Kinga Rusin wydała oświadczenie ws. afery podróżniczej. “Nie róbmy zdjęć…”

Kinga Rusin fot. KAPiF Kinga Rusin fot. KAPiF

Kinga Rusin ponownie znalazła się w centrum internetowej dyskusji. Wszystko po publikacji zdjęć z Japonii, które wywołały spore poruszenie wśród internautów. W komentarzach szybko pojawiły się głosy krytyki, a część osób zwróciła uwagę na kwestie związane z lokalną kulturą i szacunkiem wobec japońskich tradycji. Dziennikarka postanowiła odnieść się do całego zamieszania i opublikowała obszerne oświadczenie.

Zabrała głos po krytyce internautów

Afera wybuchła po publikacji zdjęcia z Japonii, na którym miała znajdować się gejsza. Część internautów zwróciła uwagę, że wykonywanie takich fotografii może być źle odbierane i naruszać lokalne zasady kulturowe. W komentarzach pojawiły się głosy, że w Japonii temat fotografowania gejsz od lat budzi duże emocje, a turyści często nie respektują prywatności kobiet ubranych w tradycyjne stroje. Kinga Rusin postanowiła szybko zareagować i opublikowała specjalne oświadczenie na Instagramie. Dziennikarka przyznała, że po przeczytaniu komentarzy i wiadomości od obserwatorów zaczęła dokładniej analizować całą sytuację. Ostatecznie uznała, że fotografia rzeczywiście mogła zostać odebrana niewłaściwie. Jednocześnie podziękowała osobom, które zwróciły jej uwagę na ten temat w kulturalny sposób.

W sprawie zamazanego zdjęcia „gejszy” (z galerii z niedawnego mojego postu): przyznaję rację, że było ono niefortunne i dziękuję kilku osobom, które zwróciły mi na nie uwagę. Zdjęcie usunęłam — napisała.

Prezenterka podkreśliła jednak, że zdjęcie zostało wykonane zgodnie z obowiązującym prawem. Jak zaznaczyła, zanim zdecydowała się zabrać głos, sprawdziła również przepisy i kwestie dotyczące ochrony wizerunku gejsz w Japonii. Mimo to uznała, że w tej sytuacji ważniejsze od samego prawa są kwestie związane z kulturą oraz szacunkiem wobec lokalnych zwyczajów.

Zobacz więcej: Wielkie zmiany w Polsacie. Wiemy, kim jest nowy prezes

„Istnieją jeszcze elementy kulturowe i duchowe”

W dalszej części swojego wpisu Kinga Rusin wyjaśniła, że zanim zdecydowała się opublikować oświadczenie, sprawdziła kwestie prawne dotyczące wykonywania takich zdjęć w Japonii. Jak zaznaczyła, fotografia została wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dziennikarka podkreśliła jednak, że w tej sytuacji ważniejsze od samego prawa okazały się kwestie związane z kulturą oraz szacunkiem wobec lokalnych tradycji. Kinga Rusin zaznaczyła, że Japonia funkcjonuje według innych zasad społecznych, w których ogromną rolę odgrywa harmonia i unikanie sprawiania problemów innym ludziom.

Co prawda zostało zrobione zgodnie z prawem (…), ale istnieją jeszcze elementy kulturowe i duchowe, które tutaj rzeczywiście przeważają — wyjaśniła.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Chajzer zdradza, jak poznał 20-letnią ukochaną. Komentuje skandal na promocji książki

Prezenterka przyznała również, że ma ogromny szacunek dla japońskiej kultury i duchowości.

Dominującą wartością w przestrzeni publicznej jest bowiem w Japonii harmonia (wa) i unikanie sprawiania kłopotu innym — napisała.

Ważny apel

Na końcu swojego oświadczenia Kinga Rusin postanowiła zwrócić się bezpośrednio do internautów oraz osób podróżujących do Japonii. Dziennikarka zaapelowała, by nie fotografować gejsz na ulicach i nawet przypadkowo lub po zamazaniu twarzy. Prezenterka wyjaśniła, że choć wiele osób robi takie zdjęcia bez złych intencji, dla części mieszkańców Japonii może to być odbierane jako brak szacunku wobec ich prywatności i kultury.

Nie róbmy więc faktycznie gejszom zdjęć na ulicy. Nawet przypadkiem, tudzież za zgodą, ale niepozowanych, nawet zamazanych — zaapelowała.

Kinga Rusin zwróciła także uwagę, że nie zawsze można mieć pewność, kto rzeczywiście jest gejszą. Jak wyjaśniła, część turystek korzysta z profesjonalnych stylizacji i spaceruje po ulicach Japonii w tradycyjnych strojach.

Nie za bardzo można być pewnym kto jest gejszą, a kto nie, bo niektóre japońskie turystki poddają się profesjonalnemu malowaniu i przebieraniu — napisała.

Zobacz więcej: Ujawniono moment tragedii posła Litewki. To stało się w chwili zderzenia. “Przez cały czas rozmawiał”
Kinga Rusin, fot. Instagram.
Kinga Rusin, fot. Instagram.
Kinga Rusin, fot. Instagram
Kinga Rusin, fot. Instagram. 
Kinga Rusin wydała oświadczenie, fot . Instagram
Kinga Rusin wydała oświadczenie, fot. Instagram. 
Kinga Rusin, fot. KAPiF
Kinga Rusin, fot. KAPiF. 
Kinga Rusin, fot. Instagram.
Kinga Rusin, fot. Instagram.
Kinga Rusin, fot. AKPA.
Kinga Rusin, fot. AKPA.
Kinga Rusin, fot. Instagram
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu, asystentka influencerów oraz na 4INFlu.pl

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze