Kendall Jenner zrezygnuje z modelingu?! Wszystko przez strach przed… SPANIEM!

1-R1 1-R1

Kendall Jenner (21 l.) to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych modelek w show-biznesie, która zyskała sławę głównie poprzez powiązania rodzinne.

Zobacz też: Kendall Jenner w sądzie: Nigdy w życiu tak się nie bałam!

Nie ulega wątpliwości, że za jej sukcesem w branży stoi nie kto inny, jak jej matka Kris Jenner. Niestety, w najnowszym odcinku Z kamerą u Kardashianów okazało się, że jej kariera stoi przed znakiem zapytania!

Dlaczego?

Otóż jak stwierdziła celebrytka powodem jest… paraliż senny. Jest to przerażające uczucie, które dotyka wiele osób.

Kendall wyznała, że:

[…] Czuje, jakby moje serce miało przestać bić.

Wrażenie jest bardzo nieprzyjemne, ponieważ oprócz braku regularnego oddechu pojawiają się omamy wzrokowe i słuchowe. Dodatkowo cierpiący nie może się ruszyć, ponieważ jego ciało jest całkowicie sparaliżowane.

Zobacz też: NIE MOŻESZ SPAĆ?

Kendall zwierzyła się swojej matce, że wpływa to na jej obawę przed lotami samolotem. Wszystko dlatego, że te stany spotykają ją również podczas dłuższych podróży.

Jak zareagowała jej matka?

Przytuliła? Nie.

Pocieszyła? Nie.

Za to zganiła ją, że będzie miała problemy, ponieważ jej kariera jest bardzo istotna. Dobra rada rodzicielki, nie ma co.

Co więcej, młodsza siostra Kim Kardashian cierpi również na inną fobię, która nie raz potrafiła jej uprzykrzyć życie.

Zobacz też: Kendall Jenner ma najdziwniejszą fobię EVER! Celebrytkę przerażają…

Porażenie przysenne, inaczej zwane “marą nocną” występuje również w wielu kulturach na świecie. Zjawisko to tłumaczone było “duchami”, “diabłami”, a nawet obecnością “UFO”.

Czy spotkało Was kiedyś to przykre uczucie? I czy ten problem rzeczywiście może wpłynąć na przyszłość tej modelki?

YouTube Video

Kendall Jenner zrezygnuje z modelingu?! Wszystko przez strach przed... spaniem!

Kendall Jenner zrezygnuje z modelingu?! Wszystko przez strach przed... spaniem!

Kendall Jenner zrezygnuje z modelingu?! Wszystko przez strach przed... spaniem!

Kendall Jenner zrezygnuje z modelingu?! Wszystko przez strach przed... spaniem!

   
31 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 04-11-16, 19:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 15:09 napisał(a):[/b]Też miewałam to kiedyś często…czułam własnie jakby coś lub ktoś zły próbował zrobić mi cos złego…do tego straszny pisk w uszach,az zęby zaciskałam bo od tego pisku uszy bolały,wszystko widzisz a ruszyc sie nie mozesz,straszne uczucie……i nie wiem.czemu,ale zawsze wtedy zaczynałam sie modlić,wszystkie siły skupiałam na modlitwie i wtedy sie budziłam……okropnosc….po pewnym czasie,przestałam tak sie tego bać,tzn nadal było to okropne,ale zaczełam to traktować jako nic nadzwyczajnego(poniewaz czesto mialam ten paraliz w tamtym czasie) i od jakiegos czasu mam spokoj…w kazdym razie nawet nie moge sobie przypomniec kiedy ost raz to miałam.To o czym mówisz to wgl NIE jest paraliż senny….[/quote]To dokładnie jest paraliż senny.

[b]gość, 04-11-16, 15:09 napisał(a):[/b]Też miewałam to kiedyś często…czułam własnie jakby coś lub ktoś zły próbował zrobić mi cos złego…do tego straszny pisk w uszach,az zęby zaciskałam bo od tego pisku uszy bolały,wszystko widzisz a ruszyc sie nie mozesz,straszne uczucie……i nie wiem.czemu,ale zawsze wtedy zaczynałam sie modlić,wszystkie siły skupiałam na modlitwie i wtedy sie budziłam……okropnosc….po pewnym czasie,przestałam tak sie tego bać,tzn nadal było to okropne,ale zaczełam to traktować jako nic nadzwyczajnego(poniewaz czesto mialam ten paraliz w tamtym czasie) i od jakiegos czasu mam spokoj…w kazdym razie nawet nie moge sobie przypomniec kiedy ost raz to miałam.To o czym mówisz to wgl NIE jest paraliż senny….

[b]gość, 04-11-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 14:15 napisał(a):[/b]ja mam regularnie paraliz senny. Z 4 miesiace temu mialam w kazda noc. Teraz zdarza sie tak 3 razy w miesiacu. Jak pierwszy raz mnie to spotkalao myslalm ze domon mnie nachodzi, nie moglam sie ruszyc, wydawlo mi sie ze rzuca mnie po calym pokoju ten demon, a pozniej budzilam sie normalne w lozku. Okropne uczucie. Pozniej poczytalam w internecie ze to paraliz senny. Tak jak napisalam czesto mi sie to zdarza. Czuje jak mnie cos dusi, cos we mnie wchodzi, a pozniej sie budze normalnie. Nie wiem czemu ale u mnie to sie pojawila tak 6 miesiecy temu. Na szczescie nie jest juz w kazda noc.tez tak mam nie moge sie ruszyc, cialo sparalizone, krzyczec nie mozesz. okropne to jest, nawet najwiekszemu wrogowi tego bym nie zyczyla. Ktos tam pisal o spowiedzi i o wodzie swieceonej. Myslicie ze to moze pomoc?[/quote]też miałam to kilka razy. Miałam wrażenie że coś mnie dusi, nie mogłam się poruszyć ani wydać z siebie żadnego dźwięku a potem nagle się wybudzałam. Do tej pory nie wiedziałam że istnieje coś takiego jak paraliż senny. Bałam się zasnąć ale święconą wodą pokropiłam każde pomieszczenie w domu i przez rok miałam spokój. Niedawno znów raz mi się to zdażyło

[b]gość, 04-11-16, 09:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 08:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 08:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 07:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 06:13 napisał(a):[/b]Tez tego doswiadczylam. Czujesz że stoi nad tobą ciemna, zła postać a ty nie możesz się ruszyć. Zaczynasz panikować, szamotać się, serce wali i ogarnia cię strach. Kilka osób z mojego otoczenia też miało paraliż senny- wrogowi nie życzę. Ja też miałam to pare razy. Okropne, przerażające uczucie. Raz zdażyło się tak, że miałam przykrytą twarz kocem i nie mogłam oddychać, a nie mogłam nic zrobić! Ani wydonyć z siebie głosu, ani się ruszyć. Nie spałam, a byłam jakby spataliżowana. Tylko oczy mogłam otworzyć. Widziałam moją mamę przez drzwi i chciałam ją tak strasznie zawołać żeby mnie odkryła, ale nie mogłam. Trotura.Czytałam, że w takim wypadku należy dyszeć, oddychać tak mocno i szybko aż się wybudzisz. Próbowałam, ale tym razem nie pomogło. Chyba omdlłam wtedy i obudziłam się potem normalnie, już odkryta. Pewnie przez sen się poruszyłam i odkryłam…[/quote]Ja tego nigdy nie doświadczyłam, ale czytałam na forum jak ludzie opisywali swoje doświadczenia w tym temacie i czasami po prostu boje się pójść spać, boje się, ze mnie to spotka :([/quote]Nie dyszeć, tylko najpierw powoli, potem coraz szybciej, aż do wybudzenia. Trzeba się uspokoić, kiedy już przełamiecie strach paraliż będzie pojawiał się niezwykle rzadko. U mnie tak właśnie to działa.[/quote]3 razy miałam i za 3 razem bylo spokojnie,skupilam sie na tym aby ruszyc noga aby sie wyrwac i pomoglo[/quote]Biedna dziewczyna, wyobrażam sobie co mogłaś czuć…dusić się na jawie. Mogłaś umrzeć gdybyś nie usnęła i nie odkryła się przez sen…

wierzyc nie wierzyc??? posluchaj Piotra Glasa na youtube i nie badz naiwna ze czlowiek sam sie stworzylA mozesz powiedziec co on mowi o tym?

tez tak mam nie moge sie ruszyc, cialo sparalizone, krzyczec nie mozesz. okropne to jest, nawet najwiekszemu wrogowi tego bym nie zyczyla. Ktos tam pisal o spowiedzi i o wodzie swieceonej. Myslicie ze to moze pomoc?nie wiem czy pomoc dla kazdego..serio nie wiem co o tym myslec.ja paralizow nigdy nie mialam ale moja kolezanka miala taki problem z corka.masakra znajdowala sparalizowana ze strachu corke w lozku,spocone lozko,wrzask i strach w oczach dziecka.wiele razy wzywala pogotowie bo cialo bylo sztywne nawet do godziny.dziewczyna miala mnostwo badan,nie wiem na czym polegalo leczenie ale nic nie skutkowalo.nikomu nie zycze co oni przezywali w te noce.i ktos wreszcie doradzil jej poprosic ksiedza o pomoc.przyszedl poswiecil dom,odprawil jakies modlitwy i jest spokoj.wierzyc nie wierzyc mozna sprobowac.oni mysleli ze w psychiatryku wszyscy wyladuja..smutne.nie mam na to wytlumaczenia.dziewczynie przeszlo.woda swiecona czy Bog? w kazdym bardz razie kiedy medycyna zawodzi czlowiek szuka pomocy gdzie indziej.[/quote]wierzyc nie wierzyc??? posluchaj Piotra Glasa na youtube i nie badz naiwna ze czlowiek sam sie stworzyl[/quote]Oglądałem Galasa wywiady. Nic nie mówił o paraliżu sennym? Możesz bardziej sprecyzować wypowiedź?

[b]gość, 04-11-16, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 14:15 napisał(a):[/b]ja mam regularnie paraliz senny. Z 4 miesiace temu mialam w kazda noc. Teraz zdarza sie tak 3 razy w miesiacu. Jak pierwszy raz mnie to spotkalao myslalm ze domon mnie nachodzi, nie moglam sie ruszyc, wydawlo mi sie ze rzuca mnie po calym pokoju ten demon, a pozniej budzilam sie normalne w lozku. Okropne uczucie. Pozniej poczytalam w internecie ze to paraliz senny. Tak jak napisalam czesto mi sie to zdarza. Czuje jak mnie cos dusi, cos we mnie wchodzi, a pozniej sie budze normalnie. Nie wiem czemu ale u mnie to sie pojawila tak 6 miesiecy temu. Na szczescie nie jest juz w kazda noc.tez tak mam nie moge sie ruszyc, cialo sparalizone, krzyczec nie mozesz. okropne to jest, nawet najwiekszemu wrogowi tego bym nie zyczyla. Ktos tam pisal o spowiedzi i o wodzie swieceonej. Myslicie ze to moze pomoc?[/quote]nie wiem czy pomoc dla kazdego..serio nie wiem co o tym myslec.ja paralizow nigdy nie mialam ale moja kolezanka miala taki problem z corka.masakra znajdowala sparalizowana ze strachu corke w lozku,spocone lozko,wrzask i strach w oczach dziecka.wiele razy wzywala pogotowie bo cialo bylo sztywne nawet do godziny.dziewczyna miala mnostwo badan,nie wiem na czym polegalo leczenie ale nic nie skutkowalo.nikomu nie zycze co oni przezywali w te noce.i ktos wreszcie doradzil jej poprosic ksiedza o pomoc.przyszedl poswiecil dom,odprawil jakies modlitwy i jest spokoj.wierzyc nie wierzyc mozna sprobowac.oni mysleli ze w psychiatryku wszyscy wyladuja..smutne.nie mam na to wytlumaczenia.dziewczynie przeszlo.woda swiecona czy Bog? w kazdym bardz razie kiedy medycyna zawodzi czlowiek szuka pomocy gdzie indziej.[/quote]wierzyc nie wierzyc??? posluchaj Piotra Glasa na youtube i nie badz naiwna ze czlowiek sam sie stworzyl

[b]gość, 04-11-16, 14:15 napisał(a):[/b]ja mam regularnie paraliz senny. Z 4 miesiace temu mialam w kazda noc. Teraz zdarza sie tak 3 razy w miesiacu. Jak pierwszy raz mnie to spotkalao myslalm ze domon mnie nachodzi, nie moglam sie ruszyc, wydawlo mi sie ze rzuca mnie po calym pokoju ten demon, a pozniej budzilam sie normalne w lozku. Okropne uczucie. Pozniej poczytalam w internecie ze to paraliz senny. Tak jak napisalam czesto mi sie to zdarza. Czuje jak mnie cos dusi, cos we mnie wchodzi, a pozniej sie budze normalnie. Nie wiem czemu ale u mnie to sie pojawila tak 6 miesiecy temu. Na szczescie nie jest juz w kazda noc.tez tak mam nie moge sie ruszyc, cialo sparalizone, krzyczec nie mozesz. okropne to jest, nawet najwiekszemu wrogowi tego bym nie zyczyla. Ktos tam pisal o spowiedzi i o wodzie swieceonej. Myslicie ze to moze pomoc?

Stres – wiem po swoich doświadczeniach. Błagam nie piszcie o wodzie świetnej bo to nie działa. Trzeba przestać się tego bac i stresować a samo przejdzie

[b]gość, 04-11-16, 17:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 17:26 napisał(a):[/b]Stres – wiem po swoich doświadczeniach. Błagam nie piszcie o wodzie świetnej bo to nie działa. Trzeba przestać się tego bac i stresować a samo przejdzieSwieconej[/quote]tez tak kiedys bredzilam..21 wiek a tu nadal wyznawcy ewolucji i darwina hehe

[b]gość, 04-11-16, 17:26 napisał(a):[/b]Stres – wiem po swoich doświadczeniach. Błagam nie piszcie o wodzie świetnej bo to nie działa. Trzeba przestać się tego bac i stresować a samo przejdzieSwieconej

[b]gość, 04-11-16, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 14:15 napisał(a):[/b]ja mam regularnie paraliz senny. Z 4 miesiace temu mialam w kazda noc. Teraz zdarza sie tak 3 razy w miesiacu. Jak pierwszy raz mnie to spotkalao myslalm ze domon mnie nachodzi, nie moglam sie ruszyc, wydawlo mi sie ze rzuca mnie po calym pokoju ten demon, a pozniej budzilam sie normalne w lozku. Okropne uczucie. Pozniej poczytalam w internecie ze to paraliz senny. Tak jak napisalam czesto mi sie to zdarza. Czuje jak mnie cos dusi, cos we mnie wchodzi, a pozniej sie budze normalnie. Nie wiem czemu ale u mnie to sie pojawila tak 6 miesiecy temu. Na szczescie nie jest juz w kazda noc.tez tak mam nie moge sie ruszyc, cialo sparalizone, krzyczec nie mozesz. okropne to jest, nawet najwiekszemu wrogowi tego bym nie zyczyla. Ktos tam pisal o spowiedzi i o wodzie swieceonej. Myslicie ze to moze pomoc?[/quote]nie wiem czy pomoc dla kazdego..serio nie wiem co o tym myslec.ja paralizow nigdy nie mialam ale moja kolezanka miala taki problem z corka.masakra znajdowala sparalizowana ze strachu corke w lozku,spocone lozko,wrzask i strach w oczach dziecka.wiele razy wzywala pogotowie bo cialo bylo sztywne nawet do godziny.dziewczyna miala mnostwo badan,nie wiem na czym polegalo leczenie ale nic nie skutkowalo.nikomu nie zycze co oni przezywali w te noce.i ktos wreszcie doradzil jej poprosic ksiedza o pomoc.przyszedl poswiecil dom,odprawil jakies modlitwy i jest spokoj.wierzyc nie wierzyc mozna sprobowac.oni mysleli ze w psychiatryku wszyscy wyladuja..smutne.nie mam na to wytlumaczenia.dziewczynie przeszlo.woda swiecona czy Bog? w kazdym bardz razie kiedy medycyna zawodzi czlowiek szuka pomocy gdzie indziej.

Też miewałam to kiedyś często…czułam własnie jakby coś lub ktoś zły próbował zrobić mi cos złego…do tego straszny pisk w uszach,az zęby zaciskałam bo od tego pisku uszy bolały,wszystko widzisz a ruszyc sie nie mozesz,straszne uczucie……i nie wiem.czemu,ale zawsze wtedy zaczynałam sie modlić,wszystkie siły skupiałam na modlitwie i wtedy sie budziłam……okropnosc….po pewnym czasie,przestałam tak sie tego bać,tzn nadal było to okropne,ale zaczełam to traktować jako nic nadzwyczajnego(poniewaz czesto mialam ten paraliz w tamtym czasie) i od jakiegos czasu mam spokoj…w kazdym razie nawet nie moge sobie przypomniec kiedy ost raz to miałam.

kozak oczywiście zinterpretował to po swojemu, Kris nie bagatelizowała problemu Kendall ale zwróciła uwagę, że już ma podpisane kontrakty i nie może się wycofać. To jest nieprofesjonalne, jak chce się osiągnąć sukces to trzeba być profesjonalnym. Skoro wiedziały o problemie wcześniej to Kendall mogła zrezygnować albo ograniczyć pracę a nie nagle sobie o tym przypomniała, kiedy ma podpisane umowy

ja mam regularnie paraliz senny. Z 4 miesiace temu mialam w kazda noc. Teraz zdarza sie tak 3 razy w miesiacu. Jak pierwszy raz mnie to spotkalao myslalm ze domon mnie nachodzi, nie moglam sie ruszyc, wydawlo mi sie ze rzuca mnie po calym pokoju ten demon, a pozniej budzilam sie normalne w lozku. Okropne uczucie. Pozniej poczytalam w internecie ze to paraliz senny. Tak jak napisalam czesto mi sie to zdarza. Czuje jak mnie cos dusi, cos we mnie wchodzi, a pozniej sie budze normalnie. Nie wiem czemu ale u mnie to sie pojawila tak 6 miesiecy temu. Na szczescie nie jest juz w kazda noc.

[b]gość, 04-11-16, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 07:26 napisał(a):[/b]Mialm to. Najgorsza rzecz w zyciu. Blruszac sie nie moglam mala kontrola nad ciałem. Wladza nad oczami inumyslem a ja myslalam tylko o Bogu proszac go by zabral to ode mnie. Walczylam chyba ok. 4 miesięcy. Uratowała mnie modlitwa od zwariowania a spowiedz zakonczyla codzinne nocne marki i strach. Od tamtej pory kilka razy doswiadczylam tego w nocy ale juz bez strachu i moglam ponownie zasnac no a ja stałama sie lepszym czlowiekiem. I jestem nawet wdzieczna za te koszmary bo jednak to mi pomogłoMi też pomogła spowiedź, jak to jest ze lekarze i badania gówno dały,a modlitwa do anioła stróża POMOGLA!? Czy zaczęłam wierzyć?Nie wiem, ale sakrament spowiedzi polecę każdemu kto przechodzi przez tą mękę![/quote]Co wy pieprzycie?

Przypominam, ze to fragment odcinka ich reality show. Reżyserowanego reality show. Ktory Kris współprodukuje. Nie bądźcie zbyt naiwni w swoich ocenach.

[b]gość, 04-11-16, 08:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 08:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 07:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 06:13 napisał(a):[/b]Tez tego doswiadczylam. Czujesz że stoi nad tobą ciemna, zła postać a ty nie możesz się ruszyć. Zaczynasz panikować, szamotać się, serce wali i ogarnia cię strach. Kilka osób z mojego otoczenia też miało paraliż senny- wrogowi nie życzę. Ja też miałam to pare razy. Okropne, przerażające uczucie. Raz zdażyło się tak, że miałam przykrytą twarz kocem i nie mogłam oddychać, a nie mogłam nic zrobić! Ani wydonyć z siebie głosu, ani się ruszyć. Nie spałam, a byłam jakby spataliżowana. Tylko oczy mogłam otworzyć. Widziałam moją mamę przez drzwi i chciałam ją tak strasznie zawołać żeby mnie odkryła, ale nie mogłam. Trotura.Czytałam, że w takim wypadku należy dyszeć, oddychać tak mocno i szybko aż się wybudzisz. Próbowałam, ale tym razem nie pomogło. Chyba omdlłam wtedy i obudziłam się potem normalnie, już odkryta. Pewnie przez sen się poruszyłam i odkryłam…[/quote]Ja tego nigdy nie doświadczyłam, ale czytałam na forum jak ludzie opisywali swoje doświadczenia w tym temacie i czasami po prostu boje się pójść spać, boje się, ze mnie to spotka :([/quote]Nie dyszeć, tylko najpierw powoli, potem coraz szybciej, aż do wybudzenia. Trzeba się uspokoić, kiedy już przełamiecie strach paraliż będzie pojawiał się niezwykle rzadko. U mnie tak właśnie to działa.[/quote]3 razy miałam i za 3 razem bylo spokojnie,skupilam sie na tym aby ruszyc noga aby sie wyrwac i pomoglo

[b]gość, 04-11-16, 08:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 07:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 06:13 napisał(a):[/b]Tez tego doswiadczylam. Czujesz że stoi nad tobą ciemna, zła postać a ty nie możesz się ruszyć. Zaczynasz panikować, szamotać się, serce wali i ogarnia cię strach. Kilka osób z mojego otoczenia też miało paraliż senny- wrogowi nie życzę. Ja też miałam to pare razy. Okropne, przerażające uczucie. Raz zdażyło się tak, że miałam przykrytą twarz kocem i nie mogłam oddychać, a nie mogłam nic zrobić! Ani wydonyć z siebie głosu, ani się ruszyć. Nie spałam, a byłam jakby spataliżowana. Tylko oczy mogłam otworzyć. Widziałam moją mamę przez drzwi i chciałam ją tak strasznie zawołać żeby mnie odkryła, ale nie mogłam. Trotura.Czytałam, że w takim wypadku należy dyszeć, oddychać tak mocno i szybko aż się wybudzisz. Próbowałam, ale tym razem nie pomogło. Chyba omdlłam wtedy i obudziłam się potem normalnie, już odkryta. Pewnie przez sen się poruszyłam i odkryłam…[/quote]Ja tego nigdy nie doświadczyłam, ale czytałam na forum jak ludzie opisywali swoje doświadczenia w tym temacie i czasami po prostu boje się pójść spać, boje się, ze mnie to spotka :([/quote]Nie dyszeć, tylko najpierw powoli, potem coraz szybciej, aż do wybudzenia. Trzeba się uspokoić, kiedy już przełamiecie strach paraliż będzie pojawiał się niezwykle rzadko. U mnie tak właśnie to działa.

[b]gość, 04-11-16, 06:22 napisał(a):[/b]Już Mickiewicz o tym pisał. Zjawisko to występuje od setek. Dopóki nie wiedziałam się czym jest paraliż przysenny i jak z niego wyjść- myślałam, że jestem nawiedzona. Po takiej nocy człowiek długo jeszcze w dzień dochodzi do siebie. Choć są fora na których ludzie dzielą się doświadczeniem jak wprowadzić się w stan paraliżu, lewitować po pokoju i diznawać omamów.. brr..Ludzie nie bawcie się w to..to jest niebezpieczne!

[b]gość, 04-11-16, 07:26 napisał(a):[/b]Mialm to. Najgorsza rzecz w zyciu. Blruszac sie nie moglam mala kontrola nad ciałem. Wladza nad oczami inumyslem a ja myslalam tylko o Bogu proszac go by zabral to ode mnie. Walczylam chyba ok. 4 miesięcy. Uratowała mnie modlitwa od zwariowania a spowiedz zakonczyla codzinne nocne marki i strach. Od tamtej pory kilka razy doswiadczylam tego w nocy ale juz bez strachu i moglam ponownie zasnac no a ja stałama sie lepszym czlowiekiem. I jestem nawet wdzieczna za te koszmary bo jednak to mi pomogłoMi też pomogła spowiedź, jak to jest ze lekarze i badania gówno dały,a modlitwa do anioła stróża POMOGLA!? Czy zaczęłam wierzyć?Nie wiem, ale sakrament spowiedzi polecę każdemu kto przechodzi przez tą mękę!

Już Mickiewicz o tym pisał. Zjawisko to występuje od setek. Dopóki nie wiedziałam się czym jest paraliż przysenny i jak z niego wyjść- myślałam, że jestem nawiedzona. Po takiej nocy człowiek długo jeszcze w dzień dochodzi do siebie. Choć są fora na których ludzie dzielą się doświadczeniem jak wprowadzić się w stan paraliżu, lewitować po pokoju i diznawać omamów.. brr..

Bo matka ją motywuje i nie pozwoli spocząć na laurach. Dlatego mają tyle kasy.

[b]gość, 04-11-16, 06:13 napisał(a):[/b]Tez tego doswiadczylam. Czujesz że stoi nad tobą ciemna, zła postać a ty nie możesz się ruszyć. Zaczynasz panikować, szamotać się, serce wali i ogarnia cię strach. Kilka osób z mojego otoczenia też miało paraliż senny- wrogowi nie życzę. Ja też miałam to pare razy. Okropne, przerażające uczucie. Raz zdażyło się tak, że miałam przykrytą twarz kocem i nie mogłam oddychać, a nie mogłam nic zrobić! Ani wydonyć z siebie głosu, ani się ruszyć. Nie spałam, a byłam jakby spataliżowana. Tylko oczy mogłam otworzyć. Widziałam moją mamę przez drzwi i chciałam ją tak strasznie zawołać żeby mnie odkryła, ale nie mogłam. Trotura.Czytałam, że w takim wypadku należy dyszeć, oddychać tak mocno i szybko aż się wybudzisz. Próbowałam, ale tym razem nie pomogło. Chyba omdlłam wtedy i obudziłam się potem normalnie, już odkryta. Pewnie przez sen się poruszyłam i odkryłam…

Tez tego doswiadczylam. Czujesz że stoi nad tobą ciemna, zła postać a ty nie możesz się ruszyć. Zaczynasz panikować, szamotać się, serce wali i ogarnia cię strach. Kilka osób z mojego otoczenia też miało paraliż senny- wrogowi nie życzę.

Raz tak miałam, kilka lat temu,i był to największy strach jakiekolwiek doświadczyłam.Mój kolega miał tak często,psychiatra i Psycholog nie pomogli.Jego babcia kazała mu skropić łóżko wodą święcona,brzmi jak żart dla niewierzacego kolesia,ale pomogło,wszystko ustalo. Uwierzcie ze zrobilibyscie wszystko byle to najochydniejsze uczucie nie wróciło

[b]gość, 04-11-16, 07:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-11-16, 06:13 napisał(a):[/b]Tez tego doswiadczylam. Czujesz że stoi nad tobą ciemna, zła postać a ty nie możesz się ruszyć. Zaczynasz panikować, szamotać się, serce wali i ogarnia cię strach. Kilka osób z mojego otoczenia też miało paraliż senny- wrogowi nie życzę. Ja też miałam to pare razy. Okropne, przerażające uczucie. Raz zdażyło się tak, że miałam przykrytą twarz kocem i nie mogłam oddychać, a nie mogłam nic zrobić! Ani wydonyć z siebie głosu, ani się ruszyć. Nie spałam, a byłam jakby spataliżowana. Tylko oczy mogłam otworzyć. Widziałam moją mamę przez drzwi i chciałam ją tak strasznie zawołać żeby mnie odkryła, ale nie mogłam. Trotura.Czytałam, że w takim wypadku należy dyszeć, oddychać tak mocno i szybko aż się wybudzisz. Próbowałam, ale tym razem nie pomogło. Chyba omdlłam wtedy i obudziłam się potem normalnie, już odkryta. Pewnie przez sen się poruszyłam i odkryłam…[/quote]Ja tego nigdy nie doświadczyłam, ale czytałam na forum jak ludzie opisywali swoje doświadczenia w tym temacie i czasami po prostu boje się pójść spać, boje się, ze mnie to spotka 🙁

mialam tak w dzieciństwie , straszne uczucie

Jeśli to prawda, to serdecznie jej współczuję. W jej wieku też tak miałam. To jest wielka trauma, masz przerażający koszmar budzisz się i nie możesz się ruszyć, krzyczeć, jesteś jakby sparaliżowany. Teraz 10 lat później zdarza mi się to kilka razy do roku a nie co kilka dni.

Mam tak często o to jest straszne

Mialm to. Najgorsza rzecz w zyciu. Blruszac sie nie moglam mala kontrola nad ciałem. Wladza nad oczami inumyslem a ja myslalam tylko o Bogu proszac go by zabral to ode mnie. Walczylam chyba ok. 4 miesięcy. Uratowała mnie modlitwa od zwariowania a spowiedz zakonczyla codzinne nocne marki i strach. Od tamtej pory kilka razy doswiadczylam tego w nocy ale juz bez strachu i moglam ponownie zasnac no a ja stałama sie lepszym czlowiekiem. I jestem nawet wdzieczna za te koszmary bo jednak to mi pomogło