Joanna Koroniewska popiera przywrócenie niedzieli handlowych: “Czy zostanę zlinczowana?”

Joanna Koroniewska należy do tego grona gwiazd, które zdecydowanie nie boi się mówić, co myśli. Aktorka nie raz odnosiła się szczerze do różnych kwestii zarówno lifestylowych, jak i społecznych. Ostatnio, zapytana o to, czy jest za powrotem niedziel handlowych, przyznała, że zdecydowanie tak i zastanawiała się, czy zostanie za te słowa zlinczowana…

Joanna Koroniewska o debiucie teściowej w PnŚ: „Ma tak wiele twarzy”

Joanna Koroniewska szczerze o powrocie niedziel handlowych

Odkąd rząd Donalda Tuska przejął władzę w Polsce, opinia publiczna dyskutuje nad wieloma zmianami, które nowy obóz rządzący obiecał wprowadzić w życie. A jedną z takich kwestii jest powrót niedzieli handlowych. Część osób jest oczywiście za tym pomysłem, tłumacząc to między innymi swobodą zakupów czy możliwością dorobienia różnych grup społecznych (np. studentów). Drudzy natomiast uważają, że dzień święty trzeba święcić, a nie poświęcać na spacery po centrach handlowych. A co na ten temat uważa Joanna Koroniewska?

Bosacka o postępach w sprawie rozwodowej i zdradzie męża. Poszła po pomoc do psychiatry

Znowu będę za, chociaż powinnam być przeciw – przytaknęła. Nawet ostatnio miałam taką sytuację w Hiszpanii, tam też w niedzielę sklepy są zamknięte. I to jest problem, bo ci wszyscy ludzie, którzy tam pracują, też powinni mieć czas na odpoczynek i to rozumiem. Natomiast bardzo często jest tak, że niedziela jest moim jedynym dniem, kiedy mogę ogarnąć pewne rzeczy i pójść do centrum handlowego poogarniać rzeczy. Więc jestem za przywróceniem. Czy zostanę zlinczowana? – przyznała Pomponikowi Asia.

Aktorka dodała również, że ma nadzieję, iż powrót niedzieli handlowych nie będzie oznaczał dużego dyskomfortu dla pracowników handlowych i nie doprowadzi do tego, że część z nich będzie musiała pracować 7 dni w tygodniu.

Czasem naprawdę są sytuacje podbramkowe. Ale pewnie zaraz wszyscy zaczną pisać, że “niech Koroniewska sama pójdzie na kasę”. Słuchajcie, chyba w końcu pójdę, żeby udowodnić, że to jest fajne zajęcie – dodała influencerka.

Katarzyna Warnke CHWALI Piotra Stramowskiego! Tym jej mocno zaimponował

Joanna Koroniewska, SK: Inauguracja kampanii społecznej “Wspieram Sukces Kobiet” Fundacji SPS, , fot. Kurnikowski/AKPA
Katarzyna Dowbor, Maciej Dowbor, Joanna Koroniewska, fot. Piętka Mieszko/AKPA
Joanna Koroniewska, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
 
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Niech Joasia robi sobie zakupy w sobotę, żeby w niedzielę nie musiała. Joasiu nie dziękuj czasami wystarczy użyć szarych komórek a problemy choćby wydawały się najtrudniejsze mogą się rozwiązać. Zawsze można też posłać na zakupy męża (mamy przecież równouprawnienie) lub posłać dzieci ( uczymy przy okazji samodzielności). Naprawdę rozwiązań jest wiele a przy okazji nie będziesz nikogo zobowiązywać do pracy w niedzielę

Jestem pracownicą Galerii i powiem szczerze , że ja także chciałabym spędzać czas z rodziną i uważam że niedziele sklepy powinny być zamknięte . Tym bardziej jak się pracuje po 12 h , w zwykły dzień nie możemy chodzić do sklepów bo siedzisz po 12 godzin . Ten kto powiedział że w niedziele na giełdach jest pełno ludzi to niech się tych ludzi zapyta gdzie pracują , większość powie że właśnie w handlu .
a jak usłyszę żeby zmienić pracę to powiem sam sobie zmień . Nie mamy czasu na spokojnie spędzony dzień z rodziną i odpoczynek . Proszę bardzo jak niedziele mają być pracujące to niech wszyscy pracują . Przychodnie , banki, zusy , urzędy i inne państwowe dobytki jak pracować to wszyscy. Jak Pani Korniewska siedzi w domu w niedzielę to też mam prawo siedzieć w domu.

Niedzielę powinny być handlowe tylko i wyłącznie kiedy zostanie ustanowione, że pracownicy sami się zgłaszają w takie dni, jest to dobrowolne i za takie dni mają płacone 100-150% plus do wynagrodzenia podstawowego za dany dzień. Chętnych by zapewne nie brakowało, a Ci którym tak zależy na rodzinie i na spędzaniu z nimi czasu mogły by w takie dni odpoczywać. Proste? PROSTE.

Co wy tu wszyscy bredzicie? Nikt nikogo do pracy nie zmusza. Jak ktoś ma swój interes to sam powinien decydować kiedy go otwiera i kiedy zamyka. A jak tak wam się podoba kaganiec na twarz, to sami się zamknijcie.

w innych krajach nd zamknięte a w so krócej czynne i jakoś inni pracujący dają radę ogarniać. W tygodniu sklepy są czynne od 6 do nawet północy, więc jeśli nie masz czasu w tych godzinach, to nie ogarniasz swojego życia – może od tego zacznij. Siedzenie na kasie nie jest fajne zwlaszcza w Nd, wtedy obsługujesz “apaczy” (-czy w czymś pomóc? -a paczę sobie tylko…), albo patrzą na ciebie z politowaniem “oj szkoda, że musi być pani dzisiaj w pracy” (noż kurrr, co ty nie powiesz?) albo żrą przed tobą lody i “macie coś w promocji?” ,”fajnie, że otwarte, można pooglądać”.

Jaka ona głupia. Ma 6 dni w tygodniu na „ogarnięcie rzeczy”.

W Niemczech sklepy zamkniete.ZAISTNIALA brak kasy czy pracy