Magda Stępień usłyszała straszną diagnozę. Oliwier ma NOWOTWÓR!

Magda Stępień pod koniec ciąży została porzucona przez Jakuba Rzeźniczaka. Od samego porodu sama wychowuje synka Oliwiera, a złamane serce leczyła podróżami do egzotycznych miejsc. Jakiś czas temu poleciała do Dubaju, gdzie miała zatrzymać się na dłużej.

Jakub Rzeźniczak potwierdza zaręczyny, a Magda Stępień znów znika z Instagrama

Syn Magdy Stępień i Jakuba Rzeźniczaka ma nowotwór

Magda Stępień podczas pobytu w Emiratach Arabskich postanowiła odciąć się od mediów społecznościowych. Wyznała, że z kimś się spotyka i chciałaby zapomnieć o przeszłość, a obserwatorzy jej w tym nie pomagają, przesyłając jej wszystkie artykuły na temat Jakuba Rzeźniczaka.

Od 6 miesięcy walczę o siebie, o to, żeby się podnieść, przed końcem roku pojawił się ktoś, kto dał mi siłę, aby iść dalej. Co nie zmienia faktu, że rana, po tym, co mnie spotkało, nadal jest i co chwilę ktoś ją rozgrzebuje (…) W trosce o siebie i o dobro moje i mojego dziecko, po analizach za i przeciw z moją terapeutką podjęłam o wycofaniu się z social-mediów – oświadczyła wówczas Magda.

Stępień wróciła do social-mediów po trzech tygodniach nieobecność, ale z bardzo przykrą wiadomością. Wyznała, że znów nie ma spokoju, bo tym razem musi walczyć o zdrowie syna: 

Kochani…
Znikając z mediów społecznościowych pragnęłam tylko spokoju dla siebie i dla mojego Synka. Niestety nie było mi to dane. Życie bywa przewrotne i na pewno Wiele i Wielu z Was tego doświadczyło. W tym również i ja. Jednak to z czym przyszło mi się zmierzyć to walka o życie mojego kochanego Synka – zaczęła.

Magda dziś usłyszała straszną dignozę – NOWOTWÓR: 

Kiedy pół roku temu Oliwier pojawił się na świecie byłam najszczęśliwszą kobietą nie tylko na kuli ziemskiej, ale i w całym wszechświecie. Wiedziałam, że od tej pory będziemy mieli siebie i miłość, której nie da opisać się słowami. Jest dla mnie wszystkim. Nikt i nic nie jest ważniejsze od Niego. Dziś usłyszałam straszną wiadomość, diagnozę – nowotwór – bardzo rzadko występujący guz wątroby – czytamy.

Co na to Jakub Rzeźniczak, że jego syn często wyjeżdża z Polski? Magda Stępień nam odpowiada

Informuje, że właśnie rozpoczyna walkę o życie syna, ale wierzy, że wszystko dobrze się skończy:

Rozpoczynamy walkę, której areną jest szpital. Walkę o ŻYCIE. Oliwierek niebawem przejdzie chemioterapię, a później jeśli będzie taka możliwość będzie leczony chirurgicznie. Bardzo wierzę w to, że mój mały Wojownik będzie zdrowy, że będziemy cieszyć się życiem. Jedyne, o co chce Was poprosić to modlitwa w intencji zdrowia mojego Kochanego Olisia. Płynie od Was taka dobra energia, że jeśli wszyscy połączymy się w modlitwie to na pewno stanie się cud – napisała Stępień.

Magda Stępień Fot. Instagram/magdalena___stepien

Pod postem pojawiło się mnóstwo słów wsparcia od znanych osób. Informacja wstrząsnęła fanami, ale i znajomymi Magdy:

  • Serce mi pęka, słysząc to. Musisz wierzyć, że to tylko moment z życia i musicie go przetrzymać razem. Bądź silna, zawsze możesz liczyć na moją pomoc ❤️🙏🏻 modlę się za Was – napisała Anna Markowska,
  • Madzia, strasznie to czytać. Serce mi pęka. Dużo zdrowia dla Olisia 🥺🥺 mam nadzieję, że wszystko wkrótce będzie dobrze – pisze Marcela Leszczak.
  • Dużo zdrówka dla Oliwierka  i dużo siły dla Ciebie Madzia  – przesyła Marta Glik.
  • Kochana!! Trzymaj się , dużo siły i zdrówka dla Was – skomentowała Ewa Niespodziana.
  • Dużo zdrowia dla Was – napisała Adrianna Daniel.

Magda Stępień po raz pierwszy o porodzie: „Może łatwiej byłoby mi znieść ten ból, gdyby Kuba był obok”

Magda Stępień wyjechała na miesiąc pławić się w luksusach. Wiemy GDZIE!
Magda Stępień, fot. Instagram: magdalena___stepien
Czy Magdalena Stępień dałaby drugą szansę Rzeźniczakowi? Odpowiedź was zaskoczy!
fot. Instagram: magdalena___stepien
Magdalena Stępień spełniła swoje marzenie i poleciała na Malediwy
Magdalena Stępień, fot. Instagram: magdalena___stepien
 
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Bardzo rzadki wśród dzieci, występuje głównie u dzieci starszych. Rokowanie jest złe, tylko 30% dzieci uzyskuje 3-letnie przeżycie.
Wyniki leczenia uzależnione są przede wszystkim od radykalności zabiegu operacyjnego. Przy całkowitym usunięciu guza u ok. 80% dzieci uzyskuje się wyleczenie. Przy braku możliwości radykalnego leczenia chirurgicznego możliwość wyleczenia spada do ok. 20%.

Malutki podobny do taty. Biedny chłopczyk oby pokonał potwora. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, że ma przyjąć chemioterapię to żal serce ściska. Trzymam kciuki za wyzdrowienie.

Boze daj sile dziecku i jego matce,wpolczuje ,bardzo

smutne :(((((

Czemu tak straszna choroba dotyka malutkie niewinne dzieci , nie potrafię tego zrozumieć . Modlę się za życie tego maluszka i wszystkie chore dzieci na tym świecie .

Szkoda mi jej

Serce mi pękło