Maffashion w bikini na meksykańskiej plaży (FOTO)

maff-g-R1 maff-g-R1

Maffashion nie zamierza czekać na wiosnę patrząc smętnie w szybę zalaną deszczem. Blogerka spakowała walizki i poleciała do Meksyku, skąd przesyła swoim fanom codzienną dawkę słońca i kolorów.

Wczoraj bardziej wrażliwi mogli dostać z nerwów palpitacji serca. Pomyślcie – u nas zimno i szaro, i wieje, i leje, a Maff wygrzewa się w bikini na piaszczystej plaży.

Przy okazji celebrytka chwali się zgrabną sylwetką, zdaje się, że nie odchudzaną w Photoshopie. Jeśli chodzi o linię, to Maff nie musi się martwić. Jest chuda jak kartka papieru.

Jem sporo, co nie oznacza, że faszeruję się dzień w dzień 3ma pizzami, stertami frytek, ciastek i zapijam olejem. Ograniczam pieczywo na co dzień, jem mało makaronów, ziemniaków… Z uwagi na zdrowotne aspekty muszę uważać także na mleko. Problem, bo jadam ogromną ilość lodów;))) Piję nadal (…) dużo soków z marchewki, jem dużo warzyw, ryb, kurczaka, orzechów, owoców… BO LUBIĘ! Te rzeczy jem codziennie. Nie muszę uważać na słodycze itd. Mogę zjeść pizzę, McDonalda kilka razy w tygodniu, bo prowadzę aktywny, zabiegany tryb życia mimo że np. nie chodzę na siłownię – pisała kiedyś na Instagramie o tym, jak to robi, że wygląda rewelacyjnie.

Zapewniała, że nie ćwiczy regularnie:

Taniec uwielbiam i praktykuję do teraz… ale tylko w zaciszu domowym… ale serio rzadko bo ciągle pracuję, bywają tygodnie, że ciągle jestem w rozjazdach, a maile, zdjęcia, posty, biznesy, firma same się nie poprowadzą – pisała Maff.

I prosiła, by jej nie dokarmiać. Ani nie prosić, by zjadła kanapkę:

…aby może ci co ciągle na forum chcą mnie karmić… Zgadali się razem i może zrobili wielką paczkę żywności do domów dziecka czy innych potrzebujących. O mnie serio nie trzeba się martwić. Jestem zdrowa, pełna energii do pracy i życia – zapewniała.

I chyba tak wygląda. Przynajmniej my nie dostrzegliśmy nadmiernej chudości.

#Tulum #maffashioninmexico #mexico #beach #bershka #glasses #oysho #hat DZIEKUJE WAM ZA TYLE ENERGIIII I CIEPŁYCH SŁÓW PO SNAPACH ;}

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Juliett K. (@maffashion_official)

#selfieeeEeeeEeee #mexico #maffashioninmexico

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Juliett K. (@maffashion_official)

#beach #maffashion #mexico #maffashioninmexico #dream

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Juliett K. (@maffashion_official)

#napaluszkach #maffashioninmexico #Tulum #shorts #glasses #bershka #hat #oysho #adidas #techfit #endlessenergy #shoes @adidas fot @paragraw_podroze

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Juliett K. (@maffashion_official)

#Tulum #maffashioninmexico #mexico #beach #bershka #glasses #oysho #hat DZIEKUJE WAM ZA TYLE ENERGIIII I CIEPŁYCH SŁÓW PO SNAPACH ;}

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Juliett K. (@maffashion_official)

#Tulum #maffashioninmexico #chilling !!! #mexico #maffashion #beach SNAPCHAT maffashion 🐚🐠☀️🌊

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Juliett K. (@maffashion_official)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

81 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 16-03-15, 09:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 23:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 22:36 napisał(a):[/b]Ludzie 6 tysi za post sponsorowany na blogu ?! buahaha czy wy z chuja z padliście ? łykacie te bzdury jak pelikany, to nawet portale plotkarskie notujące pewnie kilkadziesiąt tysięcy wejść dziennie są obładowane banerami reklamowymi, żeby coś na tym zarobić, a taka Maff z 19 tysiącami falowersów (z których połowa pewnie nawet regularnie nie zagląda na jej bloga) ma dostawać 6 kafli za opublikowanie postu ? nie bądźcie śmieszni.. to samo ta druga “biedaczka” co mamie restauratorce dawała na czynsz (śmiech na sali), kto się nabiera na takie historie ? i wierzy w te wszystkie brednie ?Taki z Ciebie ekspert od marketingu? Naprawdę nie czujesz różnicy między bannerem a wpisem sponsorowanym na poczytnym blogu? Ten drugi bywa dużo skuteczniejszy, na bannery już się mocno uodporniliśmy. Najpopularniejsze blogerki dostają czasem nawet 6 kafli za wpis – to się naprawdę zdarza, czasem – oczywiście – dostają mniej. Dlaczego łatwiej ci uwierzyć w to, że ktoś sprzedaje swoje ciało? I skąd wzięłaś te marne 19 tysięcy followersów? Na fan page’u Maff jest ponad 300 tysięcy obserwatorów.[/quote][/quote]Dobra masz racje mamy ból d**py to najporządniejsza dziewczyna bardzo utalentowana a reklamodawcy walą drzwiami i oknami. Teraz możesz odetchnąć twoja idolka jest nie zagrożona a świat znów nabrał barw, ale zmień lekarza bo leki nie dają rady nerwy ci puszczają

[b]gość, 15-03-15, 23:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 22:36 napisał(a):[/b]Ludzie 6 tysi za post sponsorowany na blogu ?! buahaha czy wy z chuja z padliście ? łykacie te bzdury jak pelikany, to nawet portale plotkarskie notujące pewnie kilkadziesiąt tysięcy wejść dziennie są obładowane banerami reklamowymi, żeby coś na tym zarobić, a taka Maff z 19 tysiącami falowersów (z których połowa pewnie nawet regularnie nie zagląda na jej bloga) ma dostawać 6 kafli za opublikowanie postu ? nie bądźcie śmieszni.. to samo ta druga “biedaczka” co mamie restauratorce dawała na czynsz (śmiech na sali), kto się nabiera na takie historie ? i wierzy w te wszystkie brednie ?Taki z Ciebie ekspert od marketingu? Naprawdę nie czujesz różnicy między bannerem a wpisem sponsorowanym na poczytnym blogu? Ten drugi bywa dużo skuteczniejszy, na bannery już się mocno uodporniliśmy. Najpopularniejsze blogerki dostają czasem nawet 6 kafli za wpis – to się naprawdę zdarza, czasem – oczywiście – dostają mniej. Dlaczego łatwiej ci uwierzyć w to, że ktoś sprzedaje swoje ciało? I skąd wzięłaś te marne 19 tysięcy followersów? Na fan page’u Maff jest ponad 300 tysięcy obserwatorów.[/quote]

Fajnie ma, wszystko idzie jej w twarz, jak selenie gomez.

Prawda jest taka że są ludzie którzy wierzą że ziemia jest płaska albo w potwora z makaronu to czemu mają nie wierzyć w Maffasionnn albo innego Mercedesa???

Masz racje dziewczyno ja tez kupilam 2x wycieczki w ang.biurze podrozy i wyszlo polowe taniej! Ale tutaj w przyp.tej blogerki wszyscy zastanawiaja sie ile jest prawdy w tych jej opowiesciach o horrendalnych wprost zarobkach(duzo nawet wiekszych niz lekarz!w Angli..)z pisania pierdolow o szmatach..Ta pancia to widac u nas jakies guru bo reklamodawcy wprost sie za nia zabijaja a zarabia wiecej niz np Kozuchwska i Sicha razem wziete!!Tamte jade na wakacje 2x w roku i maja ograniczona ilosc chanelek a ta sie wprost tarza w markowych ciuchach!!Najgorsze jest to ze niektorzy wierza w te bajki i gimnazjalistki sadza ze moda bycie modelka lub blogerka to praca lekka latwa i przyjema za miliony!!!

Tez tam pojechalam , zarobilam na obcej ziemi jako pielegniarka , bez pomocy czekoladowego szejka 🙂 mozna , szkoda ze nie w Polsce , bo w Olsce te same wakacje kosztowalaby mnie jakies 25 tys a nie 10 ! Tak nas wyzymaja w naszym cudnym kraju

Ludzie 6 tysi za post sponsorowany na blogu ?! buahaha czy wy z chuja z padliście ? łykacie te bzdury jak pelikany, to nawet portale plotkarskie notujące pewnie kilkadziesiąt tysięcy wejść dziennie są obładowane banerami reklamowymi, żeby coś na tym zarobić, a taka Maff z 19 tysiącami falowersów (z których połowa pewnie nawet regularnie nie zagląda na jej bloga) ma dostawać 6 kafli za opublikowanie postu ? nie bądźcie śmieszni.. to samo ta druga “biedaczka” co mamie restauratorce dawała na czynsz (śmiech na sali), kto się nabiera na takie historie ? i wierzy w te wszystkie brednie ?

[b]gość, 15-03-15, 22:36 napisał(a):[/b]Ludzie 6 tysi za post sponsorowany na blogu ?! buahaha czy wy z chuja z padliście ? łykacie te bzdury jak pelikany, to nawet portale plotkarskie notujące pewnie kilkadziesiąt tysięcy wejść dziennie są obładowane banerami reklamowymi, żeby coś na tym zarobić, a taka Maff z 19 tysiącami falowersów (z których połowa pewnie nawet regularnie nie zagląda na jej bloga) ma dostawać 6 kafli za opublikowanie postu ? nie bądźcie śmieszni.. to samo ta druga “biedaczka” co mamie restauratorce dawała na czynsz (śmiech na sali), kto się nabiera na takie historie ? i wierzy w te wszystkie brednie ?Taki z Ciebie ekspert od marketingu? Naprawdę nie czujesz różnicy między bannerem a wpisem sponsorowanym na poczytnym blogu? Ten drugi bywa dużo skuteczniejszy, na bannery już się mocno uodporniliśmy. Najpopularniejsze blogerki dostają czasem nawet 6 kafli za wpis – to się naprawdę zdarza, czasem – oczywiście – dostają mniej. Dlaczego łatwiej ci uwierzyć w to, że ktoś sprzedaje swoje ciało? I skąd wzięłaś te marne 19 tysięcy followersów? Na fan page’u Maff jest ponad 300 tysięcy obserwatorów.

[b]gość, 15-03-15, 21:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 20:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 20:45 napisał(a):[/b]Agencja reklamowa która sprzedaje banery reklamowe ustala wzory wizytówek, kopert, poprawia logo firm, projektuje strony internetowe co może wiedzieć o stawkach za lokowanie produktu na blogach najwyżej może się domyślać Takie stawki ustala się bezpośrednio firma- klient a to co wypisują w internecie to tylko domysły i to głównie dotyczące Tuskówny ale ona to inna historia nie mająca zastosowania do naszej gwiazdyTy wiesz lepiej, prawda? Otóż często to właśnie agencja kontaktuje się z blogerami, ma na działania z nimi ustalony budżet od Klienta i wg niego dobiera blogerów do współpracy.[/quote]Ważne że ty wiesz i że się znasz i tak wierzysz w moc agencji reklamowej grunt to dobry pośrednik. dużo sukcesów życzę z taką wiedzą i podziwem dla prawdziwego sukcesu[/quote]Taki język u absolwentki UW a może w agencji tak banery sprzedajesz? Widzę, że masz się za mistrza ironii oraz rozkminiacza tzw. układu. Pozdrawiam, dziękuję i wzajemnie! :*[/quote]

ooo szaleje fanka obrończyni walcz młoda walcz

[b]gość, 15-03-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 20:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 20:45 napisał(a):[/b]Agencja reklamowa która sprzedaje banery reklamowe ustala wzory wizytówek, kopert, poprawia logo firm, projektuje strony internetowe co może wiedzieć o stawkach za lokowanie produktu na blogach najwyżej może się domyślać Takie stawki ustala się bezpośrednio firma- klient a to co wypisują w internecie to tylko domysły i to głównie dotyczące Tuskówny ale ona to inna historia nie mająca zastosowania do naszej gwiazdyTy wiesz lepiej, prawda? Otóż często to właśnie agencja kontaktuje się z blogerami, ma na działania z nimi ustalony budżet od Klienta i wg niego dobiera blogerów do współpracy.[/quote]Ważne że ty wiesz i że się znasz i tak wierzysz w moc agencji reklamowej grunt to dobry pośrednik. dużo sukcesów życzę z taką wiedzą i podziwem dla prawdziwego sukcesu[/quote]Widzę, że masz się za mistrza ironii oraz rozkminiacza tzw. układu. Pozdrawiam, dziękuję i wzajemnie! :*

[b]gość, 15-03-15, 20:53 napisał(a):[/b]Czas pokaże kto ma racje bo jeżeli gwiazdy robią to co robią to będą chciały żeby o nich przycichło i za chwilę zniknąImponująca logika. Łączysz blogerkę z ,,modelkami z Instagrama”, bo spędza wakacje w Meksyku? Ja naprawdę nie widzę związku między tymi historiami. Zwłaszcza, że przy każdej podróży Maffashion wyraźnie pisze, z którą marką współpracuje. Żeby było zabawniej, akurat w Meksyku Julia jest jest z parą z bloga Para gra w podróże. Oni też świadczyli usługi seksualne szejkom?…To oburzające, że egzotyczny wyjazd wiąże się z takimi insynuacjami. Skąd ma pieniądze? Pewnie się puszcza! A każdy, kto widzi inne możliwości, jest naiwny i ,,wierzy w bajki”. Ech ;(

Ciekawe ile klocków ja to wszystko kosztuje 🙂

[b]gość, 15-03-15, 20:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 20:45 napisał(a):[/b]Agencja reklamowa która sprzedaje banery reklamowe ustala wzory wizytówek, kopert, poprawia logo firm, projektuje strony internetowe co może wiedzieć o stawkach za lokowanie produktu na blogach najwyżej może się domyślać Takie stawki ustala się bezpośrednio firma- klient a to co wypisują w internecie to tylko domysły i to głównie dotyczące Tuskówny ale ona to inna historia nie mająca zastosowania do naszej gwiazdyTy wiesz lepiej, prawda? Otóż często to właśnie agencja kontaktuje się z blogerami, ma na działania z nimi ustalony budżet od Klienta i wg niego dobiera blogerów do współpracy.[/quote]Ważne że ty wiesz i że się znasz i tak wierzysz w moc agencji reklamowej grunt to dobry pośrednik. dużo sukcesów życzę z taką wiedzą i podziwem dla prawdziwego sukcesu

Agencja reklamowa która sprzedaje banery reklamowe ustala wzory wizytówek, kopert, poprawia logo firm, projektuje strony internetowe co może wiedzieć o stawkach za lokowanie produktu na blogach najwyżej może się domyślać Takie stawki ustala się bezpośrednio firma- klient a to co wypisują w internecie to tylko domysły i to głównie dotyczące Tuskówny ale ona to inna historia nie mająca zastosowania do naszej gwiazdy

Czas pokaże kto ma racje bo jeżeli gwiazdy robią to co robią to będą chciały żeby o nich przycichło i za chwilę znikną

[b]gość, 15-03-15, 20:45 napisał(a):[/b]Agencja reklamowa która sprzedaje banery reklamowe ustala wzory wizytówek, kopert, poprawia logo firm, projektuje strony internetowe co może wiedzieć o stawkach za lokowanie produktu na blogach najwyżej może się domyślać Takie stawki ustala się bezpośrednio firma- klient a to co wypisują w internecie to tylko domysły i to głównie dotyczące Tuskówny ale ona to inna historia nie mająca zastosowania do naszej gwiazdyTy wiesz lepiej, prawda? Otóż często to właśnie agencja kontaktuje się z blogerami, ma na działania z nimi ustalony budżet od Klienta i wg niego dobiera blogerów do współpracy.

Tak, markom naprawdę zależy na współpracy z blogerkami. Także tym ,,największym” markom, które wypisujecie w komentarzach. Czasem płacą im (niemałe) pieniądze za współpracę, czasem rozliczają się w barterze (blogerka dostaje ciuchy), czasem opłacają jakieś wyjazdy związane z promowaniem marki. Czy tak trudno to zrozumieć? Maff nie musi być geniuszem stylizacji, czy wirtuozem pióra, ważne, że ma wpływ na swoich followersów. Może za jakiś czas nastąpi odwrót od współpracy z blogerami, na razie to wciąż pożądana forma reklamy. Pamiętajcie też, że Maff i inne blogerki są znacznie tańsze od wielkich gwiazd (np. od rozchwytywanej ostatnio Sochy) – to też jest atut blogerek na rynku reklamowym.

[b]gość, 15-03-15, 18:42 napisał(a):[/b]Jesteście chore na zawiść. Wasze horyzonty ograniczają się do przeciwstawienia: klepanie biedy – dawanie dupy za hajs. Jakim prawem obrażajcie tę blogerkę? Kupowanie lajków? Błagam Was. Te tysiące komentarzy też jej boty produkują? Dziewczynie udało się osiągnąć sukces w blogosferze, blogów o modzie są teraz tysiace, ale gdy ona zaczynała – 5 lat temu – wcale nie było ich aż tyle. Udało jej się zebrać fanów, jest interesująca dla reklamodawców. Że żyje jak gwiazda Hollywood? Nie przesadzajcie. Wcale nie epatuje najdroższymi markami (najczęściej ma ciuchy ze sklepów sieciowych), a egzotyczne wyjazdy opłacają jej marki, z którymi współpracuje. Tylko w zeszłym roku miała współpracę z duzą marką samochodową, koncernem spożywczym, siecią komórkową, myślicie, że mało na tym zarobiła? Naprawdę ma środki na swoje ,,luksusy”, zdobyte w uczciwy sposób. Pewnie, możemy się oburzać, że ktoś ze świetnym wykształceniem jest wielokrotnie słabiej wynagradzany, ale to ona jest atrakcyjna dla reklamodawców, a nie my, czy inny Kowalski.Taka tak jesteśmy chore z zawiści a ta dziewczyna to geniusz stylizacji i wirtuoz pióra, a H&M, Zara i Adidas to firmy które wydają majątek na wycieczki po świecie Blogerki bo od tego tłumy rzucają się na ich towar , a nie sorrrry płacić pannie za reklamę to nobilitacja dla tych firm…. a ja idę śmietniki obejść może DZIECIUKOM coś na kolacje znajdę ;}

[b]gość, 15-03-15, 20:01 napisał(a):[/b]Tak mechanizm jakim rządzi się blogosfera to pewnie z ćwiczeń z ekonomii na SGH wiesz co? Dziewczyny czym prędzej przestaniecie wierzyć w bajki tym szybciej naprawdę osiągniecie sukces w życiuWiem to z praktyki: pracuję w agencji reklamowej. Widziałam stawki za współprace. Z SGH nie trafiłaś, akurat studia skończyłam na UW. ;)To Wasze opowieści o szejkach są w wielu przypadkach bajkami. Obudźcie się, nie każda dziewczyna zarabia na torebkę i buty jako prostytutka albo bierze od bogatego partnera. Wiadomo, że duże pieniądze na blogu zarabia w Polsce garstka ludzi. Ale Maffashion jest w tej wąskiej grupie, czy to się nam podoba, czy nie. Nie ma co liczyć na to, że nasz blogasek w szybkim tempie zacznie przynosić nam kokosy. Ale nie ma też sensu zionąć nienawiścią w stosunku do jednej z najpopularniejszych obecnie blogerek. Ja jej życzę dobrze, ciekawa jestem tylko, czy będzie umiała przekuć zdobyty potencjał w coś innego, gdy szał na blogerki osłabnie.

Tak mechanizm jakim rządzi się blogosfera to pewnie z ćwiczeń z ekonomii na SGH wiesz co? Dziewczyny czym prędzej przestaniecie wierzyć w bajki tym szybciej naprawdę osiągniecie sukces w życiu

[b]gość, 15-03-15, 19:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 19:13 napisał(a):[/b]Tak, markom naprawdę zależy na współpracy z blogerkami. Także tym ,,największym” markom, które wypisujecie w komentarzach. Czasem płacą im (niemałe) pieniądze za współpracę, czasem rozliczają się w barterze (blogerka dostaje ciuchy), czasem opłacają jakieś wyjazdy związane z promowaniem marki. Czy tak trudno to zrozumieć? Maff nie musi być geniuszem stylizacji, czy wirtuozem pióra, ważne, że ma wpływ na swoich followersów. Może za jakiś czas nastąpi odwrót od współpracy z blogerami, na razie to wciąż pożądana forma reklamy. Pamiętajcie też, że Maff i inne blogerki są znacznie tańsze od wielkich gwiazd (np. od rozchwytywanej ostatnio Sochy) – to też jest atut blogerek na rynku reklamowym.Tak mi jest to trudno zrozumieć według mnie to na zyski firm w żaden sposób sie nie przekłada, ale mnie ona w żaden sposób nie przekonuje przaśna i raczej średnio ciekawa dziewczyna rozumiem jedynie że w Polsce pospolitość jest w cenie i komuś się może wydawać że porwie tłum podobnych sobie. Dla mnie to wy jej fanki jesteście zazdrosne wybrałyście sobie na idolkę laske która w niczym nie jest pierwszoligowa i łatwiej wam ją zaakceptować … możecie powiedzieć nie jestem idealna ale ona też…. rozumiem też że w tym kontekście wszystko jej wybaczycie i będziecie tłumaczyć jako “niewidzialną rękę kapitalizmu”[/quote]Każdy ma prawo uważać, że Maff jest przeciętna. Moją idolką też ona nie jest. Ale wypisywanie, że zarabia na swoje podróże i przyjemności na wyjazdach z szejkami, jest obrzydliwe i krzywdzące. Dlatego właśnie opisałam mechanizm, dzięki któremu blogerki zarabiają spore pieniądze na reklamach. Same doszły do swojej popularności (błagam, nie piszcie o bogatych rodzicach, czy układach – wiele z tych popularnych blogerek to zwykłe dziewczyny z małych miast, Maff pochodzi z miasteczka w Wielkopolsce) i teraz ją spieniężają.

[b]gość, 15-03-15, 19:13 napisał(a):[/b]Tak, markom naprawdę zależy na współpracy z blogerkami. Także tym ,,największym” markom, które wypisujecie w komentarzach. Czasem płacą im (niemałe) pieniądze za współpracę, czasem rozliczają się w barterze (blogerka dostaje ciuchy), czasem opłacają jakieś wyjazdy związane z promowaniem marki. Czy tak trudno to zrozumieć? Maff nie musi być geniuszem stylizacji, czy wirtuozem pióra, ważne, że ma wpływ na swoich followersów. Może za jakiś czas nastąpi odwrót od współpracy z blogerami, na razie to wciąż pożądana forma reklamy. Pamiętajcie też, że Maff i inne blogerki są znacznie tańsze od wielkich gwiazd (np. od rozchwytywanej ostatnio Sochy) – to też jest atut blogerek na rynku reklamowym.Tak mi jest to trudno zrozumieć według mnie to na zyski firm w żaden sposób sie nie przekłada, ale mnie ona w żaden sposób nie przekonuje przaśna i raczej średnio ciekawa dziewczyna rozumiem jedynie że w Polsce pospolitość jest w cenie i komuś się może wydawać że porwie tłum podobnych sobie. Dla mnie to wy jej fanki jesteście zazdrosne wybrałyście sobie na idolkę laske która w niczym nie jest pierwszoligowa i łatwiej wam ją zaakceptować … możecie powiedzieć nie jestem idealna ale ona też…. rozumiem też że w tym kontekście wszystko jej wybaczycie i będziecie tłumaczyć jako “niewidzialną rękę kapitalizmu”

[b]gość, 15-03-15, 19:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 19:13 napisał(a):[/b]Tak, markom naprawdę zależy na współpracy z blogerkami. Także tym ,,największym” markom, które wypisujecie w komentarzach. Czasem płacą im (niemałe) pieniądze za współpracę, czasem rozliczają się w barterze (blogerka dostaje ciuchy), czasem opłacają jakieś wyjazdy związane z promowaniem marki. Czy tak trudno to zrozumieć? Maff nie musi być geniuszem stylizacji, czy wirtuozem pióra, ważne, że ma wpływ na swoich followersów. Może za jakiś czas nastąpi odwrót od współpracy z blogerami, na razie to wciąż pożądana forma reklamy. Pamiętajcie też, że Maff i inne blogerki są znacznie tańsze od wielkich gwiazd (np. od rozchwytywanej ostatnio Sochy) – to też jest atut blogerek na rynku reklamowym.Tak mi jest to trudno zrozumieć według mnie to na zyski firm w żaden sposób sie nie przekłada, ale mnie ona w żaden sposób nie przekonuje przaśna i raczej średnio ciekawa dziewczyna rozumiem jedynie że w Polsce pospolitość jest w cenie i komuś się może wydawać że porwie tłum podobnych sobie. Dla mnie to wy jej fanki jesteście zazdrosne wybrałyście sobie na idolkę laske która w niczym nie jest pierwszoligowa i łatwiej wam ją zaakceptować … możecie powiedzieć nie jestem idealna ale ona też…. rozumiem też że w tym kontekście wszystko jej wybaczycie i będziecie tłumaczyć jako “niewidzialną rękę kapitalizmu”[/quote]Pewnie nie jedna myśli jest taka zwyczajna a jednak jej się udało to i mi się uda ( co tam sobie wymarzyła), ale o to chodzi że się nie udało ! Jest dorosła robi co robi – jej sprawa! życie to nie bajka sory że tak brutalnie pozbawiłam was marzeń

Naleśnik się smaży

Jesteście chore na zawiść. Wasze horyzonty ograniczają się do przeciwstawienia: klepanie biedy – dawanie dupy za hajs. Jakim prawem obrażajcie tę blogerkę? Kupowanie lajków? Błagam Was. Te tysiące komentarzy też jej boty produkują? Dziewczynie udało się osiągnąć sukces w blogosferze, blogów o modzie są teraz tysiace, ale gdy ona zaczynała – 5 lat temu – wcale nie było ich aż tyle. Udało jej się zebrać fanów, jest interesująca dla reklamodawców. Że żyje jak gwiazda Hollywood? Nie przesadzajcie. Wcale nie epatuje najdroższymi markami (najczęściej ma ciuchy ze sklepów sieciowych), a egzotyczne wyjazdy opłacają jej marki, z którymi współpracuje. Tylko w zeszłym roku miała współpracę z duzą marką samochodową, koncernem spożywczym, siecią komórkową, myślicie, że mało na tym zarobiła? Naprawdę ma środki na swoje ,,luksusy”, zdobyte w uczciwy sposób. Pewnie, możemy się oburzać, że ktoś ze świetnym wykształceniem jest wielokrotnie słabiej wynagradzany, ale to ona jest atrakcyjna dla reklamodawców, a nie my, czy inny Kowalski.

[b]gość, 15-03-15, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 16:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 14:08 napisał(a):[/b]Ojej nie zesrajcie się z tej złości. Niektóre zarabiają 100 tys. miesięcznie,inne 50 tyś. stać je na podróże,zwłaszczsza, że same przyznają,że za część podróży nie płacą,bo są tam zapraszane na jakieś pokazy i jeszcze na tym zarobią. Ciuchy też dostają, w zamian za pokazanie ich na blogu. Tak trudno wam pojąć,że firmy za reklamę swoich produktów nie płacą 1000 zł. tylko 10.000? Im się żyje jak pączkom w maśle i mają bardzo ciekawe życie. Ja tam im zazdroszczę,ale tak pozytywnie. Sama chciałabym tak pożyć, a nie praca dom, praca dom.Każdy kto siedzi w blogosferze wie, że nie da się na blogu tyle zarobić. Te panienki cisną bajer dla ubogich intelektem…[/quote]dopiero co byly tu newsy, ile kosztuje news sponsorowany (od 6 tys) na znanym blogu, ile daja za wystep na sciance (3-5 tys), ile jest kasy za reklamy na blogach (banery) itp. spokojnie da sie zarobic duzo. ale – na takie wyjazdy nie trzeba zarabiac duzo. jak ktos ma np mieszkanie po dziadkach (nie musi leciec w kredyty), to z pensja 6-7tys na reke (co jest jak najbardziej realne) moze sobie spokojnie raz w roku pozwolic na wakacje czy to w azji czy w meksyku.[/quote]Dokładnie. One i tak zarabiają kilka razy więcej niż przeciętna Kowalska i wiele rzeczy mają za darmochę.

[b]gość, 15-03-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 10:47 napisał(a):[/b]Jesteście obrzydliwi z komentarzami o Dubaju w kontekście tej blogerki. Tak, na blogu, który ma mnóstwo odsłon miesięcznie i fan page’u z ponad 300 000 followersów naprawdę można świetnie zarabiać. Marki chętnie podejmują się współpracy z popularnymi blogerami. Nierzadko oferują im 7- 8 tysięcy zł za jeden (!) wpis (pracuję w agencji reklamowej, znam stawki). Oprócz tego Maff ma zaangażowanych fanów na snapie i instagramie. Zapomnieliście, że tyko w ostatnim roku wystąpiła w reklamie serka i sieci komórkowej? Gwarantuję Wam, że za baaardzo atrakcyjne wynagrodzenie. Ten wyjazd do Meksyku też jest owocem współpracy z jedną z marek. Ale nie, Wy wolicie pisać obrzydlistwa o arabskich szejkach. Oprócz tego Maff ma firmę produkującą ubrania.Maffashion prowadzi bloga juz bardzo długo (ponad 5 lat), nie od razu na nim zarabiała. Możecie uważać, że blogerki są puste, nie interesują Was, ale szanujcie czyjąś pracę. Ciekawe, ile czasu Wam by zajęło zbudowanie tak zaangażowanej społeczności w social media.To rzeczywiście sprawa tych Pań co robią są dorosłe, a my im zazdrościmy kasy !!!!!!!Ale czemu jeżeli to nie problem udają sprawne bizneswomen, blogerki, modelki Zamiast powiedzieć wprost że są smakoszkami kuchni arabskiej ????[/quote]Czy ty w w ogóle przeczytałas 1szy komentarz? czy też zamierzać brnąc w głupie stwierdzenie, że “wszystkie blogerki i celebrytki dają w dubaju”??

[b]gość, 15-03-15, 14:08 napisał(a):[/b]Ojej nie zesrajcie się z tej złości. Niektóre zarabiają 100 tys. miesięcznie,inne 50 tyś. stać je na podróże,zwłaszczsza, że same przyznają,że za część podróży nie płacą,bo są tam zapraszane na jakieś pokazy i jeszcze na tym zarobią. Ciuchy też dostają, w zamian za pokazanie ich na blogu. Tak trudno wam pojąć,że firmy za reklamę swoich produktów nie płacą 1000 zł. tylko 10.000? Im się żyje jak pączkom w maśle i mają bardzo ciekawe życie. Ja tam im zazdroszczę,ale tak pozytywnie. Sama chciałabym tak pożyć, a nie praca dom, praca dom.Nie wiem czy jesteś z rodziny czy chcesz wygrać konkurs na naiwną roku….Tak tak z bloga ze zdjęciami ubrań można zarobić na życie jak kim kardashian i za jedną reklamę adidasów objechać pół świata …. i być zapraszanym na pokazy mody wraz z Madonną no bo kto to jest Madonna ??? phi nawet bloga nie prowadzi

[b]gość, 15-03-15, 15:02 napisał(a):[/b]Tak tak.Zapraszaja je.Do Dubaju.Fakt szejkowie oplacaja podroz i hotel tez! Nie sadze aby Paris/NY Fashion Week marzyly o ich niezwyklych osobach!!Tam wiekszosc nawet nie gdzie Polska lezy!!!Dokladnie, dobrze, ze sa ludzie, którzy mysla!!!! ona w swiecie mody jest nikim….

U Kubu nie potrafila pow czym sie zajmuje wiec jest chyba jasne….wakacje w dubaju, Hiszpanii, Meksyku…sorry takich blogow jest mnostwo a ikoba mody to ona nie jest. Chyba umiecie skladac fakty. Dobrze ktos napisal lajki itd mozna kupic…

[b]gość, 15-03-15, 17:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 10:47 napisał(a):[/b]Jesteście obrzydliwi z komentarzami o Dubaju w kontekście tej blogerki. Tak, na blogu, który ma mnóstwo odsłon miesięcznie i fan page’u z ponad 300 000 followersów naprawdę można świetnie zarabiać. Marki chętnie podejmują się współpracy z popularnymi blogerami. Nierzadko oferują im 7- 8 tysięcy zł za jeden (!) wpis (pracuję w agencji reklamowej, znam stawki). Oprócz tego Maff ma zaangażowanych fanów na snapie i instagramie. Zapomnieliście, że tyko w ostatnim roku wystąpiła w reklamie serka i sieci komórkowej? Gwarantuję Wam, że za baaardzo atrakcyjne wynagrodzenie. Ten wyjazd do Meksyku też jest owocem współpracy z jedną z marek. Ale nie, Wy wolicie pisać obrzydlistwa o arabskich szejkach. Oprócz tego Maff ma firmę produkującą ubrania.Maffashion prowadzi bloga juz bardzo długo (ponad 5 lat), nie od razu na nim zarabiała. Możecie uważać, że blogerki są puste, nie interesują Was, ale szanujcie czyjąś pracę. Ciekawe, ile czasu Wam by zajęło zbudowanie tak zaangażowanej społeczności w social media.To rzeczywiście sprawa tych Pań co robią są dorosłe, a my im zazdrościmy kasy !!!!!!!Ale czemu jeżeli to nie problem udają sprawne bizneswomen, blogerki, modelki Zamiast powiedzieć wprost że są smakoszkami kuchni arabskiej ????[/quote]Czy ty w w ogóle przeczytałas 1szy komentarz? czy też zamierzać brnąc w głupie stwierdzenie, że “wszystkie blogerki i celebrytki dają w dubaju”??[/quote]Dziewczyno na jakim swiecie ty zyjesz???? Pyt powaznie bo glosy, FP itd to wszystko mozna kupic, wiec nie rozsmieszaj mnie. Przeciez nawet newsy mozna kupic, lajki na fb itd a piszesz o niej jakby byla jakas wyrocznia.

[b]gość, 15-03-15, 16:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 14:08 napisał(a):[/b]Ojej nie zesrajcie się z tej złości. Niektóre zarabiają 100 tys. miesięcznie,inne 50 tyś. stać je na podróże,zwłaszczsza, że same przyznają,że za część podróży nie płacą,bo są tam zapraszane na jakieś pokazy i jeszcze na tym zarobią. Ciuchy też dostają, w zamian za pokazanie ich na blogu. Tak trudno wam pojąć,że firmy za reklamę swoich produktów nie płacą 1000 zł. tylko 10.000? Im się żyje jak pączkom w maśle i mają bardzo ciekawe życie. Ja tam im zazdroszczę,ale tak pozytywnie. Sama chciałabym tak pożyć, a nie praca dom, praca dom.Każdy kto siedzi w blogosferze wie, że nie da się na blogu tyle zarobić. Te panienki cisną bajer dla ubogich intelektem…[/quote]dopiero co byly tu newsy, ile kosztuje news sponsorowany (od 6 tys) na znanym blogu, ile daja za wystep na sciance (3-5 tys), ile jest kasy za reklamy na blogach (banery) itp. spokojnie da sie zarobic duzo. ale – na takie wyjazdy nie trzeba zarabiac duzo. jak ktos ma np mieszkanie po dziadkach (nie musi leciec w kredyty), to z pensja 6-7tys na reke (co jest jak najbardziej realne) moze sobie spokojnie raz w roku pozwolic na wakacje czy to w azji czy w meksyku.

Tak tak.Zapraszaja je.Do Dubaju.Fakt szejkowie oplacaja podroz i hotel tez! Nie sadze aby Paris/NY Fashion Week marzyly o ich niezwyklych osobach!!Tam wiekszosc nawet nie gdzie Polska lezy!!!

[b]gość, 15-03-15, 11:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-03-15, 09:47 napisał(a):[/b]Takie podróże są drogie! Na pewno daje dup!yAle wy jesteście zawistne i zakompleksione. Ja pracuje w serwisie it w korpo, na niskim stanowisku. Żadna ze mnie gwiazda, wielkiej kariery nie robię, a stać mnie to na meksys to na tajlandie. Nawet w australii byłam (była promocja biletów poniżej 3tys). To jak mnie stać z moja zwykłą pensją, to ją chyba tym bardziej stać – tu kilka ścianek miesięcznie, każda po 3-4 tys, juz przyzwoita kasa. A do tego reklamy na stronie, newsy sponsorowane, współpraca z adidasem. Pewnie wyciąga ze 4 razy wiecej niż ja.[/quote]to prawda. ale takie komentarze piszą osoby, które nie potrafią sobie wyobrazić, że można zarabiać więcej niż 2k brutto -.-niech autorka 1szego komentarza pojedzie sobie do centrum handlowego, zobaczy, jakie tam samochody parkują, że można kupić jeansy za 1500 zł. czy wszystkie potencjalne klientki dają komuś dupy, żeby te rzeczy kupować?

mafffotoshop

[b]gość, 15-03-15, 14:08 napisał(a):[/b]Ojej nie zesrajcie się z tej złości. Niektóre zarabiają 100 tys. miesięcznie,inne 50 tyś. stać je na podróże,zwłaszczsza, że same przyznają,że za część podróży nie płacą,bo są tam zapraszane na jakieś pokazy i jeszcze na tym zarobią. Ciuchy też dostają, w zamian za pokazanie ich na blogu. Tak trudno wam pojąć,że firmy za reklamę swoich produktów nie płacą 1000 zł. tylko 10.000? Im się żyje jak pączkom w maśle i mają bardzo ciekawe życie. Ja tam im zazdroszczę,ale tak pozytywnie. Sama chciałabym tak pożyć, a nie praca dom, praca dom.Każdy kto siedzi w blogosferze wie, że nie da się na blogu tyle zarobić. Te panienki cisną bajer dla ubogich intelektem…

Jasne nikt nikomu nie broni wierzyć w liczby urojone i majątek za reklamy sukienek bo ta pani ma taką sławę i osiągnięcia że miliony ją naśladująTo wolny kraj każdy ma prawo myśleć co chce, ale 2+2 to zawsze 4Smacznego

Ojej nie zesrajcie się z tej złości. Niektóre zarabiają 100 tys. miesięcznie,inne 50 tyś. stać je na podróże,zwłaszczsza, że same przyznają,że za część podróży nie płacą,bo są tam zapraszane na jakieś pokazy i jeszcze na tym zarobią. Ciuchy też dostają, w zamian za pokazanie ich na blogu. Tak trudno wam pojąć,że firmy za reklamę swoich produktów nie płacą 1000 zł. tylko 10.000? Im się żyje jak pączkom w maśle i mają bardzo ciekawe życie. Ja tam im zazdroszczę,ale tak pozytywnie. Sama chciałabym tak pożyć, a nie praca dom, praca dom.

to jej nie stac na lezak? na reczniku? jak plebs dookola?

I po co ludziom robic wode z mozgu ze te pustaki modowe to takie milionerki!!? Ile zarabiaja na swych zasranych blogach to jedno a ile NAPRAAWDE kosztuja te wypasione wojaze 100xw roku jachty srachty i szampany to drugie!!Jak te pipy tak bujaja sie po swiecie to niby KIEDY one pracuja??Juz widze jak Adidas kt.ma kontrakty z Ronaldo czy Federerem goni do jakiejs Srafaszion!!Cha cha..I po co to mydlenie oczu -sppnsoring seksualny jest najb.dochodowy wiadomo nie od dzis!!W koncu z takiego blozka tych chanelek i gucci sruczi sie nie kupi…

[b]gość, 15-03-15, 09:47 napisał(a):[/b]Takie podróże są drogie! Na pewno daje dup!yAle wy jesteście zawistne i zakompleksione. Ja pracuje w serwisie it w korpo, na niskim stanowisku. Żadna ze mnie gwiazda, wielkiej kariery nie robię, a stać mnie to na meksys to na tajlandie. Nawet w australii byłam (była promocja biletów poniżej 3tys). To jak mnie stać z moja zwykłą pensją, to ją chyba tym bardziej stać – tu kilka ścianek miesięcznie, każda po 3-4 tys, juz przyzwoita kasa. A do tego reklamy na stronie, newsy sponsorowane, współpraca z adidasem. Pewnie wyciąga ze 4 razy wiecej niż ja.

Arab sponsorowal

Dokladnie!!one kvrwa za te swe zasrane blogi zyja na takim poziomie jak np Lopez czy Victoria Beckham!!Kuzwa maja takie SAME. torebki buty i plywaja na jachtach czy mieszkaja w 5cio gwazdk.hotelach!! Milionerki normalnie i gwiazdy Hollywood jedna w jedna! B.dobrze zarabiajace biznes women z Europy stac na 1-2 torebki Chanel w roku i 1 luksusowe wakacje a te to chyba na rowni z ruskimi nuworyszkami wykupuja cale sklepy w Paryzu czy Londynie!!?!

A zdjęcie z kupą gdzie?

tłumok zaklina rzeczywistość, na fotach robionych przez dziennikarzy wygląda okropnie a jak sama obrobi w fotoszopie to nagle bogini nie jest jej przykro patrzeć na tak porażającą różnicę?

Filcowy kapelusz w takiej temperaturze?

Jesteście obrzydliwi z komentarzami o Dubaju w kontekście tej blogerki. Tak, na blogu, który ma mnóstwo odsłon miesięcznie i fan page’u z ponad 300 000 followersów naprawdę można świetnie zarabiać. Marki chętnie podejmują się współpracy z popularnymi blogerami. Nierzadko oferują im 7- 8 tysięcy zł za jeden (!) wpis (pracuję w agencji reklamowej, znam stawki). Oprócz tego Maff ma zaangażowanych fanów na snapie i instagramie. Zapomnieliście, że tyko w ostatnim roku wystąpiła w reklamie serka i sieci komórkowej? Gwarantuję Wam, że za baaardzo atrakcyjne wynagrodzenie. Ten wyjazd do Meksyku też jest owocem współpracy z jedną z marek. Ale nie, Wy wolicie pisać obrzydlistwa o arabskich szejkach. Oprócz tego Maff ma firmę produkującą ubrania.Maffashion prowadzi bloga juz bardzo długo (ponad 5 lat), nie od razu na nim zarabiała. Możecie uważać, że blogerki są puste, nie interesują Was, ale szanujcie czyjąś pracę. Ciekawe, ile czasu Wam by zajęło zbudowanie tak zaangażowanej społeczności w social media.

Chyba przesadzacie… Jess tez wyjeżdża, tez nosi drogie akcesoria, a raczej nie kojarzy się z typem urody “dubajskim”.

Ja komar szturchal