“Kierowca nie zasłabł”. Krzysztof Jackowski o wypadku posła Litewki
Śmierć Łukasza Litewki w tragicznym wypadku drogowym poruszyła całą Polskę. Poseł zginął, jadąc rowerem między Sosnowcem, a Dąbrową Górniczą. Głos w sprawie zabrał jasnowidz Krzysztof Jackowski, który przedstawił własną wizję zdarzenia.
Kim był Łukasz Litewka?
Łukasz Litewka był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków młodego pokolenia. Karierę zaczynał jako radny w Sosnowcu, a później zdobył mandat posła. Zyskał sympatię wielu osób dzięki swojej autentyczności, empatii i zaangażowaniu społecznemu. Szczególnie bliskie były mu tematy związane z pomocą słabszym oraz ochroną zwierząt. Jego nagła śmierć wstrząsnęła opinią publiczną i środowiskiem politycznym.
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 23 kwietnia w godzinach popołudniowych. Łukasz Litewka jechał rowerem ul. Kazimierzowską na odcinku pomiędzy Sosnowcem, a Dąbrową Górniczą. To jedna z bardziej ruchliwych dróg w regionie, często uczęszczana zarówno przez kierowców, jak i rowerzystów. W pewnym momencie doszło do zderzenia z samochodem osobowym marki Mitsubishi Colt, którym kierował 57-letni mężczyzna. Siła uderzenia była bardzo duża. Na miejscu natychmiast pojawili się świadkowie, którzy podjęli próbę reanimacji posła jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Mimo szybkiej reakcji i wysiłków ratowników, życia polityka nie udało się uratować. Jego śmierć została potwierdzona bardzo szybko.
Według wstępnych ustaleń śledczych kierowca nie przekroczył prędkości, jednak nie podjął manewru hamowania przed uderzeniem. Samochód był sprawny technicznie, co dodatkowo komplikuje sprawę i rodzi pytania o przyczyny tragedii.
Okoliczności wypadku są obecnie szczegółowo badane przez prokuraturę. Śledczy analizują każdy element zdarzenia, w tym zachowanie kierowcy, stan drogi oraz relacje świadków.
„To mogła być rutyna”
Do tragedii odniósł się również Krzysztof Jackowski, który postanowił podzielić się swoją wizją przebiegu wypadku. Jego słowa szybko wywołały duże emocje w sieci, ponieważ stoją w kontrze do jednej z wersji, która pojawiła się tuż po zdarzeniu m.in. dotyczącej możliwego zasłabnięcia kierowcy. Jasnowidz przekonuje jednak, że jego odczucia są zupełnie inne i wskazują na bardziej „przyziemne” przyczyny tragedii. Krzysztof Jackowski tłumaczył, że próbował „wczuć się” w przebieg zdarzenia i odtworzyć moment wypadku. Według niego kluczowe mogły być nawyki kierowcy oraz jego przyzwyczajenie do trasy, którą pokonywał wielokrotnie. To właśnie rutyna, automatyzm i jazda „na pamięć” miały odegrać istotną rolę.
Poczułem, że kierowca nie zasłabł i nie stracił przytomności — stwierdził.
Według jego interpretacji kluczową rolę mogła odegrać rutyna i znajomość drogi. Kierowca miał wielokrotnie poruszać się tą trasą i znać jej niedoskonałości.
On znał tę drogę. Wiedział, gdzie są dziury i mógł odruchowo odbić, żeby je ominąć— tłumaczył.
Zdaniem jasnowidza właśnie taki manewr mógł doprowadzić do tragedii, bo kierowca mógł nie zauważyć rowerzysty w odpowiednim momencie.
Szczegółowa wizja przebiegu wypadku
Jasnowidz opisał swoją wizję zdarzenia bardzo szczegółowo, krok po kroku rekonstruując możliwy przebieg wypadku. W jego ocenie kierowca poruszał się drogą niemal automatycznie, kierując się przyzwyczajeniem, a nie pełną koncentracją na sytuacji na drodze. Zwrócił uwagę na stan nawierzchni i możliwe utrudnienia, które mogły wymusić nagły manewr. To właśnie próba ominięcia przeszkody miała być momentem krytycznym.
Podziurawiony asfalt, droga, którą znał. Odbił, żeby ominąć dziurę i zrobił to bardzo blisko rowerzysty — relacjonował.
Krzysztof Jackowski podkreślił, że wszystko mogło wydarzyć się w ułamku sekundy i kierowca mógł nie mieć już żadnych szans na reakcję.
Nie miał już pola manewru. Nastąpił nagły huk, uderzenie i panika. Dopiero wtedy hamowano — mówił.
W jego ocenie kierowca do ostatniej chwili mógł nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia i po prostu nie zauważyć rowerzysty.
Mam poczucie, że on go nie widział i nie wiedział, że za chwilę wpadnie na rowerzystę. Absolutnie nie czuję, żeby to był zamach. Tak to poczułem i tak to przekazuję — podsumował, wyraźnie podkreślając, że jego słowa są jedynie osobistą oceną, a nie oficjalnymi ustaleniami śledczych.
@noones_there Skrót z wizji Krzysztofa Jackowskiego: 24.04.2026 #Litewka #jasnowidz #tarot #medium #Horoskop ♬ oryginalny dźwięk - Dokumentalista





Jak mógł go nie widzieć i nie wiedzieć, że za chwilę wpadnie na rowerzystę, skoro to było czołowe zdarzenie, przecież miał go przed sobą