Katarzyna Tusk w Vogue: zdradziła, czy planuje przeprowadzkę do Warszawy
Katarzyna Tusk (33 l.) już od 9 lat prowadzi swego blog “make Life Easier”. Córka Donalda Tuska rozwija swój biznes – od jakiegoś czasu promuje też swoją markę MLE Collection. W ramach brandu blogerka sprzedaje ubrania – sukienki, spódnice, spodnie, bluzy, bluzki utrzymane w lubianym przez Kasię, minimalistycznym, kobiecym stylu.
Jak się zmieniła Kasia Tusk? Tak wyglądały początki jej kariery (ZDJĘCIA)
Autorka bloga Make Life Easier udzieliła właśnie wywiadu dla polskiego “Vogue’a”. Influencerka mówi w nim sporo o tym, jak jej biznes działa w czasie pandemii, wspomina o życiu prywatnym, o tym, jak radzi sobie z łączeniem obowiązków macierzyńskich i prowadzeniem firmy.
Kasia Tusk pokazuje rodzinę w domowych pieleszach
Kasia Tusk mieszka w Sopocie. Nie skusiła się na przeprowadzkę do stolicy, która jest postrzegana jako centrum polskiego show-biznesu i świata fashion. Okazuje się, że Tusk nie żałuje decyzji pozostania z dala od Warszawy. W rozmowie z “Vogue” Kasia mówi, że nigdy nie myślała o przeprowadzce:
Kocham Trójmiasto. Nie chciałabym mieszkać nigdzie indziej. Moje możliwości zawodowe w stolicy wcale nie byłyby większe. Podoba mi się to, że mogę być trochę z dala od zgiełku – podkreśla influencerka.
W styczniu 2019 roku Kasia Tusk została mamą. Od tamtej pory blogerka zaczęła dzielić swój czas między rodzinę a pracę. W rozmowie z “Vogue” mówi, jak udaje się jej godzić obowiązki:
Na początku macierzyństwa najtrudniej było mi nauczyć się odrywania myśli od tego, co akurat robię, a potem szybkiego powrotu, już z bluzką pobrudzoną kaszką albo z misiem w dłoni. Gdy tylko się wkręcałam w temat, siłą rzeczy byłam z rytmu wybijana. W pierwszych tygodniach każdą drzemkę i każdą godzinę, gdy mąż zabierał córkę na spacer, wykorzystywałam wyłącznie na pracę. Wyciskałam minuty jak cytrynę. I myślałam sobie, co ja właściwie robiłam, zanim zostałam mamą? Przecież dopiero teraz osiągnęłam maksymalną efektywność. Poza tym prowadzę już bloga dziewięć lat, więc nabrałam wprawy. Dużo rzeczy robię niemal automatycznie.
Katarzyna Tusk pokazała nowe zdjęcie z dzieckiem. Uwagę skrada SCENERIA
Kasia nie pokazuje twarzy córeczki. Tylko raz zrobiła wyjątek – miało to miejsce podczas wizyty u ojca św. Wtedy Tusk pozwoliła fotoreporterom sfotografować twarz dziecka.
Działam intuicyjnie. Nie ma tu żadnej filozofii i gdybym chciała się u siebie dopatrzeć twardych reguł, to chyba bym poległa – odpowiada blogerka na pytanie czy dyskretne pokazywanie dziecka jest jej świadomą decyzją.
Kasia Tusk przyznaje też w rozmowie, że macierzyństwo wcale nie odebrało jej swobody. Blogerka zdradza, że bycie mamą jest dla niej źródłem wielkiej radości:
Nie mam co narzekać, bo codzienność matki to dla mnie radosny odlot. Dziecko było przez nas tak upragnione, że nic nie jest mi w stanie popsuć samopoczucia. Nic nie przysłania tej mojej radosnej głupawki. Jeszcze nie potrzebuję czasu dla siebie. Jeszcze nie muszę wyrwać się z domu, żeby pobyć sama. Z mojego punktu widzenia jest fajniej, co wcale nie oznacza, że łatwiej. Ale prawdziwe szczęście nigdy nie jest łatwe – podsumowuje Kasia Tusk.



Sama mieszkam we Warszawie od roku i bardzo sobie chwalę. Trochę obawiałam się przeprowadzki, ale na szczęście znalazłąm super firmę transportprywatny.com która bardzo mi pomogła!
Następna Kasia…Tusk i Kowalska..będą po 50 i też będą Kasię tak jak Dowbor .
syn tuska to przystojny chlopak jak Tusk ale corka to niestety uroda nie grzeszy, nos porazka zez koszmar, szczeka szkoda gadac , uszy ło matko. ma tylko super figure, jest zgrabna i cxiuchy na niej dobrze lezza. ot tak ja widzimy
Co to za cenzura na Kozaki? Nie można komentarza dodać!!!
brzydka
politycy wszech czasow ktorzy chwalili się urodą swoich córek na pierwszym mijscu zawsze jest pani
Ogólnie miła dziewczyna, skromna. Ma swój wyrobiony styl, zmieniła się bardzo , kiedyś była taka zwykła dziewczyna, można powiedzieć bez gustu.
Jejku, po co z nią robią wywiad ? Przecież wiadomo jaka nie byłaby dla niej „tragedia” to nic się nie zadzieje, bo ma plecy po prostu i tyle. Niech nie pitoli
Skoro nie musi dymać na etacie to macierzyństwo może być odlotem … jak jej kasy przybraknie zawsze tata wspomoże ,niestety życie nie dla każdego to taka sielanka. Życzę jej żeby zeszła w końcu na ziemie …
Tata likwidator Polski….
aby być POd czujnym wytrzeszczem taty Józka Bąka, POwinna do Brukseli. Tam dzieci mogła by wychować PO euroPEJSku. PO zajęciach przedszkolnych z wychowania seksualnego, same by wybrały płeć i orientacje. Powodzenia w euroPEJSkości.
Lubię ją. Ma klasę i taki jakiś niewymuszony luz i spokój w sobie.