Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak rozstali się, gdy modelka była w zaawansowanej ciąży. Podobno Magda niczego się nie spodziewała ze strony piłkarza i była zaszokowana jego decyzją. Ich syn przyszedł na świat w połowie lipca.

Magda Stępień o porodzie i rozstaniu

Magdalena Stępień chwali się, ile schudła 6 dni po porodzie: „Kocham moje geny”

Magda Stępień po raz pierwszy opowiedziała o porodzie i kulisach rozstania z piłkarzem na łamach „Plejady”. Wyznała, że na początku ciąży czuła się wyjątkowo, ale kiedy zaczęła tyć, patrzyła na siebie krytycznie. Na dodatek sytuacja prywatna spowodowała, że czuje się okropnie ze swoim ciałem. Magda zaledwie dwa tygodnie po poradzie już jest na diecie pudełkowej:

Mam catering 1500 kcal, co może wydawać się dość mało, biorąc pod uwagę, że karmię piersią, ale jestem najedzona. Czuję się dobrze. Moja obecna sytuacja prywatna spowodowała, że czuję się trochę źle ze swoim ciałem. Wpadłam w lekkie kompleksy po tym, jak Kuba odszedł do innej kobiety. To wywołało we mnie smutek i rozżalenie. Chciałabym już wyglądać super, żeby udowodnić sobie i wszystkim, że można szybko wrócić do tych kilogramów sprzed ciąży, ale z drugiej strony wiem, że potrzeba na to czasu – tłumaczy w „Plejadzie”.

Stępień bardzo bała się porodu i Kuba na początku zapewnił, że urodzi w prywatnym szpitalu w Warszawie. Po rozstaniu musiała rodzić naturalnie w Płocku.

Kiedy zaczęły się bóle, były tak silne, że nie dałam rady. Błagałam ich o cesarskie cięcie. Nie dawałam rady psychicznie i fizycznie. Może łatwiej byłoby mi znieść ten ból, gdyby Kuba był obok. To wszystko, co działo się przez ostatnie tygodnie w moim życiu sprawiło, że wpadłam w taki stan emocjonalny, który dosłownie odciął mnie od rzeczywistości. Mówiłam lekarzom, że jeśli nie zrobią mi cesarskiego cięcia, wyjdę ze szpitala. Zgodzili się ze względu na stan psychiczny, w którym się znajdowałam. Oliwier pojawił się na świecie o 4:00 nad ranem – wspomina Magda.

Kuby nie było podczas porodu, chociaż wiedział, jak zauważa Magda, że zaczęły się skurcze i może w każdej chwili urodzić.

Przyjechał dopiero później przed szpital ze swoją nową partnerką. Mnie pomagają sąsiedzi. Bez tych wspaniałych ludzi nie dałabym sobie rady. Oni zawieźli mnie do szpitala. Byłam w tych bólach sama. O wszystkim, co się wydarzyło w ostatnim czasie, mówię ze łzami w oczach – opowiada Stępień.

Magda Stępień wróciła na Instagram fot. Instagram/magdalena__stepien

Magda Stępień z synkiem fot. Instagram

Według Magdy powodem rozstania były jej huśtawki hormonalne przed porodem, z którymi nie wytrzymał Rzeźniczak. Uważa, że postawił swoje szczęście ponad szczęście dziecka. Dla Magdy to jest okropny czas, ponieważ jest w trakcie połogu, sama musi zajmować się dzieckiem, a w mediach piszą o nowej partnerce piłkarza:

Mam totalny rollercoaster w głowie. Portale publikują zdjęcia Kuby z nową partnerką. Chciałabym mówić o końcówce ciąży i porodzie, że to był piękny czas. Ale nie był. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że on tak szybko wszedł w nową relację. Staram się z tym walczyć, ale nie jest lekko – wyznaje.

Magda Stępień szczerze o rozstaniu po urodzeniu syna: „Nie sztuką jest być ze sobą gdy wszystko jest ok”

Nie może znieść tego, że kobieta kobiecie może zrobić takie coś, a tym bardziej kobiecie w ciąży. Magda miała jeszcze nadzieję, że po porodzie się zejdą, ale pojawiła się nowa kobieta:

Kiedy ja wychodziłam z naszym synem ze szpitala, on randkował w przydrożnym barze. Na legendarny mecz na stadionie Legii Warszawa, podczas którego został kapitanem, zaprosił nową kobietę na trybuny. A tam powinnam siedzieć ja z naszym synem. Czuję żal. Wierzyłam, że ta miłość przetrwa wszystko. Myślałam, że będziemy ze sobą na dobre i na złe – tłumaczy.

Magda Stępień pokazuje ciążowy brzuch

Magda Stępień pokazuje ciążowy brzuch fot. Instagram

Jakub Rzeźniczak, Magdalena Stępień na spacerze

Jakub Rzeźniczak, Magdalena Stępień/fot. Instagram/jakubrzezniczak25

Jakub Rzeźniczak i Magda Stępień z testem ciążowym

Jakub Rzeźniczak, Magdalena Stępień/fot. Instagram/jakubrzezniczak25