Kwaśniewska, Szuchnicki i ich pokrzyżowane plany
Olimpiada w Pekinie miała być ukoronowaniem kariery pięciokrotnego medalisty mistrzostw Europy i świata Wojciecha Szuchnickiego, narzeczonego Oli Kwaśniewskiej.
Niestety, na urlopie we włoskim Kronplatz sportowiec doznał kontuzji. Jadąc na nartach wywrócił się i wpadł na siatkę zabezpieczającą trasę.
– To był ostatni zjazd, ostatnia prosta – żali się tygodnikowi Na żywo.
Stwierdzono, że Szuchnicki zerwał więzadła w kolanie. A to oznacza rehabilitację i brak upragnionej olimpiady.
Ola robi co może – po prostu jest przy ukochanym i wspiera go jak tylko potrafi najlepiej. Ostatnio obydwoje znaleźli się w tryudnych sytuacjach…
kurcze, pecha ma chłopak.
ładny on…szkoda go dla takiej
szkoda, współczuję.
fajnie razem wyglądają!
Kwaśnieska nie przejmuj sie “jeszcze będzie przepięknie!!!” :PPPnie cierpie laski…
hm też bym wspierała…
ciekawe jak długo ze sobą będą…
to sie nazywa pech
bez zarostu wygląda o wiele gorzej ;]….
napewno musiał to przecierpieć..:(
szkoda.buu.
uuu biedny…
ale ładny ten jej facetxD
taka picka a takiego faceta ma..
No Oleńka kłamczuszka ma teraz sporo czasu na opiekę…
co jak co, ale ona jedna z kilku polskich “gwiazdek” wydaje się posiadać jakąś klasę… zrobiła błąd, umiała zniknąć a nie lansować się jak ”koleżanki po fachu”…. no i widać,że rodzina najważniejsza:PP
ładna para z nich
Chłopak się marnuje przy Kwaśniewskiej. Można mówić o jej klasie, ale osoba z klasą nie kłamie, nawet w sprawie ojca.
Współczuję. Dla sportowca to wielka tragedia. Wiem coś o tym, mam w rodzinie koszykarza, jak ma kontuzję to nie można z nim wytrzymać xD
szkoda …
Szkoda, ma chłopak pecha.
Wypadki sie zdarzaja:))
Fajna parka, lubie ich. Nie rozumiem tylko nagonki na Olke. “Dziwny jest ten świat…”