Khloe Kardashian przerywa milczenie w sprawie Lamara

1-34-R1 1-34-R1

Od dawna nie żyją pod jednym dachem. Powód? Jego uzależnienie od narkotyków. Khloe Kardashian (31 l.) i Lamar Odom (35 l.) wciąż są jednak małżeństwem. Mimo to, oboje spróbowali już innych związków. Celebrytka była m. in. dziewczyną Frencha Montany, Lamar zaś lubił zabawiać się w domach publicznych. Wybryki omal nie zaprowadziły go na drugi świat.

Koszykarz został znaleziony nieprzytomny w jednym z burdeli. Jak się potem okazało, przedawkował. Lekarze walczyli o jego życie, teraz dokładają wszelkich starań, by mógł normalnie funkcjonować.

Przy łóżku Lamara czuwała m.in. Khloe. Do tej pory milczy na Instagramie. Zdobyła się jednak na komentarz na swojej stronie. Postanowiła podziękować za wsparcie:

Ostatni tydzień był bardzo trudny. Jestem wdzięczna rodzinie, znajomym, fanom za modlitwy i dobre życzenia. Chcę też podziękować wszystkim z Sunrise Hospital, w tym lekarzom i pielęgniarkom za ich życzliwość i pracę. To dzięki nim pojawiły się niesamowite postępy. Nikt nie jest przygotowań na takie doświadczenia. Bez miłości i modlitw, które otrzymał Lamar, bez wsparcia, jakie dostałam od bliskich, byłoby to jeszcze trudniejsze. Dziękujemy! Bóg jest wielki!

Życzymy wszystkiego dobrego!

Khloe Kardashian przerywa milczenie w sprawie Lamara

Khloe Kardashian przerywa milczenie w sprawie Lamara

   
111 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten murzynek już nic nie puknie, teraz mu nie stanie

[b]gość, 22-10-15, 16:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 12:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 11:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 10:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:43 napisał(a):[/b]Czy to prawda, ze oni odwołali rozwód?Tez to wczoraj wyczytałam :)[/quote]Khloe nie jest taka glupia aby mu to wszystko wybaczyc jak ja ponizyl i potraktowal… ale teraz sa na fali to mozna i rozwod przelozyc[/quote]Mam nadzieję, że nie jest tak głupia. Każda dziewczyna jest za dobrą dla faceta korzystającego z burdeli.[/quote]Mieszkam w usa i to prawda nie biora rozwodu bo dali sobie szanse wszyscy o tym trabia caly dzien[/quote]To on juz jest na tyle świadom by dać sobie szanse? Dopiero pisali, ze nie wiadomo w jakim stopniu mózg jest uszkodzony…[/quote]Ona zamierza z nim sypać? Ja bym się brzydziła .[/quote]jak mozna wybaczyc takie ponizenie?bardzo sie jej dziwie,bo jej milosc jest najwyrazniej slepa.[/quote]Pomyślcie logicznie. Jakby ona była teraz obojętna na niego jak do tej pory to by to widzom sie niezbyt spodobało, czuliby nie dosyt. Trzeba kuć żelazo póki gorące jak jest nagle szum wokół tej która sie ostatnio zrobiła bardziej zapomniana, żeby to szoł sie dalej bujało.[/quote]Kurde, oglądalność oglądalnością ale zeby upaść do takiego poziomu… Przeciez to jest rysa na jej honorze… Jak ona moze go chcieć dotknąć..

[b]gość, 23-10-15, 05:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 01:28 napisał(a):[/b]Kardashianki to najlepszy dowód na to, że nie ma ludzi brzydkich są tylko biedni :Djuz sie tak nie pocieszaj, Kim byla przesliczna kiedys tak samo Kourtney, moze Khloe nigdy zbyt piekna nie byla, ale ona nie jest Kardashianka, nie ma ormianskich korzeni po ojcu, bo jej prawdziwym tata jest fryzjer jej mamy, wyglada jak jego kopia, co jak co ale Kardashianki staly sie slawne glownie dzieki swojej urodzie[/quote]Ale ma korzenie ormianskie po matce!

[b]gość, 23-10-15, 01:28 napisał(a):[/b]Kardashianki to najlepszy dowód na to, że nie ma ludzi brzydkich są tylko biedni :Djuz sie tak nie pocieszaj, Kim byla przesliczna kiedys tak samo Kourtney, moze Khloe nigdy zbyt piekna nie byla, ale ona nie jest Kardashianka, nie ma ormianskich korzeni po ojcu, bo jej prawdziwym tata jest fryzjer jej mamy, wyglada jak jego kopia, co jak co ale Kardashianki staly sie slawne glownie dzieki swojej urodzie

jeszcze się nie spotkalam z dobrym traktowaniem w Polskich szpitalach!

Kardashianki to najlepszy dowód na to, że nie ma ludzi brzydkich są tylko biedni 😀

[b]gość, 22-10-15, 23:11 napisał(a):[/b]jeszcze się nie spotkalam z dobrym traktowaniem w Polskich szpitalach!To prawda. Mieszkam w Niemczech i Polacy moga tylko marzyc o takich warunkach i opiece jak tutaj.

[b]gość, 22-10-15, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 22:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:34 napisał(a):[/b]Bóg jest wielki bo uratował ćpuna, który wylądował w szpitalu i żarł wiagrę na potęgę przez kilka dni pod rząd. A ja właśnie straciłam członka rodziny – biedną, skromną osobę, której stan z dnia na dzień się pogorszył. Tak, faktycznie sprawiedliwość na świecie istnieje. Moja babcia jeszcze jakiś czas temu była zdrowa, na chodzie, sama wszystko robiła. Idioci lekarze leczyli ją na rwę kulszową a ona miała zakrzep, w ciągu kilku dni jak potrafiła sama się sobą zająć, tak jak w szpitalu ją położyli to niestety już nie wstała. Właśnie moja biedna mama, która sama ma raka, jest w szpitalu, pewnie w kostnicy a ja czekam na samolot bo nie mieszkam w Polsce i nawet nie mogę tam teraz z nią być – uroki emigracji. Także czy Bóg jest wielki? Tak, jest wielki dla wielkich ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i ma dostęp do najlepszych lekarzy, którzy potrafią leczyć. Zastanawiam się dlaczego w Polsce lekarze nie potrafią leczyć a dalej wykonują swój zawód.Rabnij barana w sciane. Dla Boga wszyscy sa rowni. Trzeba bylo sie ogarnac w Polsce i byc blisko rodziny a nie spierdolic za granice i narzekac[/quote]:)[/quote]drugi komentarz 10/10 hahahaha[/quote]No racja, pisanie i żalenie się z prywatnych soraw i chorób zwłaszcza na portalach plotkarskich jest żałosne. Ale nie ma co się dziwić że normalni szanujący sie ludzie wyjeżdzają kto chciałby z wlasnej woli mieszkać w tym chory kraju?[/quote]Dokładnie.

[b]gość, 22-10-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]Oni do siebie wrócą, jeżeli on z tego wyjdzie, zmieni sie..No już się zmienił… w bezmózgie warzywo bez nerek i bez wzwodu ;D[/quote]Haha drugi komentarz 10/10

[b]gość, 22-10-15, 09:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:34 napisał(a):[/b]Bóg jest wielki bo uratował ćpuna, który wylądował w szpitalu i żarł wiagrę na potęgę przez kilka dni pod rząd. A ja właśnie straciłam członka rodziny – biedną, skromną osobę, której stan z dnia na dzień się pogorszył. Tak, faktycznie sprawiedliwość na świecie istnieje. Moja babcia jeszcze jakiś czas temu była zdrowa, na chodzie, sama wszystko robiła. Idioci lekarze leczyli ją na rwę kulszową a ona miała zakrzep, w ciągu kilku dni jak potrafiła sama się sobą zająć, tak jak w szpitalu ją położyli to niestety już nie wstała. Właśnie moja biedna mama, która sama ma raka, jest w szpitalu, pewnie w kostnicy a ja czekam na samolot bo nie mieszkam w Polsce i nawet nie mogę tam teraz z nią być – uroki emigracji. Także czy Bóg jest wielki? Tak, jest wielki dla wielkich ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i ma dostęp do najlepszych lekarzy, którzy potrafią leczyć. Zastanawiam się dlaczego w Polsce lekarze nie potrafią leczyć a dalej wykonują swój zawód.Rabnij barana w sciane. Dla Boga wszyscy sa rowni. Trzeba bylo sie ogarnac w Polsce i byc blisko rodziny a nie spierdolic za granice i narzekac[/quote]:)

[b]gość, 22-10-15, 21:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:34 napisał(a):[/b]Bóg jest wielki bo uratował ćpuna, który wylądował w szpitalu i żarł wiagrę na potęgę przez kilka dni pod rząd. A ja właśnie straciłam członka rodziny – biedną, skromną osobę, której stan z dnia na dzień się pogorszył. Tak, faktycznie sprawiedliwość na świecie istnieje. Moja babcia jeszcze jakiś czas temu była zdrowa, na chodzie, sama wszystko robiła. Idioci lekarze leczyli ją na rwę kulszową a ona miała zakrzep, w ciągu kilku dni jak potrafiła sama się sobą zająć, tak jak w szpitalu ją położyli to niestety już nie wstała. Właśnie moja biedna mama, która sama ma raka, jest w szpitalu, pewnie w kostnicy a ja czekam na samolot bo nie mieszkam w Polsce i nawet nie mogę tam teraz z nią być – uroki emigracji. Także czy Bóg jest wielki? Tak, jest wielki dla wielkich ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i ma dostęp do najlepszych lekarzy, którzy potrafią leczyć. Zastanawiam się dlaczego w Polsce lekarze nie potrafią leczyć a dalej wykonują swój zawód.Rabnij barana w sciane. Dla Boga wszyscy sa rowni. Trzeba bylo sie ogarnac w Polsce i byc blisko rodziny a nie spierdolic za granice i narzekac[/quote]:)[/quote]drugi komentarz 10/10 hahahaha

[b]gość, 22-10-15, 22:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:34 napisał(a):[/b]Bóg jest wielki bo uratował ćpuna, który wylądował w szpitalu i żarł wiagrę na potęgę przez kilka dni pod rząd. A ja właśnie straciłam członka rodziny – biedną, skromną osobę, której stan z dnia na dzień się pogorszył. Tak, faktycznie sprawiedliwość na świecie istnieje. Moja babcia jeszcze jakiś czas temu była zdrowa, na chodzie, sama wszystko robiła. Idioci lekarze leczyli ją na rwę kulszową a ona miała zakrzep, w ciągu kilku dni jak potrafiła sama się sobą zająć, tak jak w szpitalu ją położyli to niestety już nie wstała. Właśnie moja biedna mama, która sama ma raka, jest w szpitalu, pewnie w kostnicy a ja czekam na samolot bo nie mieszkam w Polsce i nawet nie mogę tam teraz z nią być – uroki emigracji. Także czy Bóg jest wielki? Tak, jest wielki dla wielkich ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i ma dostęp do najlepszych lekarzy, którzy potrafią leczyć. Zastanawiam się dlaczego w Polsce lekarze nie potrafią leczyć a dalej wykonują swój zawód.Rabnij barana w sciane. Dla Boga wszyscy sa rowni. Trzeba bylo sie ogarnac w Polsce i byc blisko rodziny a nie spierdolic za granice i narzekac[/quote]:)[/quote]drugi komentarz 10/10 hahahaha[/quote]No racja, pisanie i żalenie się z prywatnych soraw i chorób zwłaszcza na portalach plotkarskich jest żałosne. Ale nie ma co się dziwić że normalni szanujący sie ludzie wyjeżdzają kto chciałby z wlasnej woli mieszkać w tym chory kraju?

[b]gość, 22-10-15, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 22:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:34 napisał(a):[/b]Bóg jest wielki bo uratował ćpuna, który wylądował w szpitalu i żarł wiagrę na potęgę przez kilka dni pod rząd. A ja właśnie straciłam członka rodziny – biedną, skromną osobę, której stan z dnia na dzień się pogorszył. Tak, faktycznie sprawiedliwość na świecie istnieje. Moja babcia jeszcze jakiś czas temu była zdrowa, na chodzie, sama wszystko robiła. Idioci lekarze leczyli ją na rwę kulszową a ona miała zakrzep, w ciągu kilku dni jak potrafiła sama się sobą zająć, tak jak w szpitalu ją położyli to niestety już nie wstała. Właśnie moja biedna mama, która sama ma raka, jest w szpitalu, pewnie w kostnicy a ja czekam na samolot bo nie mieszkam w Polsce i nawet nie mogę tam teraz z nią być – uroki emigracji. Także czy Bóg jest wielki? Tak, jest wielki dla wielkich ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i ma dostęp do najlepszych lekarzy, którzy potrafią leczyć. Zastanawiam się dlaczego w Polsce lekarze nie potrafią leczyć a dalej wykonują swój zawód.Rabnij barana w sciane. Dla Boga wszyscy sa rowni. Trzeba bylo sie ogarnac w Polsce i byc blisko rodziny a nie spierdolic za granice i narzekac[/quote]:)[/quote]drugi komentarz 10/10 hahahaha[/quote]No racja, pisanie i żalenie się z prywatnych soraw i chorób zwłaszcza na portalach plotkarskich jest żałosne. Ale nie ma co się dziwić że normalni szanujący sie ludzie wyjeżdzają kto chciałby z wlasnej woli mieszkać w tym chory kraju?[/quote]To są jacyś porąbani ludzie, co kogo obchodzi czyjeś życie, albo ich znajomych. Taki internetowy ekshibicjonizm do porzygu. Ja rozumiem jakąś sensowną dyskusje a tu jakieś żale i zazdrość bo on ma opiękę a jej matka/znajomy to nie. Żal

[b]gość, 22-10-15, 21:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:34 napisał(a):[/b]Bóg jest wielki bo uratował ćpuna, który wylądował w szpitalu i żarł wiagrę na potęgę przez kilka dni pod rząd. A ja właśnie straciłam członka rodziny – biedną, skromną osobę, której stan z dnia na dzień się pogorszył. Tak, faktycznie sprawiedliwość na świecie istnieje. Moja babcia jeszcze jakiś czas temu była zdrowa, na chodzie, sama wszystko robiła. Idioci lekarze leczyli ją na rwę kulszową a ona miała zakrzep, w ciągu kilku dni jak potrafiła sama się sobą zająć, tak jak w szpitalu ją położyli to niestety już nie wstała. Właśnie moja biedna mama, która sama ma raka, jest w szpitalu, pewnie w kostnicy a ja czekam na samolot bo nie mieszkam w Polsce i nawet nie mogę tam teraz z nią być – uroki emigracji. Także czy Bóg jest wielki? Tak, jest wielki dla wielkich ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i ma dostęp do najlepszych lekarzy, którzy potrafią leczyć. Zastanawiam się dlaczego w Polsce lekarze nie potrafią leczyć a dalej wykonują swój zawód.Rabnij barana w sciane. Dla Boga wszyscy sa rowni. Trzeba bylo sie ogarnac w Polsce i byc blisko rodziny a nie spierdolic za granice i narzekac[/quote]:)[/quote]Do autorki pierwszego komentarza-szczerze wspolczuje, wiem jak to jest. Bòg jest energia, dobrem, tylko ludzie uproszczaja pojecie Boga bo nasz umysl jeszcze nie jest w stanie tego pojàc. Byc moze nie ingeruje w to co dzieje sie na ziemii, a moze na pewne rzeczy nie ma wplywu i decyduje o tym przypadek niestety. Wiem na pewno, ze mamy dusze i ona po smierci istnieje w innym wymiarze, mialam kilka razy w zyciu sytuacje ktore to potwierdzily. Trzymaj sie, pozdrawiam

Ona jest brzydka ile by się nie starała

[b]gość, 22-10-15, 20:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]Nie posrajcie się z tym rakiem i jęczeniem na lekarzy. Sama nie raz byłam swiadkiem jak się ludzie w szpitalach zachowują. Pielęgniarka czy lekarz ma rzucić wszystko i podejśc do kolejnego pacjenta bo ten jest tak nawiedzony, że drze się na cały oddział a wtóruje mu zazwyczaj tak samo nawiedzona rodzinka. Więc wrzućcie na luz i zamiast pisac tu brednie zajmijcie się tymi obłożnie chorymi ze swojego otoczeniaJa tez widzialam, jak starsza kobieta, ktora juz nie potrafila sie sama nakarmic lezala a obiad kolo niej postawili i stal. Jak syn przyjechal to zobaczyl ze lezy zimny obiad i ze dlaczego jej nikt nie nakarmil. On sam nie potrafil, bo sie krztusila, dopiero po awanturze jaka urzadzil salowa ja nakarmila.[/quote]Sorry salowa ma karmić każdego? Znasz obowiązki salowej? Rodzinka odda matkę czy babkę do szpitala i niech się reszta martwi bo rodzina wpdanie po pracy na 10 min i ma w dupie. Weźcie się ogarnijcie serio[/quote]Sorry ale nie obchodzi mnie czyj to jest obowiązek ale to jest szpital do cholery a w szpitalu powinno się leczyć i opiekować chorymi. Stawianie obiadu obok osoby, która nie jest w stanie sama zjeść to norma. Spotkałam się z tym wiele razy jak odwiedzałam chorych członków rodziny. Raz jedna z starszych pań zaczęła wymiotować miała wrzody żołądka poszłam do pokoju pielęgniarek, one wszystkie zamknięte w kanciapie siedziały i odparły że mają naradę i że teraz nie mogą. Innym razem leżał chory chłopak, który nie był w stanie sam się napić nikt nawet mu nie podał szklanki wody. Jak ktoś by umarł w tym szpitalu to nikt by nawet nie zauważył. Taka jest polska służba zdrowia oddaj członka rodziny do szpitala i siedź z nim cały dzień i się nim opiekuj sam bo pielęgniarka do swych zadań ogranicza się jedynie do zmiany kroplówki i podania leków w plastikowym kubeczku.

Nie posrajcie się z tym rakiem i jęczeniem na lekarzy. Sama nie raz byłam swiadkiem jak się ludzie w szpitalach zachowują. Pielęgniarka czy lekarz ma rzucić wszystko i podejśc do kolejnego pacjenta bo ten jest tak nawiedzony, że drze się na cały oddział a wtóruje mu zazwyczaj tak samo nawiedzona rodzinka. Więc wrzućcie na luz i zamiast pisac tu brednie zajmijcie się tymi obłożnie chorymi ze swojego otoczenia

Oni do siebie wrócą, jeżeli on z tego wyjdzie, zmieni sie..

[b]gość, 22-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]Nie posrajcie się z tym rakiem i jęczeniem na lekarzy. Sama nie raz byłam swiadkiem jak się ludzie w szpitalach zachowują. Pielęgniarka czy lekarz ma rzucić wszystko i podejśc do kolejnego pacjenta bo ten jest tak nawiedzony, że drze się na cały oddział a wtóruje mu zazwyczaj tak samo nawiedzona rodzinka. Więc wrzućcie na luz i zamiast pisac tu brednie zajmijcie się tymi obłożnie chorymi ze swojego otoczeniaJa tez widzialam, jak starsza kobieta, ktora juz nie potrafila sie sama nakarmic lezala a obiad kolo niej postawili i stal. Jak syn przyjechal to zobaczyl ze lezy zimny obiad i ze dlaczego jej nikt nie nakarmil. On sam nie potrafil, bo sie krztusila, dopiero po awanturze jaka urzadzil salowa ja nakarmila.

Bardzo dobrze napisała. Jest mimo wszystko osobą publiczną i w pewnym momencie musiałaby się jakoś do całej sprawy odnieść. Bardziej podoba mi się jak wyglądała na zdjęciu drugim z ciemniejszymi włosami w czarnej sukience, jak obecnie po zmianach. Wcześniej jakoś tak sympatyczniej wyglądała, naturalniej mimo że była grubsza. I tak mi się bardziej podobała.

O znowu jakieś kretynki się kłócą o prywatne sprawy;D A tak do tematu to mnie zastanawia czemu ta khloe tak usilnie wydyma się i laszczy na tym insta. forma terapii? Przeciez wszyscy wiedzą że to fotoszop a w realu dupa jak szafa 3-drzwiowa i wałki tłuszczu.

[b]gość, 22-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]Oni do siebie wrócą, jeżeli on z tego wyjdzie, zmieni sie..No już się zmienił… w bezmózgie warzywo bez nerek i bez wzwodu ;D

[b]gość, 22-10-15, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 20:27 napisał(a):[/b]Nie posrajcie się z tym rakiem i jęczeniem na lekarzy. Sama nie raz byłam swiadkiem jak się ludzie w szpitalach zachowują. Pielęgniarka czy lekarz ma rzucić wszystko i podejśc do kolejnego pacjenta bo ten jest tak nawiedzony, że drze się na cały oddział a wtóruje mu zazwyczaj tak samo nawiedzona rodzinka. Więc wrzućcie na luz i zamiast pisac tu brednie zajmijcie się tymi obłożnie chorymi ze swojego otoczeniaJa tez widzialam, jak starsza kobieta, ktora juz nie potrafila sie sama nakarmic lezala a obiad kolo niej postawili i stal. Jak syn przyjechal to zobaczyl ze lezy zimny obiad i ze dlaczego jej nikt nie nakarmil. On sam nie potrafil, bo sie krztusila, dopiero po awanturze jaka urzadzil salowa ja nakarmila.[/quote]Sorry salowa ma karmić każdego? Znasz obowiązki salowej? Rodzinka odda matkę czy babkę do szpitala i niech się reszta martwi bo rodzina wpdanie po pracy na 10 min i ma w dupie. Weźcie się ogarnijcie serio

[b]gość, 22-10-15, 20:04 napisał(a):[/b]Wy jesteście nawiedzone? Kogo obchodzi kto z waszego otoczenia choruje na raka? Nie macie przyjaciół? Jesteście nienormalneAlbo Ty jestes nawiedzona? Nie potrafisz czytac ze zrozumieniem? Zaczelo sie od porownania lekarzy w USA a Polsce, ktos napisal,ze tam to nie to co u nas, ze ktos kto jest w ciezkim stanie ( przyklad Lamara) z tego wychodzi wiec zaczeto porownywac na przykladach ze swojego otoczenia czy tak jest naprawde. Wiec nie wiem o co Ci chodzi? Forum to forum, kazdy moze pisac co chce. Jaki sens ma pisanie pod artykulem o kolejnej nieudanej styluzacji Kim, ze czarnuchy maja najlepsze paly?

[b]gość, 22-10-15, 19:54 napisał(a):[/b]Otoz to! Tekst typu: “Z Pana to nic, nie bedzie” Co to ma byc??? Mama mojej kolezanki zmarla na raka piersi, lekarz przejrzal badania powiedzial,ze to nowotwor zlosliwy, powiedzial o leczeniu i dal takie oswiadczenie do wypelnienia kogo informowac o stanie zdrowia, ona upowaznila corke, podala dane. Nastepnego dnia zadzwonil lekarz do mojej kolezanki i powiedzial,ze nie chcial tego mowic przy jej mamie,ale ze jest na tyle zaawansowany, ze juz nic nie mozna zrobic, mozna tylko przedluzyc troche czas. Zapytal sie czy chce aby poinformowac jej mame ile czasu jej zostalo, ale powiedziala,zeby tego nie robic, ze sama ja oswoi z ta mysla. Sorry,ale naprawde dla niektorych jest to taki szok, gdy dowiaduja sie o samej chorobie,ze nie warto na “dzien dobry” dobijac kogos slowami, ze nic sie nie da zrobic, albo ile czasu zistalo.Sa ludzie i podludzie nawet wsrod lekarzy. Malo ktory lekarz wykazuje sie empatia. Dla nich kolejna choroba, czy smierc to cos normalnego.

[b]gość, 22-10-15, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:33 napisał(a):[/b]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenieRaczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.[/quote]Dziecinko to może po prostu nie czytaj 🙂 dziewczyna ma 100% racji. Jakby nie powiedział to byłby lament, że lekarz niekompetentny, że ukrywał chorobę i nie chciał leczyć. Polaczkom to ciężko dogodzić[/quote]Polaczko, nie chodzi o to, że poinformował pacjenta, o jego cięzkim stanie, ale o sposób, w jaki to zrobił. Lekarz nie przerzuca gnoju, tylko pracuje z ludźmi ciężko chorymi, umierajacymi, więc wymagany jest takt i delikatność. Jak to nie których lekarzy przerasta, owinni zrezygnować z zawodu, bo się nie nadają.[/quote]Tłumoku jesteś ostatnią osobą która będzie mówić lekarzom jak się zachowywać 🙂 Polaczki prostaczki mają zawsze roszczeniową postawe i ma być tak jak oni chcą. A tak na marginesie nikogo nie obchodzi kto z Waszego otoczenia choruje i na co. Baniaki macie zryte i chyba przyjaciół nie macie że pieprzycie takie smuty na kozaczku[/quote]Rodzice nie przyłożyli się do wychowania cię i nie nauczyli cię dobrych manier? Czy dlatego popierasz prostackie zachowanie, bo dzięki temu nie widać twoich braków?

[b]gość, 22-10-15, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:14 napisał(a):[/b]Raczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.Dziecinko to może po prostu nie czytaj 🙂 dziewczyna ma 100% racji. Jakby nie powiedział to byłby lament, że lekarz niekompetentny, że ukrywał chorobę i nie chciał leczyć. Polaczkom to ciężko dogodzić[/quote]Polaczko, nie chodzi o to, że poinformował pacjenta, o jego cięzkim stanie, ale o sposób, w jaki to zrobił. Lekarz nie przerzuca gnoju, tylko pracuje z ludźmi ciężko chorymi, umierajacymi, więc wymagany jest takt i delikatność. Jak to nie których lekarzy przerasta, owinni zrezygnować z zawodu, bo się nie nadają.[/quote]Tłumoku jesteś ostatnią osobą która będzie mówić lekarzom jak się zachowywać 🙂 Polaczki prostaczki mają zawsze roszczeniową postawe i ma być tak jak oni chcą. A tak na marginesie nikogo nie obchodzi kto z Waszego otoczenia choruje i na co. Baniaki macie zryte i chyba przyjaciół nie macie że pieprzycie takie smuty na kozaczku[/quote]Tłumokiem jesteś ty, skoro ciężko przyswoić ci fakty. Otóż mam prawo mówić, jak ma zachowywać się lekarz, bo to ja mu płacę. Lekarz pracuje w usługach i świadczy usługę pacjentowi, który jest jego klientem. Praca w usługach wiąże się z tym, że należy być miłym dla klienta. Lekarz nie robi żadnej łaski, to jest jego praca, za którą otrzymuje wynagrodzenie.

Na stronie E! napisano, że Khloe wycofała papiery rozwodowe, które jeszcze nie zostały podpisane przez sąd.Show must go on. Scenariusz na kolejny sezon gotowy, rehabilitacja, walka o małżeństwo itd.

[b]gość, 22-10-15, 10:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:56 napisał(a):[/b]Moja mamę leczą z bardzo dobrym skutkiem na raka, przed nami jeszcze operacja i naświetlania, ale wszystko jest na dobrej drodze. Mam Ci wspolczuc bo jestes za granica? Twój wybór, cala moja rodzina mieszka w kraju i dajemy sobie rade, do wszystkiego dochodzimy krok po kroku i nie plujemy na wszystko co Polskie. Kto na wyzdrowieć, ten wyzdrowiejeNo to przypomnij sobie własne słowa jak przyjdzie na to pora. Rozumiem,że skoro Twoja mama ma dobre wyniki leczenia to uważasz, że zawsze tak będzie? Jeśli nie miała operacji i naświetlania to ciekawe jakie miała leczenie, które tak małymi kroczkami przynosi wam nadzieję. Właśnie operacja, chemii i radioterapia to jest główne i najważniejsze leczenie. Taka pewność siebie od ciebie bije że aż ci współczuję. W obliczu raka trzeba zachować jakąś pokorę a nie tak bezczelnie i z wyższością się wypowiadać w stosunku do innej cierpiącej osoby. Ale jak pisałam, przyjdzie czas kiedy tę pokorę poczujesz i kiedy własne słowa sobie przypomnisz.[/quote]Nie sądzę. 🙂

Wy jesteście nawiedzone? Kogo obchodzi kto z waszego otoczenia choruje na raka? Nie macie przyjaciół? Jesteście nienormalne

[b]gość, 22-10-15, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:55 napisał(a):[/b]Tłumoku jesteś ostatnią osobą która będzie mówić lekarzom jak się zachowywać 🙂 Polaczki prostaczki mają zawsze roszczeniową postawe i ma być tak jak oni chcą. A tak na marginesie nikogo nie obchodzi kto z Waszego otoczenia choruje i na co. Baniaki macie zryte i chyba przyjaciół nie macie że pieprzycie takie smuty na kozaczkuRodzice nie przyłożyli się do wychowania cię i nie nauczyli cię dobrych manier? Czy dlatego popierasz prostackie zachowanie, bo dzięki temu nie widać twoich braków?[/quote]Dziewczyny dajcie spokoj i nie odpowiadajcie tej prostackiej idiotcce. Gimbaza znowu nie ma co robic.

[b]gość, 22-10-15, 16:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 11:09 napisał(a):[/b]co ty wiesz o Bogu, zdziro…????? pokazujesz cycki i tyłek na lewo i prawo czerpiąc z tego zyski….. wiesz jak to nazywają normalni ludzie? prostytutka.Prostytutka to osoba, która otrzymuje wynagrodzenie za seks.[/quote]Niekoniecznie[/quote]Też gardze prostytutkami uważam je za oblesne zużyte materace, ale czy katolicki Bóg nie powinien tolerować wszystkich?[/quote]Ja gardzę facetami, którzy korzystają z prostytutek. Nie wiadomo co kobiety pchnęło do tego, mogą nawet pochodzić z handlu żywym towarem. Za to dla takich facetów nie ma żadnego wytłumaczenia.

[b]gość, 22-10-15, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:14 napisał(a):[/b]Raczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.Dziecinko to może po prostu nie czytaj 🙂 dziewczyna ma 100% racji. Jakby nie powiedział to byłby lament, że lekarz niekompetentny, że ukrywał chorobę i nie chciał leczyć. Polaczkom to ciężko dogodzić[/quote]Polaczko, nie chodzi o to, że poinformował pacjenta, o jego cięzkim stanie, ale o sposób, w jaki to zrobił. Lekarz nie przerzuca gnoju, tylko pracuje z ludźmi ciężko chorymi, umierajacymi, więc wymagany jest takt i delikatność. Jak to nie których lekarzy przerasta, owinni zrezygnować z zawodu, bo się nie nadają.[/quote]Otoz to! Tekst typu: “Z Pana to nic, nie bedzie” Co to ma byc??? Mama mojej kolezanki zmarla na raka piersi, lekarz przejrzal badania powiedzial,ze to nowotwor zlosliwy, powiedzial o leczeniu i dal takie oswiadczenie do wypelnienia kogo informowac o stanie zdrowia, ona upowaznila corke, podala dane. Nastepnego dnia zadzwonil lekarz do mojej kolezanki i powiedzial,ze nie chcial tego mowic przy jej mamie,ale ze jest na tyle zaawansowany, ze juz nic nie mozna zrobic, mozna tylko przedluzyc troche czas. Zapytal sie czy chce aby poinformowac jej mame ile czasu jej zostalo, ale powiedziala,zeby tego nie robic, ze sama ja oswoi z ta mysla. Sorry,ale naprawde dla niektorych jest to taki szok, gdy dowiaduja sie o samej chorobie,ze nie warto na “dzien dobry” dobijac kogos slowami, ze nic sie nie da zrobic, albo ile czasu zistalo.

[b]gość, 22-10-15, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:33 napisał(a):[/b]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenieRaczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.[/quote]Dziecinko to może po prostu nie czytaj 🙂 dziewczyna ma 100% racji. Jakby nie powiedział to byłby lament, że lekarz niekompetentny, że ukrywał chorobę i nie chciał leczyć. Polaczkom to ciężko dogodzić[/quote]Polaczko, nie chodzi o to, że poinformował pacjenta, o jego cięzkim stanie, ale o sposób, w jaki to zrobił. Lekarz nie przerzuca gnoju, tylko pracuje z ludźmi ciężko chorymi, umierajacymi, więc wymagany jest takt i delikatność. Jak to nie których lekarzy przerasta, owinni zrezygnować z zawodu, bo się nie nadają.[/quote]Tłumoku jesteś ostatnią osobą która będzie mówić lekarzom jak się zachowywać 🙂 Polaczki prostaczki mają zawsze roszczeniową postawe i ma być tak jak oni chcą. A tak na marginesie nikogo nie obchodzi kto z Waszego otoczenia choruje i na co. Baniaki macie zryte i chyba przyjaciół nie macie że pieprzycie takie smuty na kozaczku[/quote]10/10 jakieś nawiedzone baby 😉 zawsze mnie bawi jak ktoś się uzewnętrznia nie na temat 😉 kółeczko sfrustrowanych bezmózgich lasek

[b]gość, 22-10-15, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:33 napisał(a):[/b]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenieRaczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.[/quote]Dziecinko to może po prostu nie czytaj 🙂 dziewczyna ma 100% racji. Jakby nie powiedział to byłby lament, że lekarz niekompetentny, że ukrywał chorobę i nie chciał leczyć. Polaczkom to ciężko dogodzić[/quote]Polaczko, nie chodzi o to, że poinformował pacjenta, o jego cięzkim stanie, ale o sposób, w jaki to zrobił. Lekarz nie przerzuca gnoju, tylko pracuje z ludźmi ciężko chorymi, umierajacymi, więc wymagany jest takt i delikatność. Jak to nie których lekarzy przerasta, owinni zrezygnować z zawodu, bo się nie nadają.[/quote]Tłumoku jesteś ostatnią osobą która będzie mówić lekarzom jak się zachowywać 🙂 Polaczki prostaczki mają zawsze roszczeniową postawe i ma być tak jak oni chcą. A tak na marginesie nikogo nie obchodzi kto z Waszego otoczenia choruje i na co. Baniaki macie zryte i chyba przyjaciół nie macie że pieprzycie takie smuty na kozaczku

[b]gość, 22-10-15, 09:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:34 napisał(a):[/b]Bóg jest wielki bo uratował ćpuna, który wylądował w szpitalu i żarł wiagrę na potęgę przez kilka dni pod rząd. A ja właśnie straciłam członka rodziny – biedną, skromną osobę, której stan z dnia na dzień się pogorszył. Tak, faktycznie sprawiedliwość na świecie istnieje. Moja babcia jeszcze jakiś czas temu była zdrowa, na chodzie, sama wszystko robiła. Idioci lekarze leczyli ją na rwę kulszową a ona miała zakrzep, w ciągu kilku dni jak potrafiła sama się sobą zająć, tak jak w szpitalu ją położyli to niestety już nie wstała. Właśnie moja biedna mama, która sama ma raka, jest w szpitalu, pewnie w kostnicy a ja czekam na samolot bo nie mieszkam w Polsce i nawet nie mogę tam teraz z nią być – uroki emigracji. Także czy Bóg jest wielki? Tak, jest wielki dla wielkich ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i ma dostęp do najlepszych lekarzy, którzy potrafią leczyć. Zastanawiam się dlaczego w Polsce lekarze nie potrafią leczyć a dalej wykonują swój zawód.Moja mamę leczą z bardzo dobrym skutkiem na raka, przed nami jeszcze operacja i naświetlania, ale wszystko jest na dobrej drodze. Mam Ci wspolczuc bo jestes za granica? Twój wybór, cala moja rodzina mieszka w kraju i dajemy sobie rade, do wszystkiego dochodzimy krok po kroku i nie plujemy na wszystko co Polskie. Kto na wyzdrowieć, ten wyzdrowieje, kto ma umrzeć, moze nawet wywrócić sie w domu i rozbic glowe o ścianę. Boga w to nie mieszajcie. Co ma byc, to będzie.[/quote]No tak, bo da się przewidzieć, że ktoś może niespodziewanie odejść i na tę okolizność należy mieszkać max 20 km od rodziny. Palnij się w łeb kretynko, ból du*y masz, że ktoś sobie układa życie za granicą?[/quote]Hahah nie każdy musi myc angolom sracze i dostawać za to pieniadze za które on by sie za ta praca nie obejrzał, bo potrafi sobie w Polsce poradzić

[b]gość, 22-10-15, 17:48 napisał(a):[/b]Chemia to nie wyjście, to pójście na łatwiznę, która niszczy do cna organizm. Natomiast organizm trzeba wzmacniać! Odtruć ziołami ! Ostropest plamisty, grzybek tybetański, nagietek, suszone pestki z moreli, czosnek niedźwiedzi, itd. Ludzie chemia to gowno a nie leczenie.Dziewczyno, jak zachowujesz na raka, to lecz się jak zechcesz. Ale nie wracaj się w leczenie innych, a tym bardziej nie mów, że ktoś idzie na łatwiznę.

[b]gość, 22-10-15, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:33 napisał(a):[/b]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenieRaczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.[/quote]Dziecinko to może po prostu nie czytaj 🙂 dziewczyna ma 100% racji. Jakby nie powiedział to byłby lament, że lekarz niekompetentny, że ukrywał chorobę i nie chciał leczyć. Polaczkom to ciężko dogodzić

[b]gość, 22-10-15, 17:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:31 napisał(a):[/b]Z tym,ze po wyjsciu żony mój kolega powiedział do lekarza, ze mógł sie pan opamietac i nie mówić tego przy mojej żonie. Wiesz z reguły jest tak,zę lekarz informuje najbliższa osobe z rodziny o tym jak jest źle i ile życia zostało (moja mame o stanie babci informował lekarz, babcia nic nie wiedziała mimo,zę była swiadoma), nie mówią tego osobie chorej chyba,ze ta osoba bardzo chce to wiedzieć,aby móc pozałatwiać jakieś sprawy. Mój kolega akurat nie chciał żeby żona sie dowiedziała,a lekarz o tym nie pomyślał.Dziewczyno zejdź na ziemie. Jak nie chciał żeby wiedziała to mógł ją zostawić w domu czy na korytarzu. Lekarz nie jest od myślenia o zdrowej żonie tylko od leczenia. Jak żona ma problem niech idzie do psychologa. Ludzie skąd wy jesteście?!! Zero logiki[/quote]To Ty zejdz na ziemie! Dziewczyna ma racje, nie kazdy chce wiedziec ile życia mu zostało! Mógł oszczedzić tego stresu jak nie choremu, to rodzinie. Lekarz powinien to uszanowac i zapytac sie najpierw pacjenta czy w ogóle chce żeby np rodzine informowac o stanie zdrowia. Nigdy nie byłas w szpitalu? Tam piszesz kogo w razie czego informować o Twoi stanie. Pierwszy raz spotykam sie zeby lekarz wykazał sie takim nietaktem. A co do tego,ze mógł zostawić żone na korytarzy, to było napisane,ze poszedł do lekarza z pierwszymi wynikami badań więc skąd mógł dokładnie wiedzieć co mu jest i na ile jest to powazne? Ogarnij sie.[/quote]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenie[/quote]Dokładnie.

[b]gość, 22-10-15, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:33 napisał(a):[/b]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenieRaczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.[/quote]Dziecinko to może po prostu nie czytaj 🙂 dziewczyna ma 100% racji. Jakby nie powiedział to byłby lament, że lekarz niekompetentny, że ukrywał chorobę i nie chciał leczyć. Polaczkom to ciężko dogodzić[/quote]Polaczko, nie chodzi o to, że poinformował pacjenta, o jego cięzkim stanie, ale o sposób, w jaki to zrobił. Lekarz nie przerzuca gnoju, tylko pracuje z ludźmi ciężko chorymi, umierajacymi, więc wymagany jest takt i delikatność. Jak to nie których lekarzy przerasta, owinni zrezygnować z zawodu, bo się nie nadają.

Sam sie o to prosil.

To ona umie pisać? Fajnie

[b]gość, 22-10-15, 17:48 napisał(a):[/b]Chemia to nie wyjście, to pójście na łatwiznę, która niszczy do cna organizm. Natomiast organizm trzeba wzmacniać! Odtruć ziołami ! Ostropest plamisty, grzybek tybetański, nagietek, suszone pestki z moreli, czosnek niedźwiedzi, itd. Ludzie chemia to gowno a nie leczenie.Wokol suszonych pestki moreli jest duzo kontrowersji wiadomo z jakich powodow. Kiedys czytalam bloga pewnego chlopaka chorego na bialaczke, postanowil podjac sie leczenia wit B17 i jego stan sie drastycznie po niej pogorszyl i zmarl. Wiec nie wiadomo jak zadziala w konkretnym przypadku. Jednym moze pomoc a innym zaszkodzic.

[b]gość, 22-10-15, 16:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:31 napisał(a):[/b]Z tym,ze po wyjsciu żony mój kolega powiedział do lekarza, ze mógł sie pan opamietac i nie mówić tego przy mojej żonie. Wiesz z reguły jest tak,zę lekarz informuje najbliższa osobe z rodziny o tym jak jest źle i ile życia zostało (moja mame o stanie babci informował lekarz, babcia nic nie wiedziała mimo,zę była swiadoma), nie mówią tego osobie chorej chyba,ze ta osoba bardzo chce to wiedzieć,aby móc pozałatwiać jakieś sprawy. Mój kolega akurat nie chciał żeby żona sie dowiedziała,a lekarz o tym nie pomyślał.Dziewczyno zejdź na ziemie. Jak nie chciał żeby wiedziała to mógł ją zostawić w domu czy na korytarzu. Lekarz nie jest od myślenia o zdrowej żonie tylko od leczenia. Jak żona ma problem niech idzie do psychologa. Ludzie skąd wy jesteście?!! Zero logiki[/quote]To Ty zejdz na ziemie! Dziewczyna ma racje, nie kazdy chce wiedziec ile życia mu zostało! Mógł oszczedzić tego stresu jak nie choremu, to rodzinie. Lekarz powinien to uszanowac i zapytac sie najpierw pacjenta czy w ogóle chce żeby np rodzine informowac o stanie zdrowia. Nigdy nie byłas w szpitalu? Tam piszesz kogo w razie czego informować o Twoi stanie. Pierwszy raz spotykam sie zeby lekarz wykazał sie takim nietaktem. A co do tego,ze mógł zostawić żone na korytarzy, to było napisane,ze poszedł do lekarza z pierwszymi wynikami badań więc skąd mógł dokładnie wiedzieć co mu jest i na ile jest to powazne? Ogarnij sie.[/quote]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenie

[b]gość, 22-10-15, 17:33 napisał(a):[/b]Jebnij się w czoło! Tak lekarz wykazał się nietaktem bo powiedział choremu o mu jest i ile mu zostało jak przyszedł z wynikami badań o.O gdzie Ty masz mózg? Chyba wypuściłaś go na spacer i Ci spierdolił. Weźcie się tłumoki ogarnijcie bo to żałosne jęczenieRaczej Twoj mozg gdzies zaginal, sadzac po Twoich jakze blyskotliwych wypowiedziach. Kultury rowniez Ci brak jak widac. Wiec jak masz nas raczyc swoim jakze obfitym w wulgaryzmy jezykiem to oszczedz sobie wysilku i nie pisz w ogole. Co do komentarzy w kwestii nietaktu, rowniez sie zgadzam.

Przecież jak on oprzytomnieje to jej po prostu nie pozna po tych wszystkich przeróbkach.

[b]gość, 22-10-15, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 11:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 11:41 napisał(a):[/b]Ja właśnie walczyłam z chłoniakiem na Ursynowie o.O miałam fajna Panią doktor i pielęgniarki na oddziale tez bardzo pomagały. Nigdy też nie widziałam żeby rodzina czy chorzy się kłócili o opiekę na oddziale. Leczyłam się rok temu. No nie wiem ja nie narzekam, i jak wracam na badania to zawsze witają z uśmiechem, pytają co słychać. Nie wiem aż w szoku jestemTo zapewne dlatego że mieli sporą pewność że przeżyjesz. Dla ludzi którzy są w podeszłym wieku, bądź tych młodych, ale bez szans na przeżycie – lekarze i personel zachowują się inaczej (lekceważąco).[/quote]Mój kolega jest po 30, walczy z rakiem trzustki, no, ale wiadomo jakie sa rokowania. tez leczy sie na Ursynowie, lekarze tam się nie opierdzielają, jak przyszedł z pierwszymi wynikami badań, był w gabinecie z żoną to lekarz spojrzał i powiedział wprost: Proszę pana, z pana to już nic nie będzie. Dosłownie! Żona zalała sie łzami i wybiegła z gabinetu, a mój kolega powiedział do tego lekarza,ze jak pan tak może wprost mówić takie rzeczy przy mojej żonie! Podczas operacji zostawili mu sączki w środku i wyszło chyba po 2 miesiącach w trakcie kolejnej tomografii.[/quote]A co miał kłamać, że bedzie dobrze? o.O co wy macie w głowach. Jakby powiedział – uzdrowie Pana a on umrze to żonka przyleci albo złoży pozew przeciwko lekarzowi. Dajcie spokój, co wy macie w głowach?!?!

[b]gość, 22-10-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 12:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 11:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 10:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 09:43 napisał(a):[/b]Czy to prawda, ze oni odwołali rozwód?Tez to wczoraj wyczytałam :)[/quote]Khloe nie jest taka glupia aby mu to wszystko wybaczyc jak ja ponizyl i potraktowal… ale teraz sa na fali to mozna i rozwod przelozyc[/quote]Mam nadzieję, że nie jest tak głupia. Każda dziewczyna jest za dobrą dla faceta korzystającego z burdeli.[/quote]Mieszkam w usa i to prawda nie biora rozwodu bo dali sobie szanse wszyscy o tym trabia caly dzien[/quote]To on juz jest na tyle świadom by dać sobie szanse? Dopiero pisali, ze nie wiadomo w jakim stopniu mózg jest uszkodzony…[/quote]Ona zamierza z nim sypać? Ja bym się brzydziła .[/quote]jak mozna wybaczyc takie ponizenie?bardzo sie jej dziwie,bo jej milosc jest najwyrazniej slepa.[/quote]Pomyślcie logicznie. Jakby ona była teraz obojętna na niego jak do tej pory to by to widzom sie niezbyt spodobało, czuliby nie dosyt. Trzeba kuć żelazo póki gorące jak jest nagle szum wokół tej która sie ostatnio zrobiła bardziej zapomniana, żeby to szoł sie dalej bujało.

[b]gość, 22-10-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 16:24 napisał(a):[/b]A co miał kłamać, że bedzie dobrze? o.O co wy macie w głowach. Jakby powiedział – uzdrowie Pana a on umrze to żonka przyleci albo złoży pozew przeciwko lekarzowi. Dajcie spokój, co wy macie w głowach?!?!Z tym,ze po wyjsciu żony mój kolega powiedział do lekarza, ze mógł sie pan opamietac i nie mówić tego przy mojej żonie. Wiesz z reguły jest tak,zę lekarz informuje najbliższa osobe z rodziny o tym jak jest źle i ile życia zostało (moja mame o stanie babci informował lekarz, babcia nic nie wiedziała mimo,zę była swiadoma), nie mówią tego osobie chorej chyba,ze ta osoba bardzo chce to wiedzieć,aby móc pozałatwiać jakieś sprawy. Mój kolega akurat nie chciał żeby żona sie dowiedziała,a lekarz o tym nie pomyślał.[/quote]Dziewczyno zejdź na ziemie. Jak nie chciał żeby wiedziała to mógł ją zostawić w domu czy na korytarzu. Lekarz nie jest od myślenia o zdrowej żonie tylko od leczenia. Jak żona ma problem niech idzie do psychologa. Ludzie skąd wy jesteście?!! Zero logiki[/quote]To Ty zejdz na ziemie! Dziewczyna ma racje, nie kazdy chce wiedziec ile życia mu zostało! Mógł oszczedzić tego stresu jak nie choremu, to rodzinie. Lekarz powinien to uszanowac i zapytac sie najpierw pacjenta czy w ogóle chce żeby np rodzine informowac o stanie zdrowia. Nigdy nie byłas w szpitalu? Tam piszesz kogo w razie czego informować o Twoi stanie. Pierwszy raz spotykam sie zeby lekarz wykazał sie takim nietaktem. A co do tego,ze mógł zostawić żone na korytarzy, to było napisane,ze poszedł do lekarza z pierwszymi wynikami badań więc skąd mógł dokładnie wiedzieć co mu jest i na ile jest to powazne? Ogarnij sie.

Chemia to nie wyjście, to pójście na łatwiznę, która niszczy do cna organizm. Natomiast organizm trzeba wzmacniać! Odtruć ziołami ! Ostropest plamisty, grzybek tybetański, nagietek, suszone pestki z moreli, czosnek niedźwiedzi, itd. Ludzie chemia to gowno a nie leczenie.