Magda Stępień podsumowuje ostatni rok. Mówi o “wybijaniu się na śmierci synka”
Magdalena Stępień w lipcu 2022 roku pochowała swojego synka Oliwiera, który przegrał walkę z nowotworem wątroby. Dziś Magda pomimo tragedii, która ją spotkała, stara się żyć na nowo. Choć początkowo całkowicie zniknęła z social mediów, ostatecznie po dłuższej medialnej ciszy powróciła, by przekuć swoją żałobę w coś dobrego – zaczęła udzielać wywiadów, w których opowiadała o swojej dotkliwej stracie oraz wspierała inne kobiety, które tak jak ona musiały przejść przez śmierć własnego dziecka.
Magda Stępień nie mogła uwierzyć w to nietaktowne pytanie od fana. Ostra odpowiedź celebrytki
Magda Stępień wspomina synka w dniu jego urodzin. Mówi o żałobie
Oliwier zmarł 28 lipca 2022 roku, a dziś świętowałby swoje drugie urodziny. Z tej okazji Magda zdecydowała się opublikować ważny dla niej wpis, w którym podsumowała ostatni rok swojego życia. Nawiązała również do śmierci synka:
Rok! Mówi się, że to sporo czasu, zależy jak kto na to patrzy.Mój rok zmienił wiele od 2022 do 2023 doświadczyłam ogromnej przemiany, o której dzisiaj mogę mówić głośno. Śmierć mojego synka zmieniła całe moje życie, przewartościowałam wszystko, nauczyłam się żyć na nowo.
Początki były ciężkie, mnóstwo skrajnych emocji, walka o każdy dzień, dziwne decyzje, zagubienie, świat nagle Ci sie wali, tracisz grunt pod nogami. Tak naprawdę na początku nie wiesz co zrobić jak sobie poradzić z tak ogromną stratą, jaką jest STRATA WŁASNEGO DZIECKA.
Modelka zapowiedziała też, że jest to jej ostatni wpis na temat jej syna. Zdecydowała się więcej nie poruszać tego tematu w mediach, ponieważ internauci zarzucają jej, że próbuje “wybić się na śmierci dziecka”:
Jest to mój ostatni post nawiązujący do mojego synka, nie chcę aby ktokolwiek, kiedykolwiek mówił o ,,wykorzystywaniu’’ jego śmierci do celów marketingowych, które miałyby mi rzekomo pomóc zaistnieć.
Choć oczywiście w życiu bym tego nie zrobiła, to niestety niektórzy mają dziwne podejście i wizje w głowie.
Z pewnymi teoriami nie wygrasz więc lepiej uciąć temat i nie dawać innym pożywki.
Zdradziła również, jak przez ostatni rok udało jej się żyć z ogromną tragedią, która ją spotkała oraz jak przeżywa żałobę:
Żałoba to ogromny proces, w którym tak naprawdę sama/sam nie wiesz jak sie zachować. Ja przeżywam ją po swojemu, według własnych zasad moralnych i tego co mi pomaga przetrwać ten cieżki czas. Żałoba nie trwa rok, ona trwa całe życie, a przecież jakoś dalej trzeba to życie przeżyć. (…) Oliwierek był niesamowitym dzieckiem, wyrył w moim sercu swoje i żyje w nim po dzień dzisiejszy.
Pamięć o nim nigdy nie zgaśnie.
To co czyni dla mnie i dla moich bliskich po swojej śmierci wiem tylko ja i on, i to już wystarczy!
Czasem mniej znaczy lepiej.
Nauczyłam sie tej zasady.
Zajęło mi to sporo czasu, aby zrozumieć co w życiu ma sens, a od czego lepiej sie odciąć. Dziś idę dalej przez życie, pełna wiary o lepsze jutro, pełna miłości, pokory oraz zrozumienia dla drugiego człowieka.
Śmierci bliskich doświadczył prawie każdy,
śmierci dziecka już nie.
To trudny temat, który nie wszyscy są w stanie zrozumieć.
Stępień podziękowała za wsparcie swoim bliskim, przyjaciołom oraz wspierającym ją fanom. Na koniec zwróciła się do synka:
Oliwierku byłeś, jesteś i bedziesz w naszych sercach!
W sercach wielu osób które nam kibicowały i chciały abyś żył! Czuwaj nad każdym kto okazał nam w tamtym czasie wsparcie!
Byłeś spełnieniem moich marzeń, tyle chciałam Tobie pokazać, tyle nauczyć, niestety nie zdążyłam.
Dziś skończyłbyś 2 latka, ciężko uwierzyć w to, że już Ciebie nie ma z nami.
Mam nadzieję, że tam na górze w niebie będziesz miał piękny urodzinowy dzień!
Magdalena Stępień ma DOŚĆ! Pokazała fakturę za leczenie Oliwiera i grozi policją
Po co wszystko piszesz?zeby dalej się lansować?Jestes nieogarnięta,smierć dziecka to jest wielka strata i przeżycie,ale po co o tym ciagle piszesz,przezywaj swoją rozpacz sama,a nie w internecie.
Dość.jezu.niestety lansowalas się,nie rozliczyłams że zbiórek…..
Zerowalas na litości ludzi
WSTYD
Kobieta bez sumienia,Dziecko to nie broszka.Niech spoczywa w spokoju.