Marcin Prokop: Nie rozdaję swojej twarzy na prawo i lewo
Od gwiazd wymaga się, by angażowały się w akcje charytatywne. Jednak w tej kwestii nie można przesadzić – tak uważa przyjaciel Doroty Wellman, Marcin Prokop. Prezenter w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle zapewnia, że angażuje się w akcje, które nie są medialnie nagłośnione i nie chwali się swoją działalnością dobroczynną.
Nie rozdaję swojej twarzy na prawo i lewo, bo uważam, że ona jest jak mydło i się zużywa. Gdybym był w każdej akcji charytatywnej, to mogłoby powstać wrażenie, że tu chodzi bardziej o mnie niż o cel – mówi.
Marcin dodaje, że w akcjach charytatywnych liczy się wiarygodność.
Kierowca rajdowy, który angażuje się w akcję bezpiecznej jazdy, a potem sam ma kłopot z policją i płaci mandaty, nie jest dla mnie wiarygodnym nośnikiem komunikatu, za którym staje – dodaje.
I za to kochamy Marcina!
#marcinprokop: Nie rozdaję swojej twarzy na prawo i lewo, bo uważam, że ona jest jak mydło i się zużywa.<3
Posted by Kozaczek.pl on 2 luty 2016




Ja go nie kocham.Nawet nie lubię.Kiedyś on i pani Welman byli najfajniejszą parą w ddtvn,a teraz mi obrzydliwość.On snuje pseudodowcipne i pseudointelektualne wywody,nie zwracając uwagi na gości,a ona mu w tym wtóruje rechocząc jak nastolatka… Nie zachowują się jak prowadzący,tylko jak gwiazdy.
Za to prowadzi każdy możliwy bankiet i imprezę dla prywatnych firm…
Wodzirej na integracjach zakładowych. Nie rozmienia się na drobne
Zaczyna mnie irytować w DDTVN, za wszelką cenę chce być zabawny i elokwentny. Za bardzo się stara, Wellman jest na luzie i widać łatwo jej przychodzi bycie zabawną, a on wiecznie spina dupę.
Trochę hipokryta … Albo może nawet nie trochę 🙂
jak to nie cały czas to robi w tv
Marcinku bardzo ale to bardzo cię lubię bo przypominasz mi Naszego Paczkowego przeuroczego Drągala-Ziomala:)
Błazen….. A wszędzie go pełno!!!!!!!!!