Kayah oburzona ceną buraczków i ziemniaczków na lotnisku
Kayah wrzuciła na Facebooka zdjęcie skromnego obiadu, jaki zamówiła na warszawskim lotnisku.
Łyżka ziemniaczków i buraczków plus malutka buteleczka wina na lotnisku. 72 złote!!!!!!!!!!!!! – napisała gwiazda.
Fani w komentarzach opisali swoje doświadczenia z gigantycznymi cenami, jakie przyszło im płacić:
Kanapki po 26 zł też mnie ostatnio rozwaliły.
Na gdańskim lotnisku podczas czekania na bardzo opóźniony lot, zapłaciłem za hamburgera bagatela 42 zł!!! Najdroższy chyba na świecie kawałek bułki z kotletem. Płaciłem oczywiście voucherami, które linia lotnicza łaskawie przydzieliła pasażerom. W innym przypadku wolałbym pogłodować trochę. A mówią, że Londyn, w którym mieszkam jest drogim miastem….. – napisał ktoś inny.
A kawa w Pyrzowicach ponad 20 zł /zwykła, nie jakieś cuda z latte czy syropami/ – donosi inny fan.
Jest na to rada. Kanapka z domu. Albo trendy lunchbox. Anna Lewandowska nigdzie się bez nich nie rusza!
Lyzka ziemniaczkow i buraczkow plus malutka buteleczka wina na lotnisku. 72 zlote!!!!!!!!!!!!!
Posted by Kayah on 7 października 2015



[b]Co wy wiecie o zyciu…… A to właśnie te wasze hala ,, polaczki cebulaczki,, świadczą o was i qaszej kulturze. Tylko niedowartościowane pustaki będą się chwalić, ze byly w ,, kawiarki,, i maja nowe buty z nexta albo torebkę MK. Prawdziwy inteligentny clowiek w dopie ma marki i kawiarnie nie musi sie pokazywac na salonach i bywac. Zal mi was naprawde.[/quote]mistrzostwo ten komentarz i tyle, cała prawda o debilach
Kaska to alko
To zulica, loi od rana
[b]gość, 08-10-15, 17:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 09:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 09:05 napisał(a):[/b]To ceny przeliczane z Euro. Chca zarobić na turystach i wyrównać ceny z lotniskami z innych państw. często też w knajpkach na starówkach różnych polskich miast ceny są bardzo zawyżane. Kawa np. za 8 zł (czyli 2 Euro). Bo na turystach się zarabia. Dlatego mało kto pójdzie do kawiarni w niedzielę, lepiej kawę zrobić w domu. A szkoda. Bo turystą można być tylko kilka dni w roku. Przez to wszystko kisimy sie w domu.8 zł za kawe to normalna cena! Jasne, wszystko najlepiej robić w domu, urlop spędzać tez najfajniej i najtaniej :/[/quote]Tak, do kina tez nie trzeba chodzić, bo można obejrzeć film na laptopie, do restauracji tez nie, a do kawiarni tym bardziej… Oj polaczki cebulaczki ;P[/quote]Co wy wiecie o zyciu…… A to właśnie te wasze hala ,, polaczki cebulaczki,, świadczą o was i qaszej kulturze. Tylko niedowartościowane pustaki będą się chwalić, ze byly w ,, kawiarki,, i maja nowe buty z nexta albo torebkę MK. Prawdziwy inteligentny clowiek w dopie ma marki i kawiarnie nie musi sie pokazywac na salonach i bywac. Zal mi was naprawde.
a za koncert ile?
Od rana pije wino i sie tym chwali
[b]gość, 08-10-15, 07:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 06:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 06:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.[/quote]Gówno prawda pijacka ściero z plebsu i menelstwa. Normalni ludzie nie łoją codziennie wina do obiadu. Nie w naszej strefie klimatycznej, głównie we Francji a i te wina są znacznie słabsze, nie pije się codziennie i rozcieńcza wodą. Poza tym są ludzie, którzy w ogóle nie piją alkoholu bo szanują swoje zdrowie, ciało i umysł. Będzie mnie takie zapijaczone kurwisko pouczać, co za dno…[/quote]Jestem ciekawa, gdzie hoduje się taką patologię, która używa tak prymitywnego słownictwa. Może rozważyłabyś powrót do szkoły, żeby zyskać trochę ogłady?[/quote]Padłam. Uwielbiam czytać komentarze na Kozaku. Wchodzę z nadzieją, że pośmieję się z kłótni jakichś idiotek i jeszcze nigdy się nie zawiodłam :D[/quote]Ja tak samo!!!!! Haha[/quote]Kto i po co tak się do siebie odzywa się pytam a zarazem śmieję do łez :-)[/quote]To jest nas więcej! tu zawsze jest niezła nawalanka;-)
Juz koniec dyskusji, Kayah ogłosiła wydanie nowej płyty, a szum był potrzebny do promocji. Lotnisko opublikowało dzisiaj menu jednej z restauracji na Chopinie, gdzie obiad z Wątróbką mozna za 16,90 zł zjeść, a inne Dania za 19,90 zł do 30 iluś. No chyba, ze sie dokupi butelkę wina za 50 zł do tego, to wiadomo. A Polak na trzeźwo wszak nie będzie latał :-/
[b]gość, 08-10-15, 09:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 09:05 napisał(a):[/b]To ceny przeliczane z Euro. Chca zarobić na turystach i wyrównać ceny z lotniskami z innych państw. często też w knajpkach na starówkach różnych polskich miast ceny są bardzo zawyżane. Kawa np. za 8 zł (czyli 2 Euro). Bo na turystach się zarabia. Dlatego mało kto pójdzie do kawiarni w niedzielę, lepiej kawę zrobić w domu. A szkoda. Bo turystą można być tylko kilka dni w roku. Przez to wszystko kisimy sie w domu.8 zł za kawe to normalna cena! Jasne, wszystko najlepiej robić w domu, urlop spędzać tez najfajniej i najtaniej :/[/quote]Tak, do kina tez nie trzeba chodzić, bo można obejrzeć film na laptopie, do restauracji tez nie, a do kawiarni tym bardziej… Oj polaczki cebulaczki ;P
nie pasuje mi wino do takiego zestawienia. naturalnie że nie mój problem 🙂
Za stówkę to ja mam tirowke a nie buraczki i po niej sraczki
[b]gość, 08-10-15, 10:47 napisał(a):[/b]Żywności nie wolno wnosić do samolotu. Generalnie. Może w tanich liniach jest inaczej.Przykro mi bo latalam czarterami a nie tanimi liniami. Nie widze ani jednego powodu zebym miala klamac. Nastepnym razem tez wezme na wszelki wypadek kanapke, najwyzej wyrzuce ja przy odprawie do kosza. I jeszcze jedno pytanie mam. Latalas/leciales i kazali ci przy odprawie wyrzucic czy po prostu tak przypuszczasz z zalozenia? Bo ja na poczatku tez nie bralam az zobaczylam ze “wszyscy maja”
To prawda. Nawet ceny herbaty u ajentow na lotnisku w W-wie sa skandaliczne! Powinna sie tym zajac jakas inspekcja handlowa.
[b]gość, 08-10-15, 09:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 09:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 01:38 napisał(a):[/b]Nie mozna ze soba kanapek i innych produktow nie termicznie zapakowanych wnosic wiec nie da sie jak Lewandowska. Poza tym nawet gdyby to jak ktos leci 15 godz to raja zywnisc by sie popsula.W Warszawie za 1 mizerny obiad ponad 100 zaplacilismy. Ceny w Nowym Jorku sa o wiele nizsze…A co to za bzdura, na Chopinie i w Modlinie miałam w torebce kanapki i nikt mi ich nie wywalił – robiłam je w domu!![/quote]Miałaś je podczas lotu w normalnych foliowych torebkach? Jakos w to nie wierze… miec na lotnisku a miec w samolocie to dwie inne sprawy[/quote]To uwierz bo ja nie raz latalam i mialam z mezem ze soba kanapki. Wody nie ale kanapki jak najbardziej. Pierwszy raz lecac nie wzielam i zalowalam.
Żywności nie wolno wnosić do samolotu. Generalnie. Może w tanich liniach jest inaczej.
[b]gość, 07-10-15, 20:41 napisał(a):[/b]W Poznaniu tak nie jest :)Jak nie, w Poznaniu to na PKP są kanapki po 18/30 zł…
wygląda jakby ktoś narobił na ten talerz i tyle kosztuje to jest chore
[b]gość, 08-10-15, 09:05 napisał(a):[/b]To ceny przeliczane z Euro. Chca zarobić na turystach i wyrównać ceny z lotniskami z innych państw. często też w knajpkach na starówkach różnych polskich miast ceny są bardzo zawyżane. Kawa np. za 8 zł (czyli 2 Euro). Bo na turystach się zarabia. Dlatego mało kto pójdzie do kawiarni w niedzielę, lepiej kawę zrobić w domu. A szkoda. Bo turystą można być tylko kilka dni w roku. Przez to wszystko kisimy sie w domu.8 zł za kawe to normalna cena! Jasne, wszystko najlepiej robić w domu, urlop spędzać tez najfajniej i najtaniej :/
Śniadanko za 30zł. Nic nowego…
Kawa za 8zł jest ok. Ale na Okęciu kosztuje 20zł.
[b]gość, 08-10-15, 08:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:05 napisał(a):[/b]Nie rozumiem takich ludzi – przecież widziała menu i jakie sa ceny. Nie stać mnie- nie kupuje/nie zamawiam. Ludzie płaca ogromne czynsze na lotniskach, wiadomo, ze musza zarobić. Nikt filantropii nie uprawia :/ cebulactwo!Są granice absurdu. Leciałam ostatnio z zamożnymi Niemcami z Chopina. Również zwrócili uwagę na absurdalne ceny w lotniskowej kafejce i … zrezygnowali z zamówienia – dla zasady, bo im nie pasowała relacja jakości do ceny, a nie dlatego, że ich nie było stać:) Każdy biznes może się udławić od własnej chciwości. A jak czynsz jest absurdalnie wysoki, to się go negocjuje, a nie próbuje zedrzeć z klienta, bo to dopiero jest cebulactwo :)[/quote]Droga pani chyba nie znasz realiów rynku. W większości przypadków jest tak, ze jak czynsz jest za wysoki dla pana x, to znajdzie sie zaraz kto inny. To tak samo jakbyś weszła do ekskluzywnego butiku i spytała :co tak drogo? Bez sensu[/quote]Ale buraki z ziemniakami to nie jest ekskluzywny butik, to bezczelne przebijanie ceny, strzelam, o 500%.
[b]gość, 08-10-15, 08:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:05 napisał(a):[/b]Nie rozumiem takich ludzi – przecież widziała menu i jakie sa ceny. Nie stać mnie- nie kupuje/nie zamawiam. Ludzie płaca ogromne czynsze na lotniskach, wiadomo, ze musza zarobić. Nikt filantropii nie uprawia :/ cebulactwo!Są granice absurdu. Leciałam ostatnio z zamożnymi Niemcami z Chopina. Również zwrócili uwagę na absurdalne ceny w lotniskowej kafejce i … zrezygnowali z zamówienia – dla zasady, bo im nie pasowała relacja jakości do ceny, a nie dlatego, że ich nie było stać:) Każdy biznes może się udławić od własnej chciwości. A jak czynsz jest absurdalnie wysoki, to się go negocjuje, a nie próbuje zedrzeć z klienta, bo to dopiero jest cebulactwo :)[/quote]Droga pani chyba nie znasz realiów rynku. W większości przypadków jest tak, ze jak czynsz jest za wysoki dla pana x, to znajdzie sie zaraz kto inny. To tak samo jakbyś weszła do ekskluzywnego butiku i spytała :co tak drogo? Bez sensu[/quote]Akurat w imieniu swego pracodawcy negocjuję od paru lat najem powierzchni komercyjnych, więc trochę realia znam:) Nie bardzo jednak rozumiem sens porównania ekskluzywnego butiku do kafeterii lotniskowej, gdzie jedzenie jest gorsze niż w mojej firmowej kantynie 🙂 ‘Tajemnica’ cen z Chopina może być banalna – brak konkurencji, czyli właścicielem wszystkich stołówek w strefie bezcłowej jest ta sama firma. Ot, co 🙂
Marże narzucane na lotnisku są po prostu absurdalne. Dobrze, że Kayah zwróciła na to uwagę. Dla niej to jest drogo. A dla zwykłego Kowalskiego to rozbój w biały dzień. Wykorzystywanie, że odizolowany i głodny człowiek na lotnisku jest nieco zdesperowany. Tak się traktuje klienta, którego się szanuje?
[b]gość, 08-10-15, 01:38 napisał(a):[/b]Nie mozna ze soba kanapek i innych produktow nie termicznie zapakowanych wnosic wiec nie da sie jak Lewandowska. Poza tym nawet gdyby to jak ktos leci 15 godz to raja zywnisc by sie popsula.W Warszawie za 1 mizerny obiad ponad 100 zaplacilismy. Ceny w Nowym Jorku sa o wiele nizsze…A co to za bzdura, na Chopinie i w Modlinie miałam w torebce kanapki i nikt mi ich nie wywalił – robiłam je w domu!!
To ceny przeliczane z Euro. Chca zarobić na turystach i wyrównać ceny z lotniskami z innych państw. często też w knajpkach na starówkach różnych polskich miast ceny są bardzo zawyżane. Kawa np. za 8 zł (czyli 2 Euro). Bo na turystach się zarabia. Dlatego mało kto pójdzie do kawiarni w niedzielę, lepiej kawę zrobić w domu. A szkoda. Bo turystą można być tylko kilka dni w roku. Przez to wszystko kisimy sie w domu.
[b]gość, 08-10-15, 06:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 06:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.[/quote]Gówno prawda pijacka ściero z plebsu i menelstwa. Normalni ludzie nie łoją codziennie wina do obiadu. Nie w naszej strefie klimatycznej, głównie we Francji a i te wina są znacznie słabsze, nie pije się codziennie i rozcieńcza wodą. Poza tym są ludzie, którzy w ogóle nie piją alkoholu bo szanują swoje zdrowie, ciało i umysł. Będzie mnie takie zapijaczone kurwisko pouczać, co za dno…[/quote]Jestem ciekawa, gdzie hoduje się taką patologię, która używa tak prymitywnego słownictwa. Może rozważyłabyś powrót do szkoły, żeby zyskać trochę ogłady?[/quote]Padłam. Uwielbiam czytać komentarze na Kozaku. Wchodzę z nadzieją, że pośmieję się z kłótni jakichś idiotek i jeszcze nigdy się nie zawiodłam :D[/quote]Ja tak samo!!!!! Haha[/quote]Kto i po co tak się do siebie odzywa się pytam a zarazem śmieję do łez 🙂
[b]gość, 08-10-15, 09:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-10-15, 01:38 napisał(a):[/b]Nie mozna ze soba kanapek i innych produktow nie termicznie zapakowanych wnosic wiec nie da sie jak Lewandowska. Poza tym nawet gdyby to jak ktos leci 15 godz to raja zywnisc by sie popsula.W Warszawie za 1 mizerny obiad ponad 100 zaplacilismy. Ceny w Nowym Jorku sa o wiele nizsze…A co to za bzdura, na Chopinie i w Modlinie miałam w torebce kanapki i nikt mi ich nie wywalił – robiłam je w domu!![/quote]Miałaś je podczas lotu w normalnych foliowych torebkach? Jakos w to nie wierze… miec na lotnisku a miec w samolocie to dwie inne sprawy
[b]gość, 07-10-15, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:05 napisał(a):[/b]Nie rozumiem takich ludzi – przecież widziała menu i jakie sa ceny. Nie stać mnie- nie kupuje/nie zamawiam. Ludzie płaca ogromne czynsze na lotniskach, wiadomo, ze musza zarobić. Nikt filantropii nie uprawia :/ cebulactwo!Są granice absurdu. Leciałam ostatnio z zamożnymi Niemcami z Chopina. Również zwrócili uwagę na absurdalne ceny w lotniskowej kafejce i … zrezygnowali z zamówienia – dla zasady, bo im nie pasowała relacja jakości do ceny, a nie dlatego, że ich nie było stać:) Każdy biznes może się udławić od własnej chciwości. A jak czynsz jest absurdalnie wysoki, to się go negocjuje, a nie próbuje zedrzeć z klienta, bo to dopiero jest cebulactwo :)[/quote]Droga pani chyba nie znasz realiów rynku. W większości przypadków jest tak, ze jak czynsz jest za wysoki dla pana x, to znajdzie sie zaraz kto inny. To tak samo jakbyś weszła do ekskluzywnego butiku i spytała :co tak drogo? Bez sensu
[b]gość, 08-10-15, 06:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.[/quote]Gówno prawda pijacka ściero z plebsu i menelstwa. Normalni ludzie nie łoją codziennie wina do obiadu. Nie w naszej strefie klimatycznej, głównie we Francji a i te wina są znacznie słabsze, nie pije się codziennie i rozcieńcza wodą. Poza tym są ludzie, którzy w ogóle nie piją alkoholu bo szanują swoje zdrowie, ciało i umysł. Będzie mnie takie zapijaczone kurwisko pouczać, co za dno…[/quote]Jestem ciekawa, gdzie hoduje się taką patologię, która używa tak prymitywnego słownictwa. Może rozważyłabyś powrót do szkoły, żeby zyskać trochę ogłady?[/quote]Padłam. Uwielbiam czytać komentarze na Kozaku. Wchodzę z nadzieją, że pośmieję się z kłótni jakichś idiotek i jeszcze nigdy się nie zawiodłam :D[/quote]Ja tak samo!!!!! Haha
Duzo podrozuje i mam wrazenie ze im biedniejszy kraj tym drozej na lotnisku.. Pamietam jak w Egipcie paczka czipskow kosztowala na lotnisku 10 euro…(tak ceny byly w euro).. W Europie zachodniej czy USA ceny sa tylko troche wyzsze niz normalnie…
Kaska to alkoholiczka. Loi od rana drinusie i winisie. Zawsze miala sponsora, albo catering przed koncertem, to cen nie zna jak Kaczyński kiedys w spożywczym. Bierze za 3 piosenki 40 tysi na koncercie, to raz na ruski rok moze zaplacic 72 zł. Celebryta w tym kraju to patologia. Chce wszystko za darmo
nie fakt faktem na polskich lotniskach jest drogo.myślę że to dlatego że nie ma konkurencji. są dwa kioski z gorącymi napojami oba tej samej firmy Katowice/ Rzeszów / Kraków to czego się spodziewać? uroki monopolu 🙂
w Pyrzowicach na lotnisku kawa 25zlotych mleko w kawie gorace jakby tyle co zagotowane bylo a kawy tylko jedna kropla trudno to kawa w ogole nazwac, obciach straszny polski standard 10 razy nizszy od wiekszosci Azjatyckich lotnisk!
[b]gość, 07-10-15, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.[/quote]Gówno prawda pijacka ściero z plebsu i menelstwa. Normalni ludzie nie łoją codziennie wina do obiadu. Nie w naszej strefie klimatycznej, głównie we Francji a i te wina są znacznie słabsze, nie pije się codziennie i rozcieńcza wodą. Poza tym są ludzie, którzy w ogóle nie piją alkoholu bo szanują swoje zdrowie, ciało i umysł. Będzie mnie takie zapijaczone kurwisko pouczać, co za dno…[/quote]Jestem ciekawa, gdzie hoduje się taką patologię, która używa tak prymitywnego słownictwa. Może rozważyłabyś powrót do szkoły, żeby zyskać trochę ogłady?[/quote]Padłam. Uwielbiam czytać komentarze na Kozaku. Wchodzę z nadzieją, że pośmieję się z kłótni jakichś idiotek i jeszcze nigdy się nie zawiodłam 😀
[b]gość, 07-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.[/quote]Gówno prawda pijacka ściero z plebsu i menelstwa. Normalni ludzie nie łoją codziennie wina do obiadu. Nie w naszej strefie klimatycznej, głównie we Francji a i te wina są znacznie słabsze, nie pije się codziennie i rozcieńcza wodą. Poza tym są ludzie, którzy w ogóle nie piją alkoholu bo szanują swoje zdrowie, ciało i umysł. Będzie mnie takie zapijaczone kurwisko pouczać, co za dno…[/quote]Jestem ciekawa, gdzie hoduje się taką patologię, która używa tak prymitywnego słownictwa. Może rozważyłabyś powrót do szkoły, żeby zyskać trochę ogłady?
Masz pewnie problem z bliskim i alko. Wyobraź sobie , niektórzy potrafią tylko jeden kieliszek czegokolwiek wypić i na tym sie kończy.
Przyzwyczajona do darmoch i zabolało ze trzeba z kasy wyskoczyć !!!!
[b]gość, 07-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.[/quote]Gówno prawda pijacka ściero z plebsu i menelstwa. Normalni ludzie nie łoją codziennie wina do obiadu. Nie w naszej strefie klimatycznej, głównie we Francji a i te wina są znacznie słabsze, nie pije się codziennie i rozcieńcza wodą. Poza tym są ludzie, którzy w ogóle nie piją alkoholu bo szanują swoje zdrowie, ciało i umysł. Będzie mnie takie zapijaczone kurwisko pouczać, co za dno…[/quote]Kurwiskiem nazywaj siebie i swoja patologiczna rodzinke,gowniaro. Widac z jakiego TY plebsu i patologii sie wywodzisz. Skoro nie dojrzalas do tego,aby wypowiadac sie o sytuacjach niejasnych dla ciebie,nie masz rowniez prawa komentowac ich zachowan.
[b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.
[b]gość, 07-10-15, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:05 napisał(a):[/b]Nie rozumiem takich ludzi – przecież widziała menu i jakie sa ceny. Nie stać mnie- nie kupuje/nie zamawiam. Ludzie płaca ogromne czynsze na lotniskach, wiadomo, ze musza zarobić. Nikt filantropii nie uprawia :/ cebulactwo!Są granice absurdu. Leciałam ostatnio z zamożnymi Niemcami z Chopina. Również zwrócili uwagę na absurdalne ceny w lotniskowej kafejce i … zrezygnowali z zamówienia – dla zasady, bo im nie pasowała relacja jakości do ceny, a nie dlatego, że ich nie było stać:) Każdy biznes może się udławić od własnej chciwości. A jak czynsz jest absurdalnie wysoki, to się go negocjuje, a nie próbuje zedrzeć z klienta, bo to dopiero jest cebulactwo :)[/quote]gówno się negocjuje jak jest 10 chętnych na miejsce
[b]gość, 07-10-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest[/quote]gdybyscie byly choc troche ucywilizowane,to wiedzialybyscie,ze normalni ludzie pija wino do obiadu. Przed lotem oraz w czasie lotu sprzedaje sie mnostwo alkoholu. I tu drogie “damy” z zapizdziewa dolnego- nie chodzi,jak to w polskich patologicznych domach,aby upic sie do nieiprzytomnosci,tylko smakowac i delektowac sie zarowno posilkiem jak i alkoholem.[/quote]Gówno prawda pijacka ściero z plebsu i menelstwa. Normalni ludzie nie łoją codziennie wina do obiadu. Nie w naszej strefie klimatycznej, głównie we Francji a i te wina są znacznie słabsze, nie pije się codziennie i rozcieńcza wodą. Poza tym są ludzie, którzy w ogóle nie piją alkoholu bo szanują swoje zdrowie, ciało i umysł. Będzie mnie takie zapijaczone kurwisko pouczać, co za dno…
w Wietnamie w Hanoi też 5 euro za małą kawę, zwykłą czarną; w Helsinkach piwo kolejne 5 euro; to raczej norma że na lotniskach zdzierają na całym świecie, bo jak nie masz wyjścia to zapłacisz..
Nie mozna ze soba kanapek i innych produktow nie termicznie zapakowanych wnosic wiec nie da sie jak Lewandowska. Poza tym nawet gdyby to jak ktos leci 15 godz to raja zywnisc by sie popsula.W Warszawie za 1 mizerny obiad ponad 100 zaplacilismy. Ceny w Nowym Jorku sa o wiele nizsze…
[b]gość, 07-10-15, 20:05 napisał(a):[/b]Nie rozumiem takich ludzi – przecież widziała menu i jakie sa ceny. Nie stać mnie- nie kupuje/nie zamawiam. Ludzie płaca ogromne czynsze na lotniskach, wiadomo, ze musza zarobić. Nikt filantropii nie uprawia :/ cebulactwo!Są granice absurdu. Leciałam ostatnio z zamożnymi Niemcami z Chopina. Również zwrócili uwagę na absurdalne ceny w lotniskowej kafejce i … zrezygnowali z zamówienia – dla zasady, bo im nie pasowała relacja jakości do ceny, a nie dlatego, że ich nie było stać:) Każdy biznes może się udławić od własnej chciwości. A jak czynsz jest absurdalnie wysoki, to się go negocjuje, a nie próbuje zedrzeć z klienta, bo to dopiero jest cebulactwo 🙂
[b]gość, 07-10-15, 18:17 napisał(a):[/b]Dajcie spokój, to jest chore jakieś. Wiadomo, że na lotnisku jest taniej ale w Polsce to już przekracza ludzkie pojęcie. Albo te ich pożal się Boże strefy bezcłowe… – drożej niż w sklepie. A później zdziwienie, że ktoś woli sobie samemu zrobić kanapkę z pomidorem i szynką w domu – koszt 0,70 zł niż wydać 20 razy tyle na lotnisku. To już na pokładzie samolotu jest taniej, ludzie litości, 72 złote za takie coś?Dokładnie. To śmieszne, że niektórzy tak prychają na ludzi którzy biorą jedzenie ze sobą: że cebulactwo, że “polaczki jak zwykle wiochę robiooo i z kanapkami jeżdżooo”. No bo przecież lepiej zapłacić kilka dych za lotniskowe trójkąty z chleba tostowego, z paskiem dodatków o szerokości 2 cm ułożonym na linii przecięcia chleba, by ładnie wyglądało w opakowaniu :/Ja rozumiem, że knajpy na lotnisku to nie bar mleczny żeby było tanio i do syta, ale to co pokazała Kayah to jakaś masakra…
Niech idzie do baru mlecznego!
[b]gość, 07-10-15, 17:02 napisał(a):[/b]Na lotnisku we Wrocławiu nie jakichś masakrycznych cen. Bułka 6 zł, wypasiona duża kawa jak dla dwóch osób 12 zł więc nie jest źle. 🙂 Ile lat temu leciałaś z Wrocławia? Ja rok temu za kawę zapłaciłam 23 zł.
[b]gość, 07-10-15, 18:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-10-15, 17:02 napisał(a):[/b]Na lotnisku we Wrocławiu nie jakichś masakrycznych cen. Bułka 6 zł, wypasiona duża kawa jak dla dwóch osób 12 zł więc nie jest źle. :)Ale z której strony bramek? Jak już przejdziesz odprawę, to ceny szybują do nieba.[/quote]W Łodzi też. Za naleśniki ze szpinakiem coś ok 15 zł. O to po odprawie : )
Niby tak, ale jak pomyślę na ile ta paskudna zbotoksowana czarownica ceni swoje marne wycie to mi tak samo słabo. Toż to alegoria. Tak samo się czuje konsument, który miałby jej zapłacić za jej płytę, takie gówno tyle forsy/. Przeciez słuchanie jej to jakaś kara
[b]gość, 07-10-15, 20:07 napisał(a):[/b]Ja się pytam – kto do pyrów pije wino?Mnie też to obrzydziło. Fuj, pijaczka jakaś. Ziemniaczki buraczki dietka i jeb- puste kalorie z dziadowskiego wina, środek dnia… ohydne to jest