Karpiela-Bułecka opowiedział o związku z Pauliną Krupińską. Padały groźby ROZWODU!
Sebastian Karpiel-Bułecka w 2013 roku był w związku z Alicją Bachledą-Curuś, a Paulina Krupińska wówczas z Tadeuszem Bachledą-Curusiem. Los wybrał jednak dla nich inną ścieżkę i postawił ich sobie na drodze.
Sebastian Karpiel-Bułecka o małżeństwie z Pauliną Krupińską
Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka związali się w 2014 roku. Po roku bycia razem para powitała na świecie swoje pierwsze dziecko córkę Antoninę, a już 2 lata później powitali na świecie syna Jędrka. Dopiero 26 lipca 2018 roku postanowili sformalizować związek.
Dziś w sieci ukazał się wywiad artysty w podcaście Żurnalisty, w którym nieco opowiedział o związki z Pauliną. Do tej pory Sebastian był bardzo skryty, jeśli chodzi o sferę prywatną.
Zawsze chciałem mieć dzieci, chciałem mieć dwójkę i mam. Spotkałem osobę na swojej drodze, która chciała podobnych rzeczy jak ja, która też marzyła o dzieciach, o domu, o rodzinie i myślę, że to zadziałało dzięki temu – powiedział.
Związek Krupińskiej i Karpiela-Bułecki mógł się ROZPAŚĆ. „Powiedziałam, że nie chcę z nim być”
Okazuje się, że myśleli o trzecim dziecku, ale zrezygnowali. Dlaczego:
Wiesz, człowiek się rozleniwia jednak. To jest trochę tak, że te nasze dzieci są tak żywe, że to jest trudne, ogarnąć ich to jest naprawdę wielkie wyzwanie. I jak pomyślę sobie, że jeszcze trzecie, to nie wiem, czy byśmy… W sensie, jakby było, to byśmy sobie na pewno poradzili tylko, czy jeszcze jest siły tyle, żeby to okiełznać – tłumaczył.
Następnie skomentował medialne plotki, że ich małżeństwo jest dosyć kłótliwe: “Przesadzają z tym. Rzeczywiście, jak docieraliśmy się te pierwsze takie lata w małżeństwie, kiedy przyszły dzieci, no to zdarzały się nam kłótnie, bo to jednak nowe wyzwania i nagle nowe obowiązki, każdy miał swoje życie prywatne, zawodowe, musieliśmy się w tym jakoś odnaleźć, dopasować, ale to jest zupełnie normalne, myślę, że większość ludzi tak ma”.
Ale teraz się zupełnie nie kłócimy. Jakbyś się teraz mnie spytał, kiedy się ostatni raz pokłóciłem z żoną, to z ręką na sercu bym ci powiedział, że nie pamiętam, bo nie wiem – zaznacza.
Paulina Krupińska pierwszy raz pokazała twarze dzieci!
Przyznał też, że podczas kłótni zdarzały się groźby rozwodu, ale stwierdził, że to tzw. “straszaki”:
Proszę cię, milion razy [padały słowa “rozwodzimy się”] jak myślę w większości małżeństw. Jak się człowiek pokłóci, to jest to normalne. Ale myślę, że nikt z nas o tym nie myśli na poważnie – zdradził w podcaście Żurnalisty.


Przez 25 lat malzenstwa nie uzywalam ani moj maz “straszaka” ze sie rozwodzimy. A przeciez czasem klocimy sie. Jezeli w klotni jest slowo rozwod to znaczy ze jest zle.