Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]
Jim Carrey (53 l.) przyleciał do Irlandii na pogrzeb swojej byłej dziewczyny. Cathriona White odebrała sobie życie dwa tygodnie temu.
Jestem zszokowany i głęboko zasmucony odejściem mojej kochanej Cathriony. Była naprawdę dobrym, delikatnym irlandzkim kwiatem, zbyt wrażliwym na tej ziemi, dla którego kochanie i bycie kochanym było tym, co napełniało ją blaskiem. Moje serce wędruje do jej rodziny i przyjaciół i wszystkich, którzy ją kochali i dbali o nią. Wszyscy zostaliśmy porażeni piorunem – napisał aktor wkrótce po tym, jak dowiedział się, co stało się z jego byłą dziewczyną.
Carrey i White poznali się w 2012 roku. Spotykali się kilkanaście miesięcy. Potem rozstali się, by w maju 2015 roku znów zacząć się spotykać.
Cathriona popełniła samobójstwo krótko po tym, jak rozstała się z aktorem.
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/01/jim-8.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/jim-1-1.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/01/jim-2.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/01/jim-3.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/01/jim-4.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/01/jim-5.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/01/jim-6.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/01/jim-7.jpg)
Zrzut ekranu z YouTube, profilu Press Association
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/jim-carrey-pt-04.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/jim-carrey-pt.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/jim-carrey-pt-02.jpg)
![Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO] Jim Carrey niósł trumnę byłej dziewczyny [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/jim-carrey-pt-03.jpg)
co za kurwa to napisała poniżej
Buhahaha Jim jesteś super śmieszny 🙂
co ona najleszego zrobila
zrozumcie ze ogromny odsetek depresji to zaburzenia “chemii” w mózgu ktore mozna regulować tabletkami !!! to noe jest “smutny nastroj”, “jesienna melancholia” czy nawet “nadwrażliwość” a często po prostu fakt, ze jakos hormon sie nie wydziela, ze cos nie funkcjonuje prawidłowo. i wtedy tabletki sobie z tym radzą i nagle zapala sie lampka. idźcie do specjalisty! depresje sie leczy !!!
Ha ha
Kolejna dobrze odegrana rola p.Jim
Hmm chyba mu sie zapomnialo, dlaczego ona lezy w tej trumnie…
Ona wyglada jak dziadek na rencie
aż się popłakałam od waszych słów. …rozstałam się z kims kogo nie znałam dlugo .On sobie nie wyobraża jak ja to przeżywam 🙁
[b]gość, 10-10-15, 22:34 napisał(a):[/b]Jesteś z kimś blisko, wspierasz go w życiowych porażkach, ratujesz z opresji , zawsze służysz pomocą, cieszysz sie, że tem komuś zaczyna sie układać i nagle wszystko sie zamazuje, spotkania coraz rzadsze, telefon milknie … przyjaciele odchodzą kiedy kończą sie ich problemy.Znam to!Przykre,prawda?
[b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.
[b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.Zanim cokolwiek złego zrobisz zadaj sobie pytanie. Czy nie chcesz zyc, czy nie chcesz TAK zyc. Mysle ze zlapiesz wlasciwa perspektywę i zrobisz wszystko żeby TAK nie zyc. Sposobow jest wiele. Sukcesu!
Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi , za waszą czułość w nieczułości świata i za niepewność wśród jego pewności, za to że innych odczuwacie tak jak samych siebie , za lęk przed światem jego ślepą pewnością , za wasz lęk przed absurdem istnienia i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie , za to co nieskończone , nieznane, niewypowiedziane ukryte w was , za wasze uzdolnienia nie wykorzystane i za niezwykłość , samotność waszych dróg , za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę, za waszą twórczość i ekstazę , za wasze zachłanne przyjaźnie i miłości i lęk że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami bądźcie pozdrowieni.
Depresja jest wynikiem samotnosci i braku milosci. Tez tak mialam. To mozna zmienic. Odnalazlam i poczulam milosc Jezusa – Jezu Ufam Tobie, Powiezam swoje zmartwienia, bo Twoja jeat wola i Ty juz masz plan dla mnie. Mi pozostaje odrzucic zmartwienia i cieszy sie bliskoscia rodziny, przyjaciol i ufac Tobie….czyz to nie piekne? Nie jestem nawiedzona, ale odkad zostalam napelniona Duchem Bozym czuje ogromna moc i milosc. Rozaniec ma moc…mozna nim wymodlic wszystkie prosby. Polecam:)))
[b]gość, 10-10-15, 21:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 21:46 napisał(a):[/b]Dziękuje Wam. Nie mam wsparcia w rodzinie, a znalazłam je tutaj. To pocieszające. Najlepsze jest to, że doskonale znam cały mechanizm depresji czy myśli samobójczych, widzę symptomy w swoim myśleniu, wiem zatem co się dzieje i co powinnam zrobić, a nie potrafię. To trochę tak jakbym z jednej strony wiedziała co się dzieje a w tym samym czasie zupełnie nie umiała sobie z tym poradzić. Muszę się jakoś pozbierać.[/quote]Wiedz, ze nie jestes sama. Rowniez jestem w takim polozeniu, a mam dopiero 20 lat. Troche boje sie, co przyniesie przyszlosc, ale mam nadzieje, ze z czasem sie pozbieram. Mam rowniez nadzieje, ze nie bedzie to takie trudne, jesli dam cos (chociaz troszke) od siebie. Sa lepsze i gorsze dni, ale nie mozna sie zadreczac, rozpamietywac i analizowac wszystkiego. Bedzie dobrze:) pozdrawiam
[b]gość, 10-10-15, 22:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 22:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 22:12 napisał(a):[/b]Mnie też odsyłają do specjalisty ale od Qrwa czego?!Co mi powie??Jak mam żyć??Ja to akurat wiem, tylko łatwo jest komus radzić ja ma żyć.A mnie się rozchodzi o to,że kazdy ma mnie w dupie!Nie mam tak naprawdę osoby na której mogłabym polegać.Jestem pozostawiona sama sobie i to mnie dobija.Można nie mieć chłopaka/dziewczyne ale jak się nie ma nawet zwykłej kolezanki z którą mozna zwyczajnie posiedzieć to już co innego.Jestem naprawdę dobrym,,pomocnym i bardzo wrażliwym czlowiekiem a mimo wszystko samamam niestety tak samo … a jak juz komus zaufam o kolejny noz w plecach …. moze los sie jeszcze odmieni ? trzymaj sie cieplustko ![/quote]z doświadczenia wam powiem: jak się same z tego nie wyciągniecie, to nikt wam nie pomoże, żaden “lekarz”. Poważnie. ich obchodzą tylko wasze pieniądze, ewentualnie pensja w przychodni rejonowej. Musicie same pokochać siebie, znaleźć sobie pasje, rzeczy które lubicie robić, a ludzie będą albo i nie, raczej będzie ich mało, bo wrażliwi ludzie nie mają zbyt wielu znajomych. Ale docencie piękno życia mimo to: cudowną nową sukienką, nowy film ulubionego reżysera, spacer wśród opadających jesiennych liści, upieczenie z sukcesem ciasta czekoladowego, dorwanie interesującej książki, każdą miłą rozmowę z drugim człowiekiem, choćby była to nieznajoma osoba, 2 ręce i 2 nogi, wzrok, słuch, to że możecie tańczyć w domu do ulubionej muzyki na yt, to, że ją w ogóle słyszycie, że możecie się uczyć, zacząć od nowa, pomagać innym i mnóstwo innych powodów. Powodzenia wam życzę i ściskam was mocno, bo wiem przez co przechodzicie. ps. nie unikajcie ludzi mimo wszystko :)[/quote]Fajnie to ujelas:) pozdrawiam i trzymajmy sie wszyscy:) a tak swoja droga-te screeny sa takie smutne, az mnie to wzruszylo…:(
Mnie też odsyłają do specjalisty ale od Qrwa czego?!Co mi powie??Jak mam żyć??Ja to akurat wiem, tylko łatwo jest komus radzić ja ma żyć.A mnie się rozchodzi o to,że kazdy ma mnie w dupie!Nie mam tak naprawdę osoby na której mogłabym polegać.Jestem pozostawiona sama sobie i to mnie dobija.Można nie mieć chłopaka/dziewczyne ale jak się nie ma nawet zwykłej kolezanki z którą mozna zwyczajnie posiedzieć to już co innego.Jestem naprawdę dobrym,,pomocnym i bardzo wrażliwym czlowiekiem a mimo wszystko sama
Jesteś z kimś blisko, wspierasz go w życiowych porażkach, ratujesz z opresji , zawsze służysz pomocą, cieszysz sie, że tem komuś zaczyna sie układać i nagle wszystko sie zamazuje, spotkania coraz rzadsze, telefon milknie … przyjaciele odchodzą kiedy kończą sie ich problemy.
[b]gość, 10-10-15, 22:20 napisał(a):[/b],,Samotny wsród ludzi, którzy myślą- on nigdy nie jest sam ” słowa piosenki ale jakże pasujące do wielu z nas.[/quoteJakże to prawdziwe…
[b]gość, 10-10-15, 22:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 22:12 napisał(a):[/b]Mnie też odsyłają do specjalisty ale od Qrwa czego?!Co mi powie??Jak mam żyć??Ja to akurat wiem, tylko łatwo jest komus radzić ja ma żyć.A mnie się rozchodzi o to,że kazdy ma mnie w dupie!Nie mam tak naprawdę osoby na której mogłabym polegać.Jestem pozostawiona sama sobie i to mnie dobija.Można nie mieć chłopaka/dziewczyne ale jak się nie ma nawet zwykłej kolezanki z którą mozna zwyczajnie posiedzieć to już co innego.Jestem naprawdę dobrym,,pomocnym i bardzo wrażliwym czlowiekiem a mimo wszystko samamam niestety tak samo … a jak juz komus zaufam o kolejny noz w plecach …. moze los sie jeszcze odmieni ? trzymaj sie cieplustko ![/quote]z doświadczenia wam powiem: jak się same z tego nie wyciągniecie, to nikt wam nie pomoże, żaden “lekarz”. Poważnie. ich obchodzą tylko wasze pieniądze, ewentualnie pensja w przychodni rejonowej. Musicie same pokochać siebie, znaleźć sobie pasje, rzeczy które lubicie robić, a ludzie będą albo i nie, raczej będzie ich mało, bo wrażliwi ludzie nie mają zbyt wielu znajomych. Ale docencie piękno życia mimo to: cudowną nową sukienką, nowy film ulubionego reżysera, spacer wśród opadających jesiennych liści, upieczenie z sukcesem ciasta czekoladowego, dorwanie interesującej książki, każdą miłą rozmowę z drugim człowiekiem, choćby była to nieznajoma osoba, 2 ręce i 2 nogi, wzrok, słuch, to że możecie tańczyć w domu do ulubionej muzyki na yt, to, że ją w ogóle słyszycie, że możecie się uczyć, zacząć od nowa, pomagać innym i mnóstwo innych powodów. Powodzenia wam życzę i ściskam was mocno, bo wiem przez co przechodzicie. ps. nie unikajcie ludzi mimo wszystko 🙂
,,Samotny wsród ludzi, którzy myślą- on nigdy nie jest sam ” słowa piosenki ale jakże pasujące do wielu z nas.
[b]gość, 10-10-15, 21:46 napisał(a):[/b]Dziękuje Wam. Nie mam wsparcia w rodzinie, a znalazłam je tutaj. To pocieszające. Najlepsze jest to, że doskonale znam cały mechanizm depresji czy myśli samobójczych, widzę symptomy w swoim myśleniu, wiem zatem co się dzieje i co powinnam zrobić, a nie potrafię. To trochę tak jakbym z jednej strony wiedziała co się dzieje a w tym samym czasie zupełnie nie umiała sobie z tym poradzić. Muszę się jakoś pozbierać.
[b]gość, 10-10-15, 21:46 napisał(a):[/b]Dziękuje Wam. Nie mam wsparcia w rodzinie, a znalazłam je tutaj. To pocieszające. Najlepsze jest to, że doskonale znam cały mechanizm depresji czy myśli samobójczych, widzę symptomy w swoim myśleniu, wiem zatem co się dzieje i co powinnam zrobić, a nie potrafię. To trochę tak jakbym z jednej strony wiedziała co się dzieje a w tym samym czasie zupełnie nie umiała sobie z tym poradzić. Muszę się jakoś pozbierać.
[b]gość, 10-10-15, 21:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.Głowa do góry!!Jednego dnia jest źle, drugiego beznadziejnie bywa ze kolejnego nie chce się żyć ale w momencie kiedy się tego najmniej spodziewamy nadchodzi ten wymarzony dzień ,który sprawia że wstępuje nowa energia nowa siła, życie nabiera kolorów i Tobie życzę takiego dnia:-) wierze że wszystko Ci się ułoży:-)[/quote]Racja! Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Kazdy ma problemy! Ale nie mysl o czyms takim jak smierc, bo tego niestety cofnac juz nie mozesz! Trzymaj sie i nie poddawaj! Na pewnie niedlugo zaswieci nad Toba sloneczko! Ja sie duzo modle, Bog mnie wspiera:-) Ciebie tez pewnie wrsprze[/quote]staram się. Ale straciłam zupełnie motywacje do wszystkiego. Czasami nawet nie chce mi się myć :/ Nie byłam taka, naprawdę. Codziennie sobie mówię, że wezmę się w garść, że to przejściowe. I kilka dni nawet jest lepiej (tak mi się wydaje przynajmniej), ale potem znów to samo. Tak jakbym zabrnęła w ślepą ulicę. Dziękuję za miłe słowa, to wiele dla mnie znaczy.[/quote]To dobrze, że Zdjaesz sobie sprawę ze swojego problemu i o nim mówisz. Depresja to choroba naszych czasów niestety. Moim zdaniem powinnaś udać sie do specjalisty, który pomoże ci sie tym uporać. W życiu każdego człowiek sa wzloty i upadki, nie ma sie czego wstydzić jeśli czujemy sie nieszczęśliwy. Fajnie też jakby byli wokół ciebie bliscy, nie bój sie powiedzieć im o tym co czujesz! Głowa do góry i zmuś sie do pewnych kroków w kierunku swojego szczęścia. Życie jest za krótkie żeby przezywać je i nie moc sie nim cieszyć.
[b]gość, 10-10-15, 22:12 napisał(a):[/b]Mnie też odsyłają do specjalisty ale od Qrwa czego?!Co mi powie??Jak mam żyć??Ja to akurat wiem, tylko łatwo jest komus radzić ja ma żyć.A mnie się rozchodzi o to,że kazdy ma mnie w dupie!Nie mam tak naprawdę osoby na której mogłabym polegać.Jestem pozostawiona sama sobie i to mnie dobija.Można nie mieć chłopaka/dziewczyne ale jak się nie ma nawet zwykłej kolezanki z którą mozna zwyczajnie posiedzieć to już co innego.Jestem naprawdę dobrym,,pomocnym i bardzo wrażliwym czlowiekiem a mimo wszystko samamam niestety tak samo … a jak juz komus zaufam o kolejny noz w plecach …. moze los sie jeszcze odmieni ? trzymaj sie cieplustko !
[b]gość, 10-10-15, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.Głowa do góry!!Jednego dnia jest źle, drugiego beznadziejnie bywa ze kolejnego nie chce się żyć ale w momencie kiedy się tego najmniej spodziewamy nadchodzi ten wymarzony dzień ,który sprawia że wstępuje nowa energia nowa siła, życie nabiera kolorów i Tobie życzę takiego dnia:-) wierze że wszystko Ci się ułoży:-)[/quote]Racja! Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Kazdy ma problemy! Ale nie mysl o czyms takim jak smierc, bo tego niestety cofnac juz nie mozesz! Trzymaj sie i nie poddawaj! Na pewnie niedlugo zaswieci nad Toba sloneczko! Ja sie duzo modle, Bog mnie wspiera:-) Ciebie tez pewnie wrsprze[/quote]staram się. Ale straciłam zupełnie motywacje do wszystkiego. Czasami nawet nie chce mi się myć :/ Nie byłam taka, naprawdę. Codziennie sobie mówię, że wezmę się w garść, że to przejściowe. I kilka dni nawet jest lepiej (tak mi się wydaje przynajmniej), ale potem znów to samo. Tak jakbym zabrnęła w ślepą ulicę. Dziękuję za miłe słowa, to wiele dla mnie znaczy.
depresja jest straszna , ja majac cudownego meza i syna niestety zmagam sie z tym swinstwem do tego stany lekowe i ataki paniki niby mam powody do bycia szczesliwa to jednak czasem jest trudno i ciezko uciec od tych podlych mysli dlatego strasznie wspolczuje takim ludziom ktorzy sie poddali i wiem jak bylo im ciezko
[b]gość, 10-10-15, 21:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.Głowa do góry!!Jednego dnia jest źle, drugiego beznadziejnie bywa ze kolejnego nie chce się żyć ale w momencie kiedy się tego najmniej spodziewamy nadchodzi ten wymarzony dzień ,który sprawia że wstępuje nowa energia nowa siła, życie nabiera kolorów i Tobie życzę takiego dnia:-) wierze że wszystko Ci się ułoży:-)[/quote]Racja! Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Kazdy ma problemy! Ale nie mysl o czyms takim jak smierc, bo tego niestety cofnac juz nie mozesz! Trzymaj sie i nie poddawaj! Na pewnie niedlugo zaswieci nad Toba sloneczko! Ja sie duzo modle, Bog mnie wspiera:-) Ciebie tez pewnie wrsprze[/quote]staram się. Ale straciłam zupełnie motywacje do wszystkiego. Czasami nawet nie chce mi się myć :/ Nie byłam taka, naprawdę. Codziennie sobie mówię, że wezmę się w garść, że to przejściowe. I kilka dni nawet jest lepiej (tak mi się wydaje przynajmniej), ale potem znów to samo. Tak jakbym zabrnęła w ślepą ulicę. Dziękuję za miłe słowa, to wiele dla mnie znaczy.[/quote]Trzymaj się i nie daj się! Może powinnaś pogadać ze specjalistą. Nie wymagaj od życia zbyt wiele i ciesz się drobiazgami. Nie nabijaj sobie głowy pierdołami, które często wpychają ludziom media. Każdy jest wartościowy i skoro jesteś na tym świecie, to znaczy, że jesteś potrzebna.
[b]gość, 10-10-15, 21:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.Głowa do góry!!Jednego dnia jest źle, drugiego beznadziejnie bywa ze kolejnego nie chce się żyć ale w momencie kiedy się tego najmniej spodziewamy nadchodzi ten wymarzony dzień ,który sprawia że wstępuje nowa energia nowa siła, życie nabiera kolorów i Tobie życzę takiego dnia:-) wierze że wszystko Ci się ułoży:-)[/quote]Racja! Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Kazdy ma problemy! Ale nie mysl o czyms takim jak smierc, bo tego niestety cofnac juz nie mozesz! Trzymaj sie i nie poddawaj! Na pewnie niedlugo zaswieci nad Toba sloneczko! Ja sie duzo modle, Bog mnie wspiera:-) Ciebie tez pewnie wrsprze[/quote]staram się. Ale straciłam zupełnie motywacje do wszystkiego. Czasami nawet nie chce mi się myć :/ Nie byłam taka, naprawdę. Codziennie sobie mówię, że wezmę się w garść, że to przejściowe. I kilka dni nawet jest lepiej (tak mi się wydaje przynajmniej), ale potem znów to samo. Tak jakbym zabrnęła w ślepą ulicę. Dziękuję za miłe słowa, to wiele dla mnie znaczy.[/quote]Módl sie i proś Boga o siłę!
Dziewczyny, nie załamujcie się! Ja 2 lata temu też miałam depresję, chciałam się zabić, ale w końcu się otrząsnęłam (leki mi dużo pomogły) i wyszłam z tego! Znowu zaczęłam być sobą, wesołą, roześmianą dziewczyną, pełną pasji, która ma gdzieś hejterskie opinie innych ludzi. Uwierzcie, że dzisiaj jest źle, ale jutro, pojutrze, za miesiąc, moze znowu być cudownie! Ja tego doświadczyłam na własnej skórze i wiem, że można sobie poradzić. Po wyjściu z depresji przeżyłam najcudowniejsze wakacje w moim życiu, zrealizowałam jedno z marzeń, gdybym w porę nie trafiła na lekarza to by mnie tu już nie było i nie miałabym szansy na te wspaniałe chwile. Poszukajcie pomocy u lekarza, w moim przypadku kuracja odpowiednimi lekami postawiła mnie na nogi do tego stopnia, że już ich nie potrzebuję.
Dziękuje Wam. Nie mam wsparcia w rodzinie, a znalazłam je tutaj. To pocieszające. Najlepsze jest to, że doskonale znam cały mechanizm depresji czy myśli samobójczych, widzę symptomy w swoim myśleniu, wiem zatem co się dzieje i co powinnam zrobić, a nie potrafię. To trochę tak jakbym z jednej strony wiedziała co się dzieje a w tym samym czasie zupełnie nie umiała sobie z tym poradzić. Muszę się jakoś pozbierać.
Po co na 5tym zdjeciu daliscie jej twarz w tle? Okropnosc
[b]gość, 10-10-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.Głowa do góry!!Jednego dnia jest źle, drugiego beznadziejnie bywa ze kolejnego nie chce się żyć ale w momencie kiedy się tego najmniej spodziewamy nadchodzi ten wymarzony dzień ,który sprawia że wstępuje nowa energia nowa siła, życie nabiera kolorów i Tobie życzę takiego dnia:-) wierze że wszystko Ci się ułoży:-)[/quote]Racja! Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Kazdy ma problemy! Ale nie mysl o czyms takim jak smierc, bo tego niestety cofnac juz nie mozesz! Trzymaj sie i nie poddawaj! Na pewnie niedlugo zaswieci nad Toba sloneczko! Ja sie duzo modle, Bog mnie wspiera:-) Ciebie tez pewnie wrsprze
[b]gość, 10-10-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.Nie myśl o tym ! Nigdy nie wiadomo, co jeszcze w życiu przyjdzie. Jeśli jest teraz trochę gorzej w Twoim życiu, nie oznacza, że trzeba je kończyć. Ja osobiście też mam dużo trudnych chwil przez otaczające mnie osoby, ale stwierdzam, że jeszcze dużo życia przede mną i może coś się zmieni.[/quote]Dziękuję Ci za te słowa.Staram się wierzyć,że jeszcze coś się w moim żałosnym życiu zmieni.[/quote][/quote]To ja jeszcze coś dodam od siebie. Wiesz, kiedyś też tak się czułam przez bardzo długi czas. I też mój zwierzak był moim jedynym zmartwieniem co się z nim by stało. Aż w pewnym momencie przychodzi zmiana, poznajesz człowieka, który całkowicie odwraca uwagę od skupiania się na sobie i swoim stanie emocjonalnym a myślisz o przyszłości i nim sie nie obejrzysz twoje ludzkie marzenia jak miłość, bliskość czujesz naprawdę. Głowa do góry, poczytaj także o diecie na depresję, brak składników mineralnych może ją pogłębiać.
[b]gość, 10-10-15, 21:13 napisał(a):[/b]Widzę ze tu gimbaza z depresja!!!!!!!! Oj za dobrze macie ale co zrobić jak takie czasy!!!! I nie Pouczające mnie gowniary bo macie życie luksusowe!!!!!!!!!!!!!w gwoli ścisłości mam 24 lata.
Widzę ze tu gimbaza z depresja!!!!!!!! Oj za dobrze macie ale co zrobić jak takie czasy!!!! I nie Pouczające mnie gowniary bo macie życie luksusowe!!!!!!!!!!!!!
Do wszystkich dziewczyn,które tutaj piszą co przeżywają z powodu depresji,szukajcie dobrego lekarza.Ja przez pięć lat,z dnia na dzień czułam się coraz gorzej,myślałam że sobie z tym poradzę,że to minie,aż nadszedł taki dzień,że dosłownie sie rozpadłam psychicznie.To takie uczucie,którego nie da się opisać słowami,ale ten kto to przeżywał ten wie.Gdyby nie pomoc specjalisty i leki,nie wiem jakby sie to wszystko skończyło.Nie czekajcie,nie wstydźcie się i przede wszystkim nie bójcie się leków.Wszystkim Wam zmagającym się z tą okropną chorobą życzę siły i zdrowia:)
[b]gość, 10-10-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.Głowa do góry!!Jednego dnia jest źle, drugiego beznadziejnie bywa ze kolejnego nie chce się żyć ale w momencie kiedy się tego najmniej spodziewamy nadchodzi ten wymarzony dzień ,który sprawia że wstępuje nowa energia nowa siła, życie nabiera kolorów i Tobie życzę takiego dnia:-) wierze że wszystko Ci się ułoży:-)[/quote]Racja! Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Kazdy ma problemy! Ale nie mysl o czyms takim jak smierc, bo tego niestety cofnac juz nie mozesz! Trzymaj sie i nie poddawaj! Na pewnie niedlugo zaswieci nad Toba sloneczko! Ja sie duzo modle, Bog mnie wspiera:-) Ciebie tez pewnie wrsprze
Na pewno dotknęła go jej śmierć.
[b]gość, 10-10-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.Nie myśl o tym ! Nigdy nie wiadomo, co jeszcze w życiu przyjdzie. Jeśli jest teraz trochę gorzej w Twoim życiu, nie oznacza, że trzeba je kończyć. Ja osobiście też mam dużo trudnych chwil przez otaczające mnie osoby, ale stwierdzam, że jeszcze dużo życia przede mną i może coś się zmieni.[/quote]Dziękuję Ci za te słowa.Staram się wierzyć,że jeszcze coś się w moim żałosnym życiu zmieni.[/quote]
[b]gość, 10-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.Głowa do góry!!Jednego dnia jest źle, drugiego beznadziejnie bywa ze kolejnego nie chce się żyć ale w momencie kiedy się tego najmniej spodziewamy nadchodzi ten wymarzony dzień ,który sprawia że wstępuje nowa energia nowa siła, życie nabiera kolorów i Tobie życzę takiego dnia:-) wierze że wszystko Ci się ułoży:-)
Zycie to dar, nie mysl o samobojstwie! W zyciu jest raz lepiej raz gorzej, ale z kazdej sytuacji zawsze jest jakies wyscie. Trzymaj sie dziewczyno.
wiem o czym mowa. Jak byłam młodsza nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że będę się zastanawiać nad takimi rzeczami, a teraz nie potrafię sobie ze sobą poradzić. Fantazje o śmierci nachodzą mnie coraz częściej i są coraz bardziej nachalne. Beznadzieja.
bardzo piękny gest
[b]gość, 10-10-15, 19:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.Nie myśl o tym ! Nigdy nie wiadomo, co jeszcze w życiu przyjdzie. Jeśli jest teraz trochę gorzej w Twoim życiu, nie oznacza, że trzeba je kończyć. Ja osobiście też mam dużo trudnych chwil przez otaczające mnie osoby, ale stwierdzam, że jeszcze dużo życia przede mną i może coś się zmieni.[/quote]No wlasnie przez otaczajace cie OSOBY. A tu dziewczyna pisze ze mam tylko kota… Ja ja rozumiem mimo tego ze mam 2 koty i 2 dzieci
Głowa do gory:) raz jest lepiej raz jest gorzej…. musisz być silna !!!wszystko się ułoży :)3mam za Ciebie kciuki powodzenia:)
[b]gość, 10-10-15, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.A mnie mój piesek ukochany,moja sunia. Nikt mnie nie szanuje,każdy traktuje jak śmiecia.[/quote]Właśnie tak się często czuję…[/quote]Ja Was szanuję, mimo że się nie znamy. Wiem, co czujecie. 18 lat walczyłam z depresją, znam jej piekło. Nie będę pisała bzdur o przesyłaniu pozytywnej energii, ale wiedzcie, że skoro mi się udało, Wam też się uda. Różne drogi prowadzą do odnalezienia sensu, trzymam za Was kciuki. Nigdy się nie poddawajcie!
[b]gość, 10-10-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.Nie myśl o tym ! Nigdy nie wiadomo, co jeszcze w życiu przyjdzie. Jeśli jest teraz trochę gorzej w Twoim życiu, nie oznacza, że trzeba je kończyć. Ja osobiście też mam dużo trudnych chwil przez otaczające mnie osoby, ale stwierdzam, że jeszcze dużo życia przede mną i może coś się zmieni.[/quote]Dziękuję Ci za te słowa.Staram się wierzyć,że jeszcze coś się w moim żałosnym życiu zmieni.[/quote][/quote]Na pewno sie zmieni bedzie dobrze jeśli masz przyjsciolkie porozmawiaj z nią jeszcze dużo szczęśliwych chwil przed tobą zycze ci tego buziaki na jutrzejszy lepszy dzien
[b]gość, 10-10-15, 19:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 19:17 napisał(a):[/b]Też myślę o tym…Jedyne co mnie odwodzi od tego to mój kot,którego szkoda byloby mi.Nie jestem egoistką,żeby go zostawić…Możecie szydzić.Nie myśl o tym ! Nigdy nie wiadomo, co jeszcze w życiu przyjdzie. Jeśli jest teraz trochę gorzej w Twoim życiu, nie oznacza, że trzeba je kończyć. Ja osobiście też mam dużo trudnych chwil przez otaczające mnie osoby, ale stwierdzam, że jeszcze dużo życia przede mną i może coś się zmieni.[/quote]Dziękuję Ci za te słowa.Staram się wierzyć,że jeszcze coś się w moim żałosnym życiu zmieni.
zachował się w porządku wobec rodziny