Kamil D. spowodował po pijanemu kolizję na autostradzie

Znany dziennikarz, Kamil D. będąc pod wpływem alkoholu spowodował kolizję na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego.

Według świadków Kamil D., jadąc samochodem marki BMW X6 M w stronę Katowic, na prostym odcinku uderzył w jeden z pachołków rozdzielających jezdnię od miejsca, w którym prowadzone są roboty drogowe. Pachołek uderzył z kolei w samochód jadący z naprzeciwka.

W aucie Kamila D., BMW X6 M, wystrzeliły poduszki powietrzne. Uszkodzeniu uległy przedni zderzak, lewy błotnik, pękła też przednia szyba.

Na szczęście w kolizji nikt nie odniósł obrażeń.

Policja wezwana na miejsce wypadku zrobiła dziennikarzowi test na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu, który wykazał 2,6 promila alkoholu.

Według doniesień serwisu Piotrkowski24.pl dziennikarz został przewieziony na komendę w Piotrkowie. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany. Wszystko wskazuje na to, że sprawca kolizji usłyszy zarzuty jazdy pod wpływem alkoholu i spowodowania kolizji.

Policja nie potwierdza personaliów dziennikarza, podała jedynie, że kierowca, który spowodował kolizję ma 51 lat i mieszka w Katowicach (te dane zgadzają się z Kamilem D.). Świadkowie zdarzenia twierdzą zaś, że sprawcą kolizji był właśnie znany dziennikarz.

fot. AKPA
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Durczok pokazał jak się spada z wysokiego konia.

Tez człowiek i tyle chce pije i siada

No i co tez człowiek zdychać gowna pisowskie

Elyta polska

Durczok jest kwintesencja i idealnym przykładem jakich profesjonalnych, poukładanych i dobrych dziennikarzy zatrudnia TVN… sami najlepsi

Jeśli nie macie pewności, że to Pan Kamil Durczok siedział za kierownicą to nie udostępniajcie takiej niesprawdzonej informacji na portalu. Łatwo zniszczyć komuś życie takimi artykułami. Cokolwiek tam się wtedy stało, osoba jadąca tym samochodem poniesie karę i weźmie na siebie odpowiedzialność za ten wypadek. Pokory wszystkim życzę i refleksji bo nikt z nas święty nie jest więc dajcie sobie na wstrzymanie z ocenianiem innych.

A znalezli już tego kierowcę z porsze?

Dziennikarz z TVN takim przykładem świeci. A tak ładnie poucza innych wstyd Durczok wstyd fakty wstyd TVN