Książę Harry o statusie swojego związku
Prasa czeka na moment, w którym książę Harry (31 l.) znajdzie dziewczynę i weźmie z nią ślub. Ostatnio prasa pisała o księżniczce Marii-Olymiii, z którą miał umawiać się brat księcia Williama (33 l.).
Harry stracił dla niej głowę, jest nią oczarowany. Byli już na kilku randkach i planują wypad na narty do Szwajcarii jeszcze przed Wielkanocą – pisały kolorowe magazyny.
Dzisiaj okazuje się, że doniesienia o nowym związku Harry’ego nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.
Nie umawiam się z nikim i po raz pierwszy w życiu, chcę znaleźć żonę – miał powiedzieć książę swojemu koledze.
Nie zostaje nam nic innego, jak życzyć powodzenia!


[b]gość, 27-01-16, 10:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 10:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 10:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 08:39 napisał(a):[/b]Widzicie moc pijaru, a może jedynie pieniądza? Dajmy na to, że byłby on ubogim studentem informatyki, ubranym zupełnie nieciekawie, bez wpływowej rodzinki i znajomych. Jak byśmy go postrzegali? Przystojny nie jest, może ma “urok” w sobie, ale i tak większość tego uroku to właśnie pozycja i pieniądze, które nam- kobietom imponują w jakiś sposób. To zupełnie normalne i wcale nie świadczy o wyrachowaniu. Tak jesteśmy stworzone, że na ojców naszych potomków będziemy wybierać jednostki, które są w stanie zapewnić nam i naszym potomkom godny byt i przetrwanie. Jednak, mimo wszystko, Harry jest takim “przystojnym brzydalem” i z kobietami żadnych problemów nie ma.No popatrz, a ja wyszłam za człowieka, który nie ma kompletnie nic… Chyba mamy jednak innych przodków.[/quote]Niektóre kobiety są po prostu skazane na takich, którzy “nie mają nic”.[/quote]Skazane? Rozumiem, że niektóre są brzydkie, głupie i kulawe. Ale ja mam urodę nieprzeciętną i nigdy nie narzekałam na brak powodzenia, jestem zgrabna, pochodzę z dobrej rodziny, jestem mądra i wykształcona, mam dobrą pracę. I widzę w ludziach coś więcej niż pieniądze i majątek. Wyszłam za mojego mężczyznę bo jest dobrym człowiekiem a to dla mnie o wiele cenniejsze niż wille z basenami czy miliony na koncie.[/quote]Napisałaś tu wersję dla czytających, ale prawda jest zupełnie inna. Dowartościowani ludzie nie muszą udowadniać swojej wartości. Gdybyś była taka szczęśliwa to nie pisałabyś bajeczek.[/quote]Tak, masz rację. Nie potrzebuję nic nikomu udowadniać i tego nie robię. Podałam swój wybór za przykład tego, że kobieta, której niczego nie brakuje może być z biednym (finansowo) mężczyzną z wyboru czego ty pojąć nie możesz, bo widocznie dla ciebie liczy się tylko majątek.
[b]gość, 27-01-16, 10:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 10:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 08:39 napisał(a):[/b]Widzicie moc pijaru, a może jedynie pieniądza? Dajmy na to, że byłby on ubogim studentem informatyki, ubranym zupełnie nieciekawie, bez wpływowej rodzinki i znajomych. Jak byśmy go postrzegali? Przystojny nie jest, może ma “urok” w sobie, ale i tak większość tego uroku to właśnie pozycja i pieniądze, które nam- kobietom imponują w jakiś sposób. To zupełnie normalne i wcale nie świadczy o wyrachowaniu. Tak jesteśmy stworzone, że na ojców naszych potomków będziemy wybierać jednostki, które są w stanie zapewnić nam i naszym potomkom godny byt i przetrwanie. Jednak, mimo wszystko, Harry jest takim “przystojnym brzydalem” i z kobietami żadnych problemów nie ma.No popatrz, a ja wyszłam za człowieka, który nie ma kompletnie nic… Chyba mamy jednak innych przodków.[/quote]Niektóre kobiety są po prostu skazane na takich, którzy “nie mają nic”.[/quote]Skazane? Rozumiem, że niektóre są brzydkie, głupie i kulawe. Ale ja mam urodę nieprzeciętną i nigdy nie narzekałam na brak powodzenia, jestem zgrabna, pochodzę z dobrej rodziny, jestem mądra i wykształcona, mam dobrą pracę. I widzę w ludziach coś więcej niż pieniądze i majątek. Wyszłam za mojego mężczyznę bo jest dobrym człowiekiem a to dla mnie o wiele cenniejsze niż wille z basenami czy miliony na koncie.[/quote]Napisałaś tu wersję dla czytających, ale prawda jest zupełnie inna. Dowartościowani ludzie nie muszą udowadniać swojej wartości. Gdybyś była taka szczęśliwa to nie pisałabyś bajeczek.
[b]gość, 27-01-16, 10:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 08:39 napisał(a):[/b]Widzicie moc pijaru, a może jedynie pieniądza? Dajmy na to, że byłby on ubogim studentem informatyki, ubranym zupełnie nieciekawie, bez wpływowej rodzinki i znajomych. Jak byśmy go postrzegali? Przystojny nie jest, może ma “urok” w sobie, ale i tak większość tego uroku to właśnie pozycja i pieniądze, które nam- kobietom imponują w jakiś sposób. To zupełnie normalne i wcale nie świadczy o wyrachowaniu. Tak jesteśmy stworzone, że na ojców naszych potomków będziemy wybierać jednostki, które są w stanie zapewnić nam i naszym potomkom godny byt i przetrwanie. Jednak, mimo wszystko, Harry jest takim “przystojnym brzydalem” i z kobietami żadnych problemów nie ma.No popatrz, a ja wyszłam za człowieka, który nie ma kompletnie nic… Chyba mamy jednak innych przodków.[/quote]Niektóre kobiety są po prostu skazane na takich, którzy “nie mają nic”.[/quote]Skazane? Rozumiem, że niektóre są brzydkie, głupie i kulawe. Ale ja mam urodę nieprzeciętną i nigdy nie narzekałam na brak powodzenia, jestem zgrabna, pochodzę z dobrej rodziny, jestem mądra i wykształcona, mam dobrą pracę. I widzę w ludziach coś więcej niż pieniądze i majątek. Wyszłam za mojego mężczyznę bo jest dobrym człowiekiem a to dla mnie o wiele cenniejsze niż wille z basenami czy miliony na koncie.
[b]gość, 27-01-16, 08:39 napisał(a):[/b]Widzicie moc pijaru, a może jedynie pieniądza? Dajmy na to, że byłby on ubogim studentem informatyki, ubranym zupełnie nieciekawie, bez wpływowej rodzinki i znajomych. Jak byśmy go postrzegali? Przystojny nie jest, może ma “urok” w sobie, ale i tak większość tego uroku to właśnie pozycja i pieniądze, które nam- kobietom imponują w jakiś sposób. To zupełnie normalne i wcale nie świadczy o wyrachowaniu. Tak jesteśmy stworzone, że na ojców naszych potomków będziemy wybierać jednostki, które są w stanie zapewnić nam i naszym potomkom godny byt i przetrwanie. Jednak, mimo wszystko, Harry jest takim “przystojnym brzydalem” i z kobietami żadnych problemów nie ma.No popatrz, a ja wyszłam za człowieka, który nie ma kompletnie nic… Chyba mamy jednak innych przodków.
[b]gość, 27-01-16, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-01-16, 08:39 napisał(a):[/b]Widzicie moc pijaru, a może jedynie pieniądza? Dajmy na to, że byłby on ubogim studentem informatyki, ubranym zupełnie nieciekawie, bez wpływowej rodzinki i znajomych. Jak byśmy go postrzegali? Przystojny nie jest, może ma “urok” w sobie, ale i tak większość tego uroku to właśnie pozycja i pieniądze, które nam- kobietom imponują w jakiś sposób. To zupełnie normalne i wcale nie świadczy o wyrachowaniu. Tak jesteśmy stworzone, że na ojców naszych potomków będziemy wybierać jednostki, które są w stanie zapewnić nam i naszym potomkom godny byt i przetrwanie. Jednak, mimo wszystko, Harry jest takim “przystojnym brzydalem” i z kobietami żadnych problemów nie ma.No popatrz, a ja wyszłam za człowieka, który nie ma kompletnie nic… Chyba mamy jednak innych przodków.[/quote]Niektóre kobiety są po prostu skazane na takich, którzy “nie mają nic”.
Widzicie moc pijaru, a może jedynie pieniądza? Dajmy na to, że byłby on ubogim studentem informatyki, ubranym zupełnie nieciekawie, bez wpływowej rodzinki i znajomych. Jak byśmy go postrzegali? Przystojny nie jest, może ma “urok” w sobie, ale i tak większość tego uroku to właśnie pozycja i pieniądze, które nam- kobietom imponują w jakiś sposób. To zupełnie normalne i wcale nie świadczy o wyrachowaniu. Tak jesteśmy stworzone, że na ojców naszych potomków będziemy wybierać jednostki, które są w stanie zapewnić nam i naszym potomkom godny byt i przetrwanie. Jednak, mimo wszystko, Harry jest takim “przystojnym brzydalem” i z kobietami żadnych problemów nie ma.
Mnie się on podoba, lubię rudych.
Chelsea haha
tzn ze teraz szuka inaczej? wcześniej to były takie tylko cheilowe? miał przez długi czas jedną Chelsa- tak miała na imię chyba. powodzenia w szukaniu, nie jest tak prosto:))
Taa urok rudego !