Kate Winslet założyła klub przeciwko operacjom plastycznym

233 233

Kate Winslet, która jest zadowolona ze swych kobiecych kształtów i zapewnia, że nie odmładza się za pomocą skalpela ani innych inwazyjnych wynalazków, postanowiła zjednoczyć siły w walce z modą na operacje plastyczne, jaka panuje w Hollywood.

– Nigdy się nie poddam – zapewnia Kate. – To jest w sprzeczności z moimi przekonaniami, sposobem, w jaki zostałam wychowana oraz z moim własnym poczuciem tego, co nazywamy naturalnym pięknem – powiedziała aktorka.

– Jestem aktorką, nie zamierzam paraliżować wyrazu mojej twarzy – dodała.

Do klubu przeciwniczek operacji i botoksu dołączyły Emma Thompson oraz Rachel Weisz, która powiedziała:

– Ludzie, którzy wyglądają perfekcyjnie, nie są seksowni ani wyjątkowo piękni.

Zgadzacie się z członkiniami klubu?

\"\"

\"\"

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

I tak trzymać! dobrze dziewczyny!

Dobrze Kate !

gość, 19-08-11, 00:20 napisał(a):zęby koryguje się już dzieciom, zresztą z czasem każdy będzie miał sztuczne :/ Co innego nos – zwodzisz ludzi, że masz harmonijną twarz jeśli zmienisz brzydki nos na zgrabny, a to jest oszukiwanie potencjalnego partnera.I tu jest prawdziwy problem. Czesto takie operacje jednak poprawiaja wyglad zmieniajac ludzi nie do poznania. Wystarczy poogladac sobie pierwszy lepszy program o metamorfozach (tych z pomoca chirurgow, a nie tylko odpowiedniej stylizacji). A potem tacy ludzie planuja rodziny i dziwia sie wszyscy, ze dziecko delikatnie mowiac nieladne, a przeciez mamusia czy tatus taki piekny… dokładnie, ja bym się wściekła, gdybym zakochała się w facecie, śniła o nim bla bla, a tu się okazuje, że nos ma zmieniony z klamki na normalny, kaloryfer na brzuchu sztuczny, odessany tłuszcz z cycków, implanty policzków i brody itd. o_O normalnie koszmar. Rzuciłabym takiego oszusta w diabły. Niby wygląd nie jest aż taki ważny, ale jednak człowiek nie wiąże się z kimś, kto go fizycznie odrzuca z powodów biologicznych i pierwsze wrażenie jest ważne i to, co nam się w partnerze podoba też. Strach pomyśleć, że mogłabym się zachwycać czymś sztucznym!

Gdybym wygladala jak Rachel to tez bym nie popierala operacji, sama Kate tez nie ma nic do poprawiania w twarzy, ciekawe cyz spiewalyby tak samo, jak mialyby wielkie nosy albo inne wady.

zęby koryguje się już dzieciom, zresztą z czasem każdy będzie miał sztuczne :/ Co innego nos – zwodzisz ludzi, że masz harmonijną twarz jeśli zmienisz brzydki nos na zgrabny, a to jest oszukiwanie potencjalnego partnera.I tu jest prawdziwy problem. Czesto takie operacje jednak poprawiaja wyglad zmieniajac ludzi nie do poznania. Wystarczy poogladac sobie pierwszy lepszy program o metamorfozach (tych z pomoca chirurgow, a nie tylko odpowiedniej stylizacji). A potem tacy ludzie planuja rodziny i dziwia sie wszyscy, ze dziecko delikatnie mowiac nieladne, a przeciez mamusia czy tatus taki piekny…

Nie wierzę Kate . Sama uległa modzie i zmieniła swoją figurę dzięki diecie i czemuś tam jeszce . Po co .. ? Przecież sławę zdobyła jako pulchna . Widać szczupłe kobiety bardziej jej się podobają i postanowiła zmienić swoje gabaryty . Co będzie dalej , ..pożyjemy – zobaczymy ..

NARESZCIE!

JA TEŻ DOPISUJĘ SIĘ DO WAS>>> MEGI Z POWAŻANIEM

faktycznie nudne są te gwiazdki po wielu operacjach plastycznych, nudne bo często podobnie wyglądają, zero oryginalności, naturalności.

sama ma coś między brwiami wstrzyknięte, durna baba

gość, 18-08-11, 19:11 napisał(a):gość, 18-08-11, 05:53 napisał(a):ten klub nie powinien być tak egocentryczny. To że Kate Winslet nie chce nic w sobie zmieniać, nie oznacza, że innym aktorkom nie wolno. Dlaczego nie poprawić w sobie czegoś, jeśli się ma pieniądze, dobrego chirurga. Jeśli to jest mała korekta, a pomoże, to czemu nie. nadmiar oczywiście jest oznaką głębszych problemów, ale od tego są psychologowie, a nie Kate W.Zgadzam się z Tobą. Operacje plastyczne są dla ludzi i jeśli ktoś robi to “z głowa” to nie ma w tym nic złego.Krytykuje korektę nosa, ale nie wspomniała o wybielaniu zębów, licówkach, doczepianych włosach, co też nas zmienia i jest sztuczne.zęby koryguje się już dzieciom, zresztą z czasem każdy będzie miał sztuczne :/ Co innego nos – zwodzisz ludzi, że masz harmonijną twarz jeśli zmienisz brzydki nos na zgrabny, a to jest oszukiwanie potencjalnego partnera.

Popieram. Świat byłby nudny gdyby chodzili po nim sami piękni ludzie. Trzeba docenić to co mamy a nie wiecznie jęczeć jak bardzo pokarał nas los. Uroda to nie wszystko, no i zanim się obejrzymy przeminie…

Pamiętajcie kochane babeczki, że faceci są tak naprawdę bardziej prości, głupi i naiwni od nas i ja się np. denerwuję, kiedy mój mąż, oglądając ze mną jakiś film mówi o jakiejś 40kilkuletniej aktorce, że “ale się trzyma, ale świetnie wygląda jak na swoje lata” a twarz ma gładką jak u dzidziusia.

jej sprawa. tak samo jak tych, które poprawiają urodę. co kto lubi.

gość, 18-08-11, 13:14 napisał(a):totalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ludzie, którzy wyglądają perfekcyjnie, nie są seksowni ani wyjątkowo piękni – są po prostu nudni i sztuczni, jak z jednej foremki…u aktorów jest to szczególnie irytująceDOKŁADNIE MYŚLĘ TO SAMO

gość, 18-08-11, 05:53 napisał(a):ten klub nie powinien być tak egocentryczny. To że Kate Winslet nie chce nic w sobie zmieniać, nie oznacza, że innym aktorkom nie wolno. Dlaczego nie poprawić w sobie czegoś, jeśli się ma pieniądze, dobrego chirurga. Jeśli to jest mała korekta, a pomoże, to czemu nie. nadmiar oczywiście jest oznaką głębszych problemów, ale od tego są psychologowie, a nie Kate W.Zgadzam się z Tobą. Operacje plastyczne są dla ludzi i jeśli ktoś robi to “z głowa” to nie ma w tym nic złego.Krytykuje korektę nosa, ale nie wspomniała o wybielaniu zębów, licówkach, doczepianych włosach, co też nas zmienia i jest sztuczne.

totalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ludzie, którzy wyglądają perfekcyjnie, nie są seksowni ani wyjątkowo piękni – są po prostu nudni i sztuczni, jak z jednej foremki…u aktorów jest to szczególnie irytujące

ale nosek to sobie poprawiła. ..zakłamana baba

gość, 18-08-11, 14:25 napisał(a):gość, 18-08-11, 13:14 napisał(a):totalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ludzie, którzy wyglądają perfekcyjnie, nie są seksowni ani wyjątkowo piękni – są po prostu nudni i sztuczni, jak z jednej foremki…u aktorów jest to szczególnie irytująceDOKŁADNIE MYŚLĘ TO SAMO też tak uważam czasem trudno odróżnic te kobiety na ekranie bo wszystkie wyglądają jak jedna osoba

Operacje są wskazane dla osób z kłapiacymi uszami lub masakrycznym nosem. To na pewno dodaje pewności siebie. Ale czy paraliżowanie twarzy botoksem powoduje, że staje sie ona piękniejsza.NIE. Emma ma 52 lata, a na jej twarzy widac szczęście, urok i pogode ducha.

a ja tak marze o pieniądzach na operacje plastyczne…

Do tych osób, które twierdzą, że Kate miała robiony nos – przyjrzyjcie się uważnie zdjęciom, przed i po. Na tych ze starym nosem, Kate jest bardzo pulchna i ma okrągłą buzię, a na nowych, które świadczą niby o operacji, jest chudsza o wiele kilogramów i sporo starsza. Wg mnie kształt i długość nosa są dalej takie same jak kiedyś, a zmieniła się tylko jego szerokość, co mogło się zdarzyć naturalnie, gdy tak bardzo schudła na całej twarzy. Dla porównania – zerknijcie na stare i nowe zdjęcia Kelly Clarkson, która w przeciwieństwie do Kate, bardzo przytyła. Jej nos strasznie się poszerzył i zmienił, a chyba nie robiła sobie operacji powiększającej nos? Po prostu razem z dodatkowymi kilogramami poszerzyło się wszystko na jej twarzy.

gość, 18-08-11, 09:28 napisał(a):wiecie co, ja jestem tolerancyjna i uwazam, ze jezeli ktos sie zle czuje ze swoim nosem, czy ustami, jest to zrodlem kompleksow i braku akceptacji samego siebie, to uwazam, ze warto zrobic sobie ta operacje i poczuć ię lepiej niż potem kończyć z depresją, czy inaczej …Ale to jest błędne koło. Brak akceptacji samego siebie jest nakręcany przez wszechobecne “ideały”, które właśnie wyszły spod skalpela. Wiele kobiet (w szczególności) czuje się ze sobą źle, bo ma mniejsze piersi niż Doda, większy nos niż Ashley Simpson czy mniej bujne włosy niż Cheryl Cole. Taka kobieta uważa, że nie będzie wyglądać dobrze bez operacji. A to bzdura.

gość, 18-08-11, 05:53 napisał(a):ten klub nie powinien być tak egocentryczny. To że Kate Winslet nie chce nic w sobie zmieniać, nie oznacza, że innym aktorkom nie wolno. Dlaczego nie poprawić w sobie czegoś, jeśli się ma pieniądze, dobrego chirurga. Jeśli to jest mała korekta, a pomoże, to czemu nie. nadmiar oczywiście jest oznaką głębszych problemów, ale od tego są psychologowie, a nie Kate W.A nie wydaje Ci się, że to błędne koło? Dajmy na to, ktoś chce poprawić nos, bo wydaje mu się za duży. Ok, poprawia go. I co dalej? Okazuje się, że usta są za małe… Wstrzykuje kolagen w usta i co dalej? Biust jest za mały… Poprawi biust. A może by jeszcze wygładzić zmarszczki… I Zagęścić włosy. I odessać tłuszcz. I jeszcze podnieść kości policzkowe. Tak można i można bez końca, jak ktoś jest niezadowolony z siebie to zawsze znajdzie powód. Jeżeli już mamy rozważać operacje plastyczne to tylko w naprawdę ważnych sprawach, uszkodzenia w wypadkach, korekta nos, bo nie można prawidłowo oddychać, etc… A nie, nos jest w porządku, ale komuś się wydaje za duży, więc leci do chirurga, zamiast spróbować się zaakceptować :/.

Każdy człowiek powinien akceptować siebie takim jakim jest. Przecież to jak wyglądamy to jest zależne od naszych przodków. Dziedziczymy geny z których powinniśmy być dumni. I nasze dzieci też je będą otrzymywać od nas cechy fizyczne i co może najlepiej od razu je oddać pod nóż? Chore. Piękny jest ten kto w pełni siebie akceptuje ze wszystkimi mankamentami a nie chorzy ludzie opętani tym, żeby ciągle cos w sobie poprawiać dążąc do nieistniejącego ideału.

jezeli ktos ma ogromny nos ktory naprawde sprawia ze zycie staje sie trudne to powinien go zoperowac bo czemu ma sie z nim meczyc;p ale jesli ktos przesadza bo wyglada w miare dobrze a chce byc super sexy to zaczyna robic z sb czesto potwora ktory ma zblizone rysy twarzy do innych potworow po operacjach plastycznych:)

nic bym nie poprawiła w sobie ale nie ze względu na to, że podobam się sobie cała, ale z powodu komplikacji po operacyjnych. Nienawidzę bólu i nie mogłabym znieść zeszpecenia jeśli operacja by się niepowiodła.

skądinąd titanic to był hit

ja nie popieram. żebym miała kasę zrobiłabym sobie całego ryja.

Jest wspaniała:) Geniusz, którą kocham)

wiecie co, ja jestem tolerancyjna i uwazam, ze jezeli ktos sie zle czuje ze swoim nosem, czy ustami, jest to zrodlem kompleksow i braku akceptacji samego siebie, to uwazam, ze warto zrobic sobie ta operacje i poczuć ię lepiej niż potem kończyć z depresją, czy inaczej …

Uwielbiam Kate Winslet. I może rzeczywiście nie popiera ona operacji plastycznych teraz i chce zestarzeć się bez pomocy ze strony chirurgów. Nie zmienia to faktu, że jej nos się sporo zmienił od początku kariery… 🙂 Ale nose job to jest chyba taka oczywista sprawa w Hollywood, ze nawet nie warto o tym wspominać:)

ale przecież kate winslet miała operacje nosa,w ogóle wygląda inaczej niż w titanicu.. wiec co ona gada ? ? ? ? ? ?

Emmie już botoks nie pomoże, Rachel widać, że nastrzyknięta, a Kate…poczekamy, zobaczymy…;)po co te deklaracje…przestanie dostawać propozycje, to zaraz coś sobie zafunduje…a medycyna estetyczna, to nie tylko botoks…;)

ten klub nie powinien być tak egocentryczny. To że Kate Winslet nie chce nic w sobie zmieniać, nie oznacza, że innym aktorkom nie wolno. Dlaczego nie poprawić w sobie czegoś, jeśli się ma pieniądze, dobrego chirurga. Jeśli to jest mała korekta, a pomoże, to czemu nie. nadmiar oczywiście jest oznaką głębszych problemów, ale od tego są psychologowie, a nie Kate W.

dupa mnie swedzi

Ha! Dobrze im mówić, bo Kate jest bardzo ładna, a Rachel to już w ogóle jest piękna – nie potrzebują operacji. Ale w sumie zgadzam się z tym, co powiedziały