Kinga Rusin: Spałam w samochodzie na parkingach (FOTO)

392 392

Kinga Rusin jest bohaterką najnowszego numeru Pani. I to bohaterką z prawdziwego zdarzenia – z artykułu wyłania się bardzo silna, zdecydowana kobieta, która nie boi się wyzwań i wie, czego chce.

Sama dziennikarka podkreśla, że ciągle poszukującą naturę odziedziczyła po ojcu, który był prekursorem w wielu dziedzinach. Córkę traktował poważnie:

– Tata uważał, że należy mi się od życia wszystko co najlepsze, więc na osiemnaste urodziny kupił mi malucha – wspomina Rusin. – Żaden z nauczycieli w moim liceum nie miał wtedy samochodu, więc wstydziłam się nim jeździć do szkoły. Parkowałam trzy ulice dalej, żeby nikt mnie nie zobaczył. W wakacje wpadłam na pomysł, żeby jechać w podróż po Europie. Sama. Ojciec powiedział: „Super!”. Mama: „Na głowę upadłaś, mowy nie ma. Dopiero dostałaś prawo jazdy, a jak samochód ci się po drodze zepsuje?”. Odpowiedziałam: „To pójdę do warsztatu, zapytam, co się najczęściej w maluchu psuje, i nauczę się to naprawiać”. I mechanicy pokazali mi, jak zmieniać pasek klinowy, w jaki sposób zapobiegać przegrzaniu chłodnicy. Wzięłam części zapasowe i pojechałam. Mama umierała z nerwów, co kilkadziesiąt kilometrów musiałam dzwonić i się meldować. Spałam w samochodzie na parkingach. Teraz, gdy wspominam ten wyjazd, wiem jedno: w życiu bym na to nie pozwoliła moim córkom.

Więcej o Kindze Rusin przeczytacie TUTAJ albo w papierowym wydaniu Pani.

\"\"
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

38 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 27-03-10, 14:57 napisał(a):ODWAZNA I SZALONA!

nie wspomiala że jej matka chrzestna byla danuta Rinn i to ona pomogla jej wygrać konkurs na prezentera, uważam ja za mierną w tym co robi i mysle że jest dzis w TVN dzieki ukladom m. in z Miszczakiem

ODWAZNA I SZALONA!

gość, 27-03-10, 01:24 napisał(a):gość26-03-10, 18:05, Ocena: 0 +/- cytujPokaż komentarzgość, 26-03-10, 11:15 napisał(a):gość, 26-03-10, 10:00 napisał(a):Prawda jest taka, że po rozwodzie sama stanęła na nogi. Wykiwał ją zarówno mąż, ale po stokroć gorsze jest tą, że zrobił to z jej przyjaciółką (prywatnie matka chrzestną jednej z córek Kingi i Lisa). Należy się KIndze Szacun wielki za jej wytrwałość i że się nie poddała! Ma rodzinę, kochające córki, które wspaniale wychowuje, dba o nie jak nikt inny, dba również, aby miały kontakt z ojcem, nie ogranicza im kontaktów z Lisem, nawet jeśli obok stoi Lisica – Hanka Lis, przebiegłe stworzenienie znasz sprawy a sie madrzysz.nie bronie tych parszywych komunistow panstwa lisow ale nie robmy z rusin bohaterki narodowejjest przykładem silnej i mądrej kobiety.w twoim komentarzu tyle jadu,że tylko czekać aż się sama głupia pi..do zatrujesz. Kto tu pluje jadem? przedostatnia os. napisala tylko, ze nie jest dla niej bohaterem, a ty juz sie rzucasz. dowalila komus? Zanim Lis zaczal z Hanka krecic, to juz wczesniej w tym malzenstwie bylo kiepsko. Zycie. Mieli sie z kinga zrec i byc nieszczesliwi? Chyba dobrze sie stalo. Teraz kazdy robi swoje i jest zadowolony. przynajmniej to po sobie pokazuja. Malzenstwo na sile nie ma nic wspolnego z miloscia ;] Jestesmy tylko ludzmi. Skoro Tomek Hanke kocha, a ona jego to niech ze soba beda. widocznie sa sobie -ze tak to banalnie nazwe – przeznaczeni. Niech nie pisze głupot!Ty akurat byłaś z nimi w dzień i w nocy….Podła baba i tyle..Okropność pod kżdym względem….!Pisze mn.Tatuś uważał,że mi sie należy co najlepsze….teraz mówi-“tatuś”!A niedawno psy wieszała na ”tatusiu” , bo się rozwiól z jej ”mamusią”…..

gość26-03-10, 18:05, Ocena: 0 +/- cytujPokaż komentarzgość, 26-03-10, 11:15 napisał(a):gość, 26-03-10, 10:00 napisał(a):Prawda jest taka, że po rozwodzie sama stanęła na nogi. Wykiwał ją zarówno mąż, ale po stokroć gorsze jest tą, że zrobił to z jej przyjaciółką (prywatnie matka chrzestną jednej z córek Kingi i Lisa). Należy się KIndze Szacun wielki za jej wytrwałość i że się nie poddała! Ma rodzinę, kochające córki, które wspaniale wychowuje, dba o nie jak nikt inny, dba również, aby miały kontakt z ojcem, nie ogranicza im kontaktów z Lisem, nawet jeśli obok stoi Lisica – Hanka Lis, przebiegłe stworzenienie znasz sprawy a sie madrzysz.nie bronie tych parszywych komunistow panstwa lisow ale nie robmy z rusin bohaterki narodowejjest przykładem silnej i mądrej kobiety.w twoim komentarzu tyle jadu,że tylko czekać aż się sama głupia pi..do zatrujesz. Kto tu pluje jadem? przedostatnia os. napisala tylko, ze nie jest dla niej bohaterem, a ty juz sie rzucasz. dowalila komus? Zanim Lis zaczal z Hanka krecic, to juz wczesniej w tym malzenstwie bylo kiepsko. Zycie. Mieli sie z kinga zrec i byc nieszczesliwi? Chyba dobrze sie stalo. Teraz kazdy robi swoje i jest zadowolony. przynajmniej to po sobie pokazuja. Malzenstwo na sile nie ma nic wspolnego z miloscia ;] Jestesmy tylko ludzmi. Skoro Tomek Hanke kocha, a ona jego to niech ze soba beda. widocznie sa sobie -ze tak to banalnie nazwe – przeznaczeni.

żeby te gwiazdki były takie mądre w rzeczywistosci a nie w gazetkach,tak to sypia w aucie a tak to parkowała nie nawno na pasach

fajny wywiad, taka baba z jajami z niej

w maluchu nie ma chłodnicy:))))

aha, telefony komorkowe to mial kazdy, malucha nie… zapewne dzwonila z budek, bo kiedys to takie powszechne byly..

gość, 26-03-10, 11:15 napisał(a):gość, 26-03-10, 10:00 napisał(a):Prawda jest taka, że po rozwodzie sama stanęła na nogi. Wykiwał ją zarówno mąż, ale po stokroć gorsze jest tą, że zrobił to z jej przyjaciółką (prywatnie matka chrzestną jednej z córek Kingi i Lisa). Należy się KIndze Szacun wielki za jej wytrwałość i że się nie poddała! Ma rodzinę, kochające córki, które wspaniale wychowuje, dba o nie jak nikt inny, dba również, aby miały kontakt z ojcem, nie ogranicza im kontaktów z Lisem, nawet jeśli obok stoi Lisica – Hanka Lis, przebiegłe stworzenienie znasz sprawy a sie madrzysz.nie bronie tych parszywych komunistow panstwa lisow ale nie robmy z rusin bohaterki narodowejjest przykładem silnej i mądrej kobiety.w twoim komentarzu tyle jadu,że tylko czekać aż się sama głupia pi..do zatrujesz.

silna kobitka i mądra a przy tym pogodna i spontaniczna

Lubię ją,całkiem fajny wywiad

Prawda jest taka, że po rozwodzie sama stanęła na nogi. Wykiwał ją zarówno mąż, ale po stokroć gorsze jest tą, że zrobił to z jej przyjaciółką (prywatnie matka chrzestną jednej z córek Kingi i Lisa). Należy się KIndze Szacun wielki za jej wytrwałość i że się nie poddała! Ma rodzinę, kochające córki, które wspaniale wychowuje, dba o nie jak nikt inny, dba również, aby miały kontakt z ojcem, nie ogranicza im kontaktów z Lisem, nawet jeśli obok stoi Lisica – Hanka Lis, przebiegłe stworzenie nie znasz sprawy a sie madrzysz.nie bronie tych parszywych komunistow panstwa lisow ale nie robmy z rusin bohaterki narodowej w 100% zgadzam się z pierwszą panią, która idealnie zinterpretowala fakty, a co do tego drugiego komentarza to “bohaterka narodowa” nie byla tu na miejscu, jestem ciekawa jak ty bys przezyla zdrade ze strony meza i przyjaciolki oraz rozwod, troche wiecej taktu:)

bardzo ją lubię!!!!!!!! świetny czlowiek

Super wywiad, super zdjecia. Zycze powodzenia!

odważna kobieta a Lisisca to pomyłka 🙂

o okładce nawet się nie wypowiadam.

fajne zdjecie, to z okladki

Maluch nie ma chłodnicy troche ściemna w tym wywiadzie!

Niezły wywiad!!Zmieniłam do niej nastawienie ..

od kiedy maluch ma chłodnicę?

nie lubie jej

gość, 26-03-10, 08:45 napisał(a):brzydactwo na zywo-ryjek prosiaczka i zylaste stare rece-ale retusz taki ze nie do poznania!Świetna babeczka,bardzo ładna.

Prawda jest taka, że po rozwodzie sama stanęła na nogi. Wykiwał ją zarówno mąż, ale po stokroć gorsze jest tą, że zrobił to z jej przyjaciółką (prywatnie matka chrzestną jednej z córek Kingi i Lisa). Należy się KIndze Szacun wielki za jej wytrwałość i że się nie poddała! Ma rodzinę, kochające córki, które wspaniale wychowuje, dba o nie jak nikt inny, dba również, aby miały kontakt z ojcem, nie ogranicza im kontaktów z Lisem, nawet jeśli obok stoi Lisica – Hanka Lis, przebiegłe stworzenie

świetna okładka!!!!

gość, 26-03-10, 10:00 napisał(a):Prawda jest taka, że po rozwodzie sama stanęła na nogi. Wykiwał ją zarówno mąż, ale po stokroć gorsze jest tą, że zrobił to z jej przyjaciółką (prywatnie matka chrzestną jednej z córek Kingi i Lisa). Należy się KIndze Szacun wielki za jej wytrwałość i że się nie poddała! Ma rodzinę, kochające córki, które wspaniale wychowuje, dba o nie jak nikt inny, dba również, aby miały kontakt z ojcem, nie ogranicza im kontaktów z Lisem, nawet jeśli obok stoi Lisica – Hanka Lis, przebiegłe stworzenienie znasz sprawy a sie madrzysz.nie bronie tych parszywych komunistow panstwa lisow ale nie robmy z rusin bohaterki narodowej

gość, 26-03-10, 07:05 napisał(a):konuchy miały w tamtych czasach wszysto-teraz mają jeszcze wiecej + nowe koneksje!co racja to racja. Rusin, Smotunowicz: karierowiczki, które wyjechały na plecach swoich komunistycznych rodziców. Mój tata tez uważał że należy mnie traktować poważnie, ale żeby zarobić na jego malucha musiał się nieźle narobić, a na moją osiemnastkę podarował mi jamnika-kaseciaka. I nie wynikało to z niepowaznego traktowania, tylko z realiów

okładka beznadzieja 🙁

gość, 26-03-10, 09:13 napisał(a):Pamiętam początki pracy Kingi Rusin w TVP (chyba TVP2). Wkręciła się dzięki znajomościom. Jej ciotką była już nieżyjąca piosenkarka Danuta Rinn. No a potem ślub Lisem….itd, itd…Ręka reke myje, takie były i są realia współczesnych mediów, dziś ponoć też istnieje w TVN dzięki Miszczakowi, którego od lat jest podobno pupilką, i to on dał jej szanse powrotu do pracy po rozwodzie.

Pamiętam początki pracy Kingi Rusin w TVP (chyba TVP2). Wkręciła się dzięki znajomościom. Jej ciotką była już nieżyjąca piosenkarka Danuta Rinn. No a potem ślub Lisem….itd, itd…

gość, 26-03-10, 07:05 napisał(a):komuchy miały w tamtych czasach wszysto-teraz mają jeszcze wiecej + nowe koneksje!oczywiście, zwykłe mydlenie oczu.

brzydactwo na zywo-ryjek prosiaczka i zylaste stare rece-ale retusz taki ze nie do poznania!

nie podoba mi sie okladka

Pierwszy magazyn “Coaching” (nr 1/2010) już w sprzedaży!!!:)

gość, 26-03-10, 07:05 napisał(a):konuchy miały w tamtych czasach wszysto-teraz mają jeszcze wiecej + nowe koneksje! co racja to racja, niby takie wielkie zmiany, a ci co mieli dobrze za komuny nadal mają + ci co ochwacili się po 89…Na reszte czeka szara rzeczywistość, proza życia.

ciekawa okładka

konuchy miały w tamtych czasach wszysto-teraz mają jeszcze wiecej + nowe koneksje!

glupia okladka….