Lea Michele jest zaręczona?
Gdy w maju zeszłego roku Lea Michele (28 l.) zaczęła spotykać się z Matthew Paetzem, wielu dziwiło się, że aktorka tak szybko (po śmierci Cory’ego Monteitha) zdecydowała się na nowy związek. Chwilę później gwiazda Glee dała internautom kolejny powód do wylewania na nią jadu.
Mianowicie, portal TMZ dotarł do informacji jakoby Matthew był… żigolakiem. Podobno za godzinę jego towarzystwa trzeba uiścić zapłatę w wysokości 350 dolarów, za weekend 6000, a za tydzień 17 tysięcy… Lea najwidoczniej nie wierzy w te doniesienia, albo jest wybitnie zamożną gwiazdą, biorąc pod uwagę, ile czasu spędziła z panem Paetzem.
W każdym razie, najnowsze plotki głoszą, że aktorka i jej płatny partner… właśnie się zaręczyli. Złośliwi twierdzą, że Lea sama mogła kupić sobie pierścionek zaręczynowy.
Jeden nowy pierścionek zaręczyn nie czyni, tak więc może być to równie dobrze wymysł prasy. Znajomi gwiazdy na razie zdradzają, że związek Lei i Matthew to coś poważnego, ale czy miłość zaprowadzi ich do ołtarza? Czas pokaże?



[b]gość, 27-01-15, 14:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-01-15, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-01-15, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-01-15, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 17:12 napisał(a):[/b]Fajnie. Ja po kilku latach zwiazku dowiedzialam sie, ze nie mam co liczyc na zareczyny a co dopiero slub. Nic tylko sie powiesic. Jak komus dzis mozna jeszcze ufac?A to z samego poczatku nie mowilas typowi ze Ty chcesz powaznego zwiazku ze slubem na koncu?[/quote]Oczywiście, że były takie rozmowy, ale on teraz “zmienił zdanie” i stwierdził, że jednak nie chce ślubu.[/quote]Mam podobna sytuacje. Tyle ze mój nie chciał nigdy takich zobowiazan jak slub i dzieci. Myslalam ze się to zmieni, ze si eprzekona. Nie naciskałam. I co mam wszystko rzucic i zacząć od nowa? Przeciez nigdy nie jest idealnie. Z drugiej str nie chce nikigo prosić o milosc i troske. Partner powinien sam ja oferować. I co teraz robic….[/quote]Nigdy nie jest za późno na to, żeby być szczęśliwym. Zacznij od nowa, ale tym razem z “właściwym” facetem.[/quote]dzieki za rade :)[/quote]trzymam kciuki dziewczyny ! wzajemna miłość, zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa w związku jest najważniejsze !
[b]gość, 25-01-15, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-01-15, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 17:12 napisał(a):[/b]Fajnie. Ja po kilku latach zwiazku dowiedzialam sie, ze nie mam co liczyc na zareczyny a co dopiero slub. Nic tylko sie powiesic. Jak komus dzis mozna jeszcze ufac?A to z samego poczatku nie mowilas typowi ze Ty chcesz powaznego zwiazku ze slubem na koncu?[/quote]Oczywiście, że były takie rozmowy, ale on teraz “zmienił zdanie” i stwierdził, że jednak nie chce ślubu.[/quote]Mam podobna sytuacje. Tyle ze mój nie chciał nigdy takich zobowiazan jak slub i dzieci. Myslalam ze się to zmieni, ze si eprzekona. Nie naciskałam. I co mam wszystko rzucic i zacząć od nowa? Przeciez nigdy nie jest idealnie. Z drugiej str nie chce nikigo prosić o milosc i troske. Partner powinien sam ja oferować. I co teraz robic….[/quote]Nigdy nie jest za późno na to, żeby być szczęśliwym. Zacznij od nowa, ale tym razem z “właściwym” facetem.
[b]gość, 25-01-15, 18:09 napisał(a):[/b]Ja tez mam taki problem. Moja mama choruje I zaczelam sie zastanawiac czy dozyje mojego wesela jesli tak dalej pojdzie. Po 4 latach chodzenia zapytalam mojego 31letniego konkubenta jak widzi nasza przyszlosc (dzieci sama nie chce, on tez, wiec za wiele by sie nie zmienilo I on sie nie ma czego obawiac) to stwierdzil, ze skoro tak naciskam to moge zapomniec ze oswiadczy sie w tym roku. Acha. Krotko mowiac dystansuje sie powoli, zaczynam rozumiec ze nie ma ludzi niezastapionych I ze w moim zyciu sa wazniejsze osoby niz on. W dodatku przez ostatnia rozmowe stracilam do niego zaufanie a moja milosc naprawde zmalala. Dziewczyny szanujcie sie. Zerwe z nim w tym roku jesli nie przejmie inicjatywy I nie pokaze ze jest mezczyzna. Wole to niz czekac az mnie rzuci za 5 lat get pozna swoja prawdziwa druga polowke z ktora wezmie slub po roku znajomosci, bo juz takie akcje widzialam.Fajnie ze odpisalas / napisalas:) Z tego co wiem to luzie się za bardzo nie zmieniają. Masz racje trzeba się szanować. Jasne ze związek to nie sielanka, ale może być na tyle dobrze ze nie zastanawiasz się ciagle nad rzeczami które sa zle – po prostu ich tak nie odczuwasz. Nie czekaj do końca roku. Może on się boi, ale to nie zmienia faktu ze jak facet chce z nami być (bo my jesteśmy fajne)to będzie. Bo naazie tylko my mamy ciagle isc na ustępstwa kompromisy i czekac az on się przekona. Bylam wcześniej w związkach kiedy facet nie bal się powiedzieć ze chce ze mna być na cale zycie. Czyli jest to narmalna rzecz. Pewnie kwestia dobrania się. Ja chyba teraz się rozstanę z moim facetem na pare tygodni. Niech i on (i ja) sobie przemysli w spokoju co chce. Może w ogole nie będziemy za sobą tesknic. Może po prostu potrzebny nam tylko reset. Niech stanie na wysokości zadania, bo i tak mam sznurek facetow którzy się o mnie ubiegają. Mam nadzieje ze uloze sobie zycie. I Ty tez, sily i powodzenia
[b]gość, 26-01-15, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-01-15, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-01-15, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 17:12 napisał(a):[/b]Fajnie. Ja po kilku latach zwiazku dowiedzialam sie, ze nie mam co liczyc na zareczyny a co dopiero slub. Nic tylko sie powiesic. Jak komus dzis mozna jeszcze ufac?A to z samego poczatku nie mowilas typowi ze Ty chcesz powaznego zwiazku ze slubem na koncu?[/quote]Oczywiście, że były takie rozmowy, ale on teraz “zmienił zdanie” i stwierdził, że jednak nie chce ślubu.[/quote]Mam podobna sytuacje. Tyle ze mój nie chciał nigdy takich zobowiazan jak slub i dzieci. Myslalam ze się to zmieni, ze si eprzekona. Nie naciskałam. I co mam wszystko rzucic i zacząć od nowa? Przeciez nigdy nie jest idealnie. Z drugiej str nie chce nikigo prosić o milosc i troske. Partner powinien sam ja oferować. I co teraz robic….[/quote]Nigdy nie jest za późno na to, żeby być szczęśliwym. Zacznij od nowa, ale tym razem z “właściwym” facetem.[/quote]dzieki za rade 🙂
Ja tez mam taki problem. Moja mama choruje I zaczelam sie zastanawiac czy dozyje mojego wesela jesli tak dalej pojdzie. Po 4 latach chodzenia zapytalam mojego 31letniego konkubenta jak widzi nasza przyszlosc (dzieci sama nie chce, on tez, wiec za wiele by sie nie zmienilo I on sie nie ma czego obawiac) to stwierdzil, ze skoro tak naciskam to moge zapomniec ze oswiadczy sie w tym roku. Acha. Krotko mowiac dystansuje sie powoli, zaczynam rozumiec ze nie ma ludzi niezastapionych I ze w moim zyciu sa wazniejsze osoby niz on. W dodatku przez ostatnia rozmowe stracilam do niego zaufanie a moja milosc naprawde zmalala. Dziewczyny szanujcie sie. Zerwe z nim w tym roku jesli nie przejmie inicjatywy I nie pokaze ze jest mezczyzna. Wole to niz czekac az mnie rzuci za 5 lat get pozna swoja prawdziwa druga polowke z ktora wezmie slub po roku znajomosci, bo juz takie akcje widzialam.
No to już ostro jeśli dziewczyna się ostro o to prosi. Mi na slubie jakos mega nie zależy. Bardziej chce faceta który chce mieć rodzine zanim będę miała 160 lat, chce zamieszkac ze mna, i przede wszystkim zabiegal o mnie. Sam powinien wpaść na to np. “ta dziewczyna jest niesamowita, ozenie się z nia zanim ona mi ucieknie”. Czy naprawdę jestem kosmitka myslac w ten sposób?
[b]gość, 25-01-15, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 17:12 napisał(a):[/b]Fajnie. Ja po kilku latach zwiazku dowiedzialam sie, ze nie mam co liczyc na zareczyny a co dopiero slub. Nic tylko sie powiesic. Jak komus dzis mozna jeszcze ufac?A to z samego poczatku nie mowilas typowi ze Ty chcesz powaznego zwiazku ze slubem na koncu?[/quote]Oczywiście, że były takie rozmowy, ale on teraz “zmienił zdanie” i stwierdził, że jednak nie chce ślubu.[/quote]Mam podobna sytuacje. Tyle ze mój nie chciał nigdy takich zobowiazan jak slub i dzieci. Myslalam ze się to zmieni, ze si eprzekona. Nie naciskałam. I co mam wszystko rzucic i zacząć od nowa? Przeciez nigdy nie jest idealnie. Z drugiej str nie chce nikigo prosić o milosc i troske. Partner powinien sam ja oferować. I co teraz robic….
Mam koleżankę, co się nie może doprosić zaręczyn i apeluje do Was dziewczyny – szanujcie się. Mało równie żenujących rzeczy jak proszenie się o ślub.
[b]gość, 25-01-15, 10:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 14:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 13:58 napisał(a):[/b]Kogo ona przypomina? jakąś ładną hiszpankejaka hiszpanke, przeciez to zydowka sefardyjska[/quote]dokładnie tak.[/quote]Ona nie jest żydówką przecież!
[b]gość, 25-01-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-01-15, 10:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 14:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 13:58 napisał(a):[/b]Kogo ona przypomina? jakąś ładną hiszpankejaka hiszpanke, przeciez to zydowka sefardyjska[/quote]dokładnie tak.[/quote]Ona nie jest żydówką przecież![/quote]Byla. Teraz.wyznaje kabale.
wybitnie brzydka
Sliczna
[b]gość, 24-01-15, 14:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 13:58 napisał(a):[/b]Kogo ona przypomina? jakąś ładną hiszpankejaka hiszpanke, przeciez to zydowka sefardyjska[/quote]dokładnie tak.
[b]gość, 24-01-15, 14:56 napisał(a):[/b]bez makijazu slicznieA gdzie ma zdjęcia bez makijażu, bo na tych, które są zamieszczone tutaj, makijaż aż się wylewa ze zdjęć?
Boże ona nie ma szyji i ma wielki łeb…
[b]gość, 24-01-15, 17:12 napisał(a):[/b]Fajnie. Ja po kilku latach zwiazku dowiedzialam sie, ze nie mam co liczyc na zareczyny a co dopiero slub. Nic tylko sie powiesic. Jak komus dzis mozna jeszcze ufac?A to z samego poczatku nie mowilas typowi ze Ty chcesz powaznego zwiazku ze slubem na koncu?
[b]gość, 24-01-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 17:12 napisał(a):[/b]Fajnie. Ja po kilku latach zwiazku dowiedzialam sie, ze nie mam co liczyc na zareczyny a co dopiero slub. Nic tylko sie powiesic. Jak komus dzis mozna jeszcze ufac?A to z samego poczatku nie mowilas typowi ze Ty chcesz powaznego zwiazku ze slubem na koncu?[/quote]Oczywiście, że były takie rozmowy, ale on teraz “zmienił zdanie” i stwierdził, że jednak nie chce ślubu.
Fajnie. Ja po kilku latach zwiazku dowiedzialam sie, ze nie mam co liczyc na zareczyny a co dopiero slub. Nic tylko sie powiesic. Jak komus dzis mozna jeszcze ufac?
[b]gość, 24-01-15, 13:58 napisał(a):[/b]Kogo ona przypomina? jakąś ładną hiszpankeChyba nie masz na myśli podobieństwa do Penelope Cruz 😉
[b]gość, 24-01-15, 17:58 napisał(a):[/b]jej były jeszcze się w grobie nie rozsypał a ta już daje jak leci męskiej dziwceMógł się nie zaćpać narkoman jeden. Sam się wykończył, a potem wielka rozpacz nad ćpunem. Ludzie by wszystko oddali, żeby być zdrowi, a taki sam się do dołu wpędził.
Tylkk ta wielka cukinia poseidku twarzy:/ abo wielki sflaczaly fiutek fuuu
Nie dziwie się ,jak taka ładna!
Śliczna jest
jej były jeszcze się w grobie nie rozsypał a ta już daje jak leci męskiej dziwce
bez makijazu slicznie
[b]gość, 24-01-15, 12:31 napisał(a):[/b]Ona jest naprawdę fajna ..miła sie strasznie wydajea z planu Glee chodziły plotki, że jest niezłą diwą 😉
[b]gość, 24-01-15, 13:56 napisał(a):[/b]I mam nadzieje ze seksu przed slubem nie uprawialinadzieja matką głupich;)
[b]gość, 24-01-15, 13:58 napisał(a):[/b]Kogo ona przypomina? jakąś ładną hiszpankejaka hiszpanke, przeciez to zydowka sefardyjska
[b]gość, 24-01-15, 13:58 napisał(a):[/b]Kogo ona przypomina? jakąś ładną hiszpanke Nie, tobie się coś pomyliło w twojej glowce!
I mam nadzieje ze seksu przed slubem nie uprawiali
Kogo ona przypomina? jakąś ładną hiszpanke
[b]gość, 24-01-15, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-01-15, 12:31 napisał(a):[/b]Ona jest naprawdę fajna ..miła sie strasznie wydajeCztery lata temu byłam w NYC i stałam za nią i Dianną Agron w kolejce i uważam, że zachowywały się uroczo, takie dwie śmieszne przyjaciółki.[/quote]Podobno Lea i Dianna są przyjaciółkami,a kiedyś nawet mieszkały razem 🙂
Ona jest naprawdę fajna ..miła sie strasznie wydaje
Jakie zeby szcztuczne
Ładna kobieta ale role ma kiepskie.
[b]gość, 24-01-15, 12:31 napisał(a):[/b]Ona jest naprawdę fajna ..miła sie strasznie wydajeCztery lata temu byłam w NYC i stałam za nią i Dianną Agron w kolejce i uważam, że zachowywały się uroczo, takie dwie śmieszne przyjaciółki.