Każde dziecko Jolie i Pitta ma swoją opiekunkę

125 125

Z sześciorgiem dzieci i grafikiem wypełnionym po brzegi zawodowymi obowiązkami Angelina Jolie i Brad Pitt straciliby głowy, gdyby nie sztab ludzi do pomocy.

Jak dowiedział się jeden z portali, gwiazdorska para bardzo dba, by dzieci znajdowały się pod odpowiednią opieką.

I tak, każde z nich ma swoją własną, dobrze wykształconą opiekunkę. Niania musi mieć dyplom z kierunku nauczycielskiego, poza tym Jolie i Pitt wymagają, by osoba taka znała przynajmniej dwa języki. W przypadku dzieci adoptowanych ich niania powinna posługiwać się rodzimym językiem dziecka.

Opiekunki muszą być w pełni mobilne – to nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę styl życia aktorskiej pary – ciągłe podróże, zmiany miejsca zamieszkania i wycieczki na plany filmowe.

Sprawa komplikuje się w przypadku starszych dzieci, których opiekunowie muszą jednocześnie dbać o edukację dzieciaków – zwłaszcza gdy te podróżują. W takich sytuacjach opiekunki zamieniają się w nauczycielki.

I oto cały sekret wychowania dzieciaków przez Angie i Brada – sztab dobrze opłacanych i dobrze wykształconych ludzi do opieki.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Przecież to było wiadome że oni nie poświęcają całego swojego czasu swoim dzieciom. Robią karierę i mają sporą gromadkę. Gdyby nie opiekunki to Jolie musiałaby cały czas siedzieć w domu nad dziećmi. Stać ich na szereg nianiek…Mam nadzieję że ich dzieci nie przywiążą się bardziej do opiekunek niż do rodziców, w tego typu rodzinach to się zdarza. dokladnie.

Najlepsza jest Kate Gosselin w Kate plus 8 (dawna nazwa rodzina 2+8, obecnie 1+8)Ona ma obecnie 8 dzieci 9-letnie bliźniaczki i 6- letnie sześcioraczki.

gość, 22-04-11, 15:08 napisał(a):gość, 22-04-11, 12:37 napisał(a):Drodzy państwo – kłania się czytanie ze zrozumieniem. Fakt – dzieci mają opiekunki i nauczycielki, co jednakowoż NIE JEST JEDNOZNACZNE z tym,że Jolie/Pitt nie zajmują się dziećmi. Adoptowali dzieci i dają im lepsze życie, wykształcenie itp., a wy jeszcze wieszacie na nich psy – za co???Nic dodać, nic ująć. Dokładnie.Dokladnie. Sorry, ale przecietni ludzie tez maja nianki tylko je nianikami nie nazywaja – to dla przecietnych ludzi nazywa sie PRZEDSZKOLEM! Przez dzieci do przedszkola wyslac nie moga, wiec im organizuja dzien w ich wlasnym “przedszkolu.” Czy kazda matka wysylajaca dzieci do przedszkola/zerowki/na zajecia gdzie inni zajmuja sie jej dziecmi jest wyrodna matka? Latwo jest oceniac innych a nie zauwaza sie ze wszyscy tak samo robia.

Drodzy państwo – kłania się czytanie ze zrozumieniem. Fakt – dzieci mają opiekunki i nauczycielki, co jednakowoż NIE JEST JEDNOZNACZNE z tym,że Jolie/Pitt nie zajmują się dziećmi. Adoptowali dzieci i dają im lepsze życie, wykształcenie itp., a wy jeszcze wieszacie na nich psy – za co???

to było do przewidzenia

Przeciez to bylo od dawna wiadomo. Tylko w ustawkach dla paparazzich Angelina jest obwieszona dzieciakami, a normalnie kazde dziecko ma swoja opiekunke.

gość, 22-04-11, 12:37 napisał(a):Drodzy państwo – kłania się czytanie ze zrozumieniem. Fakt – dzieci mają opiekunki i nauczycielki, co jednakowoż NIE JEST JEDNOZNACZNE z tym,że Jolie/Pitt nie zajmują się dziećmi. Adoptowali dzieci i dają im lepsze życie, wykształcenie itp., a wy jeszcze wieszacie na nich psy – za co???Nic dodać, nic ująć. Dokładnie.

ale żałosne!! po co adoptowali te dzieci skoro nie poświęcają im czasu. to że każdy ma z osobna swoja opiekunkę nie oznacza że będą super. ej kurcze jakos zdenerwowalo mnie to;> jesli to prawda to angelina i brad chyba nie wiedzą co to znaczy byc prawdziwym ojcem i matką. ale pustaki.

Przecież to było wiadome że oni nie poświęcają całego swojego czasu swoim dzieciom. Robią karierę i mają sporą gromadkę. Gdyby nie opiekunki to Jolie musiałaby cały czas siedzieć w domu nad dziećmi. Stać ich na szereg nianiek…Mam nadzieję że ich dzieci nie przywiążą się bardziej do opiekunek niż do rodziców, w tego typu rodzinach to się zdarza.

Rodzina na pokaz – nie chciałam nigdy mieć dzieci ale w ten sposób bym nawet mogła. Najpierw adoptować, a potem żeby się inni zajmowali – byle z daleka ode mnie. Marzenie.

cale ich rodzicielstwo polega na fotografowaniu sie z dzieciakami. To sa przeciez ICH DZIECI, dla mnie to nie jest rodzina, nie wiem w ogole jak te dzieci sie w tym wszystkim odnajduja.

no… to sie angie sprawdza w roli mamusi

Mam koleżanki z małymi dziećmi które “Podrzucają” dzieci do babci, niani, żłobka…. Co to za sensacja! Jolie stać na niańki to niech zatrudnia po co ma się zarzynać… przez to niby jest złą matką? dzieci szybciej się rozwijają mając kontakt z większą grupą ludzi!

To jest dom zastępczy, albo jak kto woli zastępcza rodzina dla adoptowanych dzieci. A że są bogaci więc mają większe możliwości.W Polsce niektórzy adoptują dzieci, aby dostać od państwa pieniądze i przy okazji wyżywić siebie i resztę rodziny, a oni robią to z dobrego serca i wkładają swoje własne pieniądze.

gość, 21-04-11, 18:40 napisał(a):Dla mnie to już nie jest rodzina. W domu roi się od obcych ludzi. Za jednym dzieckiem gania zgraja nianiek, ochroniarzy, kucharek i pokojówek. I tak codziennie. A mamusia z tatusiem dowożą nowe dzieciw bogatych rodzinach,francuskich,angielskich,zawsze tak było ,z mamą piłeś herbatę o 17,a tak zajmowała sie tobą guwernantka,podobnie jak ktoś inny i opłacony zajmował się gotowaniem,sprzątaniem,doglądaniem koni itd.

gość, 21-04-11, 14:40 napisał(a):zabawne. te ich niańki mają lepsze wykształcenie niż pitt i jolie razem wzięci, a zarabiają grosze w porównaniu do nich : D.smutny paradoks wspólczesnego świata-zwłaszcza że to nauczycielki próbują wychować na ludzi te wszystkie dzieciaki którym juz sie posrało w głowach od wzorcow lansowanych przez media epoki celebrytów

To jest dom zastępczy, albo jak kto woli zastępcza rodzina dla adoptowanych dzieci. A że są bogaci więc mają większe możliwości.W Polsce niektórzy adoptują dzieci, aby dostać od państwa pieniądze i przy okazji wyżywić siebie i resztę rodziny, a oni robią to z dobrego serca i wkładają swoje własne pieniądze. Gdy się dziecko adoptuje, nie dostaje się za to żadnych pieniędzy :)Poczytaj na temat różnic pomiędzy rodziną zastępczą, a rodziną adopcyjną. Później komentuj.

gość, 21-04-11, 20:50 napisał(a):to ja wymyśliłam mada fakanie !!! mada faka wymyslila Daria, (kiedys sie przyjaznilysmy) i pamietam to jak dzis !!! i bede tego bronic jak niepodleglosci !!!

Dla mnie to już nie jest rodzina. W domu roi się od obcych ludzi. Za jednym dzieckiem gania zgraja nianiek, ochroniarzy, kucharek i pokojówek. I tak codziennie. A mamusia z tatusiem dowożą nowe dzieci

to ja wymyśliłam mada faka

opiekunki takie na pewno dobrze zarabiają i są dobrze traktowane

a źródło tych ‘rewelacji’ ?

no brawo, ależ odkrycie, z dziećmi to oni się tyko fotografują

gość, 21-04-11, 16:03 napisał(a):a wedlug mnie to nie jest dobre. bo konczy sie na tym ze przez cale zycie dzieci wychowywane sa glownie przez obcych ludzi, to juz nie jest szczesliwa rodzinanauka i opieka to nie jest całe wychowanie….w wolnym czasie spędzają czas z rodzicami tak jak inne dzieci po szkole-kumasz

jak ich stac to czemu nie

tak tylko ich nanie zarabiają gruby szmal nie to co nanki w Polsce

a wedlug mnie to nie jest dobre. bo konczy sie na tym ze przez cale zycie dzieci wychowywane sa glownie przez obcych ludzi, to juz nie jest szczesliwa rodzina

nic odkrywczego

Jakoś mnie to nie dziwi. Wszystkie dzieci “gwiazd” mają niańki, opiekunki, nauczycielki. Ale tak naprawdę podziwiać trzeba ”zwykłe” wielodzietne rodziny, które dają sobie radę bez nich 🙂

lepiej żeby żyły w sierocińcach tam to dopiero miały by wykształcenie

gość, 21-04-11, 14:35 napisał(a):Stac ich na to . Ale to juz jest dziwneCo w tym dziwnego? Dzieci sa pod opieka wyksztalconych ludzi, ktorzy moga zapewnic im pelna uwage, a poza tym dodatkowa ucza jezykow obcych, swietna sprawa. Normalni rodzice, ktorzy pracuja po 8 godzin dziennie, tez nie sa caly czas obecni w zyciu swoich dzieci, wiec o co chodzi? Zwlaszcza, ze po pracy czesto nie maja juz na nich ochoty

A która gwiazda nie ma opiekunki do dziecka?Mają nawet trenerów i kucharzy dla psów, o terapeutach już nie wspomnę:/

Wiekszosc ludzie pracujących ma nianie 😛 skoro ich stać czemu nie 😉

Przy tej ilości dzieci sztab zatrudnionych ludzi mnie nie dziwi. Dziwi mnie za to wielodzietna rodzina żyjąca jedynie z renty i zasiłku- co w Polsce zdarza się często.

zabawne. te ich niańki mają lepsze wykształcenie niż pitt i jolie razem wzięci, a zarabiają grosze w porównaniu do nich : D.

No niestety, takie życie aktorów… Niektórzy mają jedno dziecko i już do niego dwie opiekunki… Więc wcale mnie nie dziwi:P

Stac ich na to . Ale to juz jest dziwne