Madonna w depresji po odrzuconej adopcji
Madonna przestała codziennie odwiedzać swoją siłownię. A gdy ona przestaje ćwiczyć oznacza to, że faktycznie coś ją gryzie.
Okazuje się, że gwiazda mocno przeżywa sprawę odrzuconej adopcji. Pozwoliła sobie na myśl, że praktycznie jest już mamą małej Mercy James. Tymczasem dostała pstryczka w nos. To jednak, że czegoś jej zabroniono nie stanowi wielkiego problemu.
Znajomi twierdzą, że Madonna cały czas martwi się, jak trudne życie czeka dziewczynkę w Afryce. Że ktoś pozbawił ją szansy na coś dużo lepszego.
– Nie je praktycznie nic. Nawet przestała ćwiczyć – mówi informator magazynowi The Sun. – Od kiedy wróciła z Malawi wygląda na pogrążoną w transie.
współczuję jej i tej dziewczynce, u madonny na pewno miałaby lepiej
no trudno….
szkoda….
gość, 19-04-09, 00:22 napisał(a):Jezeli dziecko ma rodzine to nie jest tak do konca osierocone. Czemu nie wesprze rodziny dziecka,zeby mogla wychowywac je w swojej kulturze i swoim kraju? To,ktore adoptowala wczesniej ma ojca, dla mnie to skandal.niesamowicie przykro mi to mowic, ale rodzicielstwo w krajach trzeciego swiata wyglada inaczej niz przecietne w europie czy tez w ameryce. rodzice mają na wychowaniu kilkanascioro dzieci, a w ich kulturze wychowanie polega na nakaramieniu i utrzymaniu, co niestety, mało komu wychodzi. takie realia, takie warunki. byc moze przekazanie tej rodzinie pieniedzy nic by nie pomogło. dzieciaki potrzebuja czegos wiecej, potrzebuja uwagi i uczucia. jesli mogla pomoc choc jednej takiej istotce, dlaczego jej niepozwolili. dla mnie to z kolei jest skandalem, wiesz?.
potrafię ją zrozumieć. to tak jakbys ty stracił kogoś kogo kochasz. ten ktoś jest daleko, całkiem bezbronny. chcesz mu jak najszybciej przyniesc pomoc, uratowac.. Jak fatalnie musi czuć się madonna.
gość, 19-04-09, 00:30 napisał(a):gość, 19-04-09, 00:19 napisał(a):gość, 18-04-09, 21:06 napisał(a):gość, 18-04-09, 21:02 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:59 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:53 napisał(a):mADZIA-JESTEM Z tOBAJa też:)i jaTo i ja:-)NIEZAPOMNIJCIE O MNIE;P<o mnie teżi o mnie:D:D:D
gość, 19-04-09, 00:19 napisał(a):gość, 18-04-09, 21:06 napisał(a):gość, 18-04-09, 21:02 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:59 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:53 napisał(a):mADZIA-JESTEM Z tOBAJa też:)i jaTo i ja:-)NIEZAPOMNIJCIE O MNIE;P<o mnie też
Jezeli dziecko ma rodzine to nie jest tak do konca osierocone. Czemu nie wesprze rodziny dziecka,zeby mogla wychowywac je w swojej kulturze i swoim kraju? To,ktore adoptowala wczesniej ma ojca, dla mnie to skandal.
Druga Angelina
Znając Madonnę ona będzie walczyła o tę dziewczynkę…Madonna się tak łatwo nie poddaje…
gość, 18-04-09, 21:06 napisał(a):gość, 18-04-09, 21:02 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:59 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:53 napisał(a):mADZIA-JESTEM Z tOBAJa też:)i jaTo i ja:-)NIEZAPOMNIJCIE O MNIE;P
Ważne że chce dzieciaka wyciągnąć z nędzy chyba nie znacie przypadku, zeby któraś z tych “słynnych adopcji” była krzywdą dla dziecka, a jeśli tak myślicie to nie znacie realiów tamtego świata, czasem tak jest, że weźmiesz na ręce dziecko o tak przeraźliwie smutnych oczach i po prostu wiesz, ze jak nie pomożesz temu dziecku,pęknie ci serce
gość, 18-04-09, 21:02 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:59 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:53 napisał(a):mADZIA-JESTEM Z tOBAJa też:)i jaTo i ja:-)
gość, 18-04-09, 17:59 napisał(a):gość, 18-04-09, 17:53 napisał(a):mADZIA-JESTEM Z tOBAJa też:)i ja
gość, 18-04-09, 17:25 napisał(a):Niełam siem Madzia. Jakoś to bendzie.Żala mam jak czytam o kompletnym zalamaniuMadzia:*:*:*
gość, 18-04-09, 17:16 napisał(a):gość, 18-04-09, 04:03 napisał(a):Hola Hola! przeczytaliście głupiego newsa, a tymczasem wiele zagranicznych portali twierdzi, że to smutek przez problemy jakie spowodował młody kochanek. Więc dawanie wiary plotkom jest bezsensu. A biurokracja jak najbardziej słuszna, to że ma pieniądze nie oznacza, że będzie lub jest rewelacyjną matką. Nic dziwnego, że urzednicy mocno zastanawiają się i stawiają opór przed oddaniem dziecka kobiecie, która ma kochanów niemal w wieku swojej córki, zarabia dzięki wpływom sekty i połowe swoich zarobków owej sekcie przekazuje i robi całe mnóstwo dziwadztw, które stawiają ją na przegranej pozycji w procedurach adopcyjnych. jeśli naprawde zależy jej na dziecku to niech popracuje nad sobą,skoro tak bardzo pragnęła małej, minimalna zmiana trybu życia to chyba nie duże poświęcenie ? to dziecko prawdopodobnie nie dozyje 18 roku zycia jesli pozostanie w Malawi a Ty piszesz takie bzdety.To że jest sławną skandalistką, nie wyklucza tego iż chce pomóc. Niektórzy sądzą, że to tylko tak na pokaz adoptuje dziecko. To nie prawda, ona jest dobrą i przykładną matką. Adoptując dziecko z czarnego Kontynentu, podkreśla że chce pomóc chociaż jednej istocie. Jeśli nie wierzycie, odwiedźcie stronę internetową Raising Malawi. To Madonna prawie wszystko sponsoruje. Chce pomóc. Ona wie jaki los może spotkać te dzieci. Jej bardzo zależało na adopcji tej małej dziewczynki. Adopcja Davida była dla niego deską ratunku. Uratowała mu życie! Był już na wyczerpaniu. Wystarczyła opieka medyczna i dziecko jest zdrowe. Dlatego proszę, nie przesadzajcie z tym co piszecie. To jest raczej kobieta z uczuciami a nie robot. Mam nadzieję, że Madonnie uda się ocalić kolejne istnienie.
Na pewno nie jest jej lekko, skoro pokochała już dziecko, które prawie było prawie jej, a tu nagle cios w twarz…
gość, 18-04-09, 17:53 napisał(a):mADZIA-JESTEM Z tOBAJa też:)
mADZIA-JESTEM Z tOBA
Cherbett, 18-04-09, 01:32 napisał(a):Odebrali dziecku szanse na lepsze życie, na perspektywy na przyszłość…Prawda!
Myślę że to dobrze że tyle zamożnych gwiazd chce adoptowac dzieci z afrykańskich krajów,szczególnie dziewczynki tam nie mają nic dobrego z życia,obrzezają ją i jakiś maczo będzie ją traktował jak zwierzę.Przynajmniej miała by szansę na normalne życie…
Są 2 wnioski:Fakt bycia skandalistką nie wyklucza bycia dobrą matką.Ale, czy urzednicy mając informacje, że pani Kowalska która chce adoptować dziecko prowadzi takie życie jak madonna i należy do sekty, nie uważacie że to jest światło ostrzegfawcze ? dla was liczą się tylko pieniądze, a to nie one powinny być kartą przetargową w procesach adopcyjnych,bo bardzo czesto przyczyniają się do tragedii dzieci, oczywiście nie pisze tu o Madonnie. Jesli naprawde chce pomóc temu dziecku i kilku innym niech do czasu wywalczenia prawa do adopcji łozy na dzieci pieniądze. Te kilkanaście tysięcy, które wydawała na kolacje z nastletnimi kochankami i inne pierdoły, moga uratować temu dziecku i wielu innym życie. Ona nadal MOŻĘ ocalić to dziecko. Wystarczy tylko chcieć, jeśli jest dobrym człowiekiem, który z całych sił pragnie dobra tegfo dziecka to może to zrobić nawet na odległość. Pomocy nikt nie broni.
gość, 18-04-09, 04:03 napisał(a):Hola Hola! przeczytaliście głupiego newsa, a tymczasem wiele zagranicznych portali twierdzi, że to smutek przez problemy jakie spowodował młody kochanek. Więc dawanie wiary plotkom jest bezsensu. A biurokracja jak najbardziej słuszna, to że ma pieniądze nie oznacza, że będzie lub jest rewelacyjną matką. Nic dziwnego, że urzednicy mocno zastanawiają się i stawiają opór przed oddaniem dziecka kobiecie, która ma kochanów niemal w wieku swojej córki, zarabia dzięki wpływom sekty i połowe swoich zarobków owej sekcie przekazuje i robi całe mnóstwo dziwadztw, które stawiają ją na przegranej pozycji w procedurach adopcyjnych. jeśli naprawde zależy jej na dziecku to niech popracuje nad sobą,skoro tak bardzo pragnęła małej, minimalna zmiana trybu życia to chyba nie duże poświęcenie ? to dziecko prawdopodobnie nie dozyje 18 roku zycia jesli pozostanie w Malawi a Ty piszesz takie bzdety.
Podoba mi się w tym wieku, ona tak młodo wyglada, wysportowana, zdrowa, mądra, bogata, wrazliwa, zimna jest tylko kiedy występuje jako gwiazda, a prywatnie ma dobre serduszko
gość, 18-04-09, 20:28 napisał(a):Są 2 wnioski:Fakt bycia skandalistką nie wyklucza bycia dobrą matką.Ale, czy urzednicy mając informacje, że pani Kowalska która chce adoptować dziecko prowadzi takie życie jak madonna i należy do sekty, nie uważacie że to jest światło ostrzegfawcze ? dla was liczą się tylko pieniądze, a to nie one powinny być kartą przetargową w procesach adopcyjnych,bo bardzo czesto przyczyniają się do tragedii dzieci, oczywiście nie pisze tu o Madonnie. Jesli naprawde chce pomóc temu dziecku i kilku innym niech do czasu wywalczenia prawa do adopcji łozy na dzieci pieniądze. Te kilkanaście tysięcy, które wydawała na kolacje z nastletnimi kochankami i inne pierdoły, moga uratować temu dziecku i wielu innym życie. Ona nadal MOŻĘ ocalić to dziecko. Wystarczy tylko chcieć, jeśli jest dobrym człowiekiem, który z całych sił pragnie dobra tegfo dziecka to może to zrobić nawet na odległość. Pomocy nikt nie broni.Bredzisz
Niełam siem Madzia. Jakoś to bendzie.Żala mam jak czytam o kompletnym zalamaniu
Biedna, ale nie sądzę, żeby tą depresję wywołała ta cała adopcja…
ta depresja to nie przez brak kolejnej adopcji ma inne dzieci
Nie rozumiem tej decyzji a to że Madonna ma dobre serce w to niewątpie
wydaje mi się to głupie że odrzucili jej propozycje adopcji pewnie lepiej by było temu dziecku u Madonny niż w tym domu dziecka…
. Ta sytuacja jest dla mnie nie pojęta o.O . Nie potrafię zrozumieć dlaczego odrzucili jej propozycje adopcji . ;/ . Taa . Na pewno w Afryce jej będzie lepiej .
Może jej depresja została wywołana czymś innym ?
Anne, 18-04-09, 09:11 napisał(a):Może jej depresja została wywołana czymś innym ? ………….
zawsze może co miesiąc wykładać na nią hajs jak tak bardzo jej szkoda. ja z moją rodziną też utrzymujemy jedna sierotę z Afryki, lecz nikt z nas nie zarabia milionów ;p
Zal mi jej bo chciala dobrze a jak zwykle na drodze stanela biurokracja i durne przepisy-czy nie chodzi o dobro dziecka?! nie chodzi o kase!
boze,dali by ja madonnie do adopcji,toc jest taka kasiasta,tej malej niczego by nie brakowalo,a tak co ja czeka w tej afryce?wyciecie lechtaczki
Hola Hola! przeczytaliście głupiego newsa, a tymczasem wiele zagranicznych portali twierdzi, że to smutek przez problemy jakie spowodował młody kochanek. Więc dawanie wiary plotkom jest bezsensu. A biurokracja jak najbardziej słuszna, to że ma pieniądze nie oznacza, że będzie lub jest rewelacyjną matką. Nic dziwnego, że urzednicy mocno zastanawiają się i stawiają opór przed oddaniem dziecka kobiecie, która ma kochanów niemal w wieku swojej córki, zarabia dzięki wpływom sekty i połowe swoich zarobków owej sekcie przekazuje i robi całe mnóstwo dziwadztw, które stawiają ją na przegranej pozycji w procedurach adopcyjnych. jeśli naprawde zależy jej na dziecku to niech popracuje nad sobą,skoro tak bardzo pragnęła małej, minimalna zmiana trybu życia to chyba nie duże poświęcenie ?
tak to jest na tym piepszonym swiecie-chcesz cos zrobic dobrego to slugusy w rzadzie swoimi durnymi przepisami ci to uniemozliwiaja
Odebrali dziecku szanse na lepsze życie, na perspektywy na przyszłość…
psy ogrodnika sami nie wezma i innym nie dadza