Kim jest KRZYŚ, o którym Agnieszka Woźniak-Starak wspomina w pierwszym po śmierci męża wpisie?
W pierwszym po śmierci męża wpisie na Instagramie Agnieszka Woźniak-Starak napisała, że nie dałaby rady udźwignąć tragedii, gdyby nie osoby, które ją wspierają. Wdowa po producencie filmowym przytoczyła też słowa – jak napisała – Krzysia.
Kim jest Krzyś, o którym pisze Agnieszka Woźniak-Starak wspominając męża? To Krzysztof Terej, przyjaciel Piotra
Nie wiem czy w ogóle wstawię tu jeszcze kiedyś jakieś zdjęcie, to jest teraz zupełnie nieważne. Ale ważni jesteście Wy. Wasze wsparcie, energia, którą mi wysyłacie, dajecie mi siłę. Dziękuję.
Piotrka nie ma, ale zostawił mi mnóstwo miłości i najlepszych ludzi na świecie. Rodzinę, przyjaciół, którzy nawet przez chwilę nie dają mi poczuć, że jestem sama. Wasza troska, ten wspólny czas, niekończące się rozmowy, często do rana, są dla mnie bezcenne. Krzyś @tery333, powiedziałeś, że Piotrek nieprzypadkowo wybrał nas, on wiedział, że razem damy radę. Masz rację. Słyszę jak mówi „Szlumi, ogarniesz to” i wierzę, że się uda, bo dzięki Wam nadal stoję – pisała Agnieszka.
Krzyś, o którym wspomniała dziennikarka, to przyjaciel jej i jej męża, bliski współpracownik Woźniaka-Staraka, Krzystof Terej. Na jego prywatnym profilu instagramowym czytamy, że jest producentem w Watchuot Studio (studio kierowanym przez Piotra Woźniaka-Staraka). Terej współpracował z mężem Agnieszki przy tworzeniu Sztuki kochania i Ukrytej gry – ostatniego filmu Woźniaka-Staraka. Premierę filmu zaplanowano na najbliższy piątek. Pokaz Ukrytej gry odbędzie się w ramach Festiwalu Filmowego w Gdyni.
Prawdopodobnie na premierze pojawią się oboje – wdowa po Piotrze i jego przyjaciel.

Piotr Woźniak Starak, Krzysztof Terej, fot. Forum





Nie słodźcie, minie czas i Szulim wróci to tamtej siebie, jak po niektórzy już zapomnieli co to było za zmijsko
Strata bliskiej osoby to koszmar. Powinnismy jakos sie uczyc i przygotowywac do kruchosci zycia. Ale kazdy unika tematu i nikt go nie orzyswaja…
Oczywiście wydarzyła się straszna tragedia. Ale może luksus, kótrym się otaczają się do tego przyczynił i lekkomyślność. Wszędzie zablokowana możliwość komentarzy – za pieniądze można wszystko. Pewnie P. Piotr był symatycznym człowiekiem ale odszedł jak wielu innych.
chciałbym znać wszystkich ludzi zarówno dobrych i złych
Życie uczy pokory…
Żona tego pana też była ?
Będą kochankami albo już są ….
Ciezka sprawa , zaloba to najgorsze z mozliwych uczuc z jakim czlowiek sie musi zmierzyc