Kid Rock tymi słowami naraził się Beyonce

4-R1 4-R1

Nie każdy musi podziwiać wdzięki Beyonce (33 l.) i nie wszyscy są fanami jej muzyki. Jednak publiczna zniewaga królowej nie jest mile widziana w show biznesie.

Kid Rock nie może pojąć fenomenu najbardziej wpływowej gwiazdy na świecie. Jego zdaniem żona Jaya Z nie wyprodukowała w życiu żadnego hitu….

Dla mnie Beyonce nie nagrała żadnego “Purple Rain”, a uważa się ją za największą gwiazdę na świecie. Jak można być tak wielkim nie mając na swoim koncie ani jednego “Sweet Home Alabama” czy “Old Time Rock&Roll”? Wszyscy mówią, że Beyonce jest seksowna i gorąca, że ma świetny tyłek. Jak dla mnie fajne są białe laski z wielkimi cyckami. Ona nie robi na mnie większego wrażenia – mówi muzyk.

Zgodzicie się z Kid Rockiem, faktycznie Beyonce nie ma na koncie żadnego wielkiego hitu, który przez dziesiątki lat utrzymałby się na szczytach list przebojów?

Kid Rock tymi słowami naraził się Beyonce

Kid Rock tymi słowami naraził się Beyonce

Kid Rock tymi słowami naraził się Beyonce

Kid Rock tymi słowami naraził się Beyonce

Kid Rock tymi słowami naraził się Beyonce

Kid Rock tymi słowami naraził się Beyonce

   
186 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Tak z pamiecie to nie zanuce ani jednej piosenki bey, a taki purple rain choc to nie piosenka mojej mlodosci siedzi mi w glowie na stale.

Jest miałkim tworem komercji muzycznej. Nie ma żadnego prawdziwego hitu, bo do tego trzeba mieć talent muzyczny. Nie wystarczy zainwestowanie pieniędzy w najlepszych kompozytorów, tekściarzy etc. Potrafi śpiewać i nic więcej. Wizualnie – dla mnie bez szału. Twarz ładna, figura bardzo słaba.

[b]gość, 03-03-15, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 13:32 napisał(a):[/b]to wlasnie ty masz takie podejscie, ja nie zabraniam miec nikomu innego gustu muzycznego, moze sobie nie sluchac Beyonce, moze jej nie lubic, ale pewne rzeczy sa po prostu niezaprzeczalne. Dla przykładu ja nie slucham rocka ale na pewno nie bede sie wypowiadac niepochlebnie na temat jego ikon, a Beyonce jest ikoną r&b czy ci sie to podoba czy nieJa bynajmniej nie nazywam nikogo ignorantka bo nie zna piosenek moich ulubionych wykonawców a od Beyonce wole Rihanne[/quote]no i nikt ci tego nie zabrania, kazdy ma prawo miec swoje zdanie, ale jedno to nie znac piosenek jakis przypadkowo podanych wykonawcow, ktorzy mogą być kogos ulubionymi ,a drugie nie znac piosenki, która była jednym z najwiejszych hitow ostatnich kilkunastu lat i która jest jednym z symboli nowoczesnego r&b. Oczywiśćie, że ktoś może jej nie znać i jest to dla mnie akceptowalne ale taka osoba nie może o sobie powiedzieć, że ma jakiekolwiek ogólne pojęcie o muzyce obejmującej wszystkie jej gatunki

[b]gość, 03-03-15, 12:31 napisał(a):[/b]Ciagle przewija sie tu crazy in love …Beyonce ikoną, artyską wszech czasow…w takim razie osmieszasz sie mowiac ze nie slyszalas nigdy crazy in love, bo jest to utwor umieszczany w kazdym zestawieniu najwekszych hitow i najlepszych piosenek wszechczasow, no ale gadaj sobie co tam chcesz, taka ignorancja to tylko w Polsce.. a co do drugiego komentarza to owszem Rihanna za kilkanascie czy kilkadziesiat lat moge sie zalozyc ze bedzie ikona, nie mowie tu o justinie bieberze czy jennifer lopez, ale Rihanna tak, po prostu nie potraficie odróżniac takich rzeczy i dla was ikonami moga byc tylko gwiazdy z dawnych lat, a to co jest w terazniejszosci to tylko jakies sezonowe gwiazdeczki ktore przeminą, otóż nie, historia sie tworzy codziennie, przekonacie sie same za jakis czas, a dla waszej wiadomosci prince czy michael jackson tez od razu ikonami nie byli, to przychodzi z czasemMelodia tego “największego kitu wszech czasów” jest zerżnięta od innego artysty. Tak samo jak inny przebój Bonnie & Clyde to kopia 2Paca. Artystka za dyche potrafi tylko kraść czyjąś pracę, dopisać swoje ohh ah uuu i pokazywać goły zad./

hhaha dobrze jej powiedział

Ostatnio to ona ma okropną muzykę, a piosenki strasznie denne, żadnego wielkiego hitu nie wyprodukowała, najlepsza była jej pierwsza solowa płyta, reszta to okropne muzyczne dno

[b]gość, 03-03-15, 12:31 napisał(a):[/b]Ciagle przewija sie tu crazy in love …Beyonce ikoną, artyską wszech czasow…w takim razie osmieszasz sie mowiac ze nie slyszalas nigdy crazy in love, bo jest to utwor umieszczany w kazdym zestawieniu najwekszych hitow i najlepszych piosenek wszechczasow, no ale gadaj sobie co tam chcesz, taka ignorancja to tylko w Polsce.. a co do drugiego komentarza to owszem Rihanna za kilkanascie czy kilkadziesiat lat moge sie zalozyc ze bedzie ikona, nie mowie tu o justinie bieberze czy jennifer lopez, ale Rihanna tak, po prostu nie potraficie odróżniac takich rzeczy i dla was ikonami moga byc tylko gwiazdy z dawnych lat, a to co jest w terazniejszosci to tylko jakies sezonowe gwiazdeczki ktore przeminą, otóż nie, historia sie tworzy codziennie, przekonacie sie same za jakis czas, a dla waszej wiadomosci prince czy michael jackson tez od razu ikonami nie byli, to przychodzi z czasemIgnorancja bo ktoś ma inny gust muzyczny? A może po prostu widzi cos wiecej i jest bardziej obeznany w muzyce?

[b]gość, 03-03-15, 12:35 napisał(a):[/b]Jakiś tydzień temu na TVP Kultura leciał ostatni odcinek dokumentu “Soul Power” (jakby ktoś znalazł – polecam). Jak sama nazwa wskazuje, opowiadał o transformacji czarnej muzyki na przestrzeni lat i wszystko wiązało się w jakiś sposób z soulem. W owym odcinku różni muzycy wypowiadali się m.in. na temat Beyonce i ogólnie rzecz biorąc przekaz był taki, że w dowolnym kościelnym chórze w Stanach można spotkać pełno tak samo utalentowanych dziewczyn jak ona a nawet jeszcze bardziej, ponadto, widać było, że artyści soulowi choć nic złego i obraźliwego o niej nie powiedzieli, to ich wypowiedzi były zdystansowane i jakoś szczególnie jej nie cenią. Owszem, doceniają ale nie uważają jej wkład w muzykę, powtarzam – muzykę – jest znaczący. Kiedy ona zaczynała, w czarnej muzyce panował neo-soul i ona korzystała z jego dokonań, jednak szybko słuchacze znudzili się tym stylem bo się w ogóle nie rozwijał, umarł śmiercią naturalną a sama Beyonce przeszła całkiem do popu. To nie jest moje zdanie, tylko to, co zapamiętałam z wypowiedzi muzyków ale skoro oni tak mówią to chyba coś w tym jest, w końcu poruszają się w tej estetyce.I wreszcie obiektywny komentarz

[b]gość, 03-03-15, 13:36 napisał(a):[/b]to wlasnie ty masz takie podejscie, ja nie zabraniam miec nikomu innego gustu muzycznego, moze sobie nie sluchac Beyonce, moze jej nie lubic, ale pewne rzeczy sa po prostu niezaprzeczalne. Dla przykładu ja nie slucham rocka ale na pewno nie bede sie wypowiadac niepochlebnie na temat jego ikon, a Beyonce jest ikoną r&b czy ci sie to podoba czy nie[/quote]Ja bynajmniej nie nazywam nikogo ignorantka bo nie zna piosenek moich ulubionych wykonawców a od Beyonce wole Rihanne[/quote]no i nikt ci tego nie zabrania, kazdy ma prawo miec swoje zdanie, ale jedno to nie znac piosenek jakis przypadkowo podanych wykonawcow, ktorzy mogą być kogos ulubionymi ,a drugie nie znac piosenki, która była jednym z najwiejszych hitow ostatnich kilkunastu lat i która jest jednym z symboli nowoczesnego r&b. Oczywiśćie, że ktoś może jej nie znać i jest to dla mnie akceptowalne ale taka osoba nie może o sobie powiedzieć, że ma jakiekolwiek ogólne pojęcie o muzyce obejmującej wszystkie jej gatunki

[b]gość, 03-03-15, 13:00 napisał(a):[/b]Śpiewa o feminizmie ubierając sie tak aby stworzyć z siebie przedmiot pożądania mężczyzn? Świetny przekaz tak nie dosłownie wiesz co powiem Ci jedno można wiec swoja idolkę ale należy być obiektywnym a nie slepymspiewa ubierajac sie tak jak chce i w to w czym sie czuje dobrze i wyglada dobrze, dla ciebie widac feministka to zakryta od stop do glow, nieumalowana baba gadajaća ze nie bedzie pokazywac swojego ciala ani sie starac dobrze wygladac bo to czymi z niej obiekt pozadania mezczyzn, a ja wlasnie w tym widze ograniczenie, w feminizmie narzucanym przez takie kobiety, dla których dbanie o siebie i chęc wyglądania dobrze wiąże się z podporządkowaniem się mężczyznom. Normalna kobieta chce wyglądać dobrze dla swojego własnego komfortu i to nie sprawia, że nie może być feministką i walczyć o prawa kobiet

[b]gość, 03-03-15, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 13:00 napisał(a):[/b][Nie kłóćcie się tak. Prawdą jest, że koleś dobrze mówi- Be nie jest jedną z tych gwiazd, które będziemy pamiętać, my czy nasi wnukowie za kilkadziesiąt lat, nie nagrała też żadnego takiego utworu. Be to nie jest Freddie Mercury czy nawet ta durna Madonna.poczekamy , zobaczymy

[b]gość, 03-03-15, 13:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 13:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 12:31 napisał(a):[/b]Ciagle przewija sie tu crazy in love …Beyonce ikoną, artyską wszech czasow…w takim razie osmieszasz sie mowiac ze nie slyszalas nigdy crazy in love, bo jest to utwor umieszczany w kazdym zestawieniu najwekszych hitow i najlepszych piosenek wszechczasow, no ale gadaj sobie co tam chcesz, taka ignorancja to tylko w Polsce.. a co do drugiego komentarza to owszem Rihanna za kilkanascie czy kilkadziesiat lat moge sie zalozyc ze bedzie ikona, nie mowie tu o justinie bieberze czy jennifer lopez, ale Rihanna tak, po prostu nie potraficie odróżniac takich rzeczy i dla was ikonami moga byc tylko gwiazdy z dawnych lat, a to co jest w terazniejszosci to tylko jakies sezonowe gwiazdeczki ktore przeminą, otóż nie, historia sie tworzy codziennie, przekonacie sie same za jakis czas, a dla waszej wiadomosci prince czy michael jackson tez od razu ikonami nie byli, to przychodzi z czasemIgnorancja bo ktoś ma inny gust muzyczny? A może po prostu widzi cos wiecej i jest bardziej obeznany w muzyce?[/quote]to wlasnie ty masz takie podejscie, ja nie zabraniam miec nikomu innego gustu muzycznego, moze sobie nie sluchac Beyonce, moze jej nie lubic, ale pewne rzeczy sa po prostu niezaprzeczalne. Dla przykładu ja nie slucham rocka ale na pewno nie bede sie wypowiadac niepochlebnie na temat jego ikon, a Beyonce jest ikoną r&b czy ci sie to podoba czy nie[/quote]Ja bynajmniej nie nazywam nikogo ignorantka bo nie zna piosenek moich ulubionych wykonawców a od Beyonce wole Rihanne

[b]gość, 03-03-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 12:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 02:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 01:58 napisał(a):[/b]Osoby ktore pisza komentarze w stylu “dobrze gada!” , “powiedzial prawde!” Pokazuja jakimi sa burakami, ta wypowiedz w orginalne to co drugie slowo przeklenstwo i nikt na poziomie nie wypowiedzialby sie tak o jakiejkolwiek drugiej osobie, a komentarz o tylku i cyckach to po prostu dno dna, sfrustrowany zdziadzialy burak o oblesnym wygladzie powiedzial co wiedzial i tym samym pokazal swoj poziom a osoby tak go popierajace niech sie pukna w lebto teraz posluchaj nieburaczanych tekstów piosenek swojej Beyonce – np Who run the world czyli piosenka skladajaca sie z kilku slow albo Bow Down / I Been On i to ambitne ” Bow down bitches, bow bow down bitches”[/quote]Zawsze sie zastanawiam skad bierze sie w ludziach potrzeba wypowiadania sie na kazdy temat , nawet taki, o ktorym nie ma sie pojecia.. Moze ty posluchaj? Who run the world to refren piosenki, ktora ( ojej jakie zdziwienie!) ma tez kilka zwrotek, a bow down to piosenka o feminizmie i tekst bow down bitches nie jest tu wypowiedziany doslownie, ale moze nie potrafisz tego pojac[/quote]Śpiewa o feminizmie ubierając sie tak aby stworzyć z siebie przedmiot pożądania mężczyzn? Świetny przekaz tak nie dosłownie wiesz co powiem Ci jedno można wiec swoja idolkę ale należy być obiektywnym a nie slepym[/quote]Nie kłóćcie się tak. Prawdą jest, że koleś dobrze mówi- Be nie jest jedną z tych gwiazd, które będziemy pamiętać, my czy nasi wnukowie za kilkadziesiąt lat, nie nagrała też żadnego takiego utworu. Be to nie jest Freddie Mercury czy nawet ta durna Madonna.

[b]gość, 03-03-15, 13:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 12:31 napisał(a):[/b]Ciagle przewija sie tu crazy in love …Beyonce ikoną, artyską wszech czasow…w takim razie osmieszasz sie mowiac ze nie slyszalas nigdy crazy in love, bo jest to utwor umieszczany w kazdym zestawieniu najwekszych hitow i najlepszych piosenek wszechczasow, no ale gadaj sobie co tam chcesz, taka ignorancja to tylko w Polsce.. a co do drugiego komentarza to owszem Rihanna za kilkanascie czy kilkadziesiat lat moge sie zalozyc ze bedzie ikona, nie mowie tu o justinie bieberze czy jennifer lopez, ale Rihanna tak, po prostu nie potraficie odróżniac takich rzeczy i dla was ikonami moga byc tylko gwiazdy z dawnych lat, a to co jest w terazniejszosci to tylko jakies sezonowe gwiazdeczki ktore przeminą, otóż nie, historia sie tworzy codziennie, przekonacie sie same za jakis czas, a dla waszej wiadomosci prince czy michael jackson tez od razu ikonami nie byli, to przychodzi z czasemIgnorancja bo ktoś ma inny gust muzyczny? A może po prostu widzi cos wiecej i jest bardziej obeznany w muzyce?[/quote]to wlasnie ty masz takie podejscie, ja nie zabraniam miec nikomu innego gustu muzycznego, moze sobie nie sluchac Beyonce, moze jej nie lubic, ale pewne rzeczy sa po prostu niezaprzeczalne. Dla przykładu ja nie slucham rocka ale na pewno nie bede sie wypowiadac niepochlebnie na temat jego ikon, a Beyonce jest ikoną r&b czy ci sie to podoba czy nie

Beyonce ma na koncie kilka niezlych kawalkow ale jakos nigdy jej muzyka nie interesowala mnie na tyle zeby kupic jej album.Zadnego jej teledysku nie obejrzalam do konca.Wedlug mnie ta samozwancza “krolowa Bey” z latwoscia moglaby zginac na tle innych,bardziej utalentowanych piosenkarek gdyby nie byla na sile wszedzie promowana z tym jej feminizmem i slawnym mezem raperem.

Ciagle przewija sie tu crazy in love …Beyonce ikoną, artyską wszech czasow…w takim razie osmieszasz sie mowiac ze nie slyszalas nigdy crazy in love, bo jest to utwor umieszczany w kazdym zestawieniu najwekszych hitow i najlepszych piosenek wszechczasow, no ale gadaj sobie co tam chcesz, taka ignorancja to tylko w Polsce.. a co do drugiego komentarza to owszem Rihanna za kilkanascie czy kilkadziesiat lat moge sie zalozyc ze bedzie ikona, nie mowie tu o justinie bieberze czy jennifer lopez, ale Rihanna tak, po prostu nie potraficie odróżniac takich rzeczy i dla was ikonami moga byc tylko gwiazdy z dawnych lat, a to co jest w terazniejszosci to tylko jakies sezonowe gwiazdeczki ktore przeminą, otóż nie, historia sie tworzy codziennie, przekonacie sie same za jakis czas, a dla waszej wiadomosci prince czy michael jackson tez od razu ikonami nie byli, to przychodzi z czasem

Jakiś tydzień temu na TVP Kultura leciał ostatni odcinek dokumentu “Soul Power” (jakby ktoś znalazł – polecam). Jak sama nazwa wskazuje, opowiadał o transformacji czarnej muzyki na przestrzeni lat i wszystko wiązało się w jakiś sposób z soulem. W owym odcinku różni muzycy wypowiadali się m.in. na temat Beyonce i ogólnie rzecz biorąc przekaz był taki, że w dowolnym kościelnym chórze w Stanach można spotkać pełno tak samo utalentowanych dziewczyn jak ona a nawet jeszcze bardziej, ponadto, widać było, że artyści soulowi choć nic złego i obraźliwego o niej nie powiedzieli, to ich wypowiedzi były zdystansowane i jakoś szczególnie jej nie cenią. Owszem, doceniają ale nie uważają jej wkład w muzykę, powtarzam – muzykę – jest znaczący. Kiedy ona zaczynała, w czarnej muzyce panował neo-soul i ona korzystała z jego dokonań, jednak szybko słuchacze znudzili się tym stylem bo się w ogóle nie rozwijał, umarł śmiercią naturalną a sama Beyonce przeszła całkiem do popu. To nie jest moje zdanie, tylko to, co zapamiętałam z wypowiedzi muzyków ale skoro oni tak mówią to chyba coś w tym jest, w końcu poruszają się w tej estetyce.

[b]gość, 03-03-15, 12:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 02:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 01:58 napisał(a):[/b]Osoby ktore pisza komentarze w stylu “dobrze gada!” , “powiedzial prawde!” Pokazuja jakimi sa burakami, ta wypowiedz w orginalne to co drugie slowo przeklenstwo i nikt na poziomie nie wypowiedzialby sie tak o jakiejkolwiek drugiej osobie, a komentarz o tylku i cyckach to po prostu dno dna, sfrustrowany zdziadzialy burak o oblesnym wygladzie powiedzial co wiedzial i tym samym pokazal swoj poziom a osoby tak go popierajace niech sie pukna w lebto teraz posluchaj nieburaczanych tekstów piosenek swojej Beyonce – np Who run the world czyli piosenka skladajaca sie z kilku slow albo Bow Down / I Been On i to ambitne ” Bow down bitches, bow bow down bitches”[/quote]Zawsze sie zastanawiam skad bierze sie w ludziach potrzeba wypowiadania sie na kazdy temat , nawet taki, o ktorym nie ma sie pojecia.. Moze ty posluchaj? Who run the world to refren piosenki, ktora ( ojej jakie zdziwienie!) ma tez kilka zwrotek, a bow down to piosenka o feminizmie i tekst bow down bitches nie jest tu wypowiedziany doslownie, ale moze nie potrafisz tego pojac[/quote]Śpiewa o feminizmie ubierając sie tak aby stworzyć z siebie przedmiot pożądania mężczyzn? Świetny przekaz tak nie dosłownie wiesz co powiem Ci jedno można wiec swoja idolkę ale należy być obiektywnym a nie slepym

[b]gość, 03-03-15, 02:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 01:58 napisał(a):[/b]Osoby ktore pisza komentarze w stylu “dobrze gada!” , “powiedzial prawde!” Pokazuja jakimi sa burakami, ta wypowiedz w orginalne to co drugie slowo przeklenstwo i nikt na poziomie nie wypowiedzialby sie tak o jakiejkolwiek drugiej osobie, a komentarz o tylku i cyckach to po prostu dno dna, sfrustrowany zdziadzialy burak o oblesnym wygladzie powiedzial co wiedzial i tym samym pokazal swoj poziom a osoby tak go popierajace niech sie pukna w lebto teraz posluchaj nieburaczanych tekstów piosenek swojej Beyonce – np Who run the world czyli piosenka skladajaca sie z kilku slow albo Bow Down / I Been On i to ambitne ” Bow down bitches, bow bow down bitches”[/quote]Zawsze sie zastanawiam skad bierze sie w ludziach potrzeba wypowiadania sie na kazdy temat , nawet taki, o ktorym nie ma sie pojecia.. Moze ty posluchaj? Who run the world to refren piosenki, ktora ( ojej jakie zdziwienie!) ma tez kilka zwrotek, a bow down to piosenka o feminizmie i tekst bow down bitches nie jest tu wypowiedziany doslownie, ale moze nie potrafisz tego pojac

[b]gość, 03-03-15, 11:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 10:15 napisał(a):[/b]A co powiecie na taką Florence & The machine? Czy ona też nagrała tzw. ”Hit”, który według Was powinny znać Wasze babcie, prababcie itd. Z tego co wiem to nie, ale to na pewno nie czyni jej beznadziejną artystką. Nie mam pojęcia skąd ta cała nagonka na Beyonce i wmawianie, że to tylko komercha i że na pewno nie można jej nazwać prawdziwą artystką. Tyle pracy ile ona wkłada w swoje koncerty np. Wynn w Las Vegas, Roseland, Atlantic city, Revel nie wkłada nikt.Ale nie jest artystka no pogódź się z tym ile osób pracowało na jej sukces? Mnóstwo naprawde jestes na tyle naiwna że nie widzisz podstawowych faktów teksty jej piszą, choreografie wymyślają a ona ma tylko wyglądać i to wszystko[/quote]Artysta mozna byc w roznych dziedzinach, ktos kto pisze genialne teksty i muzyke a nie potrafi spiewac jest artysta w takim samym stopniu jak osoba, ktora swoich tekstow nie pisze ale za to potrafi tak zaspiewac ze czlowiek ma ciary na calym ciele. Beyonce swoje tekty pisze , na pewno jie wszystkie ale ma w nie duzy wklad, a tego co robi na scenie nie mozna nazwac inaczej niz artyzmem. Dla ignorantow wiadomosc: glos jest jednym z najtrudniejszych instrumentow do opanowanania i takim, w ktory trzeba wlozyc najwiecej pracy, a Beyonce ma to opanowane do perfekcji i to tworzy z niej artystke

[b]gość, 03-03-15, 12:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 11:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 10:15 napisał(a):[/b]A co powiecie na taką Florence & The machine? Czy ona też nagrała tzw. ”Hit”, który według Was powinny znać Wasze babcie, prababcie itd. Z tego co wiem to nie, ale to na pewno nie czyni jej beznadziejną artystką. Nie mam pojęcia skąd ta cała nagonka na Beyonce i wmawianie, że to tylko komercha i że na pewno nie można jej nazwać prawdziwą artystką. Tyle pracy ile ona wkłada w swoje koncerty np. Wynn w Las Vegas, Roseland, Atlantic city, Revel nie wkłada nikt.Ale nie jest artystka no pogódź się z tym ile osób pracowało na jej sukces? Mnóstwo naprawde jestes na tyle naiwna że nie widzisz podstawowych faktów teksty jej piszą, choreografie wymyślają a ona ma tylko wyglądać i to wszystko[/quote]Artysta mozna byc w roznych dziedzinach, ktos kto pisze genialne teksty i muzyke a nie potrafi spiewac jest artysta w takim samym stopniu jak osoba, ktora swoich tekstow nie pisze ale za to potrafi tak zaspiewac ze czlowiek ma ciary na calym ciele. Beyonce swoje tekty pisze , na pewno jie wszystkie ale ma w nie duzy wklad, a tego co robi na scenie nie mozna nazwac inaczej niz artyzmem. Dla ignorantow wiadomosc: glos jest jednym z najtrudniejszych instrumentow do opanowanania i takim, w ktory trzeba wlozyc najwiecej pracy, a Beyonce ma to opanowane do perfekcji i to tworzy z niej artystke[/quote]Kochana taki głos jak ona a nawet lepszy ma pierwsza lepsza z choru kościelnego w Ameryce a poza tym co niosą jej teksty i wyginanie sie przed kamerą jako”artystka” powinna wybierać piosenki z przekazem a nie śpiewa o feminizmie w kłusym ubranku jęcząc kiedy tylko można w niebogłosy

A co powiecie na taką Florence & The machine? Czy ona też nagrała tzw. ”Hit”, który według Was powinny znać Wasze babcie, prababcie itd. Z tego co wiem to nie, ale to na pewno nie czyni jej beznadziejną artystką. Nie mam pojęcia skąd ta cała nagonka na Beyonce i wmawianie, że to tylko komercha i że na pewno nie można jej nazwać prawdziwą artystką. Tyle pracy ile ona wkłada w swoje koncerty np. Wynn w Las Vegas, Roseland, Atlantic city, Revel nie wkłada nikt.

Panna jet produktem , genialnie zrobionym ..do zarabiania pieniedzy . wszystko .

i dobrze gada

[b]gość, 03-03-15, 10:15 napisał(a):[/b]A co powiecie na taką Florence & The machine? Czy ona też nagrała tzw. ”Hit”, który według Was powinny znać Wasze babcie, prababcie itd. Z tego co wiem to nie, ale to na pewno nie czyni jej beznadziejną artystką. Nie mam pojęcia skąd ta cała nagonka na Beyonce i wmawianie, że to tylko komercha i że na pewno nie można jej nazwać prawdziwą artystką. Tyle pracy ile ona wkłada w swoje koncerty np. Wynn w Las Vegas, Roseland, Atlantic city, Revel nie wkłada nikt.Ale nie jest artystka no pogódź się z tym ile osób pracowało na jej sukces? Mnóstwo naprawde jestes na tyle naiwna że nie widzisz podstawowych faktów teksty jej piszą, choreografie wymyślają a ona ma tylko wyglądać i to wszystko

Z tym Purple Rain to w sama dziesiatke trafil a takich jak Prince to ze swieca szukac!

Osoby ktore pisza komentarze w stylu “dobrze gada!” , “powiedzial prawde!” Pokazuja jakimi sa burakami, ta wypowiedz w orginalne to co drugie slowo przeklenstwo i nikt na poziomie nie wypowiedzialby sie tak o jakiejkolwiek drugiej osobie, a komentarz o tylku i cyckach to po prostu dno dna, sfrustrowany zdziadzialy burak o oblesnym wygladzie powiedzial co wiedzial i tym samym pokazal swoj poziom a osoby tak go popierajace niech sie pukna w leb

[b]gość, 03-03-15, 02:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-03-15, 01:39 napisał(a):[/b]Ktoś pisze, że ostatnio Beyonce nie nagrywa zadnych hitow, ludzie a co ostatnio jest hitami? Jakas popowa sieczka bez zadnego wyrazu. Gust muzyczny spoleczenstwa stacza siepowoli na dno i dawno juz minely czasy kiedy na pierwszych miejscach list przebojow krolowaly hity ktore rownoczesnie byly bardzo dobrymi utworami. Smieszne jest wasze gadanie ze muzyka Beyonce nie rozni sie niczym od muzyki innych komercyjnych gwiazdek i to ze tej roznicy nie widzicie swiadczy o waszej bardzo ubogiej wiedzy na temat muzyki. Ostatnia plyta Beyonce wynosi ja daleko ponad te wszystkie popowe gwiazdki ktore do niej porownujecie, jest to spojna calosc, genialny kawalek muzyki a nie zlepek nic nie majacych ze soba wspolnego utworow gotowych do stania sie singlami i przeznaczonych wlasnie do tego zeby trafic w gusta prostych ludzi i stac sie numerem 1 ( taylor swift, katy perry). Co nie zmienia tez faktu ze Beyonce wielkie hity ma, glownie sprzed paru lat kiedy dobra muzyka miala tez szanse stac sie ta najpopularniejsza i przekonacie sie za kilkanascie, kilkadziesiat lat ze takie utwory jak crazy in love czy single ladies nie zostana zapomniane, trudno porownywac na razie rozpoznawalnosc utworow majacych kilkadziesiat lat z hitami Beyonce ktore najstarsze maja lat kilkanascie ale uwierzcie ze mina lata i crazy in love bedzie tak samo uznawane za klasyke jak i wspomniane purple rain, a sama Beyonce juz jest i na zawsze pozostanie ikona i jedna z najlepszych wokalistek wszechczasowCiagle przewija sie tu crazy in love a ja nie mam zielonego pojecia co to za piosenka – mam 33 lata i nigdy jej nie slyszalam, nawet nie obila mi sie o uszy. To chyba jakis hit jedynie w kregu fanow Beyonce[/quote]Beyonce ikoną, artyską wszech czasow – fani Beyonce zyja naprawde chyba w jakims swoim swiecie. Niedlugo Rihanna, Justin Bieber albo Jennifer Lopez zostaną ikonami wszech czasow.

[b]gość, 03-03-15, 01:39 napisał(a):[/b]Ktoś pisze, że ostatnio Beyonce nie nagrywa zadnych hitow, ludzie a co ostatnio jest hitami? Jakas popowa sieczka bez zadnego wyrazu. Gust muzyczny spoleczenstwa stacza siepowoli na dno i dawno juz minely czasy kiedy na pierwszych miejscach list przebojow krolowaly hity ktore rownoczesnie byly bardzo dobrymi utworami. Smieszne jest wasze gadanie ze muzyka Beyonce nie rozni sie niczym od muzyki innych komercyjnych gwiazdek i to ze tej roznicy nie widzicie swiadczy o waszej bardzo ubogiej wiedzy na temat muzyki. Ostatnia plyta Beyonce wynosi ja daleko ponad te wszystkie popowe gwiazdki ktore do niej porownujecie, jest to spojna calosc, genialny kawalek muzyki a nie zlepek nic nie majacych ze soba wspolnego utworow gotowych do stania sie singlami i przeznaczonych wlasnie do tego zeby trafic w gusta prostych ludzi i stac sie numerem 1 ( taylor swift, katy perry). Co nie zmienia tez faktu ze Beyonce wielkie hity ma, glownie sprzed paru lat kiedy dobra muzyka miala tez szanse stac sie ta najpopularniejsza i przekonacie sie za kilkanascie, kilkadziesiat lat ze takie utwory jak crazy in love czy single ladies nie zostana zapomniane, trudno porownywac na razie rozpoznawalnosc utworow majacych kilkadziesiat lat z hitami Beyonce ktore najstarsze maja lat kilkanascie ale uwierzcie ze mina lata i crazy in love bedzie tak samo uznawane za klasyke jak i wspomniane purple rain, a sama Beyonce juz jest i na zawsze pozostanie ikona i jedna z najlepszych wokalistek wszechczasowCiagle przewija sie tu crazy in love a ja nie mam zielonego pojecia co to za piosenka – mam 33 lata i nigdy jej nie slyszalam, nawet nie obila mi sie o uszy. To chyba jakis hit jedynie w kregu fanow Beyonce

Popieram

I ma racje !

[b]gość, 03-03-15, 03:53 napisał(a):[/b]A kim on jest żeby wydawać takie osądy?No kimświetnym muzykiem?

A kim on jest żeby wydawać takie osądy?No kim

[b]gość, 03-03-15, 01:58 napisał(a):[/b]Osoby ktore pisza komentarze w stylu “dobrze gada!” , “powiedzial prawde!” Pokazuja jakimi sa burakami, ta wypowiedz w orginalne to co drugie slowo przeklenstwo i nikt na poziomie nie wypowiedzialby sie tak o jakiejkolwiek drugiej osobie, a komentarz o tylku i cyckach to po prostu dno dna, sfrustrowany zdziadzialy burak o oblesnym wygladzie powiedzial co wiedzial i tym samym pokazal swoj poziom a osoby tak go popierajace niech sie pukna w lebto teraz posluchaj nieburaczanych tekstów piosenek swojej Beyonce – np Who run the world czyli piosenka skladajaca sie z kilku slow albo Bow Down / I Been On i to ambitne ” Bow down bitches, bow bow down bitches”

zaraz go o rasizm oskarżą za ten tekst o białych laskach… ech, XXI wiek.

Crazy in love to gówno oparte na samych samplach ze starego utworu… taka to z niej “artystka”

Ktoś pisze, że ostatnio Beyonce nie nagrywa zadnych hitow, ludzie a co ostatnio jest hitami? Jakas popowa sieczka bez zadnego wyrazu. Gust muzyczny spoleczenstwa stacza siepowoli na dno i dawno juz minely czasy kiedy na pierwszych miejscach list przebojow krolowaly hity ktore rownoczesnie byly bardzo dobrymi utworami. Smieszne jest wasze gadanie ze muzyka Beyonce nie rozni sie niczym od muzyki innych komercyjnych gwiazdek i to ze tej roznicy nie widzicie swiadczy o waszej bardzo ubogiej wiedzy na temat muzyki. Ostatnia plyta Beyonce wynosi ja daleko ponad te wszystkie popowe gwiazdki ktore do niej porownujecie, jest to spojna calosc, genialny kawalek muzyki a nie zlepek nic nie majacych ze soba wspolnego utworow gotowych do stania sie singlami i przeznaczonych wlasnie do tego zeby trafic w gusta prostych ludzi i stac sie numerem 1 ( taylor swift, katy perry). Co nie zmienia tez faktu ze Beyonce wielkie hity ma, glownie sprzed paru lat kiedy dobra muzyka miala tez szanse stac sie ta najpopularniejsza i przekonacie sie za kilkanascie, kilkadziesiat lat ze takie utwory jak crazy in love czy single ladies nie zostana zapomniane, trudno porownywac na razie rozpoznawalnosc utworow majacych kilkadziesiat lat z hitami Beyonce ktore najstarsze maja lat kilkanascie ale uwierzcie ze mina lata i crazy in love bedzie tak samo uznawane za klasyke jak i wspomniane purple rain, a sama Beyonce juz jest i na zawsze pozostanie ikona i jedna z najlepszych wokalistek wszechczasow

[b]gość, 03-03-15, 00:07 napisał(a):[/b]Crazy in love to gówno oparte na samych samplach ze starego utworu… taka to z niej “artystka”Nie tylko Crazy in love było na samplach: 1. Crazy in Love” sampluje utwór “Are You My Woman (Tell Me So)” The Chi-Lites.2. “Naughty Girl” zawiera interpolację “Love to Love You Baby” Donny Summer.3. “Be with You” zawiera interpolację “I’d Rather Be with You” Bootsy Rubber Band i “Strawberry Letter 23” The Brothers Johnson.4. “That’s How You Like It” zawiera fragment tekstu utworu “I Like It” DeBarge.5. “Gift from Virgo” był inspirowany utworem “Rainy Day” Shuggiego Otisa.6. “’03 Bonnie & Clyde” zawiera interpolację “If I Was Your Girlfriend” Prince’a i sampluje utwór “Me and My Girlfriend” 2Paca.7. “What’s It Gonna Be” sampluje utwór “Do It Roger”, napisany przez Larry’ego Troutmana i Rogera Troutmana.A na płycie ile było wszystkich utworów?

[b]gość, 02-03-15, 20:41 napisał(a):[/b]Nie lubię Beyonce, ale trzeba przyznać, że jest autorką większości swoich tekstów: “Od czasów Destiny’s Child Knowles pozostaje artystycznie zaangażowana w swoją karierę[26]. Wymieniana jest jako współautorka większości piosenek zespołu, a także solowych utworów. Beyoncé znana jest z pisania tekstów opartych na własnych emocjach oraz, przede wszystkim, poruszających temat empowermentu kobiet, przez co została okrzyknięta symbolem niezależności kobiet. Dokonania Knowles jako autorki tekstów zostały docenione w 2001 roku na gali ASCAP Music Awards, kiedy to otrzymała nagrodę dla tekściarza roku. Stała się pierwszą Afroamerykanką, a zarazem drugą kobietą w historii, która zdobyła tę statuetkę.W 2006 roku na szczycie Billboard Hot 100 uplasowały się trzy single, których współautorką była Beyoncé („Irreplaceable”, „Grillz” zawierający sample „Soldier” oraz „Check on It”). Stała się tym samym trzecią kobietą w historii, która tego dokonała, po Carole King (1971) i Mariah Carey (1991). W sumie, wraz z Diane Warren, zajmuje 3. miejsce ze względu na liczbę utworów, w których pisaniu brała udział, i które zajęły 1. pozycję Hot 100.”:)poczytaj wiecej na amerykanskich portalach, o tym jak gwiazdy popu “komponuja” muzyke- dopisuje sie je do listy autorow piosenki, zeby wiecej zarobic na tantiemach, a prawdziwi kompozytorzy sie na to zgadzaja, bo gdy taka gwiazda jak beyonce zapiewa ich piosenke, to i tak na tym wiecej zarobia. beyonce jest OD LAT oskarzana o to, ze klamie i wcale nie pisze wlasnych piosenek. nie slyszalas o jej spieciu z ne yo, ktory napisal “irreplaceable”, a beyonce twierdzila, ze to jej wlasna kompozycja??

[b]gość, 02-03-15, 22:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-03-15, 11:32 napisał(a):[/b]Halo,Crazy In Love, If I Were A Boy, Single Ladies,Listen,Best Thing I Never Had, Irreplaceable,Déjà Vu , Sweet Dreams. Hitów to ona ma akurat dużo i talentu jej nie można odmówić.Ostatnio oglądałam jej występ poświęcony Steviemu Wonderowi i miałam ciary.Ona ma niesamowity głos, charyzmę i energie na scenie.Kid Rock niech się lepiej zajmie swoją karierą i swoimi hitamiZ reka na sercu powiem szczerze mam 22 lata a żadnej z nich w zyciu nie słyszałam[/quote]“hity” ma ale nastawione na pewne grono odbiorcow. Bo raczej ciezko nazwac to ponadczasowymi, ponadprzecietnemy hitami, ktore bede zapamietane przez pokolenia. Ja osobiscie z wymienionych znam Halo i If I ware a Boy – tyle. W swoim repertuarze tego typu hity tzn. po prostu bardziej znane, popularne piosenki ma rownie dobrze kazda inna mniejsza czy wieksza gwiazdka, jakies hity mniej lub bardziej znane ma Rihanna, Perry, Lady Gaga, czy nawet One Direction albo Bieber. Ale to i tak wedlug mnie zupelnie inna kategoria “hitow”

[b]gość, 02-03-15, 22:44 napisał(a):[/b]Odniosę sie do tego czy faktycznie nie nagrała żadnego hitu otóż niestety nie nagrała mam swoje lata a jedyne co kojarzę to crazy in love i to dlatego że ciągle jest to przypominane przy jej zwiazku z jay z przykro mi ale nie słyszę ostatnio jej piosenek w radiu a kiedy szukam czegos na youtube żeby byc bardziej obiektywna wydaje mi sie ze ciągle słucham ta sama piosenke tylko w innym tępie i ze zmienionym tytułem wszystko jest takie samoZgadzam się

[b]gość, 02-03-15, 22:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-03-15, 19:30 napisał(a):[/b]A ja uważam że Beyonce ma talent, świetny głos ale….nie wykorzystuje tego. Śpiewa utwory napisane przez kogoś kto pisze je tylko “pod publikę”, płytkie, bez sensu, muzyka też nie specjalnie kreatywna, ot takie bity do kotleta:/ promowane bardzo nachalnie bo to w końcu “Queen Bee”. Nie kupuję tego. Głos wspaniały ale utwory słabe. Wole coś z sensem, coś co przekazuje jakieś wartości, emocje a nie tylko takie śpiewanie o d*pie Maryni.Zgadzam się. Ona ma świetne warunki, ale jej kariera solowa to granie do kotleta (no może Crazy in love było mega hitem, a reszta to słabizna).[/quote]to crazy in love to niby taki hit a ja jedyne co kojarze t fragment teledysku w ktorym bylo jakeis auto i chyba Bey wiła się tam wokol Jaya Z – nawet nie potrafie zanucic

Odniosę sie do tego czy faktycznie nie nagrała żadnego hitu otóż niestety nie nagrała mam swoje lata a jedyne co kojarzę to crazy in love i to dlatego że ciągle jest to przypominane przy jej zwiazku z jay z przykro mi ale nie słyszę ostatnio jej piosenek w radiu a kiedy szukam czegos na youtube żeby byc bardziej obiektywna wydaje mi sie ze ciągle słucham ta sama piosenke tylko w innym tępie i ze zmienionym tytułem wszystko jest takie samo

[b]gość, 02-03-15, 19:30 napisał(a):[/b]A ja uważam że Beyonce ma talent, świetny głos ale….nie wykorzystuje tego. Śpiewa utwory napisane przez kogoś kto pisze je tylko “pod publikę”, płytkie, bez sensu, muzyka też nie specjalnie kreatywna, ot takie bity do kotleta:/ promowane bardzo nachalnie bo to w końcu “Queen Bee”. Nie kupuję tego. Głos wspaniały ale utwory słabe. Wole coś z sensem, coś co przekazuje jakieś wartości, emocje a nie tylko takie śpiewanie o d*pie Maryni.Zgadzam się. Ona ma świetne warunki, ale jej kariera solowa to granie do kotleta (no może Crazy in love było mega hitem, a reszta to słabizna).

[b]gość, 02-03-15, 11:32 napisał(a):[/b]Halo,Crazy In Love, If I Were A Boy, Single Ladies,Listen,Best Thing I Never Had, Irreplaceable,Déjà Vu , Sweet Dreams. Hitów to ona ma akurat dużo i talentu jej nie można odmówić.Ostatnio oglądałam jej występ poświęcony Steviemu Wonderowi i miałam ciary.Ona ma niesamowity głos, charyzmę i energie na scenie.Kid Rock niech się lepiej zajmie swoją karierą i swoimi hitamiZ reka na sercu powiem szczerze mam 22 lata a żadnej z nich w zyciu nie słyszałam

[b]gość, 02-03-15, 21:01 napisał(a):[/b]i ma rację. bey jest przereklamowanaTez tak mysle jej kariera to potezny marketing i praca setki ludzi Jay wiedzial jak o to zadbac a ten zachwyt nad nia jest przesadzony piosenki do kotleta i goly tylek taka jak wszystkie produkty amerykanskiego szolbizu maszynka do robienia pieniedzy

wreszcie ktoś to publicznie powiedział ! dla mnie ona jest nijaka, nawet głod już rihanna ma od niej lepszy .. a karierę to on ma teraz tylko dzięki połaczeniu z jay z, co i tak nie zienia faktu ze jej fenomen to jedynie dobry marketing

[b]gość, 02-03-15, 14:34 napisał(a):[/b]Moze i nie ma na koncie jednego “wielkiego hitu” ale ma najlepsze koncerty na dzisiejszym rynku muzycznym najlepszych tancerzy(Les Twins).On the Run w Paryżu to było meeega !!!Zwłaszcza jak przed tysiącami ludzi zrobiła z siebie idiotkę jak wyszło że jedzie z playbacku. Wielka artystka

[b]gość, 02-03-15, 20:41 napisał(a):[/b]Nie lubię Beyonce, ale trzeba przyznać, że jest autorką większości swoich tekstów: “Od czasów Destiny’s Child Knowles pozostaje artystycznie zaangażowana w swoją karierę[26]. Wymieniana jest jako współautorka większości piosenek zespołu, a także solowych utworów. Beyoncé znana jest z pisania tekstów opartych na własnych emocjach oraz, przede wszystkim, poruszających temat empowermentu kobiet, przez co została okrzyknięta symbolem niezależności kobiet. Dokonania Knowles jako autorki tekstów zostały docenione w 2001 roku na gali ASCAP Music Awards, kiedy to otrzymała nagrodę dla tekściarza roku. Stała się pierwszą Afroamerykanką, a zarazem drugą kobietą w historii, która zdobyła tę statuetkę.W 2006 roku na szczycie Billboard Hot 100 uplasowały się trzy single, których współautorką była Beyoncé („Irreplaceable”, „Grillz” zawierający sample „Soldier” oraz „Check on It”). Stała się tym samym trzecią kobietą w historii, która tego dokonała, po Carole King (1971) i Mariah Carey (1991). W sumie, wraz z Diane Warren, zajmuje 3. miejsce ze względu na liczbę utworów, w których pisaniu brała udział, i które zajęły 1. pozycję Hot 100.”:)nie wiem czy to dla niej plus czy minus bo wiekszosc jej piosenek ma tak “ambitne” teksty, ze nie wiadomoc zy smiac sie czy plakac

Zgadzam sie w 100%.Nie sztuka zaspiewac utwor skomponowany przez 40 producentow ale sztuka jest go stworzyc od zera od pierwszego wyrazu.