Kris i Bruce Jenner są już po rozwodzie!
Kris Jenner (58 l.) i Bruce (64 l.) już są oficjalnie po rozwodzie. Gwiazdorzy rok temu ogłosili separację, natomiast wniosek o rozwód i podział majątku złożyli w sądzie w LA we wrześniu. Dzisiaj jest już po wszystkim i, jak brzmią przecieki z sądu, obyło się bez dramatu na wokandzie. W końcu państwo Jenner mają już wprawę, to ich nie pierwszy rozwód.
Przeżyli razem 23 lata, Bruce pomagał w wychowaniu Kourtney, Kim, Roba i Khloe Kardashian. Kris i były sportowiec doczekali się także swojego potomstwa – Kylie (17 l.) i Kendall (18 l.).
Oficjalny powód rozstania Jennerów? Podobno “nie mogli się porozumieć”. Nieoficjalne? Bruce stał się kobietą. Takie plotki od miesięcy krążą po sieci. Miało zacząć się niewinnie od przebierania w ciuszki Kris, a skończyło na operacji zmiany płci.
Mama menago już znalazła pocieszenie w ramionach dużo młodszego kochanka, Corey’a Gamble’a.
Gratulujemy?



[b]gość, 19-12-14, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-12-14, 12:08 napisał(a):[/b]23 lata razem i rozstanie, jak potem żyć? Jestem z moim chłopakiem 5 lat, tyle też mieszkamy razem a ja coraz więcej mam wątpliwości, “kochania” próżno się doszukiwać, śnię o innym mężczyźnie ale rozstać się nie umiem, nie potrafie. Tyle nas łączy i czuje że go kocham ale to inny rodzaj miłości, jest dla mnie jak przyjaciel, może dlatego. Mi powoli odbija, a ciężko podjąć decyzję po tylu latach razem… Wspólne auto, meble, kredyty pobrane, pies… Naprawdę ciężko :(Witaj w klubie. Tyle, że ja wyszłam za niego za mąż. I tak bym z nim się nie rozstała. A on ze mną? W życiu…[/quote]ja jestem nieszczęśliwa w związku, jestem ze względu na dziecko, ale długo tak nie wytrzymam gdybym miała tylko odrobinę odwagi żeby odjeść, byłabym szcześliwą osobą z moim partnerem żyje jak z kolegą nic wiecej…
[b]gość, 20-12-14, 14:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-12-14, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-12-14, 12:08 napisał(a):[/b]23 lata razem i rozstanie, jak potem żyć? Jestem z moim chłopakiem 5 lat, tyle też mieszkamy razem a ja coraz więcej mam wątpliwości, “kochania” próżno się doszukiwać, śnię o innym mężczyźnie ale rozstać się nie umiem, nie potrafie. Tyle nas łączy i czuje że go kocham ale to inny rodzaj miłości, jest dla mnie jak przyjaciel, może dlatego. Mi powoli odbija, a ciężko podjąć decyzję po tylu latach razem… Wspólne auto, meble, kredyty pobrane, pies… Naprawdę ciężko :(Witaj w klubie. Tyle, że ja wyszłam za niego za mąż. I tak bym z nim się nie rozstała. A on ze mną? W życiu…[/quote]ja jestem nieszczęśliwa w związku, jestem ze względu na dziecko, ale długo tak nie wytrzymam gdybym miała tylko odrobinę odwagi żeby odjeść, byłabym szcześliwą osobą z moim partnerem żyje jak z kolegą nic wiecej…[/quote]mam podobnie… chyba dużo osób tak ma. Niby jest miło, razem gotujemy, sprzątamy, oglądamy filmy, czasem winko, piwko,możemy na sobie polegać w poważnych sprawach, ale nie mogę się wyżalić, że nie wiem ktoś mnie zdenerwował, jego po prostu to nie interesuje czy mam dobry humor, co mnie zasmuciło. Mieszkamy we trójkę-jest jeszcze kolega w innym pokoju-on zawsze mnie wysłucha, możemy pośmiać się, pożalić. Brakuje mi tego. Co z tego, że mój facet umie zająć się mną kiedy mam złamaną nogę, sprząta itp, skoro nie umie i nie chce wysłuchać tego co stało się w pracy. Na seks też nie ma ochoty, bo zimno, bo ciepło, bo zmęczony, bo chce pobiegać… kabaret, czuję się kompletnie nieatrakcyjna! Muszę sobie radzić sama… a to podobno faceci mają wielkie potrzeby. Jest jak przyjaciel z dawnych lat, nie wie o wszystkim, ale w razie nagłego i poważnego wypadku zawsze mogę na niego liczyć.
mamuśka też lubi afroamerykańską czekoladkę ;]
Ona gdzie kolwiek by jej zdjęcie robili, suszy te zęby…
to teraz moze sie brac za jakiegos mlodego przystojniaka
strasznie to dziwne i przykre żyli razem przez 23 lata i nagle stwierdzili że nie mogą się porozumieć?? Bruce to fajny spokojny facet Kris to apodyktyczna i zachłanna baba
ja jestem od 5 lat po ślubie i 7 lat razem i nie wyobrazam sobie rostania. jesteśmy z mezem najlepszymi przyjaciółmi. a tu 23 lata…ludzie sa dziwni
[b]gość, 19-12-14, 07:26 napisał(a):[/b]Ona myśli, że romanse dadzą jej szczęście? Odrzucając męża, odrzuca miłość na rzecz nic nieznaczących pokus. Kto ją będzie wspierał w trudnych chwilach?Odrzucila meza? Przeciez to on sie wyprowadzil…
pewnie jej sie w glowie poprzewracalood kasy i tej sławy
[b]gość, 19-12-14, 12:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-12-14, 12:08 napisał(a):[/b]23 lata razem i rozstanie, jak potem żyć? Jestem z moim chłopakiem 5 lat, tyle też mieszkamy razem a ja coraz więcej mam wątpliwości, “kochania” próżno się doszukiwać, śnię o innym mężczyźnie ale rozstać się nie umiem, nie potrafie. Tyle nas łączy i czuje że go kocham ale to inny rodzaj miłości, jest dla mnie jak przyjaciel, może dlatego. Mi powoli odbija, a ciężko podjąć decyzję po tylu latach razem… Wspólne auto, meble, kredyty pobrane, pies… Naprawdę ciężko :(Witaj w klubie. Tyle, że ja wyszłam za niego za mąż. I tak bym z nim się nie rozstała. A on ze mną? W życiu…[/quote]Puszczalskie świnie. Niezad wam w głowie dziwki szatana ! Kocham Boga i mojego chłopa !
Fajna babka na te lata to laska. Młodsze gorzej wyglądają super wyglada
stara pufmama
23 lata razem i rozstanie, jak potem żyć? Jestem z moim chłopakiem 5 lat, tyle też mieszkamy razem a ja coraz więcej mam wątpliwości, “kochania” próżno się doszukiwać, śnię o innym mężczyźnie ale rozstać się nie umiem, nie potrafie. Tyle nas łączy i czuje że go kocham ale to inny rodzaj miłości, jest dla mnie jak przyjaciel, może dlatego. Mi powoli odbija, a ciężko podjąć decyzję po tylu latach razem… Wspólne auto, meble, kredyty pobrane, pies… Naprawdę ciężko 🙁
[b]gość, 19-12-14, 12:08 napisał(a):[/b]23 lata razem i rozstanie, jak potem żyć? Jestem z moim chłopakiem 5 lat, tyle też mieszkamy razem a ja coraz więcej mam wątpliwości, “kochania” próżno się doszukiwać, śnię o innym mężczyźnie ale rozstać się nie umiem, nie potrafie. Tyle nas łączy i czuje że go kocham ale to inny rodzaj miłości, jest dla mnie jak przyjaciel, może dlatego. Mi powoli odbija, a ciężko podjąć decyzję po tylu latach razem… Wspólne auto, meble, kredyty pobrane, pies… Naprawdę ciężko :(Witaj w klubie. Tyle, że ja wyszłam za niego za mąż. I tak bym z nim się nie rozstała. A on ze mną? W życiu…
Ona myśli, że romanse dadzą jej szczęście? Odrzucając męża, odrzuca miłość na rzecz nic nieznaczących pokus. Kto ją będzie wspierał w trudnych chwilach?
A dlaczego nie piszecie ze Bruce jest z jej przyjaciółka????
[b]gość, 19-12-14, 01:00 napisał(a):[/b]A dlaczego nie piszecie ze Bruce jest z jej przyjaciółka????Bo nie jest beuce był nią zaślepiony przez tyle lat
On był naprawdę za dobry dla niej
Szkoda ze im sie nie powiodło
Tak wyglada życie z mega puszczalska .
zutylizować jedno i drugie
[b]gość, 18-12-14, 21:28 napisał(a):[/b]Ja tam nie wierze w jego przebieranki.pewnie symulował żeby się uwolnić od baby
mozg roz****beblany :p
Ludzie potrafią nawet po 21 latach z dnia na dzień bez wyjaśnienia się rozstać i odejść z kimś innym. Takie życie.
Szczerze jak czytam ze byli razem 23 lata i już są po rozwodzie to to jest smutnie
On był jeszcze w miare normalny w tej całej rodzince
Ja tam nie wierze w jego przebieranki.
i tak długo z nią wytrzymam…podziwiam go
Gwiazdorzy??? W tej rodzinie nie ma gwiazd są tylko celebryci.
uwazam ze Bruce no brzydko wyglada ale gdy ogladalam odcinki tych zwariowanej rodzinki to byl strasznie mily no coz myslalam ze mimo wszystko u nich w porzadku no ale glupia Kris
Trochę smutne, w końcu przezylu ze sobą 23 lata…