Joanna Górska ZASKOCZONA jednym z objawów koronawirusa. “Myśleliśmy, że to od nowych poduszek”
Pod koniec października dziennikarka Polsatu, Joanna Górska, poinformowała, że ona i jej mąż, a także syn mają koronawirusa. Zamieściła także zdjęcie wyniku testu na obecność COVID-19 i napisała, jakie mieli objawy i jak się czuła cała trójka.
Joanna Górska o objawach koronawirusa
Górska zdradziła syn nie miał objawów, natomiast ona i jej mąż mieli gorączkę, ból pleców, głowy, oczu i kości, duszący kaszel. Zaznaczyła też, że z dnia na dzień czują się coraz lepiej. W końcu cała, zdrowa rodzina, po kilkunastu dniach spędzonych w domu, mogła wybrać się na spacer.
Wyszliśmy z domu. W końcu. Nasz pierwszy raz po covid – napisała na Instagramie.
Pod wpisem pojawiła się masa komentarzy odnośnie objawów koronawirusa i przebiegu u dziennikarki i jej rodziny. Joanna Górska, odpowiadając na nie zdradziła, że choć wyszli na spacer, to jednak był on dla niej wyzwaniem. Dodała też, że gdy pojawiły się pierwsze objawy nie podejrzewała, że może być chora. Myślała, że ból pleców pojawił się od… nowych poduszek.
U nas od pleców się zaczęło, ale myśleliśmy, że to od nowych poduszek. (…) U Kacpra obyło się bez objawów, miał jedynie stan podgorączkowy (37,2). My z Robertem mieliśmy trzy bardzo ciężkie dni. Gorączka, ból pleców, głowy, kości, mięśni i oczu. Do tej pory mamy jeszcze suchy kaszel, uczucie ucisku na klatkę piersiową i zmęczenie. Ten spacer był dla mnie wyzwaniem – napisała.
ZOBACZ TEŻ:
Dorota Szelągowska ostro o osobach wątpiących w wirusa: „Na głupotę niestety nie ma lekarstwa”
Odważna Julia Wróblewska nie boi się koronawirusa! Nie uwierzysz, CO chce robić


A jak ma jeszcze objawy, kaszel & zmęczenie to może ma nadal wirusa ?
Hej, niedawno na onet pisali o kobiecie, która schudła powyżej 10 kilo w dwa miesiące stosując dietę Anusi (najlepiej wyszukać w google). Wcinała jakieś posiłki z niskim IG, błonnik, stewię i coś tam jeszcze poza tym. Jeżeli ktoś z czytających tutaj ma jakieś doświadczenie z tą dietą – bardzo proszę o porady. Bardzo dziękuję. pozdrawiam ;).
Rok temu miałam tak samo i to się grypa nazywało pewnie też od jakiegoś wirusa. Dzisiaj wszystko nazywa się covid