Krzysztof Jackowski ostrzega Polaków przed zarazą. Takie będą objawy!
Najnowsze przepowiednie Krzysztofa Jackowskiego po raz kolejny zszokowały jego fanów. Tym razem jednak jasnowidz snuje wizję wielkiej epidemii. Co według niego ma na nas czekać?
Kolejne rewelacje Krzysztofa Jackowskiego
Jasnowidz z Człuchowa – Krzysztof Jackowski od dawna przyciąga uwagę mediów swoimi szokującymi przepowiedniami dotyczącymi świata. Chociaż opinia publiczna z reguły jest podzielona, to istnieje spora część internautów, która jest nim zafascynowana, wierząc w jego kolejne przepowiedni. Inni zwracają uwagę, że jego przepowiednie bywają pozbawione dokładnych szczegółów, będąc zbyt ogólnymi.
W ostatnim czasie jego widzami wstrząsnął temat zbliżającego się wielkiego kryzysu spowodowanego nagłym krachem na amerykańskiej giełdzie. Teraz jednak zwrócił uwagę na inną rzecz – jego przepowiednia dotyczy wielkiej zarazy. Fani jasnowidza są wstrząśnięci.
Do tych upalnych dni będzie robiony medialny scenariusz o różnym dramatyzmie, ale zarazem będziemy uspokajani, że nam to może minimalnie zagraża, ale zacznie być problem. Zaczną wybuchać ogniska lokalne w różnych miejscach. Wtedy się będzie mówiło, że ta zaraza wybuchła wcześniej, tylko nie była stwierdzona. I jednak dużo ludzi podróżując, rozproszyła tę zarazę w różne miejsca lokalne. I potem ona zmutuje, dość szybko zmutuje – powiedział w swoim nagraniu Jackowski.
Krzysztof Jackowski snuje wizję światowej zarazy
W swojej przepowiedni Jackowski zwrócił uwagę na objawy choroby.
To już mi się dawno, dawno, jak jeszcze była zaraza pierwsza, mi się kojarzyło, że druga zaraza, jak przyjdzie, to będą znaki na ciele, w sensie jakby czerwonych krostek albo czerwonych plamek, że ta zaraza będzie na ciele robiła jakieś stany zapalne, jakby plamki. Będzie się mówiło o bardzo groźnej mutacji tej zarazy i ona zmutuje właśnie wtedy, kiedy, będą te lokalne ogniska już poza tymi dwoma krajami afrykańskimi. Objawami tej zarazy, ludzi, którzy się tym zarażą, będą mogły być problemy żylne, krwotoki wewnętrzne.
Według jego wizji, zaraza po wybuchu pandemii ma zacząć gwałtownie mutować.
Jak się zmutuje ta zaraza, jedną z groźnych rzeczy będzie to, że od zarażenia do objawów będzie upływał bardzo krótki czas, a to, co lokalnie się będzie działo, ludzi będzie zarażał deszcz. Nie potrafię tego do końca zrozumieć, ale mówię państwu tak, jak to czuję.
Co według Krzysztofa Jackowskiego wydarzy się w czasie pandemii?
Choć według wizji jasnowidza nie będzie szczepionki na zarazę, to wkrótce odkryte będą wyjątkowe właściwości osocza ludzi, którzy przeszli chorobę.
Będzie się szukało medykamentu na to, metody obronnej na to, bo nie będzie żadnego leku, żadnej szczepionki na to i będzie się mówiło w pewnym momencie o ludziach, którzy przeszli to, wyzdrowieli i o surowicy, osoczu albo będzie padało słowo “surowica”. Ale osocze człowieka, osocze ludzi, którzy to przeszli, będzie zawierało coś, co może stać się medykamentem dla tych, którzy akurat zachorowali, chorowali lub dla tych, którzy mogą zachorować, a jeszcze nie są chorzy.
Według Jackowskiego zaraza po raz kolejny przyniesie masowe kwarantanny, zupełnie jak za czasów koronawirusa. Co gorsza, w ludziach wybuchnie strach.
Lokalnie to będzie tak groźnie wyglądało, że ludziom niewiele trzeba będzie mówić, żeby unikali kontaktów innych rzeczy. Ludzie to będą robili aż przesadnie, bo będą się bali. Ludzie nie będą mogli za bardzo opuścić terenu przez jakiś czas. Nazwijmy to zbiorową kwarantanną, jeżeli w jakiejś miejscowości ukaże się taka zachorowalność – natychmiast te tereny będą zamykane i podawane ścisłej kwarantannie.




