Kot Kourtney Kardashian miauczy w luksusie (FOTO)
Scott Disick i Kourtney Kardashian są bardzo snobistyczną parą. Kochają drogie samochody, futra, ona gromadzi buty, a on drogie zegarki. Byli też zgodni, gdy przyszło im kupować kota – to musiał być rasowy kot bengalski za 25 tysięcy dolarów.
Charli, bo tak ma na imię cętkowany słodziak wychowuje się w luksusie. Nie tylko śpi na drogich kanapach, łóżkach i fotelach, Kourt podobno karmi futrzaka kawiorem i łososiem, a Scott zamówił dla niego obrożę wysadzaną brylantami.
Może ciocia Kris Jenner też dokupi drobiazg dla swojego kolejnego “wnuka”, a Kim zabierze kotka do fryzjera (tak jak swoją białą kicię).
Gwiazdy już tak mają – pies Katherine Heigl pije z kieliszka do martini, psy Paris Hilton mają własną rezydencję, a kociak Kardashianów będzie nosił biżuterię.
Tak czy inaczej musimy przyznać, że jest przesłodki!










kociak cudny, mam takiego samego. kosztował 1000 zł z rodowodem!
[b]gość, 05-03-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 15:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 14:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:11 napisał(a):[/b]Śliczny kotek mam identycznego !Hahahahaha jasne, masz kota za 75.000 zł? :D[/quote]Mam 🙂 ale pewnie i tak nie uwierzysz mi prawda ? Ale naprawde mam wiem ile jest “wart” choć zama tyle nie zapłaciłam moj wujek zajmuje sie tak jakby ich hodowlą 🙂 jak ktos chce takiego za bardzo małą cenę piszcie ![/quote]za bardzo małą cenę? dla każdego, kto do Ciebie napisze, a nie tylko ‘zniżka dla rodziny’? dziecko, czy Ty wiesz, co robi Twój wujek? prowadzi pseudohodowlę! poczytaj o tym i zastanów się, dlaczego cena RASOWEGO zwierzęcia jest taka a nie inna. i w jakich warunkach żyją (i umierają) tam zwierzaki[/quote]Czesc, nie wiem kto napisał ten komentarz, ze załatwi takiego kota, ale to nie Ja czyli osoba ktora napisała : mam takiego samego. Ja mam takiego kota i był on BARDZO drogi, ale co wy myślicie, ze w Polsce nie ma bogatych dziewczyn ? To grzech ? Serio ? Jesli komuś sie nie podoba to ze mam drogiego kota i zapłaciłam za niego sporo kasy to to juz nie moj problem wszystkim tym którzy nie tępią dobrze zarabiających osób pozdrawiam z całego serca i życzę miłego dnia :D[/quote]co to za rasa?
też mam taką. Za 250 funtów z rodowodem:))). Ma na imie Bandzior,lubi robić siku na łóżko mojego męża i spać na klawiaturze komputera.Ze swiecą szukać cudowniejszej mendy! 2 razy miała już maluchy z łobuzem po sąsiedzku. powychodziły we wszystkich kolorach tęczy:)) Moj Bandziorek nie wie ,ze ma rodowód i nie wypada jej się szlajać:))
brudaska chodzi do flejtucha, który przetrzymuje zwierzęta w podłych warunkach. Kto ma pchły w domu jak ma koty/ jakaś totalna patola, która nie dba o zwierzęta. Karmią syfem, ze zwierze choruje, pewnie dają mleko, stąd sraczki .. ech szkoda gadać. Żal zwierząt. I wkur. mnie takie generalizowanie i KŁAMLIWE historie przeciwko kotom. Stara, to nie koty są syfiaste tylko twój chłopiec to brudas wraz z twoją przyszłą teściową:) Moje koty są czyste, zadbane, pachnące, żwirek spuszcza się do toalety nie ma śladu, ze sa koty- po to są karmy, szczotki dla zwierząt i do mebli i nawet nie ma włoska. a pościel śmierdzi? to się pierze, a nie wietrzy tępa pipko. Nie wierzę, ze “śmierdzi od kotów” prędzej od twojego czyścioszka, który wali konia w prześcieradła
Ja mam podobnie cetkowana kotke. Przygarnalem ja ze wsi, gdzie koty “szly do utylizacji”. Jest przesliczna i niesamowicie kochana. Strasznie sie cieszy, kiedy wracam do domu z pracy. Jest bardzo czysta i ladnie pachnie. No i problem z owadami w domu rozwiazany – wszystkie pajaki,muchy i inne robactwo upoluje. Straszny z niej łowca. 🙂
to trochę przepłacili, w Polsce taki kociak kosztuje 2500 -3500 zł
piękny kot
to prawda, moi znajomi, którzy maja koty,mają chlew!sierść i smród!po prostu po jakims czasie im to nie przeszkadza![b]gość, 05-03-14, 13:40 napisał(a):[/b]Kiedyś uwielbiałam koty, w dzieciństwie często bywałam u rodziny na wsi – widziałam całą masę różnych zwierząt, jak przychodziły na świat też. Podobnie było z kotami 🙂 Później długo długo nie miałam z nimi styczności aż zaczęłam bywać w domu mojego chłopaka, którego mamuśka ma 3 koty. Ja pierdzielę. Koty są nie do zniesienia. Jemy śniadanie – kot się porzygał, przyszedł drugi – zrobił to samo, skaczą po czym popadnie – czy to pościel, czy to ciuchy, czy to zlew. Wszędzie pełno sierści, na niczym nie można usiąść. Wskakują na stół i liżą jedzenie, czasem coś zwędzą ze stołu, po którym de facto skaczą pchły. Jak nocowałam u chłopaka to autentycznie jego pościel capiła kocim tyłkiem bo koty włażą mu pod łóżko gdzie w schowku trzyma pościel i tam sobie śpią w ciągu dnia czasami. Widziałam to wszystko na własne oczy. Jak dla mnie to jest definicja chlewu i nie wiem czy każdy właściciel kota sobie pozwala na to, czy nie, ale wiem, że zwierząt to ja nigdy mieć w domu nie będę. To taka tylko opowieść z morałem odnośnie kotów 😀
za dużo ryb w diecie jest dla kota złe. Nadmiar fosforu niszczy nerki. Gratuluję móżdżku i mam nadzieję, ze to nieprawda.
Wszystkie koty rasowe, nierasowe sa sliczne 🙂
koty są cudowne, ten kot ma dobrze ALE no sorka, tworzyc kolejne rasy jak tyle biedakow jest w schroniskach, debilizm i fanaberie bogatych snobów, a Disscik jest imbecylem który na polowaniu zabił bogu ducha winnego aligatora, dla czystej rozrywki i nosi naturalne futra, do odstrzału, egzamin na człowieczeństwo nie zdany
Ten to ma szczęście:))
a dzieci w Afryce głodują.
[b]gość, 05-03-14, 13:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:40 napisał(a):[/b]Kiedyś uwielbiałam koty, w dzieciństwie często bywałam u rodziny na wsi – widziałam całą masę różnych zwierząt, jak przychodziły na świat też. Podobnie było z kotami 🙂 Później długo długo nie miałam z nimi styczności aż zaczęłam bywać w domu mojego chłopaka, którego mamuśka ma 3 koty. Ja pierdzielę. Koty są nie do zniesienia. Jemy śniadanie – kot się porzygał, przyszedł drugi – zrobił to samo, skaczą po czym popadnie – czy to pościel, czy to ciuchy, czy to zlew. Wszędzie pełno sierści, na niczym nie można usiąść. Wskakują na stół i liżą jedzenie, czasem coś zwędzą ze stołu, po którym de facto skaczą pchły. Jak nocowałam u chłopaka to autentycznie jego pościel capiła kocim tyłkiem bo koty włażą mu pod łóżko gdzie w schowku trzyma pościel i tam sobie śpią w ciągu dnia czasami. Widziałam to wszystko na własne oczy. Jak dla mnie to jest definicja chlewu i nie wiem czy każdy właściciel kota sobie pozwala na to, czy nie, ale wiem, że zwierząt to ja nigdy mieć w domu nie będę. To taka tylko opowieść z morałem odnośnie kotów :DWidocznie Twój chłopak i jego mama, mają chlew w domu. Ja mam dwa koty w 2- pokojowym mieszkaniu. Mam zawsze czysto, kotki mają sierść którą trzeba wyczesywać ! i tym sposobem nie będzie problemu. Sory, to że wymiotuje to fizjologia , jak ty rzygasz to Twoja mama też mówi , że więcej w domu dzieci mieć nie będzie? jak ktoś jest brudasem to i nie potrafi zadbać o zwierzę to nawet żółw będzie sprawiał problem ;)[/quote]dokladnie 😛
[b]gość, 05-03-14, 14:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:11 napisał(a):[/b]Śliczny kotek mam identycznego !Hahahahaha jasne, masz kota za 75.000 zł? :D[/quote]Mam 🙂 ale pewnie i tak nie uwierzysz mi prawda ? Ale naprawde mam wiem ile jest “wart” choć zama tyle nie zapłaciłam moj wujek zajmuje sie tak jakby ich hodowlą 🙂 jak ktos chce takiego za bardzo małą cenę piszcie ![/quote]za małą cenę? albo oszust albo na lewo takiego kota ma bo nikogo nie stać w tym kraju więc nie ściemniaj…Nie kupujcie zwierząt z hodowli! adoptujcie!!! Płacąc za zwierzę godzicie się na dalsze rozmnażanie i ich męczenie !Ludzie krzyżują różne rasy a potem te zwierzęta chorują bo się męczą (jak persy i inne)
Kiedyś uwielbiałam koty, w dzieciństwie często bywałam u rodziny na wsi – widziałam całą masę różnych zwierząt, jak przychodziły na świat też. Podobnie było z kotami 🙂 Później długo długo nie miałam z nimi styczności aż zaczęłam bywać w domu mojego chłopaka, którego mamuśka ma 3 koty. Ja pierdzielę. Koty są nie do zniesienia. Jemy śniadanie – kot się porzygał, przyszedł drugi – zrobił to samo, skaczą po czym popadnie – czy to pościel, czy to ciuchy, czy to zlew. Wszędzie pełno sierści, na niczym nie można usiąść. Wskakują na stół i liżą jedzenie, czasem coś zwędzą ze stołu, po którym de facto skaczą pchły. Jak nocowałam u chłopaka to autentycznie jego pościel capiła kocim tyłkiem bo koty włażą mu pod łóżko gdzie w schowku trzyma pościel i tam sobie śpią w ciągu dnia czasami. Widziałam to wszystko na własne oczy. Jak dla mnie to jest definicja chlewu i nie wiem czy każdy właściciel kota sobie pozwala na to, czy nie, ale wiem, że zwierząt to ja nigdy mieć w domu nie będę. To taka tylko opowieść z morałem odnośnie kotów 😀
[b]gość, 05-03-14, 15:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 14:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:11 napisał(a):[/b]Śliczny kotek mam identycznego !Hahahahaha jasne, masz kota za 75.000 zł? :D[/quote]Mam 🙂 ale pewnie i tak nie uwierzysz mi prawda ? Ale naprawde mam wiem ile jest “wart” choć zama tyle nie zapłaciłam moj wujek zajmuje sie tak jakby ich hodowlą 🙂 jak ktos chce takiego za bardzo małą cenę piszcie ![/quote]za bardzo małą cenę? dla każdego, kto do Ciebie napisze, a nie tylko ‘zniżka dla rodziny’? dziecko, czy Ty wiesz, co robi Twój wujek? prowadzi pseudohodowlę! poczytaj o tym i zastanów się, dlaczego cena RASOWEGO zwierzęcia jest taka a nie inna. i w jakich warunkach żyją (i umierają) tam zwierzaki[/quote]Czesc, nie wiem kto napisał ten komentarz, ze załatwi takiego kota, ale to nie Ja czyli osoba ktora napisała : mam takiego samego. Ja mam takiego kota i był on BARDZO drogi, ale co wy myślicie, ze w Polsce nie ma bogatych dziewczyn ? To grzech ? Serio ? Jesli komuś sie nie podoba to ze mam drogiego kota i zapłaciłam za niego sporo kasy to to juz nie moj problem wszystkim tym którzy nie tępią dobrze zarabiających osób pozdrawiam z całego serca i życzę miłego dnia 😀
[b]gość, 05-03-14, 13:32 napisał(a):[/b]Kourtney dzieciorób pewnie chciał kolejnego dzieciaka, Scott nie i oto efekt kompromisu – kot. Dziwne, że kompromis jakiś w ogóle jest bo jak oglądałam ten ich program i kłócili się tam o dalszą reprodukcję to normalnie ręce mi opadały :Da co ona ma innego robić poza rodzeniem dzieci? nie ma innych talentów ani ambicji
[b]gość, 05-03-14, 14:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:11 napisał(a):[/b]Śliczny kotek mam identycznego !Hahahahaha jasne, masz kota za 75.000 zł? :D[/quote]Mam 🙂 ale pewnie i tak nie uwierzysz mi prawda ? Ale naprawde mam wiem ile jest “wart” choć zama tyle nie zapłaciłam moj wujek zajmuje sie tak jakby ich hodowlą 🙂 jak ktos chce takiego za bardzo małą cenę piszcie ![/quote]za bardzo małą cenę? dla każdego, kto do Ciebie napisze, a nie tylko ‘zniżka dla rodziny’? dziecko, czy Ty wiesz, co robi Twój wujek? prowadzi pseudohodowlę! poczytaj o tym i zastanów się, dlaczego cena RASOWEGO zwierzęcia jest taka a nie inna. i w jakich warunkach żyją (i umierają) tam zwierzaki
[b]gość, 05-03-14, 13:40 napisał(a):[/b]Kiedyś uwielbiałam koty, w dzieciństwie często bywałam u rodziny na wsi – widziałam całą masę różnych zwierząt, jak przychodziły na świat też. Podobnie było z kotami 🙂 Później długo długo nie miałam z nimi styczności aż zaczęłam bywać w domu mojego chłopaka, którego mamuśka ma 3 koty. Ja pierdzielę. Koty są nie do zniesienia. Jemy śniadanie – kot się porzygał, przyszedł drugi – zrobił to samo, skaczą po czym popadnie – czy to pościel, czy to ciuchy, czy to zlew. Wszędzie pełno sierści, na niczym nie można usiąść. Wskakują na stół i liżą jedzenie, czasem coś zwędzą ze stołu, po którym de facto skaczą pchły. Jak nocowałam u chłopaka to autentycznie jego pościel capiła kocim tyłkiem bo koty włażą mu pod łóżko gdzie w schowku trzyma pościel i tam sobie śpią w ciągu dnia czasami. Widziałam to wszystko na własne oczy. Jak dla mnie to jest definicja chlewu i nie wiem czy każdy właściciel kota sobie pozwala na to, czy nie, ale wiem, że zwierząt to ja nigdy mieć w domu nie będę. To taka tylko opowieść z morałem odnośnie kotów :DWidocznie Twój chłopak i jego mama, mają chlew w domu. Ja mam dwa koty w 2- pokojowym mieszkaniu. Mam zawsze czysto, kotki mają sierść którą trzeba wyczesywać ! i tym sposobem nie będzie problemu. Sory, to że wymiotuje to fizjologia , jak ty rzygasz to Twoja mama też mówi , że więcej w domu dzieci mieć nie będzie? jak ktoś jest brudasem to i nie potrafi zadbać o zwierzę to nawet żółw będzie sprawiał problem 😉
[b]gość, 05-03-14, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 13:11 napisał(a):[/b]Śliczny kotek mam identycznego !Hahahahaha jasne, masz kota za 75.000 zł? :D[/quote]Mam 🙂 ale pewnie i tak nie uwierzysz mi prawda ? Ale naprawde mam wiem ile jest “wart” choć zama tyle nie zapłaciłam moj wujek zajmuje sie tak jakby ich hodowlą 🙂 jak ktos chce takiego za bardzo małą cenę piszcie !
[b]gość, 05-03-14, 13:11 napisał(a):[/b]savannah a nie bengalski……Właśnie że bengalski, sprawdz sobie
[b]gość, 05-03-14, 13:11 napisał(a):[/b]Śliczny kotek mam identycznego !Hahahahaha jasne, masz kota za 75.000 zł? 😀
Śliczny kotek mam identycznego !
Kourtney dzieciorób pewnie chciał kolejnego dzieciaka, Scott nie i oto efekt kompromisu – kot. Dziwne, że kompromis jakiś w ogóle jest bo jak oglądałam ten ich program i kłócili się tam o dalszą reprodukcję to normalnie ręce mi opadały 😀
ładne kocie…..
[b]gość, 05-03-14, 12:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-03-14, 11:19 napisał(a):[/b]No nie źle. Dzieci na świecie głodują a ten kot wpierdala kawior i łososia? Świat schodzi na psy razem z Putinem :Plol? a ty co, nie zrozumialas lekcji historii? zawsze tak bylo. w starozytnym rzymie ulubiony lew dostawal frykasy a tymczasem ludzie umierali z glodu. pod tym wzgledem swiat sie nie zmienia.[/quote]Tych dzieci bocian nie przyniósł, mają rodziców.Zwierze nie pójdzie do pracy,oprócz konia, psa policyjnego, albo psa przewodnika, ale człowiek powinien iść do pracy i na dziecko zarobić. Chciałabym mieć 3 dzieci, ale nie stać mnie więc nie mam.Bieda bierze się z głupoty, wyjątek to nagła śmieć rodziców.
savannah a nie bengalski……
[b]gość, 05-03-14, 11:19 napisał(a):[/b]No nie źle. Dzieci na świecie głodują a ten kot wpierdala kawior i łososia? Świat schodzi na psy razem z Putinem :Plol? a ty co, nie zrozumialas lekcji historii? zawsze tak bylo. w starozytnym rzymie ulubiony lew dostawal frykasy a tymczasem ludzie umierali z glodu. pod tym wzgledem swiat sie nie zmienia.
Nieprzepadam za kotami ale ta rasa jest świetna
[b]gość, 05-03-14, 11:34 napisał(a):[/b]Piękne bengale To jest savannah a nie bengal, ale wyglądaja podobnie. tylko jak bedzie dorosły to bedzie wyglądał jak pantera:P
Sliczny kotek. 🙂
Mój kotek ma podobnie.
Piękne bengale
Ale fajny 🙂
[b]PuchaczBee, 05-03-14, 09:57 napisał(a):[/b]Biedny kociak.To, że są snobami nie oznacza, że ten kot jest “biedny” każdy rozpieszcza swojego pupila tak jak może.
zajebisty kocurek, 100 razy lepszy niż ten od lagerfelda
Biedny kociak.
Oni wszyscy są snobami 🙂 nie tylko Kourt i Scott.
No nie źle. Dzieci na świecie głodują a ten kot wpierdala kawior i łososia? Świat schodzi na psy razem z Putinem 😛
ale śliczny kociamber!!!
Ciocia kris jenner kupi prezent dla swojego wnuka? Co za pustaki piszą te artykuły?
This cat have luck 🙂