Kiedyś o pieprzyki na jej brzuchy była wielka awantura

2-R1 2-R1

To ciało należy do jednej z bardziej znanych modelek na świecie. Mowa o Gigi Hadid (22 l.).

Jakiś czas temu modelka była oburzona faktem, że graficy regularnie usuwają z jej ciała pieprzyki, których zresztą ma sporo. Była awantura, która nie zmieniła niczego, bowiem, ilekroć Gigi zdobi jakiś magazyn, jest nieskazitelna i wyretuszowana tak, że jej cera wygląda tak perfekcyjnie, że aż nierealnie.

Mamy dla Was świeże zdjęcia modelki. Tak wygląda jej brzuch bez żadnego retuszu:

Kiedyś o pieprzyki na jej brzuchy była wielka awantura

Kiedyś o pieprzyki na jej brzuchy była wielka awantura

Kiedyś o pieprzyki na jej brzuchy była wielka awantura

Kiedyś o pieprzyki na jej brzuchy była wielka awantura

Kiedyś o pieprzyki na jej brzuchy była wielka awantura

Kiedyś o pieprzyki na jej brzuchy była wielka awantura

   
14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

W Azji są preparaty, którymi się smaruje pieprzyki i one znikają.

Ja najwięcej mam na twarzy i nie mogę na siebie patrzyć. Chciałabym mieć je na brzuchu zamiast na twarzy. Czy któraś z was usuwała laserowo?

Też mam całe ciało pokryte pieprzykami. Ja usuwam chirurgiczne, aby zbadać pod względem czerniaka. Usunęłam takim sposobem kilkanaście, a jeszcze wiele mi zostało. Ciągle nowe wychodzą, nie trzeba eksponować na słońcu. Pamiętajcie, że nie każde takie znamie można usuwać laserem bądź potraktować azotem jak kurzajkę ! Pieprzyki to mój kompleks, ale staram się z tym walczyć i nie przejmować się.

gość, 17-12-17, 14:56 napisał(a):Ja mam dużo pieprzyków, i nie prawda, że robią się od słonca, bo mam tez w miejscach bardzo rzadko lub prawie nie wystawianych na słonce (pupa, plecy itd)A twoje ubrania mają filtr UV?Bo chyba nie myślisz, że kawałek zwykłej szmatki nie przepuszcza promieniowania.

Ja mam dużo pieprzyków, i nie prawda, że robią się od słonca, bo mam tez w miejscach bardzo rzadko lub prawie nie wystawianych na słonce (pupa, plecy itd)

Znam ten ból, jestem usiana pipeprzykami, i ciągle znajduje nowe. Usunęłam już kilka, w tym trzy na twarzy i szyi, a co najlepsze, bliznę mam tylko po pieprzyku na ramieniu. Mam lekki kompleks na tym punkcie, ale staram się nie zwracać na nie uwagi.

Ja mam pełno pieprzyków, w tym kilkadziesiąt takich większych. Usunęłam już kilkanaście, ale robią mi się paskudne blizny. I tak wole blizny niż pieprzyki, szczególnie takie wystające. Jestem załamana, to jeden z moich największych kompleksów… I cały czas robią się nowe 🙁 Najchętniej nie zakładałabym krótkich spodenek i bluzek z krótkim rękawem…

Podciaganie ledzingsa.

Ja mam 70. Najwięcej na rękach.

Ja usunelam ze względu na ryzyko. Szwy były złe założone i zamiast delikatnej kreseczki mam krowi placek na karku

gość, 17-12-17, 05:12 napisał(a):Zostaną ci blizny. Jeśli dermatolog nie widzi nic groźnego w pieprzyku to się nie wygłupiaj i nie usuwajMamy XXI wiek, są dostępne w Polsce metody usuwające bez szwów i blizn. Zamiast pisać głupoty, lepiej zagłębić się w temat.

Ja tez muszę usunąć! Lekarz powiedział ze wszystko jest ok ale mam te dwa na plecach tak na środku i zaczepiam cały czas gdy myje włosy! ITD.Lepiej nie podrażniać! Będzie mnie to kosztować mniej więcej około 100zł są większe i dwa.

Zostaną ci blizny. Jeśli dermatolog nie widzi nic groźnego w pieprzyku to się nie wygłupiaj i nie usuwaj

O boze… nie ma nic pieknego w pieprzykach, jesli jest ich duzo. Sama mam kilka na brzuchu i jest ok, ale zauwazylam, ze pojawia sie ich coraz wiecej. Tak srednio 1 na 2 lata. Bede usuwala.