Kinga Rusin promuje swoją książkę (FOTO)

678 678

Kinga Rusin jest już kilka lat po bolesnym (i bardzo głośnym) rozwodzie z Tomaszem Lisem.

Teraz być może dowiemy się, jak to było – tzn. poznamy jej wersję wydarzeń.

Bo wersję Lisa już znamy:

Przez pierwszych 10 miesięcy życia Poli byłem z nią z niewielkimi wyjątkami 24 godziny na dobę. (…) Kiedy mama Poli miała coś do zrobienia w Los Angeles, zostawałem tydzień z pięciomiesięczną Polą sam i nie miałem z tym najmniejszego problemu.(…) Kiedy chciała postudiować, przez kilkanaście miesięcy byłem z nią sam w każdy weekend od rana do wieczora. I o nowym związku: Tu przynajmniej miałem pewność, że nie jestem ani portfelem, ani trampoliną – mówił w wywiadzie dla magazynu Viva!.

Teraz kolej na Rusin, która niedawno udzieliła obszernego wywiadu, opowiadając w Twoim Stylu, jak \”pięć lat temu zaczynała od zera\”.

– Siadałam na podłodze w tym dużym domu i płakałam, nie miałam siły
wstać. I myślę, że my, kobiety po przejściach, mamy coś wspólnego: poczucie, że grunt się usuwa spod nóg, że nie ma żadnego podparcia – wyznaje.

Czy ciąg dalszy nastąpi w książce? Można spodziewać się, że temat byłego męża jest nieunikniony.

Niektórzy twierdzą, że sam tytuł to obiecuje. W końcu ona wydała Co z tym życiem, podczas gdy jej eks prowadzi program Co z tą Polską?.

Macie ochotę przeczytać?

 
27 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

spoko spoko

KSIAZKA JEST DO BANI!!!!!! NIE KUPUJCIE JEJ BO SZKODA KASY!!!

Czytam, jestem w połowie i strasznie się męczę!!!! Nie kupujcie, szkoda czasu,masło maślane, takie blebleble.

książka bardzo dobra dla kazdego,polecam ja czytałam jednym tchem.

Uważam że pomysł z tą jej książką to straszna żenada. I wcale nie trzeba tego nawet czytać, bo sam tytuł mówi wszystko i wystawia świadectwo o autorce, o tym że zupełnie nie szanuje swoich spraw osobistych, wylewa publicznie swoje problemy i je sprzedaje za kasę. Wstydziłabym się takie coś czytać w ogóle. Ona nigdy nie była dla mnie jakimś szczególnym autorytetem, a ten pomysł z książką nie tylko to potwierdził, ale już całkiem pogrążył tę i tak średnią opinię o niej. Zostawił ją mąż ? Dobra. Współczuję. Ale niech szczegóły swojej prywatności zachowa dla siebie. Tak powinna zrobić każda szanujące się kobieta. Jeśli przeżywa dramat w swej duszy to niech idzie się wygadać do przyjaciółki albo do psychoterapeuty.

Ja ją bardZo lubię , sympatyczna kobietaNatomiast to co zrobiła jej przyjaciółka to okropne świństwo !Wyobrażacie sobie swoją najlepszą przyjaciółkę razem w łóżku z Waszym mężczyzną życia !!!!To okropne rzygać się chęA on jest łajdakiem!!!

“Kiedy mama Poli miała coś do zrobienia w Los Angeles, zostawałem tydzień z pięciomiesięczną Polą sam i nie miałem z tym najmniejszego problemu.” – A czytając to mam wrażenia jakby jednak miał z tym problem. Mężczyźni myślą, że tydzień spędzony z dzieckiem to tak jakby spędzili rok, ale nie dostrzegają tego, że to kobieta musiała rodzić a towarzyszył jej przy tym ból. Jeśli chodzi o ”trampolinę i portfel” to Kinga doskonale radziła i radzi sobie sama, wybiła się tylko dzięki swoim umiejętnością, zarabia wystarczająco dużo więc pan Lis nie musiał być żadnym portfelem, a skoro mu to tak bardzo przeszkadzało to mógł nie zakładać rodziny.

Dwoje egoistów nigdy nie stworzy związku na długie lata. Ale zarabiać na tym się da.

Co ta kasa robi z ludzi?Im więcej mają tym bardziej stają się pazerni.Rusin jako pisarka to dwie sprzeczności.Można to wywnioskowac po jej wypowiedziach na wizji.Jest miła ,ale niezbyt błyskotliwa.Kurczę!Kasa,kasa ,kasa,kasakasa ,kasa!!!!!!!!!!!!!!!

Już niech nie przesadza, że siedzenie z dzieckiem sam na sam dwa dni (i to nawet nie licząc nocy, gdzie pewnie nie raczył nigdy do dziecka wstać) co dwa tygodnie to tak ogromne poświęcenie z jego strony. A z kim to dziecko siedziało sam na sam przez resztę dni miesiąca? To już nawet nie chodzi o to, że czy to jest wyczyn dla przeciętnego mężczyzny czy nie, ale on jej to wypomina! Jakby krzywdę mu tym wyrządziła. I jeszcze, że jej się “zachciało postudiować’, jakby to jakaś specjalna fanaberia była. Kobieta chce się rozwijać, a potem takie słowa. Jestem w szoku. Nigdy w tym sporze nie byłam po niczyjej stronie (chociaż na pewno przyjaciółką Smoktunowicz bym nie została :)), za obydwojgiem niespecjalnie przepadam, ale po tym co teraz przeczytałam, to jestem w stanie uwierzyć w słowa Rusin, że chciał ją mieć zawsze w domu do wszystkiego i do niczego. To wszystko nie zmienia oczywiście faktu, że wydawanie książki po latach od tamtych wydarzeń z publicznym wywlekaniem brudów mnie jednak mierzi.

Portfelem i trampoliną to on jest (już trzecim z kolei), ale dla cwanej Hanuli. To ją utrzymuje na bardzo wysokim poziomie życia, to jej załatwia pracę i ciągnie za sobą jak cień. Gdyby nie Lis Smoktunowicz nie miałaby czego szukac w tv, a kasa od poprzednich partnerów-milionerów się skończyła. Poznali się na nierobie i pogonili w ch.olerę. Nie wiem gdzie ludzie widzą klasę w Smoktunowicz, to ze się klasycznie ubiera nie znaczy że ma klase.

precz z falszywa Hanka!!!!!!!

Ale gnoj . Portfel i trampolina, tylko,ze jak slubowali, to Kinga pewnie wiecej zarabiala niz on! A trampolina – to rodzina Rusin ma wtyki w TV, doskonale wiedzial,ze mu sie ten slub zawodowo oplaca.

Oprocz tego, ze moge sobie wyprac mozg w przerwie nauki cytofizjologii…to gowno mnie to obchodzi. Zycia mi to nie zmieni. Ale obiad mam dzis dobry!

gość, 27-10-10, 10:17 napisał(a):gość, 27-10-10, 07:32 napisał(a):Fajna laska z tej Hanki Lis. A Rusin tylko pokazuje brak klasy( jak zwykle) piorąc publicznie brudy.Rusin jest ladniejsza, a o klasie Smoktunowicz juz chyba nie trzeba wspominac- odbic meza przyjaciolce.moze nie musiala odbijac, moze Lis po prostu mial dosc Rusin – jakos sie nie dziwie, jest zenujaca

gość, 27-10-10, 07:32 napisał(a):Fajna laska z tej Hanki Lis. A Rusin tylko pokazuje brak klasy( jak zwykle) piorąc publicznie brudy.Rusin jest ladniejsza, a o klasie Smoktunowicz juz chyba nie trzeba wspominac- odbic meza przyjaciolce.

a ja jednak wierzę w wersje Lisa

Ten Lis to dla mnie miernota moralna…

jej wkurza mnie to kiedy ktoś dzieli się swoimi prywatnymi sprawami, normalnie sprzedaje swoje życie, wkurza mnie to.. już jej nie lubie

Zgrabne nóżki ma ta Lis.

Trzeba naprawdę bardzo nisko upaść żeby kupić jej książkę. Księgarnie toną w światowej literaturze na poziomie, ale niektórzy są zbyt ograniczeni żeby ją czytać. Smutne, bardzo smutne.

gość, 27-10-10, 08:09 napisał(a):łaskawca….poświęcał się i siedział z własnym dzieckiem całkiem sam…ale wyczyn!;)Niewielu facetów zajmuje się małymi dziećmi, więc to godne pochwały. Tylko jak to się ma do zwierzeń jego byłej żony, że wszystko było na jej biednej głowie? Ja myślę, że Kinga ściemnia żeby zemścić się na Lisie. Nieładnie…

Ja kupie ksiazke-cos mi sie zdaje,ze Kinga sie mocno wzbogaci.Lis zwyczajnie nie kochal Rusin i jeszcze w chamski sposob zwala wine na nia.Kochajacy mezczyzna cieszy sie,ze moze pomoc zdobyc zonie lepsza prace,i z tym portfelem tez przesadza-Kinga zawsze gdzies pracowala.Ciekawe czy na Hanie nie szkoda mu pieniedzy?

Mam ich oboje dość. Niech spadają!

Fajna laska z tej Hanki Lis. A Rusin tylko pokazuje brak klasy( jak zwykle) piorąc publicznie brudy.

łaskawca….poświęcał się i siedział z własnym dzieckiem całkiem sam…ale wyczyn!;)

ale ma fajnie 😐