Madonna filozoficznie
Madonna miewa nieraz przebłyski jakichś rozważań natury filozoficzno-przywódczo-religinej. Później – na całe nieszczęście – opowiada o nich dziennikarzom. Oto kilka jej złotych myśli. Radzimy przyjąć, że nie mówiła ich na trzeźwo. Albo na poważnie.
Chcę być jak Ghandi albo jak Martin Luther King lub John Lennon – ale chcę pozostać przy życiu.
***
Według mnie wszyscy pragniemy być Jezusami naszych czasów.
***
Jezus chciał powiedzieć, żeby kochać swoich sąsiadów i siebie, a ci ludzie [afrykańskie sieroty] są w potrzebie. Mam nadzieję, że to do nich dotarło.
Nam wydaje się, że ciężko w to uwierzyć artystce, która po przygodach z judaizmem nagle mówi o Jezusie. Kwestie religijne to delikatna sprawa. Być może przyszło jej to do głowy, kiedy wisiała na krzyżu podczas swojego ostatniego koncertu?
jaka … głupia!
odpowie za to w tym lub przyszlym zyciu
yhy, wszyscy jesteśmy chrystusami :]
ona i jej muzyka to dno, nie wiem co za ograniczeni ludzie kupują jej płyty 😛
co sława czyni z ludzi!! chory babsztyl
będzie sie smażyc w piekle za te występy ;/
jej głupota nie zna granic
Ona jest już za bardzo zmanierowana jak dla mnie … te wypowiedzi sa na poziomie osoby, która chce powiedziec cos wyjatkowo madrego ale jej nie wychodzi. A tak poza tym to czuje juz przesyt Madonna … czas zniknac na jakis czas – tak mysle – co za duzo to nie zdrowo!!!
Ta baba jest nienormalna….!!!!!! Juz nie ma chyba co wymyslic jak zaszokowac publicznosc chyba.!! Chora kobieta!!!!
uwielbiam ją mimo że jest tępa
madono weśc się w garść posłuchaj i poczytaj co o tobie mówią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!