Julia Wieniawa po raz pierwszy o sytuacji Królikowskiego. Bardzo się o niego bała: “Żeby tam się nie stała tragedia”
Antoni Królikowski spotykał się z wieloma pięknymi kobietami, ale do dziś wciąż wspomina się jego związek z Julią Wieniawą. Pierwszy raz pojawili się razem publicznie w styczniu 2017 roku, a potem często razem można ich było spotkać na ściankach.
Tuż przed rozstaniem wystąpili nawet w polsatowskim programie “The Story Of My Life”. Ostatecznie para rozstała się w 2018 roku, ale ich znajomość do dziś wzbudza dużo emocji w mediach.
Julia Wieniawa i Antek Królikowski będą razem pracować!
Julia Wieniawa komentuje związek z Antkiem Królikowskim
Kiedy Antoni Królikowski przechodził przez swoje największe skandale, Julia Wieniawa było często pytana, co o tym wszystkim sądzi. Jednak aktorka konsekwentnie milczała i nie wypowiadała się negatywnie na temat swojego ex.
Teraz pojawiła się w programie Agnieszki Woźniak-Starak i Gabi Drzewieckiej “W trójkącie”. W pewnym momencie została zapytana o swoje medialne związki.
Julia Wieniawa będzie zeznawać przeciwko Królikowskiemu w sądzie?!
Aktorka przyznała, że po części relacja z Antkiem rozpadła się przez media: “Pierwszy związek w dużej mierze został zepsuty przez media, ale nie tylko, spokojnie było dużo innych powodów”.
Następnie wróciła wspomnieniami do związku z Królikowskim:
Pare osób mi powiedziało “co Ty miałaś w głowie, z kim Ty się spotykałaś”. Ja tego nie żałuje – nie wiem, jaki Antek jest teraz, nie mam z nim kontaktu, chyba nawet nie mam go na social mediach, chyba jestem poblokowana. Natomiast dla mnie był to zawsze facet bardzo oczytany, z ogromną wiedzą na temat świata, filmów, zawsze rzucał nazwiskami reżyserów, aktorów z rękawa. Bardzo mi to imponowało wtedy. Ja miałam 18 lat, więc to wtedy był inny świat, świat dorosłych. To była pierwsza osoba, która potraktowała mnie poważnie – przyznała.
Aktorka po raz pierwszy skomentowała też całą sytuację, która dzieje się wokół Królikowskiego:
Mam taki ludzki sentyment i jak wiedziałam, co się u niego dzieje, to było mi po ludzku przykro. Czasami rozmawiałam z jego mamą, czy na pewno u niego wszystko okej, czy jest pod kontrolą jej, czy jakiegoś specjalisty, żeby po prostu nie zrobił sobie… żeby się nie stała tragedia po prostu, bo tam już było grubo. Ja na pewno bym tego lekko nie przyjęła, gdyby to stało się mi – wyznała.




szkoda ,że nie bała się ,że zrobi krzywde żonie lub dziecku !
Proszę wesprzyj na siepomaga Wojtka Torę, jego zbiórka stoi w miejscu a rehabilitacja to jego jedyna szansa.
Dajcie spokój… Z kim to ona nie była. Zmienia facetów jak rękawiczki i zawsze drama którą trzeba opisać. Nudne to już