Malia Obama dostała pierwszą pracę

ffn-obama-michelle-mar-090911jpg-7858702-R1 ffn-obama-michelle-mar-090911jpg-7858702-R1

15-letnia córka Baracka Obamy, Malia, dostała właśnie swoją pierwszą pracę.

Pierwsza latorośl Ameryki nie podaje kawy w Starbucksie (w ten sposób swoje pierwsze pieniądze zarabia syn Davida Beckhama), jej praca jest trochę bardziej skomplikowana.

Malia została asystentką przy produkcji nowego serialu Stevena Spielberga Extant z Halle Berry w roli głównej.

Zarówno Spielberg, jak i Berry, mocno wspierali prezydenta USA w czasie wyborów. Reżyser wyłożył spore kwoty na kampanię, a aktorka paradowała w T shircie z Obamą i hasłem “Obama for Change”.

Jak widać mariaż show-biznesu i polityki to nie tylko polska domena;)

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

20 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 17-06-14, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 12:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 11:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 10:48 napisał(a):[/b]Widzę tutaj samych obrońców Kasi Tusk. Pogódźcie się z tym, że dla nas, przeciętnych zjadaczy chleba, blogowanie nie jest pracą. To raczej rodzaj bardzo opłacalnego hobby. W dodatku nie oczekujcie, że będziemy bić pokłony komuś, kto dla kawałka, czasem brzydkiej, szmaty jest w stanie zrobić wiele. Upokarza mnie ta bylejakość umysłowa, z którą Kasia Tusk i inne blogerki obnoszą się każdego dnia i nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że są głupie. Irytuje mnie jak nisko oceniają swoich czytelników, by serwować im te płytkie wpisy. Skoro już są u szczytu, wielu je niezaprzeczalnie ceni i naśladuje, powinny dawać dobry przykład, budować prawidłowe nawyki u młodych często nieukształtowanych jeszcze ludzi.Rozumiem, że dla Ciebie praca jest wtedy gdy szczerze nienawidzisz tego co robisz i harujesz za marne grosze?[/quote]Tyle z tego komentarza zrozumiałaś? To niewiele.[/quote]Ja zrozumiałam tyle samo – co jest złego w blogowaniu jako pracy? Ze jest próżne? Medycyna estetyczna w 80% tez jest napędzana przez próżność, kosmetyczki, fryzjerzy, manikiuzystki… Ekspedientki w sklepach z ciuchami, to samo. Do tego cały przemysł medialny czy portale tego typu. Czy dla ciebie portal tego typu to praca? Kopiuje newsy, nie muszą nawet sami robić zdjęć. Wchodzisz tu kilka razy dziennie. Ciekawosta – założyciel kozaka sprzedał ten portal koncernowi M rok temu i teraz do końca życia nie musi pracować.[/quote]Dokładnie tak. Praca to praca, a że ktoś sporo zarabia i pasjonuje się tym co robi, czerpie radość i nie pada na twarz ze zmęczenia przed dobranocką, to tylko pozazdrościć.

[b]gość, 17-06-14, 06:59 napisał(a):[/b]Super, ale mnie to obchodzi.to po co tu wchodzisz??

no! jest to dla Polski bardzo ważne

[b]gość, 17-06-14, 10:48 napisał(a):[/b]Widzę tutaj samych obrońców Kasi Tusk. Pogódźcie się z tym, że dla nas, przeciętnych zjadaczy chleba, blogowanie nie jest pracą. To raczej rodzaj bardzo opłacalnego hobby. W dodatku nie oczekujcie, że będziemy bić pokłony komuś, kto dla kawałka, czasem brzydkiej, szmaty jest w stanie zrobić wiele. Upokarza mnie ta bylejakość umysłowa, z którą Kasia Tusk i inne blogerki obnoszą się każdego dnia i nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że są głupie. Irytuje mnie jak nisko oceniają swoich czytelników, by serwować im te płytkie wpisy. Skoro już są u szczytu, wielu je niezaprzeczalnie ceni i naśladuje, powinny dawać dobry przykład, budować prawidłowe nawyki u młodych często nieukształtowanych jeszcze ludzi.Rozumiem, że dla Ciebie praca jest wtedy gdy szczerze nienawidzisz tego co robisz i harujesz za marne grosze?

wiadomo że nie bd sprzątać toalet, jeżeli ojciec ma możliwość to zawsze pomoże

[b]gość, 17-06-14, 12:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 11:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 10:48 napisał(a):[/b]Widzę tutaj samych obrońców Kasi Tusk. Pogódźcie się z tym, że dla nas, przeciętnych zjadaczy chleba, blogowanie nie jest pracą. To raczej rodzaj bardzo opłacalnego hobby. W dodatku nie oczekujcie, że będziemy bić pokłony komuś, kto dla kawałka, czasem brzydkiej, szmaty jest w stanie zrobić wiele. Upokarza mnie ta bylejakość umysłowa, z którą Kasia Tusk i inne blogerki obnoszą się każdego dnia i nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że są głupie. Irytuje mnie jak nisko oceniają swoich czytelników, by serwować im te płytkie wpisy. Skoro już są u szczytu, wielu je niezaprzeczalnie ceni i naśladuje, powinny dawać dobry przykład, budować prawidłowe nawyki u młodych często nieukształtowanych jeszcze ludzi.Rozumiem, że dla Ciebie praca jest wtedy gdy szczerze nienawidzisz tego co robisz i harujesz za marne grosze?[/quote]Tyle z tego komentarza zrozumiałaś? To niewiele.[/quote]Ja zrozumiałam tyle samo – co jest złego w blogowaniu jako pracy? Ze jest próżne? Medycyna estetyczna w 80% tez jest napędzana przez próżność, kosmetyczki, fryzjerzy, manikiuzystki… Ekspedientki w sklepach z ciuchami, to samo. Do tego cały przemysł medialny czy portale tego typu. Czy dla ciebie portal tego typu to praca? Kopiuje newsy, nie muszą nawet sami robić zdjęć. Wchodzisz tu kilka razy dziennie. Ciekawosta – założyciel kozaka sprzedał ten portal koncernowi M rok temu i teraz do końca życia nie musi pracować.

[b]gość, 17-06-14, 11:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 10:48 napisał(a):[/b]Widzę tutaj samych obrońców Kasi Tusk. Pogódźcie się z tym, że dla nas, przeciętnych zjadaczy chleba, blogowanie nie jest pracą. To raczej rodzaj bardzo opłacalnego hobby. W dodatku nie oczekujcie, że będziemy bić pokłony komuś, kto dla kawałka, czasem brzydkiej, szmaty jest w stanie zrobić wiele. Upokarza mnie ta bylejakość umysłowa, z którą Kasia Tusk i inne blogerki obnoszą się każdego dnia i nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że są głupie. Irytuje mnie jak nisko oceniają swoich czytelników, by serwować im te płytkie wpisy. Skoro już są u szczytu, wielu je niezaprzeczalnie ceni i naśladuje, powinny dawać dobry przykład, budować prawidłowe nawyki u młodych często nieukształtowanych jeszcze ludzi.Rozumiem, że dla Ciebie praca jest wtedy gdy szczerze nienawidzisz tego co robisz i harujesz za marne grosze?[/quote]Tyle z tego komentarza zrozumiałaś? To niewiele.

A co w tym dziwnego? Każdy rodzic wykorzystuje swoje kontakty i możliwości, żeby pomóc dziecku. Tak było jest i będzie.

Jakiej pracy by nie dostała, i tak będzie się podejrzewać, że to ze względu na nazwisko i koneksje, taka jest prawda. Współczuję jej.

Widzę tutaj samych obrońców Kasi Tusk. Pogódźcie się z tym, że dla nas, przeciętnych zjadaczy chleba, blogowanie nie jest pracą. To raczej rodzaj bardzo opłacalnego hobby. W dodatku nie oczekujcie, że będziemy bić pokłony komuś, kto dla kawałka, czasem brzydkiej, szmaty jest w stanie zrobić wiele. Upokarza mnie ta bylejakość umysłowa, z którą Kasia Tusk i inne blogerki obnoszą się każdego dnia i nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że są głupie. Irytuje mnie jak nisko oceniają swoich czytelników, by serwować im te płytkie wpisy. Skoro już są u szczytu, wielu je niezaprzeczalnie ceni i naśladuje, powinny dawać dobry przykład, budować prawidłowe nawyki u młodych często nieukształtowanych jeszcze ludzi.

[b]gość, 17-06-14, 07:41 napisał(a):[/b]Bynajmniej pracuje jak człowiek i ma jakaś ludzka prace nie co ta TuskowAWracaj na swoją wieś pasać kury, panienko.

[b]gość, 17-06-14, 07:41 napisał(a):[/b]Bynajmniej pracuje jak człowiek i ma jakaś ludzka prace nie co ta TuskowANIE UŻYWAJ SŁOWA BYNAJMNIEJ, jak nie rozumiesz, co to słowo znaczy. Kasia sobie przynajmniej sama założyła bloga a nie po znajomosci zabrała miejsce pracy.Ludzka praca? A od kiedy to seriale o kosmitach są pozyteczniejsze od blogów?

[b]gość, 17-06-14, 07:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 07:41 napisał(a):[/b]Bynajmniej pracuje jak człowiek i ma jakaś ludzka prace nie co ta TuskowAPo pierwsze bynajmniej to nie jest synonim przynajmniej. A poza tym Tuskowa to jest żona, córka jest Tuskówną. Nie rozumiem bólu dupy związanego z Kasią Tusk-ojciec jej pracy nie wymyślił, pieniędzy jej nie daje… Zazdrość, wszędzie zazdrość….[/quote]Przecież Kasia pracowała kiedyś w sklepie odzieżowym z ciuchami, bardziej to “ludzkie”niż praca przy serialu.[/quote]Ja jako nastolatka sprzedawałam w wakacje lody (jakkolwiek dziwnie to dzisiaj brzmi:P)), ale wolałabym, szczerze mówiąc, pracę przy serialu.

[b]gość, 17-06-14, 07:41 napisał(a):[/b]Bynajmniej pracuje jak człowiek i ma jakaś ludzka prace nie co ta TuskowA Po pierwsze bynajmniej to nie jest synonim przynajmniej. A poza tym Tuskowa to jest żona, córka jest Tuskówną. Nie rozumiem bólu dupy związanego z Kasią Tusk-ojciec jej pracy nie wymyślił, pieniędzy jej nie daje… Zazdrość, wszędzie zazdrość….

[b]gość, 17-06-14, 06:59 napisał(a):[/b]Super, ale mnie to obchodzi.Pewnie tyle samo co brak majtek Kendall Jenner albo nowy siostrzeniec Rihanny, a jednak tu weszłaś.

Bynajmniej pracuje jak człowiek i ma jakaś ludzka prace nie co ta TuskowA

[b]gość, 17-06-14, 08:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 07:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 07:41 napisał(a):[/b]Bynajmniej pracuje jak człowiek i ma jakaś ludzka prace nie co ta TuskowAPo pierwsze bynajmniej to nie jest synonim przynajmniej. A poza tym Tuskowa to jest żona, córka jest Tuskówną. Nie rozumiem bólu dupy związanego z Kasią Tusk-ojciec jej pracy nie wymyślił, pieniędzy jej nie daje… Zazdrość, wszędzie zazdrość….[/quote]Przecież Kasia pracowała kiedyś w sklepie odzieżowym z ciuchami, bardziej to “ludzkie”niż praca przy serialu.[/quote]Ja jako nastolatka sprzedawałam w wakacje lody (jakkolwiek dziwnie to dzisiaj brzmi:P)), ale wolałabym, szczerze mówiąc, pracę przy serialu.[/quote]Widocznie córka prezydenta USA mogła więcej “woleć” niż córka premiera Polski 😉

I co z tego?

Super, ale mnie to obchodzi.

[b]gość, 17-06-14, 07:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-14, 07:41 napisał(a):[/b]Bynajmniej pracuje jak człowiek i ma jakaś ludzka prace nie co ta TuskowAPo pierwsze bynajmniej to nie jest synonim przynajmniej. A poza tym Tuskowa to jest żona, córka jest Tuskówną. Nie rozumiem bólu dupy związanego z Kasią Tusk-ojciec jej pracy nie wymyślił, pieniędzy jej nie daje… Zazdrość, wszędzie zazdrość….[/quote]Przecież Kasia pracowała kiedyś w sklepie odzieżowym z ciuchami, bardziej to “ludzkie”niż praca przy serialu.