Laura Breszka wyznała, że rok temu odeszła jej 36-letnia siostra. Miała 2-letniego synka
Laura Breszka (32 l.), polska aktorka znana z serialu “Julia” czy “Singielka”, podzieliła się na Instagramie osobistym wyznaniem. Rok temu odeszła jej siostra Olivka. Pozostawiła 2-letniego synka.
Antek Królikowski z Laurą Breszką na zakupach (FOTO)
Laura Breszka o śmierci siostry
Laura Breszka rok temu nie poinformowała o śmierci siostry. Dziś przyznała, że tego żałuje.
Rok temu odeszła od nas moja siostra, Olivka. Uwielbiała słonecznik i świetnie pływała. Zostawiła dwuletniego synka. Miała 36 lat. Ja dalej tego nie pojmuje. Nigdy tego, że jej naprawdę nie ma, nie poczuje. Dla mnie zawsze pozostanie żywą, roześmianą, najbardziej kumatą dziewczyną pod słońcem.
Zapewniła, że jej synek Daniel ma najlepszą opiekę.
Kochamy Cię bardzo bardzo bardzo i opiekujemy się Twoim Danielem ❤️
Rok temu nie napisałam o tym nawet na swoim fb. Dziś tego żałuje z różnych powodów. I myśle sobie- to Olivia nalegała na napis „Wasza pamięć o mnie, to moje życie teraz” na grobie taty. Każda myśl, każde słowo , nie wspominając już o modlitwie, ma moc.
Duszyczka nasza, leć daleko❤️
Nie żyje muzyk disco-polo. Zginął podczas wieczoru kawalerskiego
Aktorka pokazała kilka zdjęć z siostrą i jej synem.
https://www.instagram.com/p/CEGp2pHnHZN/?utm_source=ig_web_copy_link
Bomba! Laura Breszka pokazała swoje ciuchy po domu (Instagram)
Laura Breszka nie napisała, co było przyczyną śmierci bliskiej osoby. W komentarzach internauci ślą jej słowa wsparcia.
https://www.instagram.com/p/CAdKbqqhsg9/?utm_source=ig_web_copy_link

Szacun Lauro. Wielkie masz serce. Twoja siostra jest na pewno szczęśliwa, że jej syn ma dobrą opiekę kochającej cioci
Piękna kobieta, powinna znaleźć jakiegoś fajnego faceta. Ale zdaje się, że do tego jest silna i niezależna i byle mięczak tu nie dostoi…
Powodzenia Pani Lauro.
Straszne, że straciła Pani siostrę, ale cudowny prezent Pani zostawiła w postaci tego malucha… Synkowie są wspaniali, myślę, że jeszcze się Pani nie spodziewa ile dobrego Panią czeka :).
A moja mama zmarła w 1993 roku i się tym nie chwalę, chociaż bardzo mi Jej brakuje!
Sorry, ale nie. To wywnetrzanie sie, pisanie na fejsie czy gdziekolwiek jakby sie zwracaka do konkretnej osoby, ale robi to publicznie… to lans! I nie mowcie ze nie! Lans cholera! Niewazne czy urodziny dziadka, dzien matki, czy dzien ojca! Kazdy kto zamieszcza publiczne zyczenia dla kogos, chce sie polansowac.
Gdzie odeszła? Do innego mężczyzny założyć nową rodzinę? Co ona normalnie nie potrafi napisać że siostra umarła.
Na co umarła ta jej siostra?