żeby sobie dorobic i miec swoja kase na ciuchy, Bravo girl i inne glupoty, choć rodzice mi zapewniali wszystko! po prostu chcialam miec swoja kasiorke ty pewnie masz 30 lat i chyba dalej na utrzymaniu rodzicow[/quote]zapewniali ci wszystko, chyba jednak nie;] , kazdy wiek ma swoje prawa a 13 lat to nie wiek na pracę tylko na naukę i pojmij to w końcu!![/quote]
Nie interesuje sie modą na tyle żeby czytać blogi modowe. Mam swój styl,ulubione sklepy,w których kupuje ubrania. Nie rozumiem tylko tej fali krytyki na Jessice. Moim zdaniem to fajnie, ze sie realizuje . Dziewczyna umie bawić sie modą,jej wypowiedzi może nie są bardzo wartościowe merytorycznie ,ale tez nie są pozbawione sensu. Jest bardzo młoda osoba. Widać,ze ma zamiłowanie do mody i ze to jej “konik” . Co innego reprezentuje sobą Kasia Tusk ,która wykorzystuje tylko chwile popularności uzyskanej dzięki tatusiowi. Są ludzie zajmujący sie moda z zamiłowania i są ci którzy robią to dla pieniędzy. Niewątpliwie do tej 2 kategorii należy Kasia Tusk. Dlatego tym.bardziej życzę Jessice jak najlepiej:)
“zapewniali ci wszystko, chyba jednak nie;] , kazdy wiek ma swoje prawa a 13 lat to nie wiek na pracę tylko na naukę i pojmij to w końcu!!”}}}}} Od nauki jest ROK SZKOLNY, jeśli chce pracować w wakacje, by mieć na swoje wydatki, to tylko się cieszyć, że dziecko jest zaradne ! Grunt by praca była odpowiednia, a nie ekhmmm… w galerii handlowej !
ŻYCZYMY JEJ WIĘCEJ POKORY!!
tak z pewnością matka wysłała ją do pracy w wieku 13lat tylko po to żeby później mogła jej płacić czynsz…. co za bzdura…. nie dość że udaje że zna się na modzie to wymyśla swoją przeszłość a w rzeczywistości pochodzi z bogatego domu a rodzice mają kupę forsy… co za hipokrytka
[b]gość, 23-06-14, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 17:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 17:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-06-14, 16:12 napisał(a):[/b]Matka każąca pracować 13-latce powinna zostać ukarana. Rodzic ma zapewnić dziecku wszystko, a nie wysyłać do pracy. Rąbnięta pseudo- matka.Z tego co zauważyłam to właśnie tak myślący rodzice wychowują życiowe ciamajdy, które nie potrafią odciąć pępowiny i uniezależnić się finansowo.[/quote]chyba jesteś je.bnięta! 13 letnie dziecko ma się uczyć a nie pracować, ty tez jestes życiową ciamajdą?? co robiłas w wieku 13 lat?? pewnie chodziłaś do szkoły kretynko![/quote]musisz tak przeklinac? nikt tu nie mówi o katorżniczej pracy, czy pracy na etacie po 8 godzin tylko o zwyklyn dorabianiu! typu zrywanie truskawek na wakacjach itp! ja sie aż rwałam w tym wieku, żeby sobie dorobic i miec swoja kase na ciuchy, Bravo girl i inne glupoty, choć rodzice mi zapewniali wszystko! po prostu chcialam miec swoja kasiorke ty pewnie masz 30 lat i chyba dalej na utrzymaniu rodzicow[/quote]zapewniali ci wszystko, chyba jednak nie;] , kazdy wiek ma swoje prawa a 13 lat to nie wiek na pracę tylko na naukę i pojmij to w końcu!![/quote]Bullshit… Jak dziecko dorabia na wakacjach, czy na weekendzie skosi trawe za kilka groszy na wlasne wydatki typu ubrania, bravo girl itp. To chyba dobrze… Praca w mlodym wieku uczy wartosci pieniadza. I tak jak ktos zauwazyl jesli sie dzieciaka traktuje jak jajo to pozniej wyrastaja na takie mimozy I wielkie zdziwko, ze zycie to nie bajka pod skrzydlami mamusi I tatusia…[/quote]NIE PRZEJMUJ SIE SZMACISKO Z DOBREJMAMY TU PRZYLAZLO JAKIS CZAS TEMU I BEDZIECIE MIELI BAJZEL HEHEHE[/quote]Szmacisko… Jakie kulturalne I wyszukane slowo… Niesty zdanie wypowiedz nie ma w ogole ladu I skladu