Madonna filozoficznie

fr51 fr51

Madonna miewa nieraz przebłyski jakichś rozważań natury filozoficzno-przywódczo-religinej. Później – na całe nieszczęście – opowiada o nich dziennikarzom. Oto kilka jej złotych myśli. Radzimy przyjąć, że nie mówiła ich na trzeźwo. Albo na poważnie.

Chcę być jak Ghandi albo jak Martin Luther King lub John Lennon – ale chcę pozostać przy życiu.

***

Według mnie wszyscy pragniemy być Jezusami naszych czasów.

***

Jezus chciał powiedzieć, żeby kochać swoich sąsiadów i siebie, a ci ludzie [afrykańskie sieroty] są w potrzebie. Mam nadzieję, że to do nich dotarło.

Nam wydaje się, że ciężko w to uwierzyć artystce, która po przygodach z judaizmem nagle mówi o Jezusie. Kwestie religijne to delikatna sprawa. Być może przyszło jej to do głowy, kiedy wisiała na krzyżu podczas swojego ostatniego koncertu?

 
11 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jaka … głupia!

odpowie za to w tym lub przyszlym zyciu

yhy, wszyscy jesteśmy chrystusami :]

ona i jej muzyka to dno, nie wiem co za ograniczeni ludzie kupują jej płyty 😛

co sława czyni z ludzi!! chory babsztyl

będzie sie smażyc w piekle za te występy ;/

jej głupota nie zna granic

Ona jest już za bardzo zmanierowana jak dla mnie … te wypowiedzi sa na poziomie osoby, która chce powiedziec cos wyjatkowo madrego ale jej nie wychodzi. A tak poza tym to czuje juz przesyt Madonna … czas zniknac na jakis czas – tak mysle – co za duzo to nie zdrowo!!!

Ta baba jest nienormalna….!!!!!! Juz nie ma chyba co wymyslic jak zaszokowac publicznosc chyba.!! Chora kobieta!!!!

uwielbiam ją mimo że jest tępa

madono weśc się w garść posłuchaj i poczytaj co o tobie mówią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!