Kasia Glinka chciałaby rodzić z mężem

732-kasia-glinka-1-R1 732-kasia-glinka-1-R1

Do porodu Kasi Glinki zostało już niewiele czasu i aktorka zaczęła o nim intensywniej myśleć.

Dla każdej kobiety każdy poród jest wyjątkowym przeżyciem, a co dopiero pierwszy, który jest dla niej dodatkowo wielką niewiadomą. W takim dniu kobieta chciałaby aby obok niej była bliska osoba na którą może liczyć.

Dlatego właśnie Kasia chciałaby aby przy porodzie towarzyszył jej mąż, dzięki czemu będzie się czuła pewniej. Od kilku tygodni namawia go aby był przy niej w tym momencie.

Jednak mąż aktorki mimo że wyczekuje narodzin syna, jakoś nie bardzo jest tym pomysłem zachwycony.

Kasia już od kilku tygodni namawia Przemka by był z nią przy porodzie – powiedziała Faktowi osoba z otoczenia aktorki. – Przemek zaczął się wymigiwać, ale Kasia nie odpuszcza.

Miejmy nadzieję, że Przemek da się namówić i w tak ważnym dniu będzie przy Kasi nie tylko duchem, ale i ciałem.

\"Kasia
 
24 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Talie, 11-01-12, 18:51 napisał(a):O kurde, przecież facetów nie powinno się zmuszać do uczestniczenia w tym całym cyrku.. Nie chce to nie chce i tyle, trzeba by było uszanować. Zresztą poród to nic przyjemnegooczywiscie dla faceta poród to nic przyjemnego a dla kobiety to sama radośc i wielka przyjemność, dziecko jest wspólne więc niech oboje uczestniczą w jego przyjściu na świat.

O kurde, przecież facetów nie powinno się zmuszać do uczestniczenia w tym całym cyrku.. Nie chce to nie chce i tyle, trzeba by było uszanować. Zresztą poród to nic przyjemnego

Tak, rzeźnia jest wyjątkowym przeżyciem, fotoszop i gadanie o “brzuszkach”, słodzenie nic tu nie da. Okropne to jest i porażające. Lepiej mieć już zwykłą operację, czyli cesarkę.

No nie, ale ja i tak się babce dziwię, że chce żeby ją facet oglądał w takiej sytuacji.. Naprawdę nic komfortowego, ja bym się np. jeszcze bardziej stresowała.. no ale jak kto woli. Po prostu uważam że skoro facet nie chce, to nie ma co naciskać. Może nie lubi takich widoków…? Jeszcze chłopak bd miał jakiś uraz psychiczny i co wtedy 😉

Kazdy facet który kocha swoją partnerkę nie będzie miał oporow zeby być przy porodzie, bo wie ze ona go potrzebuje i bardzo sie boi.

gość, 11-01-12, 09:35 napisał(a):jak chce zmienic faceta to niech namawia dalej. Porod to nie jest nic pieknego jeszcze jak facet zobaczy ja porozrywana tu i ówdzie to Glinka moze sotac samotna matka. Sala porodowa to nie mejsce dla faceta a jak chce kogos bliskiego niech bierze matkeMoj maz nie chcial isc ale ja sie uparlam, bo w koncu to on jest dla mnie najblizsza osoba i go potrzebuje wiec nie ma nic do gadania, wiec poszedl i bylam milo zaskoczona jak stanal na wysokosci zadania i pomagal przytulajac mnie i podtrzymujac na duchu, a zwlaszcza gdy dziecko “utknelo” i bylo zagrozenie dla jego zycia co oczywiscie wiazalo sie z porozrywaniem. On sie uparl ze nie bedzie odcinal pepowiny wiec mu odpuscilam, jednak krotko od porodu jak go zapytalam czy zaluje ze tam byl to odpowiedzial ze sie cieszy ze sie uparlam ze tam byl, bo jest szczesliwy ze widzial jak na swiat przychodzi jego dziecko i nie zaluje. A o seksie to marudzil juz w czasie pologu i nie umial sie doczekac wiec nie przesadzajcie z tym uprzedmiotawianiem kobiet, bo facet nie takie rzeczy sie naogladal zeby nie mogl tego zrobic dla swojej kobiety ktora kocha i byc przy tym porodzie dla niej a nie dla siebie.

Co to za różnica? Poród to poród. A z resztą ti ich sprawa, nie moja.

gość, 11-01-12, 06:18 napisał(a):jeżeli chce sie pozbyć męża z sypialni na zawsze , to niech rodzi …..to co to za facet, jest z kims tylko jak pieknie wyglada, a jak jakies trudy zyciowe, porody, ciezkie sytuacje to juz wstret, a co bedzie jak kobieta zachoruje i bedzie sie trzeba nia opiekowac , du pe podcierac i sprzatac po niej? – odejdzie sobie do innej?? zdrowej, pieknej, czystej i seksownej??? zal du pe sciska!

Psim obowiazkiem faceta jest byc przy porodzie jesli jego kobieta tego potrzebuje, ona boi sie bardziej niz on, ciekawe co byscie panowie powiedzieli gdyby wszystkie kobiety stwierdzily ze tak jej przerazil porod ze maja wstret do seksu.

gość, 11-01-12, 10:24 napisał(a):nie rozumiem tej chorej mody na wspólne porody a czemu nie – facet też jest rodzicem, niech uczestniczy w porodzie! Kobieta nie ma wyjścia, ale ojciec dziecka powinien ją wspierać, a nie dziecię zrobić i na tym koniec obowiązków tatusia

nie rozumiem tej chorej mody na wspólne porody

nie powinno sie faceta namawiac. czesto sie zdarza ze facet po takim widoku ma potem obrzydzenie do kobiet w sprawach sexu. mozecie mnie tu zdezdzac za ten tekst, wiadomo, jestem kobieta i nie chcialabym zeby to byla prawda ale niestety tak jest. wiec lepiej rodzic z mama lub inna bliska osoba a faceta zostawic w poczekalni!!!!!

gość, 11-01-12, 10:16 napisał(a):gość, 11-01-12, 09:44 napisał(a):Bidulek boi sie byc przy porodzie a ona moze nie?co to za bzdury ludzie pisza ze widok porodu moze zniechecic faceta do żony czy seksu, to chyba bardziej kobiete może zniechecic do seksu ból jak trzba przezyc rodząc dziecko i mąz ktory w takiej chwili okazuje sie smierdzoncym tchórze.zgadzam się w 100% faceci “niesamowicie” się napracują podczas zapładniania, a kobieta? a kobieta 9mc ciąży, bóle kręgosłupa, opuchnięte nogi itd i jeszcze pretensje, że ma jakieś wymagania czy humory. Na koniec poród, cholernie bolesny, którego nie wytrzymałby żaden facet i jeszcze zaoszczędźmy im patrzenia na to, żeby przypadkiem bidulek nie obrzydził sobie seksu z żoną… ehhhŚwięta racja dziecko to facet chce i przyjemność z robienia ma a najlepiej całą resztę zrzucić na kobietę. Na szczęście ze mną był mój mąż i nie wyobrażam sobie porodu bez niego. Z wielką dumą przecinał pępowinę a w krocze wcale nie musi zaglądać wystarczy że trzyma za rękę i podaje wodę

gość, 11-01-12, 09:44 napisał(a):Bidulek boi sie byc przy porodzie a ona moze nie?co to za bzdury ludzie pisza ze widok porodu moze zniechecic faceta do żony czy seksu, to chyba bardziej kobiete może zniechecic do seksu ból jak trzba przezyc rodząc dziecko i mąz ktory w takiej chwili okazuje sie smierdzoncym tchórze.zgadzam się w 100% faceci “niesamowicie” się napracują podczas zapładniania, a kobieta? a kobieta 9mc ciąży, bóle kręgosłupa, opuchnięte nogi itd i jeszcze pretensje, że ma jakieś wymagania czy humory. Na koniec poród, cholernie bolesny, którego nie wytrzymałby żaden facet i jeszcze zaoszczędźmy im patrzenia na to, żeby przypadkiem bidulek nie obrzydził sobie seksu z żoną… ehhh

jej indywidualna sprawa a wy chyba nie macie o czym pisać tylko takie pierdoły.

a po co faceta tu ciągnąć? ja osobiście bym nie chciała, żeby brał udział w tej rzeźni!

Bidulek boi sie byc przy porodzie a ona moze nie?co to za bzdury ludzie pisza ze widok porodu moze zniechecic faceta do żony czy seksu, to chyba bardziej kobiete może zniechecic do seksu ból jak trzba przezyc rodząc dziecko i mąz ktory w takiej chwili okazuje sie smierdzoncym tchórze.

jak chce zmienic faceta to niech namawia dalej. Porod to nie jest nic pieknego jeszcze jak facet zobaczy ja porozrywana tu i ówdzie to Glinka moze sotac samotna matka. Sala porodowa to nie mejsce dla faceta a jak chce kogos bliskiego niech bierze matke

powinien byc w tym czasnie z nia co to za facet ktory zostawia swoja ukochana sama w takich chwilach , ja nie wiemjak bym sobie poradziła bez mojego meza byl ze mna i wspierał mnie jak tylko mogł , trzymał za reke i ciagle pocieszal

co z niego za facet, ona ma prawo się bać a on powinien być przy niej bo tylko tal moze jej pomóc.

Ja jestem zdania, że nie należy zmuszać, ale z drugiej strony trochę przykro, że opuszcza panikującą ze strachu i bólu kobietę w takim momencie. Zrobić najłatwiej, a potem wielkie zachwyty, że tatuś na spacer wziął. Nobla jeszcze może za to.

nie ma to jak informatorzy Faktu;) a durne ludzie wierzą we wszystko, hehehe..wystarczy poczytać poniższe komentarze;)

jeżeli chce sie pozbyć męża z sypialni na zawsze , to niech rodzi …..

prawde mowiac to nie jest miejsce dla faceta – chyba ze ma stalowe nerwy… wiem , bo sama namawilam meza, poza tym nie wolno zmuszac do takich przezyc bo to odbija sie potem na zwiazku… to nic strasznego, jesli bedzie miala dobrych poloznych przy sobie to sama da rade.