Maffashion dała ciała na ślubie Mariki? (Instagram)

maff-g-R1 maff-g-R1

Ta Wielkanoc była dla Mariki (35 l.) szczególna.

Dlaczego Marika zrezygnowała z warkoczyków?

Wokalistka wyszła za mąż, o czym dowiedzieliśmy się dzięki… Maffashion (28 l.). Blogerka wrzuciła na swój Instagram zdjęcia z ceremonii.

Julia Kuczyńska pojawiła się na ślubie przyjaciółki w towarzystwie swojego chłopaka, Czarka Jóźwika. Była ubrana na czarno, ale to nie kreacja blogerki zwróciła uwagę internautek. Śledzące profil Maff dziewczyny wytknęły jej fatalną fryzurę.

Julia związała włosy w niedbały koczek. Fankom nie przypadła do gustu ta stylizacja. Kilka uznało, że ta fryzura nie pasuje do Maff. Poza tym ślub koleżanki wymaga szczególnej oprawy, a byle jak związany koczek kompletnie nie nadaje się na taki dzień.

Zapewne Marika nie zwracała uwagi na fryzurę Julii, na głowie miała inne sprawy. Suknia ślubna wokalistki była bardzo prosta – i tu uwaga! Niektórzy internauci skrytykowali także kreację Mariki pisząc, że jest zbyt pospolita.

Zobacz też: PRZEPIĘKNE SUKNIE ŚLUBNE NA WIOSNĘ 2016 – ANGEL SANCHEZ

Najważniejsze, że zarówno Maffashion, jak i Marika czuły się doskonale w swoich fryzurach i sukienkach, czego dowód znajdziecie na zdjęciach z Instagrama blogerki.

Marice i jej mężowi gratulujemy!

👰🏼🎉👏🏼🐣👊🏼 @marika_official #Pawel #wedding #warsaw #monday #happy

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julia K. (@maffashion_official)

Wszystkiego NAJ #Marika #Pawel 👰🏼🎻⛪🎉💕

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julia K. (@maffashion_official)

#black #streetlook #ootd @deezee_shoes @hm SNAPCHAT MAFFASHION

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julia K. (@maffashion_official)

Maffashion dała ciała na ślubie Mariki? (Instagram)

Maffashion dała ciała na ślubie Mariki? (Instagram)

Maffashion dała ciała na ślubie Mariki? (Instagram)

Marika Instagram

#perfekcyjnapanidomu

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marika Marta Kosakowska (@marika_official)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

98 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pal licho fryzura, ale czarna suknia na ślub?!?! Maffashion chyba miejsca pomyliła, to nie pogrzeb.

A ja bym powiedziała, ze ta sukienka jest BARDZO w stylu Mariki i o ile kazda inna Grażyna wyglądalaby w niej źle, o tyle Marika wyglada ślicznie. Jeśli chodzi o ubiór gości, to tez czesto chodze na czarno. Wygoda, zawsze dopasuje dodatki, makijaz, a i najedzony brzuch mniej widac ;D

[b]gość, 30-03-16, 18:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-03-16, 18:01 napisał(a):[/b]Trzeba zauważyć że to był skromny i kameralny ślub. . Maffashion pewnie nie chciała przyćmić fryzurą i strojem i tak już skromnej kreacji Mariki…Skromnej jednak bardzo pięknej kreacji..[/quote]Mi sie nie podobała, zbyt “uboga” dla mnie, ale i tak lepsza od satynowych bez 😉

Trzeba zauważyć że to był skromny i kameralny ślub. . Maffashion pewnie nie chciała przyćmić fryzurą i strojem i tak już skromnej kreacji Mariki…

[b]gość, 30-03-16, 18:01 napisał(a):[/b]Trzeba zauważyć że to był skromny i kameralny ślub. . Maffashion pewnie nie chciała przyćmić fryzurą i strojem i tak już skromnej kreacji Mariki…Skromnej jednak bardzo pięknej kreacji..

Przecież większość mężczyzn ma czarne garnitury i to wtedy nic złego. .. a kobieta to już nic nie może

[b]gość, 30-03-16, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-03-16, 17:12 napisał(a):[/b](…) Nie wspominając o babkach w satynowych odblaskowych sukniach + bolerunio (rzyg) i fryzura – każdy lok idealnie od lokówki i spsikany toną lakieru 😀 tragediaO nie! Widzę to! Widzę to w wyobraźni 😀 Hah klasyka polskich wesel. Wszechobecna satyna i kiecki szyte z zasłony 🙂 albo dziunie z tapirem na łbie, tapetą nakładaną szpachlą w szpilach 15cm – ledwo co chodzą, nie mówiąc już o tańcu 😀 “Ą-Ę”a jak poleci jakieś wiejskie dicho to aż żar z dpy i na parkiet ze swoim nażelowanym Alvaro xD oj poszłoby się na wesele, poszłoby się :D[/quote]I mogę założyć się ze na takim skromnym weselu lepiej się bawią, przynajmniej nic nie robią na pokaz..

[b]gość, 30-03-16, 17:12 napisał(a):[/b](…) Nie wspominając o babkach w satynowych odblaskowych sukniach + bolerunio (rzyg) i fryzura – każdy lok idealnie od lokówki i spsikany toną lakieru 😀 tragediaO nie! Widzę to! Widzę to w wyobraźni 😀 Hah klasyka polskich wesel. Wszechobecna satyna i kiecki szyte z zasłony 🙂 albo dziunie z tapirem na łbie, tapetą nakładaną szpachlą w szpilach 15cm – ledwo co chodzą, nie mówiąc już o tańcu 😀 “Ą-Ę”a jak poleci jakieś wiejskie dicho to aż żar z dpy i na parkiet ze swoim nażelowanym Alvaro xD oj poszłoby się na wesele, poszłoby się 😀

Etam, Masraszyn nie wygląda najgorzej. Ja byłam na weselu na którym byla laska ubrana w ultra mini małą czarną. Dupa i cycki na wierzchu – to dopiero porażka. Nie wspominając o babkach w satynowych odblaskowych sukniach + bolerunio (rzyg) i fryzura – każdy lok idealnie od lokówki i spsikany toną lakieru 😀 tragedia

[b]gość, 30-03-16, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-03-16, 17:12 napisał(a):[/b](…) Nie wspominając o babkach w satynowych odblaskowych sukniach + bolerunio (rzyg) i fryzura – każdy lok idealnie od lokówki i spsikany toną lakieru 😀 tragediaO nie! Widzę to! Widzę to w wyobraźni 😀 Hah klasyka polskich wesel. Wszechobecna satyna i kiecki szyte z zasłony 🙂 albo dziunie z tapirem na łbie, tapetą nakładaną szpachlą w szpilach 15cm – ledwo co chodzą, nie mówiąc już o tańcu 😀 “Ą-Ę”a jak poleci jakieś wiejskie dicho to aż żar z dpy i na parkiet ze swoim nażelowanym Alvaro xD oj poszłoby się na wesele, poszłoby się :D[/quote]Hahahahaha dokladnie😂 leze normalnie😂

[b]gość, 30-03-16, 00:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.[/quote]Nie złamiesz, nikt Cię nie wygoni (na szczęście 😉 ale przyjemności tez nie sprawisz i możesz być dobrana jako nie licząca się z innymi. Czemu masz taki porblem by założyć inny kolor? To jest czyjeś święto, które mamy razem celebrować, wiec czemu nie można ubrać się np. na brązowo? Na pogrzeb poszłabyś ubrana na biało , beżowo lub żółto? Nie jestem za przestrzeganiem wszystkich lub surowo (ta łyżka tam, wyciągnij rękę tak …) zasad savoir-vivre czy kulturowych, ale taka drobna rzecz to nie wyrzeczenie samego siebie.[/quote]Nie ubralabym sie na bialo na slub, bo jak juz mowilam, nosze tylko czarne. Nie moglabym odpuscic i zalozyc innego koloru, bo zle bym sie czula. Lubie czarny i nosze czarny na kazda okazje. Bez wyjatku.[/quote]*na pogrzeb

[b]gość, 30-03-16, 00:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-03-16, 00:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.[/quote]Nie złamiesz, nikt Cię nie wygoni (na szczęście 😉 ale przyjemności tez nie sprawisz i możesz być dobrana jako nie licząca się z innymi. Czemu masz taki porblem by założyć inny kolor? To jest czyjeś święto, które mamy razem celebrować, wiec czemu nie można ubrać się np. na brązowo? Na pogrzeb poszłabyś ubrana na biało , beżowo lub żółto? Nie jestem za przestrzeganiem wszystkich lub surowo (ta łyżka tam, wyciągnij rękę tak …) zasad savoir-vivre czy kulturowych, ale taka drobna rzecz to nie wyrzeczenie samego siebie.[/quote]Nie ubralabym sie na bialo na slub, bo jak juz mowilam, nosze tylko czarne. Nie moglabym odpuscic i zalozyc innego koloru, bo zle bym sie czula. Lubie czarny i nosze czarny na kazda okazje. Bez wyjatku.[/quote]*na pogrzeb[/quote]Masz 17 lat? To przejdzie z czasem

[b]gość, 30-03-16, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-03-16, 00:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-03-16, 00:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.[/quote]Nie złamiesz, nikt Cię nie wygoni (na szczęście 😉 ale przyjemności tez nie sprawisz i możesz być dobrana jako nie licząca się z innymi. Czemu masz taki porblem by założyć inny kolor? To jest czyjeś święto, które mamy razem celebrować, wiec czemu nie można ubrać się np. na brązowo? Na pogrzeb poszłabyś ubrana na biało , beżowo lub żółto? Nie jestem za przestrzeganiem wszystkich lub surowo (ta łyżka tam, wyciągnij rękę tak …) zasad savoir-vivre czy kulturowych, ale taka drobna rzecz to nie wyrzeczenie samego siebie.[/quote]Nie ubralabym sie na bialo na slub, bo jak juz mowilam, nosze tylko czarne. Nie moglabym odpuscic i zalozyc innego koloru, bo zle bym sie czula. Lubie czarny i nosze czarny na kazda okazje. Bez wyjatku.[/quote]*na pogrzeb[/quote]Masz 17 lat? To przejdzie z czasem[/quote]Jestem juz dorosla kobieta, ale dziekuje za uwage.

[b]gość, 30-03-16, 00:30 napisał(a):[/b]Ja też byłam uczona, że czarny zakładają tylko wdowy, a jeśli nie ma się innego koloru to trzeba dodać np. bolerko w jaśniejszym kolorze. Co do bieli to jest to oczywiste, bo na ślubie nie wszyscy się znają i może dojść do krępującej sytuacji.[/quote]Jak czytam o bolerku, jako stylowym dodatku, to aż mnie mrozi. Czarny Wam się nie podoba, więc wkładacie te okropne tandetne pastelowe sukienki. Dlatego unikam tradycyjnych wesel jak mogę – kraina bezguścia, ciepłej wódki i disco polo*. Jeśli idę na ślub kogoś naprawdę bliskiego, zawsze czuję się swobodnie – nie muszę układać “koczka” u fryzjera czy mieć “wesołej” sukienki. Ubieram się elegancko, ale nie wg mocno przestarzałych reguł. Bez sensu jest ocenianie Maffashion na ślubie Mariki – najpewniej to środowisko ma gdzieś, jaką ma fryzurę i sukienkę. Spotykają się w radosnym dniu i dobrze bawią – bez szeptania po kątach i obgadywania. *Niewiele rzeczy denerwuje mnie tak jak stwierdzenie: niby nikt nie lubi diso-polo, a wszyscy się przy nim super bawią. Otóż nie. Nawet po alko.[/quote]Bolerku o fuj brrrrrrrrrr jak można nosić bolerka? Tragedia.

“Dała ciała “? Puściła się z kimś ? Biegała nago po ulicy ? O co chodzi z tym durnym określeniem “dać ciała” ?

Ja też byłam uczona, że czarny zakładają tylko wdowy, a jeśli nie ma się innego koloru to trzeba dodać np. bolerko w jaśniejszym kolorze. Co do bieli to jest to oczywiste, bo na ślubie nie wszyscy się znają i może dojść do krępującej sytuacji.[/quote]Jak czytam o bolerku, jako stylowym dodatku, to aż mnie mrozi. Czarny Wam się nie podoba, więc wkładacie te okropne tandetne pastelowe sukienki. Dlatego unikam tradycyjnych wesel jak mogę – kraina bezguścia, ciepłej wódki i disco polo*. Jeśli idę na ślub kogoś naprawdę bliskiego, zawsze czuję się swobodnie – nie muszę układać “koczka” u fryzjera czy mieć “wesołej” sukienki. Ubieram się elegancko, ale nie wg mocno przestarzałych reguł. Bez sensu jest ocenianie Maffashion na ślubie Mariki – najpewniej to środowisko ma gdzieś, jaką ma fryzurę i sukienkę. Spotykają się w radosnym dniu i dobrze bawią – bez szeptania po kątach i obgadywania. *Niewiele rzeczy denerwuje mnie tak jak stwierdzenie: niby nikt nie lubi diso-polo, a wszyscy się przy nim super bawią. Otóż nie. Nawet po alko.

[b]gość, 29-03-16, 23:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.[/quote]Nie złamiesz, nikt Cię nie wygoni (na szczęście 😉 ale przyjemności tez nie sprawisz i możesz być dobrana jako nie licząca się z innymi. Czemu masz taki porblem by założyć inny kolor? To jest czyjeś święto, które mamy razem celebrować, wiec czemu nie można ubrać się np. na brązowo? Na pogrzeb poszłabyś ubrana na biało , beżowo lub żółto? Nie jestem za przestrzeganiem wszystkich lub surowo (ta łyżka tam, wyciągnij rękę tak …) zasad savoir-vivre czy kulturowych, ale taka drobna rzecz to nie wyrzeczenie samego siebie.[/quote]Czy Marika na zdjęciu z Maff ma łzy w oczach z powodu ubrania czerni przez swojego gościa, czy zwyczajnie cieszy się z jej przyjścia?[/quote]nie wyjaśniłaś/łeś czemu to co napisałam jest bez sensu i czemu niby taki zwyczaj jest zły, a jedynie podałaś/łeś jakaś skrajność (jakby środków nie było). nie jest tylko rozpacz i euforia.

[b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote]Ja chodze tylko w czarnym i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej wylabym obgadana z gory do dolu tylko dlatego ze przyszlam w swoim stylu. Jakies prehistoryczne te wasze przesady. Rozumiem nietakt zalozenia bieli, ale czarny? Bez przesady.Czarny na weselu tez jest nietaktem podobnie jak mini[/quote]To w jakim kolorze mam pojsc? W blyszczacej niebieskiej? Glupio wygladam w kolorach. Mam w ogole nie isc bo ktos mysli ze elegancka mala czarna to nieodpowiedni stroj?[/quote]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.[/quote]Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.

[b]gość, 29-03-16, 22:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:53 napisał(a):[/b]Czarny na weselu tez jest nietaktem podobnie jak miniTo w jakim kolorze mam pojsc? W blyszczacej niebieskiej? Glupio wygladam w kolorach. Mam w ogole nie isc bo ktos mysli ze elegancka mala czarna to nieodpowiedni stroj?[/quote]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.[/quote]Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.[/quote]Nie złamiesz, nikt Cię nie wygoni (na szczęście 😉 ale przyjemności tez nie sprawisz i możesz być dobrana jako nie licząca się z innymi. Czemu masz taki porblem by założyć inny kolor? To jest czyjeś święto, które mamy razem celebrować, wiec czemu nie można ubrać się np. na brązowo? Na pogrzeb poszłabyś ubrana na biało , beżowo lub żółto? Nie jestem za przestrzeganiem wszystkich lub surowo (ta łyżka tam, wyciągnij rękę tak …) zasad savoir-vivre czy kulturowych, ale taka drobna rzecz to nie wyrzeczenie samego siebie.

[b]gość, 29-03-16, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:53 napisał(a):[/b]Czarny na weselu tez jest nietaktem podobnie jak miniTo w jakim kolorze mam pojsc? W blyszczacej niebieskiej? Glupio wygladam w kolorach. Mam w ogole nie isc bo ktos mysli ze elegancka mala czarna to nieodpowiedni stroj?[/quote]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.[/quote]Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.[/quote]Nie złamiesz, nikt Cię nie wygoni (na szczęście 😉 ale przyjemności tez nie sprawisz i możesz być dobrana jako nie licząca się z innymi. Czemu masz taki porblem by założyć inny kolor? To jest czyjeś święto, które mamy razem celebrować, wiec czemu nie można ubrać się np. na brązowo? Na pogrzeb poszłabyś ubrana na biało , beżowo lub żółto? Nie jestem za przestrzeganiem wszystkich lub surowo (ta łyżka tam, wyciągnij rękę tak …) zasad savoir-vivre czy kulturowych, ale taka drobna rzecz to nie wyrzeczenie samego siebie.[/quote]Czy Marika na zdjęciu z Maff ma łzy w oczach z powodu ubrania czerni przez swojego gościa, czy zwyczajnie cieszy się z jej przyjścia?

[b]gość, 29-03-16, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.[/quote]I tak bym sie ubrala na czarno. Serca chyba pannie mlodej nie zlamie.[/quote]Nie złamiesz, nikt Cię nie wygoni (na szczęście 😉 ale przyjemności tez nie sprawisz i możesz być dobrana jako nie licząca się z innymi. Czemu masz taki porblem by założyć inny kolor? To jest czyjeś święto, które mamy razem celebrować, wiec czemu nie można ubrać się np. na brązowo? Na pogrzeb poszłabyś ubrana na biało , beżowo lub żółto? Nie jestem za przestrzeganiem wszystkich lub surowo (ta łyżka tam, wyciągnij rękę tak …) zasad savoir-vivre czy kulturowych, ale taka drobna rzecz to nie wyrzeczenie samego siebie.[/quote]Nie ubralabym sie na bialo na slub, bo jak juz mowilam, nosze tylko czarne. Nie moglabym odpuscic i zalozyc innego koloru, bo zle bym sie czula. Lubie czarny i nosze czarny na kazda okazje. Bez wyjatku.

Myśle ze ona się wypala. Coraz rzadziej “bywa” na salonach, okładkach, portalach plotkarskich… Jak widać, juz nawet nie chce jej sie ubrać na wesele przyjaciółki. Kryzys modowy lub Czarek ją zmienił

Nie wyglada jak blogerka modowa. Garsonka i kok.. A myślałam ze moja mama źle sie ubiera.

Wszyscy wyglądają jakby przyszli na pogrzeb. Sorry bez hejtu ale to tak wygląda.

[b]gość, 29-03-16, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote]Ja chodze tylko w czarnym i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej wylabym obgadana z gory do dolu tylko dlatego ze przyszlam w swoim stylu. Jakies prehistoryczne te wasze przesady. Rozumiem nietakt zalozenia bieli, ale czarny? Bez przesady.Czarny na weselu tez jest nietaktem podobnie jak mini[/quote]To w jakim kolorze mam pojsc? W blyszczacej niebieskiej? Glupio wygladam w kolorach. Mam w ogole nie isc bo ktos mysli ze elegancka mala czarna to nieodpowiedni stroj?[/quote]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.

[b]gość, 29-03-16, 21:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote]Ja chodze tylko w czarnym i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej wylabym obgadana z gory do dolu tylko dlatego ze przyszlam w swoim stylu. Jakies prehistoryczne te wasze przesady. Rozumiem nietakt zalozenia bieli, ale czarny? Bez przesady.Czarny na weselu tez jest nietaktem podobnie jak mini[/quote]To w jakim kolorze mam pojsc? W blyszczacej niebieskiej? Glupio wygladam w kolorach. Mam w ogole nie isc bo ktos mysli ze elegancka mala czarna to nieodpowiedni stroj?[/quote]Jest wiele kolorów oprócz czerni i bieli i nikt tu nie mówi ze trzeba się ubierać w jaskrawe, odblaskowe kolory. Ja tez nie mam ubrań w kolorze żółtym pomarańczowym czy zielonym. Natomiast jest wiele ładnych stonowanych czy pastelowych odcieni, że na pewno każdy dopasuje coś do siebie. Poza tym zawsze można połączyć czerń i biel w jednej kreacji, wiec czarno biała sukienka jest już dopuszczalna.[/quote]Jest wiele kolorów, a czarny oznacza w wielu kulturach kolor żałoby lub po prostu nie jest wesoły, a ślub/wesele to szczęśliwa okazja. Możesz ubrać się na brązowo, stonowany niebieski lub w zgniła zieleń, jeśli chcesz by były ciemniejsze kolory.

Miała białe majtki. Czy to wystarczy?

[b]gość, 29-03-16, 20:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 18:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:38 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takie klasyczne podejście, że na ślub nie powinno się zakładać białej sukienki (bo to kolor panny młodej) i czarnej (bo żałobny)? Tak mnie mama nauczyła, a to chyba całkiem sensowne 🙂 Czy ktoś jeszcze tak ma, czy tylko ja jestem dinozaurem? :DZdecydowanie nie jesteś dinozaurem, ale osobą która zna zasady savoir-vivre.[/quote]Popieram. Na śluby nie chodzi się ani w czerni ani w bieli.[/quote]To nie jest żaden savoir-vivre tylko zwykły polski przesad. Niech sie każdy ubiera jak chce. Co za debilizm zeby sie przypieprzac o takie pierdoły. Jeden jest tylko dopuszczalny w Polsce styl na ślub? I potem widać te obleśne, wiejskie bezy.. I Marika i Maff wyglądają pieknie i stylowo.[/quote]Żaden przesąd! Zasady dobrego wychowania i kultury.Ale co Ty masz wiedzieć na ten temat,pokolenie dziurawych dżinsów nie kmini.[/quote]Zgadzam sie tylko co do bieli, ale czerni na slubie i tak nie brakuje, prawie polowa gosci zawsze bedzie na czarno. Wiadomo co mam na mysli.[/quote]Ja też byłam uczona, że czarny zakładają tylko wdowy, a jeśli nie ma się innego koloru to trzeba dodać np. bolerko w jaśniejszym kolorze. Co do bieli to jest to oczywiste, bo na ślubie nie wszyscy się znają i może dojść do krępującej sytuacji.[/quote]Ja chodze tylko w czarnym i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej wylabym obgadana z gory do dolu tylko dlatego ze przyszlam w swoim stylu. Jakies prehistoryczne te wasze przesady. Rozumiem nietakt zalozenia bieli, ale czarny? Bez przesady.

[b]gość, 29-03-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 18:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:38 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takie klasyczne podejście, że na ślub nie powinno się zakładać białej sukienki (bo to kolor panny młodej) i czarnej (bo żałobny)? Tak mnie mama nauczyła, a to chyba całkiem sensowne 🙂 Czy ktoś jeszcze tak ma, czy tylko ja jestem dinozaurem? :DZdecydowanie nie jesteś dinozaurem, ale osobą która zna zasady savoir-vivre.[/quote]Popieram. Na śluby nie chodzi się ani w czerni ani w bieli.[/quote]To nie jest żaden savoir-vivre tylko zwykły polski przesad. Niech sie każdy ubiera jak chce. Co za debilizm zeby sie przypieprzac o takie pierdoły. Jeden jest tylko dopuszczalny w Polsce styl na ślub? I potem widać te obleśne, wiejskie bezy.. I Marika i Maff wyglądają pieknie i stylowo.[/quote]Żaden przesąd! Zasady dobrego wychowania i kultury.Ale co Ty masz wiedzieć na ten temat,pokolenie dziurawych dżinsów nie kmini.[/quote]Zgadzam sie tylko co do bieli, ale czerni na slubie i tak nie brakuje, prawie polowa gosci zawsze bedzie na czarno. Wiadomo co mam na mysli.[/quote]Ja też byłam uczona, że czarny zakładają tylko wdowy, a jeśli nie ma się innego koloru to trzeba dodać np. bolerko w jaśniejszym kolorze. Co do bieli to jest to oczywiste, bo na ślubie nie wszyscy się znają i może dojść do krępującej sytuacji.[/quote]Ja chodze tylko w czarnym i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej wylabym obgadana z gory do dolu tylko dlatego ze przyszlam w swoim stylu. Jakies prehistoryczne te wasze przesady. Rozumiem nietakt zalozenia bieli, ale czarny? Bez przesady.[/quote]Czarny na weselu tez jest nietaktem podobnie jak mini

[b]gość, 29-03-16, 20:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote]Ja chodze tylko w czarnym i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej wylabym obgadana z gory do dolu tylko dlatego ze przyszlam w swoim stylu. Jakies prehistoryczne te wasze przesady. Rozumiem nietakt zalozenia bieli, ale czarny? Bez przesady.Czarny na weselu tez jest nietaktem podobnie jak mini[/quote]To w jakim kolorze mam pojsc? W blyszczacej niebieskiej? Glupio wygladam w kolorach. Mam w ogole nie isc bo ktos mysli ze elegancka mala czarna to nieodpowiedni stroj?

[b]gość, 29-03-16, 18:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:38 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takie klasyczne podejście, że na ślub nie powinno się zakładać białej sukienki (bo to kolor panny młodej) i czarnej (bo żałobny)? Tak mnie mama nauczyła, a to chyba całkiem sensowne 🙂 Czy ktoś jeszcze tak ma, czy tylko ja jestem dinozaurem? :DZdecydowanie nie jesteś dinozaurem, ale osobą która zna zasady savoir-vivre.[/quote]Popieram. Na śluby nie chodzi się ani w czerni ani w bieli.[/quote]To nie jest żaden savoir-vivre tylko zwykły polski przesad. Niech sie każdy ubiera jak chce. Co za debilizm zeby sie przypieprzac o takie pierdoły. Jeden jest tylko dopuszczalny w Polsce styl na ślub? I potem widać te obleśne, wiejskie bezy.. I Marika i Maff wyglądają pieknie i stylowo.[/quote]Żaden przesąd! Zasady dobrego wychowania i kultury.Ale co Ty masz wiedzieć na ten temat,pokolenie dziurawych dżinsów nie kmini.[/quote]Zgadzam sie tylko co do bieli, ale czerni na slubie i tak nie brakuje, prawie polowa gosci zawsze bedzie na czarno. Wiadomo co mam na mysli.[/quote]Ja też byłam uczona, że czarny zakładają tylko wdowy, a jeśli nie ma się innego koloru to trzeba dodać np. bolerko w jaśniejszym kolorze. Co do bieli to jest to oczywiste, bo na ślubie nie wszyscy się znają i może dojść do krępującej sytuacji.

maffashion sie chwali i nie musiala sie zbytnio wysilac, bo jest ladniejsza od panny mlodej..

Marika wygląda coraz lepiej. Lubię jej nowy styl, ale czemu nie piszecie za kogo wyszła za mąż tylko jakieś bzdury o fryzurach?

[b]gość, 29-03-16, 15:58 napisał(a):[/b]a ja myślę że jeżeli ktoś faktycznie siedzi na fb czy innych portalach i przeżywa fryzurę pseudo gwiazdek to musi być tak żałosną/samotną/nieszczęśliwą osobą że aż mi przykro coś takiego czytać. współczuję …10/10

widocznie maffashion jest zazdrosna i specjalnie chciała pokazać, że stroić się nie będzie, że ten ślub to nie jest dla niej nic szczególnego

[b]gość, 29-03-16, 18:08 napisał(a):[/b]Ubierając się odpowiednio do okazji wyraża się szacunek gospodarzom/bohaterom imprezy oraz podkreśla rangę wydarzenia.Tyle widać dla Ma..cośtam znaczy ślub przyjaciółki.Niektórzy są odporni na wiedzę,jak mój brat,który ubrał stary wyciągnięty sweter i spodnie z dziurami na kolanach na chrzest naszej siostrzyczki,debil jeden.[/quoteDurny przesąd i nic więcej. Chodzę na wesela w czarnych sukienkach zima i kremowych latem podobnie jak połowa osób, które na nich spotykam wiec raczej nikt na to w dzisiejszych czasach nie zwraca uwagi. Poza tym czarna sukienka czarnej sukience nierówna i wcale nie musi wyglądać na żałobna

Chciała zrobić skandal wokół wesela przyjaciółki i się na tym wypromować. Rozumiem, gdyby Marika dodała zdjęcia, ale Maffashion na swoim instagramie? Czy ona potrafi zrobić coś poza siecią? Mentalność 15 latki i to takiej puściutkiej, a ostatnio dodała wideo, gdzie wykrzywia twarz i ma zmarszczki, więc mi jej wizerunek strasznie godzi z tym, co robi.

[b]gość, 29-03-16, 18:08 napisał(a):[/b]Ubierając się odpowiednio do okazji wyraża się szacunek gospodarzom/bohaterom imprezy oraz podkreśla rangę wydarzenia.Tyle widać dla Ma..cośtam znaczy ślub przyjaciółki.Niektórzy są odporni na wiedzę,jak mój brat,który ubrał stary wyciągnięty sweter i spodnie z dziurami na kolanach na chrzest naszej siostrzyczki,debil jeden.Ty go wyzywasz w internecie od debili a on założył dziurawe spodnie na chrzest siostry. Rodzice muszą być dumni.

[b]gość, 29-03-16, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:38 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takie klasyczne podejście, że na ślub nie powinno się zakładać białej sukienki (bo to kolor panny młodej) i czarnej (bo żałobny)? Tak mnie mama nauczyła, a to chyba całkiem sensowne 🙂 Czy ktoś jeszcze tak ma, czy tylko ja jestem dinozaurem? :DZdecydowanie nie jesteś dinozaurem, ale osobą która zna zasady savoir-vivre.[/quote]Popieram. Na śluby nie chodzi się ani w czerni ani w bieli.[/quote]To nie jest żaden savoir-vivre tylko zwykły polski przesad. Niech sie każdy ubiera jak chce. Co za debilizm zeby sie przypieprzac o takie pierdoły. Jeden jest tylko dopuszczalny w Polsce styl na ślub? I potem widać te obleśne, wiejskie bezy.. I Marika i Maff wyglądają pieknie i stylowo.[/quote]Żaden przesąd! Zasady dobrego wychowania i kultury.Ale co Ty masz wiedzieć na ten temat,pokolenie dziurawych dżinsów nie kmini.[/quote]Zgadzam sie tylko co do bieli, ale czerni na slubie i tak nie brakuje, prawie polowa gosci zawsze bedzie na czarno. Wiadomo co mam na mysli.

[b]gość, 29-03-16, 17:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:38 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takie klasyczne podejście, że na ślub nie powinno się zakładać białej sukienki (bo to kolor panny młodej) i czarnej (bo żałobny)? Tak mnie mama nauczyła, a to chyba całkiem sensowne 🙂 Czy ktoś jeszcze tak ma, czy tylko ja jestem dinozaurem? :DZdecydowanie nie jesteś dinozaurem, ale osobą która zna zasady savoir-vivre.[/quote]Popieram. Na śluby nie chodzi się ani w czerni ani w bieli.[/quote]To nie jest żaden savoir-vivre tylko zwykły polski przesad. Niech sie każdy ubiera jak chce. Co za debilizm zeby sie przypieprzac o takie pierdoły. Jeden jest tylko dopuszczalny w Polsce styl na ślub? I potem widać te obleśne, wiejskie bezy.. I Marika i Maff wyglądają pieknie i stylowo.[/quote]Żaden przesąd! Zasady dobrego wychowania i kultury.Ale co Ty masz wiedzieć na ten temat,pokolenie dziurawych dżinsów nie kmini.

Ubierając się odpowiednio do okazji wyraża się szacunek gospodarzom/bohaterom imprezy oraz podkreśla rangę wydarzenia.Tyle widać dla Ma..cośtam znaczy ślub przyjaciółki.Niektórzy są odporni na wiedzę,jak mój brat,który ubrał stary wyciągnięty sweter i spodnie z dziurami na kolanach na chrzest naszej siostrzyczki,debil jeden.

na ślubie na czarno?durna ta mafaszyn ,a nie faszjonistka!

Marika…twarz, ktora nie zostaje w pamieci

To dobra stara zasada ze na ślub ani biel ani czerń nie pasuje (total look ale łączyć te kolory można)

[b]gość, 29-03-16, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:38 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takie klasyczne podejście, że na ślub nie powinno się zakładać białej sukienki (bo to kolor panny młodej) i czarnej (bo żałobny)? Tak mnie mama nauczyła, a to chyba całkiem sensowne 🙂 Czy ktoś jeszcze tak ma, czy tylko ja jestem dinozaurem? :DZdecydowanie nie jesteś dinozaurem, ale osobą która zna zasady savoir-vivre.[/quote]Popieram. Na śluby nie chodzi się ani w czerni ani w bieli.[/quote]To nie jest żaden savoir-vivre tylko zwykły polski przesad. Niech sie każdy ubiera jak chce. Co za debilizm zeby sie przypieprzac o takie pierdoły. Jeden jest tylko dopuszczalny w Polsce styl na ślub? I potem widać te obleśne, wiejskie bezy.. I Marika i Maff wyglądają pieknie i stylowo.

[b]gość, 29-03-16, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:38 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takie klasyczne podejście, że na ślub nie powinno się zakładać białej sukienki (bo to kolor panny młodej) i czarnej (bo żałobny)? Tak mnie mama nauczyła, a to chyba całkiem sensowne 🙂 Czy ktoś jeszcze tak ma, czy tylko ja jestem dinozaurem? :DZdecydowanie nie jesteś dinozaurem, ale osobą która zna zasady savoir-vivre.[/quote]Popieram. Na śluby nie chodzi się ani w czerni ani w bieli.

skoro nawet panna młoda założyła jakas skukienke za 3.50 to i ubiór czy tam upięcia włosów gośći nie powinny dziwić

To nawet nie jest kok, masakra.. a marika slicznie,nie kazdy lubi cekiny i falbany

ona 1 małżeństwo cywilne miała, rozwód i teraz 2 kościelne… no powodzenia….

Z torebka do ślubu? !